Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Ucieczka z Festung Breslau
Ucieczka z Festung Breslau - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ucieczka z Festung Breslau

Электронная книга - «Ucieczka z Festung Breslau». Краткое содержание книги:

Wrocław, ostatnie miesiące wojny. Oficer Abwehry, Dieter Schielke, przydzielony zostaje do śledztwa, mającego wyjaśnić okoliczności śmierci osób, przygotowujących do wywozu dzieła sztuki. Pomaga mu w tym urocza archiwistka i tajemniczy The Holmes. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że nikt nie jest tym, za kogo się podaje...
1 ... 49 50 51 52 53 54 55 56 57 ... 101
Перейти на страницу:

-Jesteś pewien, że tu można pogadać? - Holmes kręcił głową z niejakim podziwem.

-Można. - Schielke skinął głową. - Oberfilmowiec czai się na zewnątrz i myli ewentualne patrole.

-A jak ktoś przyjdzie?

-Wykupiłem wszystkie bilety.

Rita i Watson zajęli miejsca w przepastnych fotelach. Zadowoleni odkryli nagle, że kawa w termosie na barku jest całkiem znośna, a przekąski jak z przedwojennych delikatesów.

-Polecam najnowsze tytuły. - Właściciel nachylił się nad nimi. - Casablanca z Humphreyem Bogartem. Absolutny przebój. Ten film - odezwał się scenicznym szeptem - wejdzie do historii kinematografii!

-A coś, co pomoże zapomnieć o wojnie? - zapytała Rita.

-Ależ oczywiście, proszę pani. Po to właśnie jestem.- Nachylił się nad półką obciążoną rolkami z taśmą. - Banital Film z Jane Russell, nakręcony przez ekscentrycznego milionera Howarda Hughesa. Pełna wersja, którą dysponujemy, jest zakazana nawet w USA! Zbyt dużo seksu.

-O! To może być ciekawe.

-A romantyczna miłość? - zakpił z dziewczyny Watson.

Rita roześmiała się i kręcąc głową, położyła mu dłoń na ramieniu. Właściciel jednak miał coś, co mogło ich pogodzić.

-Opętanie Luchino Viscontiego. W przeciwieństwie do innych film chyba nawet legalny. Ale nie zobaczycie go państwo u nas w publicznych kinach.

-Chyba nie ma już u nas publicznych kin? - odparła.

-Otóż to. Otóż to, droga pani. Popyt jest, podaży nie ma, a rynek tego nie znosi. Dlatego też rynek stworzył mnie!

-A co najczęściej ludzie tu oglądają?

-Oj, bardzo różnie. Jeśli mam być szczery, to bardzo często wybierają drastyczne sceny, wyjęte z policyjnej dokumentacji. Mordy, gwałty, czasami chcą też egzekucje.

-Puść coś naprawdę mocnego - przerwał im Schielke. - Zakazane materiały.

-Alianckie kroniki filmowe? Jak Anglicy, Amerykanie i Rosjanie masakrują Wehrmacht, a później pędzą naszych do obozów na końcu świata?

-Nie, coś dla masochistów. Coś, co się nie znajdzie w żadnej kronice filmowej.

Właściciel tajnego kina przestępował z nogi na nogę.

-Hm, mam coś naprawdę ekstra, ale... - przyłożył rękę do szyi i kaszlnął kilka razy, znacząco domagając się dodatkowej gotówki.

-Co? Gardło cię boli? - zakpił Schielke. - Mam proszki na anginę.

-Nie... - Tym razem pocierał palce, jakby liczył pieniądze.

-I palce cię swędzą? - Schielke jednak włożył mu w dłoń zwitek banknotów, który został przyjęty głębokim ukłonem.

Mały człowiek złożył na projektor wielkie koło posklejanej taśmy. Poinstruował wszystkich, jak uruchomić maszynę i dyskretnie usunął się na zewnątrz.

-Dieter, kawy? - Holmes zakrzątnął się przy barku.

-Poproszę.

-Nawet da się pić. - Watson wyciągnął w jego stronę swoją filiżankę, którą zdążył już opróżnić

-Dobrze - zniecierpliwiła się Rita. - Powiecie nareszcie, czego dowiedzieliście się od tego Anglika?

-Oczywiście. Julien Bow był na tyle uprzejmy, że dostarczył komplet materiałów.

-Prawdziwych? - zaniepokoiła się.

Holmes skinął głową.

-To są papiery dotyczące głównie organizacji grup zabezpieczających różne skarby na Zachodzie. To interesowało Anglików, ale kompletnie ich nie obchodzi, czy Rosjanie to dostaną, czy nie. Angloamerykańskich zdobyczy Sowieci i tak nie sięgną, a i im samym do ruskich łupów za daleko. Nie wchodzi tu więc w grę żaden konflikt interesów.

