Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Biały smok [The White Dragon - pl]
Biały smok [The White Dragon - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Biały smok [The White Dragon - pl]

Электронная книга - «Biały smok [The White Dragon - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy mają problem — ich smoki się starzeją. Trwają więc dyskusje nad ochroną gatunku i w końcu zapada decyzja. Jeźdzcy wykradają jajo smoczycy Ramoth i umieszczają je w przeszlości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie przetrwanie smoczego rodu. Nie wiedzą jednak, że podejmując się tego ryzykownego czynu, sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo, które trudno było przewidzieć. W starciu z nowym problemem potrzebna będzie im i odwaga i spryt.
1 ... 44 45 46 47 48 49 50 51 52 ... 119
Перейти на страницу:

Piękna, która spała po drugiej stronie Rutha, wdzięcząc się przeszła ostrożnie po jego barku i odpowiedziała na uprzejmości obcych.

Zapytaj je, czy pamiętają spiżowego smoka? — pomyślał Jaxom do Rutha.

Już pytałem. Myślę o tym. Podobam im się. Nigdy nie widziały kogoś takiego jak ja.

Ani nie zobaczą. — Ale Jaxoma rozbawił zachwyt w głosie Rutha. Ruth tak bardzo lubił, żeby go lubiano.

Dawno temu był smok, spiżowy, i mężczyzna, który chodził tam i z powrotem po plaży. One mu nie przeszkadzały. Nie został tu długo, dodał Ruth niemalże po namyśle.

A to co miało znaczyć? — zastanawiał się Jaxom z niepokojem. Albo myśmy się pojawili i go zabrali. Albo on i Tiroth popełnili samobójstwo.

— Zapytaj ich, co jeszcze pamiętają o ludziach — powiedział Jaxom Ruthowi. — Może widziały F’lara z D’ramem.

Nowe jaszczurki ogniste wpadły w takie podniecenie, że Ruth poderwał głowę z piasku, a jego oczy zaczęły wirować z trwogi. Piękna nie utrzymała się na grzebieniu i ześlizgnęła się znikając im z oczu, po czym pojawiła się ponownie z furią trzepocząc skrzydłami i gdacząc na cały ten zamęt.

One pamiętaj ludzi. Czemu ja czegoś takiego nie pamiętam?

— I smoki? — Jaxom zdusił wybuch trwogi, zastanawiając się, jakim cudem Władcy z przeszłości mogli się dowiedzieć, że oni są tu z Menolly. Potem jego zdrowy rozsądek zaczął domagać się swoich praw. Nie mogli wiedzieć.

Niemalże zerwał się na równe nogi, kiedy poczuł, że ktoś dotyka jego ręki.

— Dowiedz się kiedy, Jaxomie — powiedziała Menolly cichym szeptem — kiedy D’ram był tutaj?

Nie było smoków. Tylko dużo, dużo ludzi, mówił Ruth i dodał, że jaszczurki ogniste były teraz zbyt podniecone, żeby przypomnieć sobie cokolwiek o jednym człowieku i smoku. Nie rozumiał, co one sobie przypominają; każda zdawała się pamiętać co innego. Zbiły go z pantałyku.

— Czy oni wiedzą, że my tu jesteśmy?

One was nie widziały. One patrzyły tylko na mnie. Ale wy nie jesteście ich ludźmi. Ton Rutha wskazywał, że ta wiadomość wprawia go w takie samo zdumienie jak Jaxoma.

— Czy nie możesz wrócić z nimi do tematu D’rama?

Nie, powiedział Ruth smutno i z pewnym rozczarowaniem. One chcą tylko pamiętać swoich ludzi. Nie moich ludzi, tylko swoich ludzi.

— Może jeżeli ja wstanę, to poznają we mnie człowieka. Jaxom powoli podniósł się na nogi, gestem pokazując Menolly, by również wstała. Jaszczurki ogniste musiały zobaczyć ludzi we właściwej perspektywie.

Wy nie jesteście ludźmi, których one pamiętają, powiedział Ruth, kiedy jaszczurki ogniste, spłoszone przez dwie postacie podnoszące się z piasku, odleciały. Zatoczyły jedno koło w bezpiecznej odległości i zniknęły.

— Przywołaj je z powrotem, Ruth. Musimy dowiedzieć się, gdzie jest D’ram.

Ruth milczał przez chwilę, a szybkość z jaką wirowały jego oczy zmniejszała się. Potem potrząsnął głową i powiedział swojemu jeźdźcowi, że one odeszły, żeby wspominać swoich ludzi.

— Nie mogły mieć na myśli Południowców — powiedziała Menolly, otrzymawszy kilka obrazów od swoich przyjaciół. W tle ich obrazów jest ta góra. — I odwróciła się w tamtym kierunku chociaż spoza drzew nie mogła jej dojrzeć. — I nie mogły mieć na myśli Robintona i mnie, kiedy rzucała nas tu burza. Czy pamiętały łódź, Ruth? — zapytała Menolly białego smoka, a potem popatrzyła na Jaxoma oczekując odpowiedzi.

