Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 236 237 238 239 240 241 242 243 244 ... 508
Перейти на страницу:

zapanować. Uwielbiasz pławić się w swoim żalu i rozgoryczeniu, przeżywać

wszystko wciąż i wciąż od nowa, za każdym razem odczuwając jeszcze większy ból.

- To nieprawda! - krzyknął Harry, ponieważ miał wrażenie, jakby każde słowo

Snape'a trafiało prosto w jego duszę, obdzierając ją ze wszelkich osłon. Musiał się

zatrzymać, kiedy poczuł za plecami znajdującą się po drugiej stronie sali ścianę.

- Coś ci powiem, Potter... - Severus nie przestawał mówić i nie zatrzymał się. - Ty nie

potrafisz żyć bez tego bólu. Bez tego wszechogarniającego żalu, który ciągnie się za

tobą niczym cień. Zawsze go poszukujesz, a kiedy nadejdzie, owijasz się nim jak

kokonem i zamykasz na wszystko, przeżywając go każdym nerwem swojego ciała,

wydychając w każdym oddechu, w każdym wypowiedzianym słowie. - Severus był

już przy nim. Tak blisko, że niemal się dotykali. - Chciałbym jednak, abyś teraz, w tej

chwili, zapomniał o żalu. - Pochylił się nad nim, otaczając go swoim zapachem i

chowając w swym cieniu. - Chciałbym, żebyśmy byli tutaj sami, bez niego. Tylko ty i

ja.

Harry wpatrywał się w skupioną, ściągniętą twarz mężczyzny tak blisko swojej

własnej. Widział iskry w czarnych oczach. I zadrżał, kiedy poczuł, jak Severus łapie

jego dłoń i prowadzi ją ku swoim szatom. Jego palce dotknęły gorącego, gładkiego

ciała i Harry nabrał gwałtownie powietrza, kiedy zrozumiał, co to takiego. Zacisnął

rękę wokół na wpół twardej erekcji, czując napływającą do gardła gorycz.

- No dalej - usłyszał wibrujący szept tuż przy swoim uchu. Przełykając żółć, zaczął

powoli poruszać dłonią. Penis Snape'a twardniał coraz bardziej pod wpływem jego

dotyku, Harry czuł bijący od niego żar i krew, przepływającą ciągnącymi się wzdłuż

trzonu żyłkami. Pulsował i rósł w jego małej dłoni. Tak samo, jak rozprzestrzeniające

mu się w sercu rozgoryczenie.

Jego zielone oczy drżały, kiedy spojrzał w górę na znajdującą się kilka centymetrów

od jego własnej twarz Snape'a, ściągniętą teraz w wyrazie przyjemności i satysfakcji.

Napotkał wbite w siebie spojrzenie zmrużonych czarnych oczu, w którym tliło się

perfidne zadowolenie.

- Dlaczego taki jesteś? - zapytał nagle, a ton jego głosu zaskoczył nawet jego

samego. Nie było w nim żalu, raczej pustka i rezygnacja. - Dlaczego mnie tak

traktujesz? Ja... zrobiłbym dla ciebie wszystko i ty o tym wiesz. Więc dlaczego w

zamian zadajesz mi jedynie... krwawiące rany? - Severus jęknął i oparł się

przedramionami o ścianę po obu stronach głowy Harry'ego, napierając na niego i

wypychając biodra, jakby tym gestem chciał mu przekazać, aby robił to mocniej. -

Nikt nigdy nie będzie cię tak pragnął. Nikt nigdy nie będzie patrzył na ciebie w taki

sposób. Nie rozumiesz tego? - kontynuował Harry głosem ciężkim od goryczy. Nie

wiedział, dlaczego to mówi, nie potrafił przestać. Czuł się tak, jakby słowa same

wypływały mu przez usta. - Kiedy wczoraj potraktowałeś mnie jak pierwszego

lepszego ucznia... wiesz, jak się poczułem? Opowiedzieć ci o tym?

- Szybciej - wysapał Severus, wbijając w Harry'ego jeszcze gorętsze, jeszcze

intensywniejsze spojrzenie. Jakby słowa chłopaka jedynie podsycały jego

podniecenie.

Napletek rozgrzanego penisa mężczyzny przesuwał mu się pod palcami. Harry

przełknął ślinę przez piekące, wyschnięte gardło i zaczął szybciej poruszać dłonią.

Zagryzł na chwilę wargę, próbując zapanować nad osłabiającym dreszczem, który

przebiegł przez jego ciało. Członek Snape'a był już tak twardy, tak wypełniony

nabiegłą krwią, że z trudem mieścił się Harry'emu w dłoni.

