Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wielobarwny kraj [The Many-Colored Land - pl]
Wielobarwny kraj [The Many-Colored Land - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wielobarwny kraj [The Many-Colored Land - pl]

Электронная книга - «Wielobarwny kraj [The Many-Colored Land - pl]». Краткое содержание книги:

Środowisko Galaktyczne XXI wieku, zamieszkiwane przez uporządkowane i pokojowe międzygwiezdne społeczeństwo, nie było stosownym miejscem dla nieuleczalnych awanturników, ukrytych psychotyków czy bezwzględnych oszustów. Tak więc gdy na Ziemi odkryto jednokierunkowy tunel czasowy prowadzący w przeszłość odległą o sześć milionów lat, niedostosowani społecznie — zgłodniali przygód, romantyki nieznanego ludzie — zapragnęli życia wolnego od dławiących praw Środowiska. Każdy z nich poszukiwał szczęścia takiego, jakie sobie wyobrażał. Ale kto mógłby przewidzieć, co ich tam czeka
1 ... 80 81 82 83 84 85 86 87 88 ... 116
Перейти на страницу:

— Tak jest — potwierdziła Madame uroczyście.

— Obecny tu Kapitan Ryszard był właścicielem statków kosmicznych. Będzie potrafił pilotować jeden z lataczy, o których mowa w waszych legendach, jeśli żywioły nie zniszczyły wszystkich. Marta i Stefanko mają wiedzę techniczną, która pozwoli nam uruchomić zarówno latacz, jak i Włócznię. Wódz Burkę i Felicja będą nas bronili przed naturalnymi niebezpieczeństwami podczas wędrówki. Ja zaś użyję mych metafunkcji dla pomieszania szyków nieprzyjaznym przedstawicielom twojej rasy, jak również tym z Tanów, którzy by ośmielili się nas ścigać. Profesor Klaudiusz zaprowadzi nas do krateru, jeśli tylko dotrzemy bezpiecznie do rzeki. Jeśli natomiast idzie o powodzenie… — uśmiechnęła się lodowato — … ta rzez pozostaje w rękach le bon Dieu, n ’est pas?

Yeochee popatrzył na nią groźnie.

— Czemu nie mówisz po angielsku jak zwykła ludzka istota? Czy nie dosyć mam z tobą kłopotów? Ach… przyznaję, że plan wydaje się dobry. Ale to samo dotyczyło pomysłu wykopania tunelu pod murami Finiah i wysadzenia ich tym cholernym materiałem wybuchowym, który twoi ludzie ugotowali z guana. Niestety, w ostatniej chwili Velteyn wpuścił Ren do podkopów! Stu osiemdziesięciu trzech walecznych Firvulagow pływających w zupie z ptasiego łajna, by ocalić życie!

— Tym razem będzie inaczej, Monseigneur.

Yeochee skinął na kamerdynera.

— Przynieś mi najlepszego piwa. I każ, by nowy człowiek-kucharz, Mariposa, ten z nosem, upiekł jeden z tych otwartych placków z topionym serem górskich kozic, sosem pomidorowym i świeżą kiełbasą.

Kamerdyner skłonił się i wybiegł.

— Mamy więc twe zezwolenie, aby kontynuować wyprawę natychmiast? — spytała Madame.

— Ach tak, tak — warknął rozdrażniony król. — Otulił się szczelniej złotym szlafrokiem. — A ściślej, rozkazujemy. A teraz żegnam… Fitharn, ty zostaniesz. Mam coś z tobą do omówienia.

Gwardziści, którzy podczas audiencji stali nieruchomo w zbrojach z czarnego szkła, stuknęli tylcami krótkich lanc w podłogę i zamierzali wyprowadzić ludzi. Ale najmniejsza z kobiet, ta z chmurą jasnych włosów, niewiele wyższa od kobiet Firvulagow, miała czelność zawołać:

— Wasza Wysokość! Jeszcze słówko!

— No dobrze. — Król westchnął. — Wiem, kim ty jesteś. Przypuszczam, że nadal uważasz, iż powinniśmy ci dać złoty naszyjnik.

— I to szybko! — Felicja wpatrzyła się w niego wzrokiem jeszcze przenikliwszym niż Madame. — Ze złotą obręczą mogę zapewnić wyprawie powodzenie.

Król raczył się uśmiechnąć w sposób, który uważał za łaskawy.

— Wiem wszystko o twoich niezwykłych zdolnościach. Zostaniesz nagrodzona tym, czego pożądasz, we właściwym czasie. Ale nie teraz! Najpierw pomóż swym przyjaciołom zdobyć Włócznię i latacz. Jeśli się zdarzy, że znajdziesz przy kraterze naszyjnik Lugonna, weź go! Jeśli nie, zobaczymy, co się da zrobić, gdy wrócisz. Towar na stół, a wtedy porozmawiamy o prezentach. — Machnął ręką na pożegnanie i gwardziści wyprowadzili ludzi.

— Czy już poszli? — szepnął Yeochee i zeskoczył z podium, by zajrzeć w ciemności.