Nikt mi nie mówił, że mam pytać o łódkę, powiedział żałośnie Ruth. Ale powiedziały przecież, że widziały człowieka i smoka.

— Czy one zareagowałyby jakoś, gdyby… gdyby Tiroth udał się pomiędzy?

Sam? Do końca? Tak, one nie pamiętały smutku. Ja pamiętam smutek. Ja pamiętam odejście Mirath bardzo dobrze. Głos małego smoka był smutny.

Jaxom pospieszył ukoić go.

— Czy on to zrobił? — zapytała niespokojnie Menolly, nie słysząc Rutha.

— Ruth myśli, że nie. A poza tym, smok nie pozwoliłby, żeby jego jeździec zrobił sobie krzywdę. D’ram nie da rady popełnić samobójstwa, dopóki Tiroth żyje. A Tiroth tego nie zrobi, jeżeli D’ram jeszcze żyje.

— Kiedy? — Menolly mówiła podenerwowanym głosem. — Wciąż jeszcze nie wiemy, kiedy.

— Nie, nie wiemy. Ale jeżeli D’ram był tutaj wystarczająco długo, żeby zapamiętały go jaszczurki ogniste, jeżeli planował tu pozostać, to na pewno sobie zbudował jakieś schronienie. W tej części świata bywają deszcze. I Nici… — Jaxom wpatrzył się w skraj lasu, by sprawdzić swoją teorię. Zawołał: — Hej, Menolly. Nici padały tylko przez ostatnie piętnaście lat. To nie byłby za długi skok dla Tirotha. Oni przybyli w nasze czasy skacząc po dwadzieścia pięć lat. Założę się, że to jest to wtedy przed Nićmi. D’ram miał tyle Nici, że wystarczy mu na parę żyć. — Jaxom skoczył po piasku w stronę swojego ubrania i wkładając je mówił dalej. Jego rozważania zabarwiało poczucie słuszności. — Powiedziałbym, że D’ram cofnął się o około dwadzieścia czy dwadzieścia pięć Obrotów. Spróbuję najpierw wtedy. Jeżeli zobaczymy jakiś ślad D’rama albo Tirotha natychmiast wracamy, obiecuję. — Dosiadł Rucha mocując hełm, kiedy poganiał smoka do startu.

— Jaxomie, czekaj. Nie bądź taki szybki…

Głos Menolly zagłuszył łopot skrzydeł Rutha. Jaxom szeroko się sam do siebie uśmiechnął, widząc, jak w swojej frustracji podskakuje w górę i w dół na piasku. Skoncentrował się na tym momencie, do którego chciał przeskoczyć: przedświt, Czerwona Gwiazda daleko na wschodzie, jeszcze nie gotowa, żeby rzucić się na niepodejrzewający niczego Pern. Ale ostatnie słowo należało do Menolly. Poczuł, jak wokół jego szyi owija się jakiś ogon na moment przed tym, zanim powiedział Ruthowi, by przeniósł się pomiędzy czasami.

Wydawało się, że byli zawieszeni w tej zimnej nicości, która stanowiła pomiędzy, przez długą chwilę. Czuł, jak po trochu zimno przenika przez jego skórę i kości rozgrzane przez życzliwe słońce. Uzbroił się w męstwo na tę ciężką próbę. A potem wychynęli w chłodny świt, z różowym blaskiem Czerwonej Gwiazdy nisko nad horyzontem.

— Czy widzisz Tirotha, Ruth? — Jaxom nie mógł dojrzeć niczego, poza przyćmionym światłem tego nowego dnia na tyle Obrotów przed jego narodzeniem.

Śpi, mężczyzna też. Są tutaj.

Z przepełniającym go radosnym uniesieniem Jaxom kazał Ruthowi wracać do Menolly, ale nie za szybko. Wyobraził sobie słońce już dobrze nad lasami i właśnie to zobaczył, kiedy Ruth wystrzelił z powrotem w teraz nad zatoczką.

Przez moment nie mógł dojrzeć Menolly na plaży. Potem Piękna i pozostałe dwie spiżowe jaszczurki ogniste — to Skałka mu towarzyszył — pojawiły się raptownie obok nich, przy czym od gniewnych komentarzy Pięknej powietrze niemal trzeszczało, a Nurek i Poll trajkotali niespokojnie. Potem z lasu wyjrzała Menolly, podparła się pod boki i tylko patrzyła. Nie musiał widzieć jej twarzy, wiedział, że jest wściekła. Piorunowała go nadal złowrogim spojrzeniem, kiedy Ruth siadał na piasku, zwracając uwagę, żeby nie obsypać nim dziewczyny.

— No?

Menolly jest bardzo ładna, pomyślał Jaxom, kiedy ciska takie błyskawice z oczu, ale jest również trochę przerażająca.

1 ... 44 45 46 47 48 49 50 51 52 ... 119
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)