Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Ucieczka z Festung Breslau
Ucieczka z Festung Breslau - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ucieczka z Festung Breslau

Электронная книга - «Ucieczka z Festung Breslau». Краткое содержание книги:

Wrocław, ostatnie miesiące wojny. Oficer Abwehry, Dieter Schielke, przydzielony zostaje do śledztwa, mającego wyjaśnić okoliczności śmierci osób, przygotowujących do wywozu dzieła sztuki. Pomaga mu w tym urocza archiwistka i tajemniczy The Holmes. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że nikt nie jest tym, za kogo się podaje...
1 ... 74 75 76 77 78 79 80 81 82 ... 101
Перейти на страницу:

-Więc co się stało?

-Doszedłeś za blisko czegoś. Prawie dotknąłeś ich tajemnicy. Więc najpierw cię ostrzegli, zabijając Nadię. A potem... sam wiesz. Strzał w plecy.

-I ona brała w tym udział!

-Człowieku, ty przejrzyj wreszcie na oczy! Uratowała cię, bo ten człowiek od remingtona był snajperem! Celem ostatniego strzału była twoja głowa!

-Jak to pogodzić ze zdradą?

Holmes tylko westchnął. Siedział przez chwilę znieruchomiały. Niczym sfrustrowany nauczyciel przed tępym uczniem. Odpowiedział pytaniem:

-Wtedy gdy czytałeś list i sięgałeś do kabury... Kogo chciałeś zabić? Ją czy siebie?

-Nie wiem.

-Aha, już rozumiem. Kochasz ją do szaleństwa, więc dla ciebie to podwójna zdrada.

-Jak zwał, tak zwal.

Holmes machnął ręką.

-A nie widzisz, jełopie, że ona też cię kocha? I to taką miłością, że nawet ja wam zazdroszczę.

-Obłudna miłość Judasza.

-Kretyn.

-Mnie kocha? Naprawdę?

-Ejże, jak Boga kocham, kliniczny kretyn. W dodatku ślepy- Ostatnie zdanie powiedział trochę za głośno, nawet jak na hałas panujący w ciasnym wnętrzu. Dwóch siedzących najbliżej żołnierzy spojrzało na nich dyskretnie, ale z pewnym zdziwieniem. Na szczęście Watson wybawił ich z kłopotu, parkując tuż pod bunkrem na WeiBenburger Strasse. Kiedy wyszli na zewnątrz, mogli rozmawiać dalej. A Holmes nie zamierza! tym razem popuścić.

-Czy nie rozumiesz, idioto, że gdyby ona była przeciwko tobie, to po cholerę byłby tamtym ludziom snajper? Przyłożyłaby ci szóstkę do potylicy i do widzenia.

-To czemu nie zrobiła tego na samym początku?

-Zaraz zwariuję.

-Bo co?

-Bo wtedy nie wiedzieliby, jak rozwija się śledztwo w ich sprawie. Gdzieś, żeby określić to w czasie, może w momencie zabójstwa Nadii, jej mocodawcy zorientowali się, że Rita zawodzi. I stąd ten strzał do ciebie.

Schielke chciał o coś spytać, ale przerwał mu Heini.

-Panie kapitanie, mogę zameldować?

-Co z Ritą?

-Nie ma tu już pani Menzel. Zabrali ją.

-Kto? - Schielke poczuł, że coś dusi go w gardle.

-Powiedzieli mi, że wysocy oficerowie. Ale... - Chłopak opuścił wzrok.

-Ale co?

-Rozmawiałem z pielęgniarzem i chorymi obok. To było dwóch po cywilnemu. Pokazali jakiś strasznie ważny papier, który postawił wszystkich na baczność. No i poszli we trójkę.

-Chryste. Nie wyrywała się? Nie krzyczała?

Chłopak nie chciał podnieść głowy.

-Znała ich, prawda? - wtrącił Holmes. - I to dobrze.

-Tak, proszę pana. Po zgodzie poszła, nie z przymusu. Nie była przejęta ani zdenerwowana.

Zapadła cisza. Schielke spojrzał na Holmesa, który nie skomentował informacji Heiniego.

Nic tu nie wystoimy. Zwiewamy dalej.

W samej twierdzy właściwie nie było już gdzie uciekać. Centrum wraz z zatłoczonymi piwnicami było miejscem mało przydatnym z dwóch powodów. Po pierwsze, z powodu bliskości dowództwa, wszelkich władz i opartego na ciągłym terrorze porządku. Po drugie, nikt nie miał pojęcia, czy Rosjanie nie fundną sobie triumfalnego szturmu, by uczcić śmierć Hitlera, i nie zatopią wszystkiego w morzu ognia. Pozostawało Carlowitz, gdzie jednak za długo się już kręcili oraz Bischofswalde wraz z Zimpel. Ciągle jeszcze nietknięte pożogą ogrodowo-willowe dzielnice, które jednak miały tę wadę, że trudno było się tam ukryć. Oczywiście mieli swoje papiery, które potwierdzały, że są grupą specjalną Abwehry. Sprawdzały się w ogniu walki, ale teraz, przed spodziewanym ostatnim szturmem albo kapitulacją, ich wartość spadała. Poza tym dowództwo mogło ich szukać, a każdy gorliwy, wyższy rangą oficer mógł sprawdzić wnikliwie, co akurat w tej chwili tu robi Abwehra. Schielke przygotował dokumenty na wszelkie okazje, ale jeśli ktoś od góry zarządził konsolidację jednostek tyłowych, mogło być ciężko. Jeszcze się na dobre nie zaczął okres przejściowy, a już zdążyli zobaczyć wielu powieszonych na słupach dezerterów, którzy trochę zbyt szybko włożyli cywilne ubrania.