— Poszli, królu — potwierdził Fitharn. Usiadł na brzegu królewskiego podwyższenia, ściągnął but i wyrzucił z niego kamyczek. — Ach ty mały sukinsynu!

— Okazuj więcej szacunku — warknął Yeochee.

— Mówiłem do kamyka w mym bucie, Przerażający… No i co? Jak myślisz?

— Ryzykowne, ryzykowne. — Król chodził tam i z powrotem po sali; ręce miał założone z tyłu. — Gdybyśmy tylko mogli sobie poradzić bez tych piekielnych pośredników! Gdybyśmy umieli to zrobić na własny rachunek!

Fitharn rzekł:

— Podli obrożowcy muszą często myśleć tak samo. I oni też są niebezpiecznie uzależnieni od ludzkości. Ale my nie mamy wyboru, Przerażający. Ludzie są sprytniejsi od nas, a w pewnych sprawach także silniejsi. Czy po tak długim czasie moglibyśmy się pokusić o uruchomienie latacza? Albo przywrócić działanie Włóczni? Mieliśmy czterdzieści lat na rozmyślanie, jak pobić Wroga… i wszystko, co potrafiliśmy, to płakać nad rozlanym mlekiem. Nie lubię tej strasznej Guderian bardziej niż ty, królu. Ale to przepotężna istota. Chcesz, czy nie chcesz, nie ma wyboru: ona może nam pomóc.

— Przecież nie należy ufać ludziom! — zawył Yeochee. — Czy odczułeś to uderzenie nienawiści ze strony Felicji, gdy mówiła „bardzo proszę”? Dać takiej złotą obręcz… Wolałbym zawracać płynącą lawę moją królewską pałką!

— Felicję potrafimy kontrolować. Pallol i Sharn-Mes przemyśleli to. Nawet jeśli znajdzie naszyjnik przy Grobie Statku, nie nauczy się go używać z dnia na dzień. Przylecą tu natychmiast, a Felicja dostanie hopla, by zaraz zaatakować Finiah. Zaopiekują się nią nasze Bojowe Dziwożony…

— Na cycki Te! — zaklął świętokradczo król.

— … Ayfa zaś czy Skathe mogą z nią skończyć przy najmniejszej oznace zdrady. Jeśli natomiast Felicja przeżyje atak na Finiah, możemy się jej pozbyć w inny sposób: wyślemy ją na południe do Bitwy. I to się będzie doskonale zgadzało z drugim etapem znakomitego planu Guderianowej. Nie martw się, królu. Możemy wykorzystać Felicję i pozostałych dla własnej korzyści… A potem Sharn i Pallol należycie wykombinują bohaterską śmierć dla naszych szlachetnych ludzkich sprzymierzeńców. Jeśli rozegramy to właściwie, Firvulagowie mogą na zakończenie mieć równocześnie Włócznię i Miecz… i wziąć górę zarówno nad obrożowymi Tanami, jak i Motłochem! A wtedy będziesz się — nazywał Niekwestionowanym Władcą Całego Znanego Świata, i to będzie prawda. Yeochee obdarzył go straszliwym spojrzeniem.

— Poczekaj tylko, aż przyjdzie twoja kolej znalezienia się na królewskim tronie! Zobaczymy wtedy, jak dobrze…

Z korytarza wyskoczył kamerdyner; niósł wielką parującą tacę i szklany dzban z brązowym płynem.

— Gotowe, o Przerażający! Gorące-gorące-gorące! I nie ze zwykłą kiełbasą z salamander! Zupełnie nowy rodzaj! Kucharz Mariposa powiedział, że zagotuje ci się od tego w jajach!

Yeochee pochylił się nad tacą i zaczął się delektować aromatem wypieku w kształcie koła, który był pocięty na kliny; z każdego ściekał warstwami smakowity biały i czerwony krem.

— Z przeproszeniem, królu — zaryzykował pytanie Fitharn — co to, u diabła, takiego?

Król wziął tacę oraz dzban piwa i podreptał zadowolony w stronę kryształowej groty.

— Specjalność pewnej Seniory Mariposy de Sanchez, później Plantacji Krelix, a poprzednio pizzerii Chichen-Itza w Merida w Meksyku… A teraz odejdź, Fitharn. Idź z tym przeklętym Motłochem i pilnuj ich.

— Jak rozkażesz, o Przerażający.

I wreszcie w wielkiej jaskini zapanowała znowu cisza. Yeochee wsunął głowę i rozejrzał się w grocie geody. Świece się dopalały, a dwoje fascynujących oczu patrzyło na niego ze stosu ciemnych futer.

— Ju-huuu! — zaśpiewał. — Czas na przysmaczki!

Lulo zbliżała się już do niego podskakując w najbardziej czarujący sposób.

— Grrum! Mniamniamniam! — odezwała się.

Yeochee zaskrzeczał rozkosznie:

— Zostaw! Pozwól mi najpierw to postawić, zwariowany sukkubie! Ach, zakochasz się w tym daniu. Uwielbiam je. Coś całkiem nowego: ser pół na pół z aksolotlem!

3

— Jednorożec! Jednorożec! Jednorożec!

1 ... 80 81 82 83 84 85 86 87 88 ... 116
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)