Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Gwiezdny motyl». Краткое содержание книги:

Ludzkość dąży uparcie i nieodwołalnie ku samozagładzie, robiąc wszystko, by zniszczyć Ziemię, dlatego Yves Kramer, inżynier specjalizujący się w podróżach kosmicznych, postanawia uciec na inną planetę, by tam zacząć wszystko od nowa.
1 ... 38 39 40 41 42 43 44 45 46 ... 59
Перейти на страницу:

Elisabeth-1 obdarzyła go uśmiechem. Zdążyła się już przyzwyczaić do filozoficznych dywagacji swojego towarzysza życia. Nie pozwoliła mu jednak rozwinąć teorii na temat roślin.

– A co z pasażerami?

– Gilles-1 tchnął w telewizję wewnętrzną naprawdę dużo świeżości. Sądzę, że nie da się przecenić jego roli błazna. Pozwala rozładować drobne napięcia.

– A co z tymi poważnymi?

– Jocelyne-1 stała się trochę władcza, ale według mnie zapewnia w ten sposób wszystkim poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że na czele miasta stoi charyzmatyczna przywódczyni. Osoba wyznająca swobodne zasady moralne nie dałaby sobie rady. Wszyscy ciągle jeszcze mają w pamięci bunt reakcjonistów.

– Nie możemy sobie pozwolić na kolejne zamieszki.

– Jocelyne-1 zakazała spożywania alkoholu po dwudziestej drugiej. Zakazała rodzicom bić dzieci. Zakazała ludziom wyrzucania śmieci byle gdzie. W mieście nie wolno nawet splunąć na ziemię.

– Czy ustawy zostały przegłosowane przez zgromadzenie?

– Drży przed nią nawet sześćdziesięciu czterech członków zgromadzenia. Ona ma niesamowite napady gniewu.

– Władza uderzyła jej do głowy?

– Pilnuję jej. Moim zdaniem, jak na razie postępuje słusznie. Oni lubią, jak ktoś „trzyma ich silną ręką”.

– Słyszałam, że kazała powiększyć więzienie.

– Mamy w tej chwili piętnastu aresztantów – powiedział Yves-1.

– Za jakie przestępstwa?

– Za zabójstwa. W większości zbrodnie w afekcie. Z miłości, zazdrości, przekonania o zdradzie.

– Niełatwo jest walczyć z instynktem zaborczości.

– Są jeszcze trzy zbrodnie z powodu… gier – dodał Yves-1.

– Gier? Jakich gier?

– Mamy obecnie kółka graczy w karty i graczy w kości. Dobrze wiem, że kusi ich, aby stawiać pieniądze. Zaczynają grać o śruby i podejrzewam, że nadają im wartość pieniężną.

– Należało się tego spodziewać. Można na jakiś czas zapanować nad pociągiem do narkotyków czy alkoholu oraz nad instynktem zabijania bliźniego, trudno jednak zapanować nad upodobaniem do hazardu i popędem seksualnym, tym bardziej że obie te rzeczy niekiedy łączą się ze sobą…

Patrząc na nią, Yves-1 ciągle nie mógł się nadziwić, że po tylu latach nadal jest w niej tak mocno zakochany. Nie potrafiłby sobie wyobrazić życia z kimś innym. Uważał wręcz, że nawet gdyby jedyną zasługą projektu „Ostatnia Nadzieja” okazało się uczynienie z nich pary, byłoby to wystarczające usprawiedliwienie dla całego wysiłku.

– Byłbym zdolny zabić dla ciebie albo dla Elodie – stwierdził.

– Lepiej dla nas żyj. Zwłaszcza że mam dla ciebie dobrą nowinę. A właściwie dwie dobre nowiny.

Puściła do niego oko, pokazując na swój brzuch.

56. CUKIER PRZEKSZTAŁCONY W SOKI ŻYCIOWE

Pół roku później Elisabeth-1 powiła bliźnięta.

Poród był bardzo ciężki. Lekarz nie potrafił zatamować krwotoku, który po nim nastąpił. Według niego, wychodząc na zewnątrz, noworodki spowodowały otwarcie złamania miednicy wywołanego przez wypadek samochodowy sprzed lat.

Agonia Elisabeth-1 trwała cały dzień.

