Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Biały smok [The White Dragon - pl]
Biały smok [The White Dragon - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Biały smok [The White Dragon - pl]

Электронная книга - «Biały smok [The White Dragon - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy mają problem — ich smoki się starzeją. Trwają więc dyskusje nad ochroną gatunku i w końcu zapada decyzja. Jeźdzcy wykradają jajo smoczycy Ramoth i umieszczają je w przeszlości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie przetrwanie smoczego rodu. Nie wiedzą jednak, że podejmując się tego ryzykownego czynu, sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo, które trudno było przewidzieć. W starciu z nowym problemem potrzebna będzie im i odwaga i spryt.
1 ... 42 43 44 45 46 47 48 49 50 ... 119
Перейти на страницу:

— Gdzie znajdują się te kopalnie, z których handluje Torik?

— Tutaj. — Palec Robintona opadł na zacieniowanie u stóp pagórków, nieco na zachód od osady i kawał w głębi lądu.

F’lar rozważał tę lokalizację sunąc palcami po dobrze napiętej skórze z powrotem do miejsca, gdzie zlokalizowany był Weyr.

— A gdzie jest ta twoja zatoczka?

Robinton wskazał na punkt, który był równie daleko od Południowego Weyru, jak Ruatha od Bendenu.

— Na tym obszarze. Wzdłuż linii brzegowej znajduje się całkiem sporo małych zatoczek. Nie potrafiłbym dokładnie powiedzieć, która to z nich, ale to gdzieś tutaj.

F’lar zamruczał coś, że jego wspomnienia są zbyt ogólnikowe i skąd miałby smok wziąć to szczegółowe ukierunkowanie, które potrzebne jest, żeby wejść pomiędzy.

— W samym środku tej zatoczki wznosi się stożek starej góry, idealnie symetryczny. — Robinton wykonał odpowiedni gest. Zair był ze mną i mógłby przekazać Ruthowi odpowiedni obraz. — Robinton lekko przekrzywił głowę i na stronie puścił do Jaxoma oko.

— Czy Ruth potrafiłby przyjąć ukierunkowanie od jaszczurki ognistej? — zapytał F’lar Jaxoma, marszcząc się na niesolidność tego źródła.

— Już ma to za sobą — zauważył Jaxom, a Robinton dojrzał błysk rozbawienia w oczach chłopca. Zaczął się zastanawiać, dokąd to jaszczurki ogniste zaprowadziły białego smoka. Może Menolly będzie wiedziała?

— Co to jest? — zapytał nagle F’lar. — Konspiracja, żeby przywrócić te stworzenia do łask?

— Wydawało mi się, że podejmujemy wspólną próbę, w celu zlokalizowania D’rama — odparł Robinton z łagodnym wyrzutem.

F’lar parsknął i pochylił się nad mapami.

Cała współpraca będzie zależała wyłącznie od Rutha, jak to uświadomił sobie Robinton. Wynik będzie w końcu zależał od tego, czy biały smok okaże się pociągający dla jaszczurek z Południowego. Jeżeli nie, Jaxom zgodził się cofać w czasie nad zatoczką rozsądnymi skokami… jeżeli, wprowadził poprawkę F’lar, Jaxom będzie w stanie znaleźć tę zatoczkę, o którą chodzi.

Omawiano znowu sprawę pamięci jaszczurek. F’lar wcale nie miał chęci przyznać, że te małe stworzonka, w przeciwieństwie do smoków, które pod innymi względami przypominały, miały zdolność pamiętania. Ich opowieści mogły wszystkie być wyobrażone — mogły być wynikiem snów wywołanych słońcem i pozbawione wszelkiej treści. Robinton odparł na to, że wyobraźnia ma swoje oparcie w pamięci — kiedy nie ma jednej, druga staje się niemożliwa. Popołudnie kończyło się, co podkreślił powrót do Warowni wychowanków po całodziennej wyprawie z Brandem. F’lar stwierdził, że spędził poza Bendenem dużo więcej czasu, niż planował wyruszając w drogę. Uprzedził Jaxoma, zeby był bardzo ostrożny przy lataniu pomiędzy. Robinton podejrzewał, że byłoby najlepiej, gdyby F’lar sam sobie tę radę wziął do serca — i żeby nie ryzykował ani sobą, ani swoim smokiem. Jeżeli nie zlokalizuje zatoczki, miał nie tracić czasu ani energu, tylko wrócić. Jeżeli znajdzie D’rama dobrze by było, żeby zapamiętał sobie czas i miejsce i powrócił natychmiast do Bendenu ze współrzędnymi dla F’lara. F’lar nie chciał się narzucać bez potrzeby D’ram owi w jego smutku i jeżeli Jaxom przemknie się niezauważony, to jeszcze lepiej.

