Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Vaterland [Fatherland - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Vaterland [Fatherland - pl]

Электронная книга - «Vaterland [Fatherland - pl]». Краткое содержание книги:

Jest rok 1964. Nazistowskie Niemcy triumfują w Europie oraz Azji i przygotowują się do obchodów 75 urodzin Hitlera. Prezydent USA J.F.Kennedy ma przybyć z oficjalną wizytą do Rzeszy, aby przywrócić stosunki dyplomatyczne miedzy krajami. Wtedy uwagę władz przykuwa seria tajemniczych morderstw. Wszystkie ofiary łączy udział w planie eksterminacji Żydów i Słowian. Śledztwo rozpoczynają agencji niemieckiego wywiadu, szpiedzy i amerykańska dziennikarka. Rozwiązanie okaże się bardziej zaskakujące, niż ktokolwiek przypuszcza.
1 ... 66 67 68 69 70 71 72 73 74 ... 86
Перейти на страницу:

— Sturmbannführer March, co za radość! Co za radość! Po cywilnemu!

— Dzień dobry, Herr Brecker. Mam prośbę. Muszę wynająć pokój.

Hotelarz podniósł zmartwiony ręce.

— To niemożliwe. Nawet dla tak szanowanego klienta jak pan.

— Niech pan nie odmawia, Herr Brecker. Wystarczy pokoik na poddaszu, jakiś składzik. Odda pan Reichskriminalpolizei olbrzymią przysługę…

Stare oczy dyrektora zlustrowały jego bagaż i zatrzymały się na Charlie. Pojawił się w nich błysk zrozumienia.

— A to jest zapewne Frau March…?

— Niestety nie. — March wziął Breckera pod ramię i odprowadził w kąt sali, gdzie obserwował ich podejrzliwym wzrokiem starszy recepcjonista. — Ta młoda osoba jest w posiadaniu bardzo ważnych informacji, ale pragniemy ją przesłuchać… jak mam to wyrazić?

— W zacisznym entourage’u.

— Dokładnie! — March wyjął to, co zostało mu z oszczędności całego życia, i zaczął odwijać banknoty. — Za zapewnienie tego „zacisznego entourage’u” Kriminalpolizei pragnie pana oczywiście sowicie wynagrodzić.

— Rozumiem. — Hotelarz spojrzał na pieniądze i oblizał językiem wargi. — A ponieważ cała sprawa otoczona jest najściślejszą tajemnicą, z pewnością będzie pan wolał, abyśmy ominęli pewne formalności. Na przykład wpis do księgi.

March przestał liczyć, wepchnął cały rulon banknotów w spocone ręce dyrektora i zacisnął na nim jego palce.

W zamian za doprowadzenie się do bankructwa Xavier dostał położony na poddaszu pokoik pomywaczki, do którego wchodziło się po rozklekotanych schodach z trzeciego piętra. W ciągu pięciu minut, które spędzili w recepcji, wyproszono dziewczynę z jej klitki i położono świeżą pościel na łóżko. March odrzucił składane kilkakrotnie przez pana Breckera oferty własnoręcznego zaniesienia ich bagażu, ignorując również lubieżne spojrzenia, którymi stary satyr obdarzał Charlie. Poprosił jednak o dostarczenie im na górę chleba, sera, szynki, owoców i dzbanka czarnej kawy, co dyrektor zobowiązał się uczynić osobiście. Xavier kazał mu zostawić tacę na korytarzu.

— To nie jest Adlon — powiedział, kiedy zostali sami. W małym pokoiku nie było czym oddychać. Wydawało się, że całe hotelowe ciepło zgromadziło się za kaflami, którymi wyłożone były ściany.

March wdrapał się na krzesło, otworzył na oścież lufcik i zeskoczył w chmurze kurzu na podłogę.

— Kto mówił coś o Adlonie? — zapytała, obejmując go ramionami i całując mocno w usta.

Dyrektor zostawił tacę, tak jak się umówili, przed drzwiami. Wspinaczka po schodach prawie go wykończyła. Xavier przysłuchiwał się przez grube na trzy centymetry drewniane drzwi jego chrapliwemu oddechowi, a potem oddalającym się krokom. Odczekał jeszcze trochę, żeby upewnić się, że stary zszedł na dół, i dopiero wtedy zabrał tacę i postawił ją na odrapanej toaletce. Ponieważ w drzwiach nie było zamka, podstawił pod klamkę krzesło.

Położył torbę Luthera na twardym drewnianym łóżku i wyjął z kieszeni scyzoryk.

Zamek został tak zaprojektowany, żeby oprzeć się i tej próbie. Poddał się dopiero po pięciu minutach kręcenia i podważania, podczas których złamało się małe ostrze scyzoryka. March otworzył torbę.