Ciekawe, co w takim razie, powie na to...

Zacisnął zęby i wysunął swoją drugą, zabandażowaną dłoń, po czym położył ją na

lśniącej, zaczerwienionej główce.

Severus zagryzł wargę, a z jego ust wydobył się zduszony pomruk, kiedy Harry,

krzywiąc się nieznacznie z bólu, zaczął pieścić poranioną dłonią wilgotny czubek

drżącej coraz bardziej erekcji.

Sądząc po reakcji, Snape'owi chyba się to spodobało. Harry nie spodziewał się tego.

Nie wyobrażał sobie, aby można było odczuwać aż taką przyjemność bezpośrednio z

czyjegoś cierpienia. Ale to był Severus. Wyglądało na to, że wcale mu to nie

przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Wydawał się to lubić. Wydawał się czerpać z tego

wręcz sadystyczną przyjemność.

Harry zagryzł wargę, z trudem powstrzymując toczącą mu się przez przełyk falę

goryczy.

- A może chcesz posłuchać o czymś innym? - zapytał cichym, chrapliwym głosem,

przełykając suchy szloch, który drapał go w gardle. - Opowiedzieć ci o tym, jak

rozwaliłem posąg, a jego odłamki poraniły mi całą twarz, ale ja w ogóle tego nie

poczułem, ponieważ ból był tak silny, że całkowicie zagłuszył fizyczne cierpienie?

Opowiedzieć ci? - Ścisnął mocniej pulsującą, promieniującą żarem erekcję. Z ust

mężczyzny wyrwał się udręczony pomruk:

- Potter...

- A może ty mi opowiesz, jakie to uczucie, kiedy mnie tak traktujesz? - kontynuował

Harry, obciągając jeszcze szybciej i lekko rozmazanym wzrokiem obserwując grymas

nieopisanej rozkoszy na twarzy Severusa. - Jak bawi cię zadawanie mi ciosów i

patrzenie, jak zwijam się z bólu? Jak wielką odczuwasz satysfakcję, kiedy mnie

upokarzasz i obserwujesz mój upadek? Może opowiesz mi o tym, jak uwielbiasz

mnie ranić?

Po tych słowach z ust Snape'a wyrwał się rozdzierający jęk. Jego penis zadrżał w

dłoni Harry'ego i wystrzelił strugami lepkiej, białej cieczy, która osiadła na szacie

chłopca. Harry obserwował, jak powieki mężczyzny przymykają się, brwi ściągają, a

twarz wygładza dzięki przepływającej przez całe ciało fali przyjemności. Severus

zacisnął zęby i niemal wgniótł Harry'ego w ścianę, napierając na owinięte wokół

swojej erekcji dłonie chłopaka, jakby chciał to odczuć jeszcze dogłębniej, jeszcze

intensywniej. Drżał przez kilka chwil, poddając się całkowicie temu

obezwładniającemu orgazmowi, po czym otworzył oczy i skupił swój

rozgorączkowany wzrok na Harrym. Uniósł dłoń i łagodnie dotknął jego policzka.

Harry zesztywniał. Chciał cofnąć głowę, ale nie miał gdzie, ponieważ był całkowicie

przyciśnięty do ściany. Ale nawet pomimo otaczającego go zapachu Severusa,

pomimo chłodu tego wysokiego przylegającego do niego ciała i gorącego,

wydającego z siebie ostatnie pulsujące podrygi penisa, który nadal trzymał w

dłoniach... czuł pustkę. Zimną pustkę.

- Potter... - Głos Severusa dotarł do niego jak zza szyby. Harry słyszał jedynie szum

w uszach, miał zawroty głowy. Wszystko było nie tak. Absolutnie nie tak.

- Czy mogę teraz zostać sam? - wyszeptał cicho, odwracając głowę w bok. - Jestem

zajęty. Muszę...

Nie zdołał jednak dokończyć, ponieważ silne dłonie mężczyzny złapały go za

nadgarstki i przycisnęły je do ściany nad głową, a odziane w czerń kolano wsunęło

się brutalnie pomiędzy jego uda i wbiło w krocze. Harry skrzywił się i jęknął.

Spróbował uwolnić ręce, ale nie miał szans. Severus był zbyt silny. Z opętańczym,

niemal bolesnym pragnieniem widocznym na twarzy, zaczął pocierać kolanem o jego

jądra i uwięzionego w spodniach penisa.

- Przestań - jęknął Harry, stając na palcach i próbując uciec od tego mocnego, zbyt

mocnego dotyku. - Nie mam na to ochoty.

1 ... 236 237 238 239 240 241 242 243 244 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)