-I do czego są nam potrzebne zachodnie materiały?

-Bo to jest system. Taki sam tam jak i tutaj. Co gorsza, system niezawodny, nieprzełamywalny, nieprawdopodobnie trudny do ugryzienia.

Rita potrząsnęła głową.

-Wiecie co? Mam przez cały czas wrażenie, że zajmujemy się jakimiś bzdurami, śledzeniem duchów i to w momencie, kiedy powinniśmy zadbać o siebie. A niech sobie grabią te skarby. Kogo to teraz obchodzi?

-Obchodzi dyrektora Kolję Kirchoffa - wtrącił się Schielke. - A tym samym Martina Bormana. A ci dwaj, jak się wkurzą, to możemy nie dotrwać chwili, kiedy zaczniemy myśleć o sobie.

-Święte słowa - powiedział Holmes i zaraz powtórzył. - Święte słowa. A teraz zajmijmy się kawą i może obejrzymy zakazany tajny film, za który zapłacił Dieter?

Schielke włączył projektor.

-Skoro nie o miłości i nie o wojnie, to co zobaczymy?

-Coś o ludziach.

Początkowo oglądali zwykłe zdjęcia pokazywane do znudzenia w kronikach frontowych. Ciągnące się po horyzont linie okopów, brudni, zakutani płaszczami żołnierze, śnieg, śnieg i śnieg. Nagle zza kadru kilku niemieckich żołnierzy wypchnęło rosyjskiego jeńca. Był już nagi, coś krzyczał. Pewnie, że mu zimno. Żołnierze w okopach patrzyli z zainteresowaniem. A potem polano go wodą.

Następna scena pokazywała drugą stronę frontu. Śniegu nie było. Rosjanie przymocowali kilku związanych jeńców nogami do góry nad rzeczką czy właściwie strumykiem w taki sposób, że głowa swobodnie zwisającego człowieka znajdowała się już pod wodą. Nikt im jednak nie kazał wisieć na baczność. Mogli podkurczać nogi i złapać oddech, mogli zginąć się w pół, mogli przyciągać brodę do klatki piersiowej. Film pokazywał, jak długo człowiek może walczyć z własnym ciężarem i grawitacją. Ze wszystkimi szczegółami.

Schielke zastanawiał się, gdzie zdobywano takie materiały. Kim byli kurierzy i gdzie się znajdowali w chwili, kiedy zostali złapani, a ich filmy trafiły w ręce przeciwnika. I czemu miały służyć. Interesowało go coś jeszcze. Dlaczego mieszkańcy twierdzy Breslau przychodzili tutaj oglądać te obrazy. Gdzieś wysoko na niebie sowieckie bombowce, wokół huk dział, walki o każdą ulicę, każdy dom na południu i zachodzie miasta. A tu w bezpiecznym zaciszu bunkra, przy aromatycznej kawie można zobaczyć, co dzieje się za liniami frontu po obu stronach. Co skłaniało ludzi, żeby na to patrzeć? Naprawdę masochizm? Podniecała ich możliwość, że każdego z widzów już niedługo mogło spotkać to samo? Ciekawe rozmyślania przerwała mu Rita.

-Wyłączcie te świństwa! Po co komu takie dewiacje?

-Pytanie godne największych filozofów - mruknął Holmes.

-Wyłączcie to.

-Jestem innego zdania. I rozumiem zamysł Dietera, który chciał nam to pokazać.

-O? - Odezwał się Schielke, nagle zainteresowany słowami Holmesa. - Jaki był mój zamysł?

-Poza wprawieniem nas w filozoficzny nastrój pokazałeś wszystkim, że umowa, którą zawarliśmy między sobą, jest jedyną na świecie przeszkodą stojącą na drodze do piekła.

-Hm...

-Zboczeńcy! - Rita odwróciła swój fotel bokiem do ekranu. - Co powiedział Bow? Dowiem się nareszcie?

Holmes sięgnął po zakąski. Jemu nastrój dekadenckiej twierdzy coraz bardziej się podobał. Hannibal antę portas. Trzeba to poczuć całym sobą. Wyraźnie zadowolony zaczął mówić.

-Niemiecki system ukrywania skarbów jest praktycznie doskonały. Składa się z kilku niezbyt powiązanych ze sobą grup. Najpierw jest grupa przygotowawcza. Zajmuje się zbieraniem rzeczy do ukrycia, składa się często z naukowców, historyków, znawców sztuki, bankierów, osób mających pieczę nad depozytami złota, et cetera.

1 ... 49 50 51 52 53 54 55 56 57 ... 101
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)