Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Oko czasu [Time's Eye - pl]
Oko czasu [Time's Eye - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Oko czasu [Time's Eye - pl]

Электронная книга - «Oko czasu [Time's Eye - pl]». Краткое содержание книги:

Jest rok 1885. Przebywający na Granicy Północno-Zachodniej młody dziennikarz, Rudyard Kipling, jest świadkiem niezwykłego spotkania brytyjskich żołnierzy z wytworem nieprawdopodobnie zaawansowanej technologii: unoszącą się w powietrzu kulą, która wydaje się obserwować wszystko wokół. Niebawem zza okolicznego wzgórza wyłania się uszkodzony helikopter z 2037 roku…
1 ... 40 41 42 43 44 45 46 47 48 ... 84
Перейти на страницу:

Po sporządzeniu kilku wstępnych szkiców Yeh-lii zgromadził grupę chińskich skrybów, którzy rozpoczęli prace nad ogromną jedwabną wersją mapy świata. Po zakończeniu miała pokryć podłogę jednej z jurt w wielkim pawilonie cesarza.

Yeh-lii był zafascynowany wyłaniającym się obrazem. Intrygowało go, jak niewielka część Eurazji nie została jeszcze podbita przez Mongołów; z ich punktu widzenia, obejmującego cały kontynent, krok od Rosji poprzez kraje Europy zachodniej do wybrzeża Atlantyku wydawał się istotnie niewielki. Ale Yeh-lii martwił się, jak przedstawi Czyngis-chanowi tę mapę, na której widniało tak wiele terytoriów Nowego Świata, Daleki Wschód i Australia, Afryka Południowa i Antarktyka, o których cesarz nic nie wiedział.

Dzieło skrybów było naprawdę piękne; czapy lodowe zostały uwydatnione delikatnymi białymi nićmi, złote nici wyznaczały główne rzeki, kamienie szlachetne oznaczały główne miasta, a całość pokrywały starannie wypisane mongolskie litery, chociaż Kola dowiedział się ku swemu zaskoczeniu, że Mongołowie w ogóle nie mieli własnego pisma aż do czasów Czyngis-chana, który zapożyczył pismo od sąsiadujących z jego krajem Ujgurów.

Pracownicy byli wyraźnie dumni ze swego dzieła, a Yeh-lii traktował ich dobrze i gratulował sprawności. Jednak Kola dowiedział się, że byli niewolnikami schwytanymi podczas wypadów Mongołów na terytorium Chin. Kola nigdy przedtem nie zetknął się z niewolnikami i był nimi zafascynowany. Ich postawa zawsze była pełna uległości, oczy spuszczone, a kobiety wzdrygały się przed wszelkimi kontaktami z Mongołami.

Może w obecności Yeh-lii były dobrze traktowane, ale robiły wrażenie przygnębionych.

Kola tęsknił za domem, żoną i dziećmi, zagubionymi gdzieś w strumieniach czasu. Ale wszyscy ci nieszczęśni niewolnicy zostali pozbawieni swych domów, ich życie zniszczone i to nie wskutek manipulowaniu czasem i przestrzenią, lecz zwyczajnie z powodu okrucieństwa innych istot ludzkich. Ciężki los niewolników nie sprawił, że jego własna strata była lżejsza do zniesienia, ale to uchroniło go przed użalaniem się nad sobą.

Jeśli Koli trudno było zaakceptować obecność niewolników, czerpał ulgę z inteligencji Yeh-lii. Po jakimś czasie wydało mu się, że łatwiej mu przychodzi zaufać Yeh-lii, człowiekowi z trzynastego wieku, niż Sabie, kobiecie z jego własnej epoki.

Sabie zaczynała się niecierpliwić spotkaniami poświęconymi opracowywaniu mapy. I nie robiły na niej żadnego wrażenia plany, które Yeh-lii wstępnie przygotowywał, aby je przedstawić Czyngis-chanowi.

Według Yeh-lii sprawą bezwzględnie najważniejszą powinno być wzmocnienie ich pozycji. Mongołowie byli uzależnieni od importu zboża, tkanin i wielu innych niezbędnych rzeczy, więc handel stał się dla nich ważny. Ponieważ związki z Chinami były mocno nadszarpnięte, pierwszą i najbogatszą częścią azjatyckiego imperium Czyngis-chana należało zająć się za początku. Kola radził, aby jednocześnie wysłać oddział do doliny Indusu, w celu odszukania Caseya i pozostałych rozbitków z jego epoki.

Ale dla Sabie nie było to wystarczająco śmiałe. Po tygodniu wkroczyła do komnaty Yeh-lii i wbiła nóż w mapę świata. Niewolnicy rozpierzchli się jak przerażone ptaki. Yeh-lii przyjrzał się jej z chłodnym zainteresowaniem.