— Myślę, że możesz zaufać Jaxomowi, pokieruje tą sytuacją dyplomatycznie — powiedział Robinton, obserwując młodego człowieka spod oka. — Dowiódł już, że jest dyskretny. — Ale czemu Jaxom tak zareagował na zwykły komplement, zastanawiał się Robinton i żeby odwrócić uwagę od wytrąconego z równowagi młodego jeźdźca, zaczął robić dużo zamieszania przy zwijaniu map.

Robinton powiedział Jaxomowi, żeby się dobrze wyspał, zjadł porządne śniadanie i zgłosił natychmiast potem do siedziby Cechu Harfiarzy po swojego przewodnika. A potem Robinton i F’lar opuścili Warownię. Kiedy Przywódca Weyru i Mnemeth przywieźli Harfiarza z powrotem do Cechu, Robinton powstrzymał się przed czymś więcej niż tylko kurtuazyjnym zaproszeniem. potrzeby Pernu przywiodły Przywódcę Weyru Benden z powrotem do Cechu. Bez pośpiechu!

Kiedy Robinton przyglądał się, jak F’lar i spiżowy Mnemeth wznoszą się nad wzgórza ogniowe i migiem znikają, pojawiła się Piękna, besztając Zaira, który przysiadł na swoim zwykłym miejscu na ramieniu Harfiarza. Zair nie zareagował na jej trzeszczenie, na co Robinton szeroko się uśmiechnął. Menolly musi ze wzburzeniem czekać na sprawozdanie o tym, co działo się tego popołudnia. Nie pozwalała sobie na to, żeby zakłócać jego spokój, ale nie przeszkadzało to Pięknej zadręczać pytaniami jego spiżowego jaszczura. Dobre dziecko z tej Menolly, warta tyle marek, ile waży. Miał nadzieję, że będzie pochwalać pomysł podróży z młodym Jaxomem. Nie wspominał o jej udziale przy Lytolu, ponieważ nie tak dawno F’lar gorąco nakazywał mu jak najściślejsze trzymanie w sekrecie tych podróży na Południowy. Sam Zair by nie wystarczył, żeby Jaxom znalazł właściwą zatoczkę, ale razem z Menolly, która była z nim w czasie tej burzliwej wycieczki, i jej jaszczurkami ognistymi, działającymi jak wzmacniacze, nie będą mieli żadnego kłopotu. Ale im mniej ludzi będzie o tym wiedziało, tym lepiej.

Następnego dnia, kiedy Harfiarz poinformował Jaxoma o tym dodatkowym zabezpieczeniu ich zwycięstwa, Jaxom przyjął to z ulgą i zaskoczeniem.

— Pamiętaj no, młody Jaxomie, nie wolno o tym mówić, że Menolly i ja posunęliśmy się w badaniach tak daleko na południe. Jak już o faktach mowa, to nie planowaliśmy tej wycieczki…

Menolly zachichotała.

— Mówiłam ci, że będzie burza.

— Dziękuję. Od tamtego momentu zwracałem baczną uwagę na twoją znajomość pogody, dobrze o tym wiesz. — Skrzywił się: przypominając sobie trzy dni choroby morskiej i Menolly rozpaczliwie ściskającą ster ich lekkiego stateczku.

Nie obarczał ich żadnymi radami więcej, nalegał, żeby wzięli ze sobą zapas jedzenia z kuchni, i powiedział, że ma nadzieję otrzymać korzystny raport.

— O miejscu pobytu D’rama? — zapytała Menolly i popatrzyła na niego oczami, w których tańczyły psotne ogniki — czy o roli jaką odegrają jaszczurki ogniste?

— Oczywiście o obydwu, ty impertynencka dziewczyno. Już cię tu nie ma.

10.

Z siedziby Cechu Harfiarzy na Kontynent Południowy, wieczór w Weyrze Benden, 15.7.4

Kiedy Ruth wznosił się w górę, Jaxom doświadczał ulgi i podniecenia, jak również normalnego napięcia, które zawsze ogarniało go, kiedy dokonywał długiego skoku pomiędzy. Piękna i Nurek przycupnęły na ramionach Menolly z ogonami owiniętymi wokół jej szyi. On sam udostępnił swoje ramiona Pollowi i Skałce, ponieważ ta czwórka towarzyszyła Harfiarzowi i Menolly w ich pierwotnej podróży. Jaxom miał ochotę zapytać, co oni tam robili, żeglując wzdłuż Kontynentu Południowego. To, że byli łódką, miało swój sens, ponieważ Menolly, wychowana w Morskiej Warowni, była dobrym żeglarzem. Ale w oczach Menolly pojawił się wyzywający błysk, który powstrzymał go od zadawania pytań. Zastanawiał się także, czy napomknęła coś Harfiarzowi o swoich podejrzeniach, co do jego roli w zwrocie jaja.

1 ... 42 43 44 45 46 47 48 49 50 ... 119
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)