Znowu owionął go zapach papieru — stęchły odór długo zamkniętej szafki albo szuflady biurka, zmieszany z wonią oleju do maszyn. I coś jeszcze: zapach środków antyseptycznych i lekarstw.

Charlie stała przy jego ramieniu. Czuł na policzku jej ciepły oddech.

— Nie mów mi. Torba jest pusta.

— Nie, nie jest pusta. Jest pełna.

Wyjął z kieszeni chusteczkę i wytarł spocone dłonie. A potem odwrócił torbę do góry dnem i wytrząsnął na kołdrę jej zawartość.

4

OŚWIADCZENIE ZŁOŻONE POD PRZYSIĘGĄ PRZEZ WILHELMA STUCKARTA, SEKRETARZA STANU W MINISTERSTWIE SPRAW WEWNĘTRZNYCH

[4 strony maszynopisu]

W dniu 21 grudnia 1941 doradca ministra spraw wewnętrznych do spraw żydowskich, doktor Bernhard Losener, poprosił mnie o pilne spotkanie w cztery oczy. Doktor Losener pojawił się w moim domu w stanie najwyższego wzburzenia. Poinformował mnie, że jego podwładny, zastępca doradcy do spraw rasowych, doktor Werner Feldscher, dowiedział się z „całkowicie wiarygodnego źródła, od przyjaciela”, że w Polsce zostało straconych tysiąc ewakuowanych ostatnio z Berlina Żydów. Dodał także, że oburzenie, które wywołał w nim ten fakt, uniemożliwia mu dalszą pracę w ministerstwie i prosi w związku z tym o powierzenie mu innych obowiązków. Odparłem, że postaram się wyjaśnić całą sprawę.

Następnego dnia spotkałem się na własną prośbę z Obergruppenführerem Reinhardem Heydrichem w jego gabinecie przy Prinz-Albrecht Strasse. Obergruppenführer potwierdził prawdziwość informacji doktora Feldschera i polecił mi ujawnić jej źródło. Podobne przecieki, powiedział, nie mogą być tolerowane. Po odprawieniu adiutanta oświadczył, że chce ze mną porozmawiać w cztery oczy.

Poinformował mnie, że w lipcu został wezwany do kwatery głównej Führera w Prusach Wschodnich. Führer oświadczył mu szczerze, że postanowił raz na zawsze rozwiązać problem żydowski. Nadeszła właściwa godzina. Nie może w tym względzie polegać na swoich następcach, którzy nie będą prawdopodobnie posiadać niezbędnej siły woli i potencjału militarnego, którym on dzisiaj dysponuje. Nie boi się konsekwencji. Ludzie świętują dzisiaj rocznicę Rewolucji Francuskiej, ale czy ktoś pamięta o poległych wtedy tysiącach niewinnych ludzi? Czas rewolucji rządzi się własnymi prawami. Kiedy Niemcy wygrają wojnę, nikt nie będzie nas pytał, jak to zrobiliśmy. Jeśli natomiast ulegną w śmiertelnej walce, zniszczeni zostaną przynajmniej ci, którzy obiecywali sobie korzyści z upadku Narodowego Socjalizmu. Konieczne jest wyeliminowanie raz na zawsze biologicznej bazy judaizmu. W przeciwnym razie problem odnowi się, stając się plagą dla przyszłych pokoleń. Tego uczy nas historia.

Obergruppenführer oświadczył następnie, że wszelkie pełnomocnictwa niezbędne do realizacji tego rozkazu Führera zostały mu przyznane przez Reichsmarschalla Göringa w dniu 31.07.41. Sprawy te zostaną przedyskutowane podczas zbliżającej się międzyministerialnej konferencji. Tymczasem zaś zobowiązał mnie, abym używając wszelkich uznanych przeze mnie za niezbędne środków dowiedział się, kim był informator doktora Feldschera. Sprawa ta, dodał, ma olbrzymie znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

W odpowiedzi stwierdziłem, że ze względu na olbrzymią wagę omawianych problemów, z prawniczego punktu widzenia, lepiej byłoby mieć rozkaz Führera na piśmie. Obergruppenführer odparł, że uzyskanie go jest ze względów politycznych niemożliwe. Jeśli jednak mam jakieś zastrzeżenia, powinienem osobiście przedyskutować je z Führerem. Następnie zakończył spotkanie, stwierdzając żartem, że ja jestem głównym autorem obowiązujących w Rzeszy praw, a on jest jej głównym policjantem, przeto nie powinniśmy się zanadto przejmować kwestiami legalizmu.

Przysięgam niniejszym, że powyższy zapis rozmowy oparty jest na sporządzonych przeze mnie tego samego wieczoru notatkach i odpowiada ściśle prawdzie.

PODPISANO: Wilhelm Stuckart (adwokat)

DATA: 4 lipca 1942

ZA ZGODNOŚĆ: Josef Buhler (adwokat)

1 ... 66 67 68 69 70 71 72 73 74 ... 86
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)