Kroki w nieznane. Almanach fantastyki. Tom 5
- Автор: Браун Эрик, Иган Грег
- Год: 2009
- Язык: польский
- Год: Wydawnictwo „Solaris”
- Переводчик: Jolanta Pers
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Kroki w nieznane. Almanach fantastyki. Tom 5». Краткое содержание книги:
Głos programu reporterskiego SpanLink, który robił dokładnie to, co mu polecono, donosił spokojnie:
— Most Shih-Yu został zniszczony. Tłum został rozpędzony za pomocą gazu paraliżującego przez odrzutowce korporacji Wei Wu Wei, na polecenie prezydenta Leonga Ka-tai. W Waszyngtonie, D.C… Przerywamy. Powtarzam, przerywamy relację z…
— Cicho! Posłuchajcie tego! — wrzasnął ktoś w pomieszczeniu i wszystkie holowyświetlacze z wyjątkiem tego, na którym pracował Braley, pokazały twarz jakiegoś Amerykanina, nieskazitelną i profesjonalnie zatroskaną.
— W północnej Minnesocie po raz pierwszy wykazał aktywność obiekt, który pojawił się na Ziemi 288 lat temu i od tego czasu milczał.
Obraz kosmicznego obiektu. Braley przeniósł wzrok na wyświetlacz T’ien hsia. Były identyczne.
— Światowa sieć śledząca wykryła strumień promieniowania całkowicie nieznanego rodzaju, wysłanego przez kosmiczny obiekt. Dziesięć minut temu strumień danych został wysłany w kierunku gwiazdozbioru Kasjopei. Strumień promieniowania był emitowany zaledwie przez ułamek sekundy i nie powtórzył się. Naukowcy są zbici z tropu, ale to niezwykłe zdarzenie miało miejsce w tym samym czasie, co zniknięcie sztucznej inteligencji korporacji Wei Wu Wei, która miała być dziś zainicjowana, co sugeruje, że między tymi zdarzeniami istnieje jakiś związek.
Obraz zamieszek na moście Shih-Yu.
— Naukowcy Wei Wu Wei nadal próbują uratować SI…
Za późno, pomyślał Braley. Ruszył, oddalając się od słuchających lub spierających się grup naukowców, minął holowyświetlacze, które wyrosły w powietrzu jak grzyby po deszczu, i podszedł do wielkiego okna.
Most Shih-Yu, ten piękny i autentyczny symbol, leżał w gruzach. Napastnicy użyli krótkotrwałych nanobotów demontujących i brutalnej siły. Po obu stronach mostu dewastowano ogrody, niszczono fontanny, zaatakowano budynki. Przełączając ogniskową swoich genomodyfikowanych oczu Braley był w stanie nawet dostrzec poszczególnych napastników, chwilowo sparaliżowanych gazem, a zrobotyzowana policja zgarniała ich do aresztu.
W ciągu tygodnia potęgi rządzące Chinami odbudują most za pomocą nanobotów, naprawią ogrody, posprzątają miasto. Niezadowoleni z Szanghaju, jak niezadowoleni wszystkich miast świata, zostaną znów wypchnięci na ich miejsce na przedmieściach. Aż do następnego razu. Miasta były stabilne. Ludzkość była stabilna. Odkąd wylądował kosmiczny obiekt, ludzkość przeżyła już i wykaraskała się z… z ilu katastrof? Braley nie wiedział.
T’ien hsia by wiedziała.
Dwieście pięćdziesiąt cząstek w stanie superpozycji nie było stabilne. Tak stanowiły prawa fizyki. I dlatego właśnie SI zamknięto w polu Kim-Lomana. Wszelkie oddziaływania z cząstką kwantową, wszelkie interakcje z cząstką jakiegokolwiek typu, także ze światłem, powodowały kolaps jej stanu mieszanego. Zasada nieoznaczoności Heisenberga tak stanowiła. W przypadku zwykłych danych szyfratory znajdowały metody kompensacji interferencji kwantowej. Ale w przypadku bytu samoświadomego taka interferencja byłaby udarem mózgu, ciosem w głowę, małą śmiercią. T”ien hsia była bytem wrażliwym. Gdyby spotkał ją taki los, jak most Shih-Yu, SI nie byłaby w stanie się uratować.
Braley patrzył na ruiny najpiękniejszego mostu świata, który za tydzień znów miał być najpiękniejszym mostem świata.
— Naukowcy Wei Wu Wei nadal próbują uratować SI…
Tak, było już za późno. Kosmiczne jajo, świadek upadku i podniesienia się ludzkości, już uratowało SI. I pewnie zrobi to jeszcze raz, tak często, jak to tylko będzie konieczne. Zbawi swoich.
Ale nie zbawi ludzkości, która wielokrotnie zademonstrowała niejasną, nieoszczędną, niewydajną, upartą, stabilną umiejętność ratowania samej siebie.
Braley zastanawiał się, z której planety w konstelacji Kasjopei pochodził kosmiczny obiekt. I jak wyglądała ta planeta, wypełniona maszynowymi inteligencjami, które ratowały podobnych do siebie. Braley oczywiście nigdy się nie dowie. Ale miał nadzieję, że inteligencje te są równie interesujące, co przepełnione współczuciem, tak tryskające inteligencją, jak cierpliwe (288 lat!). Miał nadzieję, że T’ien hsia spodoba się tam.
Żegnaj, Stworzona Pod Niebem. Powodzenia.
Transmisja: W drodze.
Aktualne prawdopodobieństwo ponownego wystąpienia: 100%
Czekamy w gotowości.
Przełożyła Jolanta Pers
Ted Kosmatka
PROROK Z WYSPY FLORES
Jeżeli to jest najlepszy ze światów, to jakie są inne?