Pierwsze starcie mieli przy lotnisku na Scheitniger Stern. Był to ściśle chroniony teren wojskowy. Nie wiadomo, co chronili, bo chyba nie wraki dwóch olbrzymich rozbitych szybowców transportowych, ale dowodzący oficer chciał wyjaśniać sprawę ich przybycia prawdopodobnie w samym Berlinie. Zaczynało już obowiązywać prawo pięści. Oficera powstrzymało jedynie okrążenie przez ludzi w panterkach, którzy zeskoczyli z samochodu pancernego z wycelowanymi automatami. Żołnierze Schielkego chcieli żyć i dobrze wykoncypowali, co mają robić. Niestety zamiast pojechać krótką drogą na wprost, musieli wykonać głęboki objazd przez Wilhelmsruher Strasse i Adolf Hitler Strasse, żeby dotrzeć do stadionu olimpijskiego. Na miejscu okazało się, że Bischofswalde nie przypomina Carlowitz. W piwnicach niektórych domów gnieździli się ludzie ewakuowani z bombardowanych dzielnic, szczególnie w okolicach kościołów. Bliskość Friesenwiese, które miało być kolejnym niedokończonym lotniskiem, sprawiała, że wokół kręciło się mnóstwo wojska, bo wciąż w okolicach stadionu spodziewano się zrzutów. Tuż obok był obóz dla przymusowych robotników rojący się od wart i patroli, a w Scheitniger Park ciągle kopano groby. Trudno było się gdzieś przykleić, żeby nie zwracać niczyjej uwagi. Niestety obóz był podstawą ich planu przetrwania, więc nie mogli się za bardzo od niego oddalać.

Przycupnęli w samym parku. Nie mieli nawet koców, ale na szczęście noc była ciepła.

-Ciekawe, jak długo zdołamy tu przetrwać - mruknął Schielke, kiedy Holmes rozlewał ostatnią kawę z termosu.

-Cholera wie, jak długo będziemy musieli.

-Znając tych fanatyków z NSDAP, to może być i rok.

-Bez dostaw z powietrza? Nawet nie miesiąc. Bardziej mnie martwią te oficerskie kurwy ze zbrodniami na sumieniu, które, żeby przedłużyć swoje życie o kilka dni, będą wzywać do oporu.

-Wszystko i tak zależy od komendanta. Ale Niehoff to fanatyk i służbista.

-A jakiej służbie teraz podlega?

-Daj spokój. Okręt tonie, ale ciągle mianuje się nowych kapitanów, bosmanów i, co gorsza, chętnych nie brakuje.

-Paranoja - wtrącił się Watson. - A na generalny szturm Rosjan nie ma już co liczyć. Wolą wziąć twierdzę głodem.

-Spokojnie - powiedział Holmes. - Za dnia splądruje się trochę domów. Znajdziemy koce i coś do żarcia...

-... i paru gestapowców chętnych do zabawy w katów.

-Damy radę. Byle nikt nie spanikował.

Słowa o walce do ostatniej chwili okazały się prorocze. Następnego dnia ogłoszono wiadomość o śmierci Hitlera, ale też przedstawiono listę „nowych kapitanów z awansu”, którzy stanęli u steru tonącej Rzeszy. Chętnych istotnie nie brakowało. Twierdza aż drżała od pogłosek. Według jednych Schórner miał ruszyć z Czech i oswobodzić Breslau. Według innych - zbierano wszystkie siły do ataku w celu utworzenia korytarza, którym nawet ludność cywilna będzie mogła przedostać się pod opiekę Grupy Armii Środek. Rozkazy były sprzeczne. Wzywały albo do koncentrowania się w pobliżu południowej linii frontu w celu wzięcia udziału w wyrąbywaniu korytarza, albo przeciwnie, do pozostawania na miejscu w celu umocnienia pozycji obronnych. Winnymi niewykonania rozkazów zajmowały się sądy doraźnie. Trzeba było mieć dużo szczęścia, żeby zgadnąć, za wykonanie którego rozkazu mogą powiesić, a za którego nie. Spekulacje wśród cywilów doprowadziły do wniosku, że nie rozkaz jest ważny, tylko opcja, ku której skłania się w danej chwili doraźny sędzia, a konkretnie jego humor.

1 ... 74 75 76 77 78 79 80 81 82 ... 101
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)