Pierwsze uderzenie [Gust Front - pl]
- Автор: Ринго Джон
- Год: 2004
- Язык: польский
- Год: ISA
- ISBN: 83-88916-73-4
- Переводчик: Przemyslaw Bielinski
- Жанр: Боевая фантастика
Электронная книга - «Pierwsze uderzenie [Gust Front - pl]». Краткое содержание книги:
Wybraliśmy walkę.
— Przemowa! Przemowa! — krzyknął znany dowcipniś z końca sali.
— Prze-mo-wa, prze-mo-wa!
— Dobra! Dobra! — powiedziała kobieta o lekko posiwiałych włosach i podeszła do szczytu stołu. Na jej granatowym, obwieszonym odznaczeniami stroju widniała przypięta nad lewą piersią plakietka z nazwiskiem Wilson. Jedna strona jej twarzy i dłoń nosiły ślady przeszczepionej po oparzeniach skóry. Elektryzującego spojrzenia jej błękitnych oczu nie przyćmiły ani jednak ani wiek, ani troski.
Rozejrzała się po tłumie młodych twarzy i nagle roześmiała się.
— Opowiem wam — zajęczała starczym głosem, grożąc im palcem i mlaskając gumą do żucia — o starych, dobrych czasach — mlask, mlask — kiedy musieliśmy nosić wodę z rzeki…
Na dźwięk słów słyszanych już z tysiąc razy grupa strażaków i policjantów zaniosła się gromkim śmiechem.
— A teraz poważnie — ciągnęła już normalnym głosem. — Chcę powiedzieć, że ostatnie trzydzieści lat przeżyłam pełną parą. Nie wiem, w jaki sposób ludzie, którzy nie lubią swojej pracy, w ogóle mogą rano wstawać z łóżka. Każdego dnia budzę się i zrywam jeszcze bardziej gotowa do pracy, niż poprzedniego.
Dyplomatycznie nie wspomniała, że praca zniszczyła jej dwa małżeństwa i pozbawiła kontaktu z dziećmi. Wszystko miało swoje dobre i złe strony, a ona godziła się ze swoim losem.
— To właśnie dzięki wam, poprzedniemu i, mam nadzieję, także następnemu pokoleniu, ten zawód jest tak wyjątkowy. Dzięki wam i dzięki możliwości robienia czegoś dobrego każdego dnia. Jeśli można spędzić dzień lepiej, niż ratując komuś życie — czy to walcząc z ogniem, czy z przestępczością — mnie nic na ten temat nie wiadomo. Pewnego dnia, już niedługo, jak przypuszczam, nie będę mogła wspinać się po drabinie, nosić butli ani trzymać węża. To, co po sobie pozostawię, jest właśnie tu, w tym pokoju. — Wśród zebranych rozległy się chlipnięcia, więc kobieta postanowiła skończyć wystąpienie, zanim zrobi się zbyt sentymentalnie.
— Chciałabym, żebyście myśleli o tym każdego dnia. Nie ma nic ważniejszego niż ratowanie ludzkiego życia, i cokolwiek musielibyście zrobić, czy to w ogniu, czy wśród eksplozji, jest tego warte.
Nic nie może się z tym równać.
Kiedy rozległy się oklaski, drzwi na korytarz otworzyły się z trzaskiem i do środka wpadła dyspozytorka.
Jedna z zawodniczek drużyny przeciwnej szła za trenerem, dźwigając boomboxa prawie tak wielkiego, jak ona sama. Jakaś dziewczyna szarpała za rękę swojego ojca, podając mu słuchawki walkmana. Po pierwszych kilku słowach trenera sędzia zarządził przerwę w meczu i zgłośnił radio na fuli.
— …to nie ćwiczenia, to komunikat Wojskowego Systemu Ostrzegania. Wykryto posleeńskie statki, wychodzące z hiperprzestrzeni w bezpośredniej bliskości Ziemi…
Wszyscy zebrani odruchowo spojrzeli w górę. W tym samym momencie na krystalicznie czystym niebie rozbłysło białe światło — nuklearna eksplozja, oznaczająca miejsce przynajmniej jednego starcia w przestrzeni. Tommy spojrzał na ojca i kiedy ich oczy się spotkały, obaj obejrzeli się za siebie. Kiedy zdali sobie z tego sprawę, skrzywili się. Przez chwilę wydawało się, że na nowo połączyło ich coś, czego nie czuli od lat. Potem Duży Tom pobiegł na boisko, żeby zabrać córkę, a Tommy ruszył do samochodu.
— …Ogłaszam alarm dla planety Ziemia. Istnieje duże prawdopodobieństwo wylądowania wroga w waszym sąsiedztwie. Wszyscy żołnierze mają natychmiast stawić się w swoich jednostkach.
