Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 57 58 59 60 61 62 63 64 65 ... 158
Перейти на страницу:

Casimir wzruszył ramionami.

— Znają moje nazwisko i połowę twojego. Będą mieli akta na mnie, ale nic nie mają na ciebie. Nic ci nie grozi.

— Nie o siebie się boję.

Patrzył na nią przez chwilę. Wzrok mu złagodniał.

— Jestem ostrożny — powiedział spokojnie. Rozejrzał się po pokoju. — Jestem tutaj, w tym małym pokoju i kieruję zdalnie swoim kryminalnym imperium.

Uśmiechnęli się do siebie szeroko.

— Chcesz coś do jedzenia, do picia? — spytał.

— Chętnie, jeśli mają coś bez alkoholu.

Odniósł tacę z obiadem. Sula obeszła pokój, uporządkowała rozrzucone rzeczy Casimira, potem zdjęła buty i usiadła na podłodze. Casimir wrócił z dwiema butelkami Cytrynowego Szału. Zdziwił się, zobaczywszy ją na podłodze, ale przysiadł się bez słowa. Podał jej butelkę i stuknął w nią swoją butelką. Flaszki nie zadzwoniły — zrobiono je z żywicy syntetycznej i dźwięk zabrzmiał głucho.

— Za nasz podniecający wieczór.

— Podniecenie sami musimy sobie zapewnić — odrzekła Sula.

Oczy mu się roziskrzyły.

— Koniecznie. — Pociągnął drinka i spojrzał na nią.

— O lady Suli wiem jeszcze mniej niż o Gredel.

— A co chcesz wiedzieć?

Był mocno strapiony.

— Chodzi o tę historię o egzekucji twoich rodziców. Powiedziałaś mi po to, żeby się do mnie zbliżyć?

Sula pokręciła głową.

— Moi rodzice zostali straceni, gdy byłam młoda. Obdarto ich ze skóry.

— Naprawdę?

— Jeśli chcesz, możesz to sprawdzić. Wstąpiłam do Floty, bo tylko taki zawód był dla mnie dostępny.

— Ale przecież jesteś parem.

— Tak, ale biednym jak na para. Cały majątek rodziny został skonfiskowany. — Popatrzyła na niego. — Prawdopodobnie masz znacznie więcej pieniędzy niż ja.

Teraz był jeszcze bardziej zdziwiony.

— Nie spotkałem w życiu wielu parów, ale zawsze miałem wrażenie, że pławią się w zbytkach.

— Chciałabym pławić się w zbytkach. — Zaśmiała się i napiła Cytrynowego Szału. — Czy możesz mi powiedzieć, co zrobią z Julienem, jeśli dojdą do wniosku, że jest niewinny?

— Legion? Spróbują dać mu niezły wycisk i puszczą wolno.

— Czy Naksydzi w ogóle kogokolwiek puszczają wolno? — spytała po chwili. — Może wszystkich zatrzymanych z jakichś powodów zamykają w areszcie razem z innymi zakładnikami?

Potarł kciukiem brodę.

— Nie pomyślałem o tym.

— Ponadto mogą go uznać za zakładnika w zamian za dobre zachowanie ojca.

Casimir miał wyraz troski na twarzy.

— Gdzie go mogą przetrzymywać? — spytała Sula.

— Wszędzie. W Błękitnych Śluzach, w Rezerwuarze. W jakimś więzieniu albo na posterunku policji. — Zmarszczył brwi. — Z niektórych posterunków łatwo uciec.

— Miejmy nadzieję, że wyślą go do takiego miejsca.

— Miejmy nadzieję.

Po jego oczach widać było, że jest niespokojny. Dobrze — pomyślała Sula. Zależało jej na tym, by naprowadzić go na pewne myśli.

* * *

Następnego ranka po raz pierwszy użyto karabinu Sidney Model Jeden: z samochodu, który podjechał do dwóch Naksydów z patrolu straży miejskiej, oddano celne strzały. Niestety, kierowcy nie udało się uciec i trzej młodzi Terranie zostali zabici w strzelaninie, podczas której dodatkowo zostało rannych dwóch Naksydów z patrolu.

Choć zabójca zginął Naksydzi zastrzelili siedemdziesięciu dwóch zakładników. Dlaczego akurat siedemdziesięciu dwóch? — zastanawiała się Sula.

Zespół 491 — zaalarmowany przez wtyczkę, którą klika Nabrzeża miała w policji — przez cały dzień pozostał w domu.

Tymczasem Sidney przygotował Model Dwa. Sula zadzwoniła do Sidneya, gdy zespół wyjechał z dostawami. Usłyszała, że jest „wspaniale” — nie „pierwszorzędnie” — i może odebrać paczkę.