Kola powiedział:

— Sabie, jesteśmy tu nadal obcy…

— Babilon — powiedziała. Wskazała na nóż, jeszcze drżący w sercu Iraku. — To tutaj Czyngis-chan powinien skierować swe siły. Magazyny ze zbożem, szlaki handlowe, zastraszanie chińskich wieśniaków — to wszystko nic w porównaniu z tym. To w Babilonie jest ukryta prawdziwa potęga tego nowego świata — wiesz to równie dobrze jak ja, Kola — potęga, która rozdarła przestrzeń i czas. Jeżeli cesarz ją posiądzie, jego boska misja zawładnięcia całą planetą może mimo wszystko się spełnić, nawet za jego życia.

Kola powiedział po angielsku, którego nie znał żaden z tłumaczy:

— Taka potęga w rękach Czyngis-chana? Sabie, jesteś szalona.

Popatrzyła na niego płonącymi oczyma.

— Pamiętaj, że jesteśmy osiem stuleci do przodu. Możemy okiełznać tych Mongołów. — Zamachała ręką nad mapą świata, jakby zgłaszała do niego pretensje. — Miną całe pokolenia, zanim zostanie zbudowana nowoczesna cywilizacja na fragmentach historii, które odziedziczyliśmy. Wspierani przez Mongołów moglibyśmy skrócić ten czas do czasu życia jednego człowieka. Kola, możemy tego dokonać. W rzeczywistości to coś więcej niż okazja. To obowiązek.

W obecności tej narwanej kobiety Kola czuł się słaby.

— Chcesz dosiąść rozszalałego konia…

Yeh-lii pochylił się do przodu. Za pośrednictwem Basila powiedział:

— Mówcie wspólnym językiem.

Oboje przeprosili i Kola powtórzył okrojoną wersję ich dyskusji.

Yeh-lii delikatnie wyciągnął nóż z błyszczącej mapy i zaczął dłubać w uszkodzonych niciach. Powiedział do Sabie:

— Twoje argumenty są nieprzekonujące. Może moglibyśmy zawładnąć bijącym sercem nowego świata. Ale gdybyśmy przymierali głodem, nie moglibyśmy go utrzymać.

Pokręciła głową.

— Przedstawię to samemu Czyngis-chanowi. Nie będzie tak lękliwy, aby wypuścić z rąk taką okazję.

Twarz Yeh-lii stężała i Kola zobaczył, że jest bliski gniewu, jak nigdy przedtem.

— Wysłanniczko niebios, jeszcze nie masz żadnego wpływu na Czyngis-chana.

— Tylko poczekaj — powiedziała Sabie po angielsku i uśmiechnęła się wyzywająco, najwyraźniej nie czując lęku.

23. Konferencja

W odpowiedzi na wezwanie Aleksandra udali się do namiotu Króla: kapitan Grove wraz ze swymi oficerami, Bisesa, Abdikadir, Cecil de Morgan jako tłumacz oraz Ruddy i Josh, którzy mieli zapisać w swych notesach przebieg tej zdumiewającej konferencji. Ze strony macedońskiej miał być obecny sam Aleksander, Eumenes, Hefajstion, królewski lekarz Filip oraz znaczna liczba dworzan, doradców, szambelanów i sług.

Sceneria była wspaniała. Oficjalny namiot Aleksandra, który transportowano przez całą deltę, był ogromny; wspierały go złote kolumny, a strop był wykonany z ozdobnej tkaniny. Przed złotym tronem Króla ustawiono sofy na srebrnych nogach, przeznaczone dla gości. Ale atmosfera była napięta: w namiocie stało ze stu czujnych żołnierzy, piechurów, znanych jako tarczownicy, w szkarłatnych i szafirowych mundurach oraz Nieśmiertelni z Persji w pięknie haftowanych, choć niezbyt praktycznych tunikach.

Eumenes, starając się zmniejszyć niepotrzebne tarcia, cicho poinstruował Bisesę w sprawie protokołu, jakiego należało przestrzegać w obecności Króla. Tak więc wchodząc, goście z przyszłości złożyli Królowi proskynesis, co było greckim określeniem perskiej formy hołdu polegającego na przesłaniu Królowi pocałunku i złożeniu głębokiego ukłonu. Jak można było przewidzieć, Abdikadir czuł się tym skrępowany, ale kapitan Grove i jego oficerowie w ogóle się tym nie przejęli. Najwyraźniej ci Brytyjczycy, którzy utknęli na skraju własnego imperium, otoczeni przez książątka, radżów i emirów, przywykli do respektowania ekscentrycznych miejscowych zwyczajów.

Poza tym Bisesa widziała, że Abdikadir świetnie się bawi. Spotkała niewielu takich twardych realistów jak on, ale teraz Abdikadir wyraźnie oddawał się rozkosznym fantazjom, wyobrażając sobie, że ci wspaniali Macedończycy to naprawdę jego przodkowie.

1 ... 40 41 42 43 44 45 46 47 48 ... 84
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)