Wszystkie przebywające w powietrzu samoloty mają wylądować na najbliższym wolnym lotnisku. Stanowczo zaleca się, by obywatele bez przydzielonych obowiązków wojskowych niezwłocznie udali się do domów i pozostali tam aż do czasu dokładnego ustalenia obszarów lądowania wroga. Zarządza się natychmiastowe zamknięcie wszystkich zakładów pracy, z wyjątkiem niezbędnych punktów usługowych, takich jak sklepy spożywcze i stacje benzynowe. Prosimy śledzić wiadomości telewizyjne i radiowe. Bieżące informacje na lokalnych Stacjach Prognozy Pogody…
Wendy zaszokowana słuchała komunikatu. Tłumek wokół Teda przerzedził się, kiedy dziewczęta zaczęły szukać swoich rodziców.
Wendy została najdłużej i jeszcze przez chwilę patrzyła na Teda, po czym pomachała mu ręką na pożegnanie i odeszła.
— …Zaleca się, by obywatele nie korzystali z dróg krajowych, które przeznaczono dla ruchu oddziałów wojskowych. W przypadku zarządzenia ewakuacji prosimy poruszać się wytyczonymi szlakami ewakuacyjnymi. Za chwilę nadamy przemówienie prezydenta.
Dyspozytorka trzymała nad głową przenośny odbiornik radiowy.
Kiedy zaczęto powtarzać komunikat, komendant Wilson rozejrzała się wokół i powiedziała krótko:
— Wiecie, co robić. Czas wziąć się do roboty.
Góra czarnego metalu pojawiła się wśród krótkiego błysku wyładowania plazmy w odległości niecałych sześciuset kilometrów; w skali kosmicznej była to jak walka w zwarciu. Zanim Takagi i Stinson zdążyli rozpocząć manewr uniku, działo plazmowe zdmuchnęło Stinsona z nieba. Takagi chwycił drążek sterowy, obrócił się, zwiększył ciąg i nacisnął aktywator Młota. Następna fala plazmy przeleciała niecałe trzydzieści metrów od jego maszyny.
Myśliwce zaprojektowane przez Zespół Lotniczy GalTechu były najbardziej zaawansowanymi technicznie statkami kosmicznymi, jakie kiedykolwiek zbudowano. Ponieważ Posleeni czasami potrafili zakłócać pracę radaru i ponieważ Galaksjanie upierali się, że kontrolą ognia nie mogą zarządzać tylko automaty, w kokpicie musiał być człowiek. Oznaczało to, że okręty musiały nie tylko dysponować imponującymi systemami obronnymi, ale także wykonywać niemożliwe dla pierwszych projektantów manewry.
Główną bronią Posleenów przeciwko myśliwcom był system terawatowych laserów albo działa plazmowe podobnej mocy. Według galaksjańskich raportów z Barwhon i Diess Posleeni dysponowali doskonałymi systemami wykrywania i określania współrzędnych celu. Wiele wskazywało na to, że przewyższają pod tym względem Federację. Ponadto, ponieważ wiązka ich lasera poruszała się z prędkością światła, a promień plazmowy tylko niewiele wolniej, jedynie przy skrajnie dużych odległościach można było jeszcze myśleć o wykonaniu uniku, gdyż w innym przypadku czas dzielący wystrzał i trafienie był prawie zerowy.
Jednak każdy system bojowy, nawet Posleenów, po wykryciu celu potrzebował chwili na uruchomienie czujników naprowadzających.
Właśnie na tę chwilę liczyli Ziemianie. Myśliwce wyposażono więc w urządzenia zakłócające, mylące posleeńskie systemy namierzania. Przede wszystkim jednak myśliwce były niewiarygodnie zwrotne, więc mogły uchylić się, zanim posleeński system namierzy cel i odda strzał. Musiały również poruszać się z szybkością bliską prędkości światła.
We wszystkich statkach kosmicznych montowano kontrolery bezwładności, dzięki którym znaczne przyspieszenia statków nie powodowały zmiażdżenia załogi. Po miesiącach badań galaksjańscy naukowcy — filozofowie, podobni do krabów członkowie rasy Tchpth, stworzyli system stabilizacji bezwładności, który potrafił skompensować skutki ciążenia sześćset razy większego od ziemskiej grawitacji. Nadal jednak aktualny był problem uzyskania jak największego przyspieszenia.
Federacja stosowała dotychczas pole kompensujące, które nie powodowało powstania sił bezwładności wewnątrz statku. Chociaż był to bardzo wydajny system, miał też pewne ograniczenia.