Model Dwa był to mały, poręczny pistolet, na taką samą amunicję jak Model Jeden. Do tego Sidney dołączył projekt tłumika.

Sula pocałowała Sidneya w pachnące dymem usta, dała mu pieniądze wystarczające na miesięczny czynsz za sklep i skłoniła P.J., by postawił im obiad.

Okazało się, że Legion Prawomyślności oczyścił Juliena z zarzutów, ale nadal trzymano go w zamknięciu jako zakładnika.

— Jest w więzieniu, w Rezerwuarze — powiadomił ją Casimir. — Cholera, nie ma sposobu, żeby go stamtąd wydostać.

W głowie Suli natychmiast zrodził się pomysł.

— Muszę się zastanowić.

Zapadła cisza, wreszcie Casimir odezwał się:

— Może powinniśmy się spotkać i omówić sprawy.

Sula wiedziała, że pewnych rzeczy nie należy mówić przez komunikator, a ich rozmowa i tak już balansowała na granicy bezpieczeństwa.

— Jeszcze nie, najpierw muszę przeprowadzić rozpoznanie — odparła.

Spędziła trochę czasu w publicznych bazach danych, chcąc poznać niuanse systemu prawnego Zanshaa, i jeszcze więcej czasu nad starymi numerami „Rejestru Sądowego” — publikacji Stowarzyszenia Prawniczego Zanshaa. Chciała sprawdzić, kto z „Rejestru” opuścił Zanshaa z dawnym rządem, a kto pozostał.

Potem zadzwoniła do Casimira i poprosiła go o zorganizowanie spotkania z Sergiusem. Czekając na jego odpowiedź, przygotowała kolejny numer „Bojownika”.

Zamieściła plany Sidneya Model Dwa, napisała pochwałę dla snajpera z Axtattle — „członka podziemnej armii ze skrzydła Eino Kangasa”, oddała cześć zabójcom strażników miejskich, zaznaczając, że zamachowcy to „członkowie Frontu Operacyjnego, organizacji sprzymierzonej z rządem podziemnym”. Jak sądziła, Naksydzi dostaną hysia na wiadomość, że istnieją już dwie walczące z nimi organizacje.

Wreszcie zadzwonił Casimir i powiedział, że spotkanie zostało zaaranżowane. Sula zdjęła soczewki kontaktowe, włożyła perukę blond i poszła do klubu na ulicy Kociej.

Gdy Legion przekazał Juliena do więzienia, Sergius Bakshi i Casimir wznowili normalne życie — Sula wywnioskowała to, gdy zabrano ją do biura Sergiusa na drugim piętrze typowego budynku w centrum Nabrzeża.

W przedpokoju Sula wraz z Casimirem minęli lokajów i brutalnych ochroniarzy; dziewczyna traktowała wszystkich z góry.

Na ich widok Sergius podniósł się zza biurka. Jego gabinet nie wyróżniał się niczym szczególnym: porysowana podłoga, zużyte meble, stęchły zapach rzeczy, które zbyt długo leżały w kącie.

Ludzie mający rzeczywistą władzę nie muszą jej demonstrować.

Sergius ujął jej dłoń; choć dotknięcie jego dużej ręki było lekkie, Sula czuła w tym hamowaną siłę.

— Lady Sula, co mogę dla pani zrobić? — spytał.

— Obecnie nic — odparła. — Ja natomiast mogłabym być dla pana użyteczna.

Jego bezlitosne oczy błyskawicznie spojrzały na Casimira, który odpowiedział mu spojrzeniem „wiem, co ona chce ci zaproponować”.

— Jestem wdzięczny, że pomyślała pani o mnie. Proszę usiąść. Przynajmniej tym razem usiądę — pomyślała. Sergius z powrotem wszedł za biurko.

— Mogłabym chyba wydostać Juliena z Rezerwuaru — oznajmiła.

Po raz pierwszy Sula dostrzegła w jego ciemnych oczach jakieś emocje, jakieś głębsze pragnienie, co przerażało u człowieka, który normalnie był pozbawiony wszelkich uczuć.

Czy Sergiusowi zależy na powrocie Juliena, ponieważ go kocha, czy dlatego, że stanowi jego własność, którą kaprys losu mu odebrał? W każdym razie w oczach Sergiusa uwidocznił się głęboki, palący głód, potrzeba oczywista, pierwotna i zachłanna — rzekłbyś, że wygłodniała pantera czeka na posiłek.

1 ... 57 58 59 60 61 62 63 64 65 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)