W ciągu ostatnich minut życia trzymała swojego towarzysza za rękę.

– Zrobiliśmy kawał dobrej roboty – zapewniała, przezwyciężając ból.

Do pokoju właśnie wszedł Domino-1, po czym położył się tam, gdzie wyczuwał istnienie cierpienia.

Po chwili zmienił pozycję, przywierając mocniej do istoty ludzkiej, która jak pamiętał, tak często go karmiła.

– Dla mnie to już koniec, teraz ty musisz się zatroszczyć o nasze dzieci i wnuki. Zdradź im tajemnicę twojej zagadki, żeby wiedziały, gdzie wylądować.

Yves-1 ze wzruszenia nie był w stanie wykrztusić słowa.

– I daj im swoją książkę Obca planeta: instrukcja obsługi. Obawiam się, że nie będą wiedziały, co robić, kiedy dotrą na miejsce.

Otarł spływającą po policzku łzę.

– W gruncie rzeczy masz rację: należy przekazywać wiedzę tylko tym, którzy potrafią ją wykorzystywać.

– Już nic nie mów. Odpocznij – powiedział z trudem.

– Wiem, Yves, umieram szczęśliwa. Każdemu życzę takiego życia jak moje. Dziękuję, że przyszedłeś mnie obudzić. Mimo że zrobiłeś to w nieco brutalny sposób.

Mocniej ścisnął ją za rękę.

– Ty też bądź szczęśliwy. Masz do tego prawo. Udało nam się. Udało się…

Wypuściła dłoń Yves’a-1.

On zaś czuł w głowie gonitwę myśli.

„Umrzeć, żeby dołączyć do Elisabeth? Odejść razem w pięknym stylu?… Nie. Nie potrafię tak jak tata, nie popełnię samobójstwa z miłości. Następowanie po sobie kolejnych pokoleń niczemu nie służy, jeśli potrafią one wyłącznie powtarzać schematy zapoczątkowane przez rodziców. Nie zabiję się. Będę wychowywał własne dzieci. Samobójstwo Jules’a było aktem egoizmu. Porzucił mnie. Ja ich nie porzucę”.

Przez pamięć o Elisabeth-1 Yves-1 postanowił nadać swoim dzieciom imiona zawierające sylabę „El”.

Eli-1 i Ela-1.

Tak czy inaczej, Elodie-2 od dawna nazywano Elo-2.

Yves-1 kazał posadzić na grobie Elisabeth-1 jabłoń, gdyż jabłko było jej ulubionym owocem. Zażądał również, by nikt nie zbliżał się do tego drzewa, chciał bowiem modlić się do swojej żony w samotności.

Następnie przystąpiono do wyboru nowego sternika, który poprowadziłby Gwiezdnego Motyla.

57. ZANOTOWAĆ PRZEPIS DLA INNYCH

Po śmierci Elisabeth-1 Yves-1 przestał wychodzić z domu. Przez całe dnie siedział w swoim gabinecie i pisał dwie książki: Nowa Planeta: instrukcja obsługi oraz Dziennik pokładowy. Kot Domino urósł i roztył się.

Teraz Yves-1 puszczał go wolno po cylindrze. Kiedy na świat przyszła spora liczba czarnych, białych i rudych kociąt, okazało się, że Domino jest kotką.

Nie żyła jednak z ojcem maleństw. Za bardzo pochłaniało ją bowiem osobiste wyzwanie: skakać jak najwyżej. Nabrała zatem zwyczaju zeskakiwania z coraz wyższych miejsc, aby sprawdzić wytrzymałość własnych łap.

Rzuciwszy się pewnego dnia z wysokości marmurowego tarasu, źle upadła i złamała sobie kręgosłup. Yves-1 pochował kotkę na cmentarzu i posiał nad nią jej ulubioną roślinę – kocimiętkę.

W tym samym okresie Gwiezdny Motyl dotarł do ostatniej planety Układu Słonecznego. Zgromadzeni w lewym oku ci spośród założycieli, którzy jeszcze żyli, stwierdzili, że istotnie składa się ona wyłącznie z gazów i pary. Znalezienie metali do produkcji promu zastępczego okazało się zatem niemożliwe.

Wszyscy zdawali sobie sprawę, że czeka ich teraz co najmniej dziewięćset lat podróży po gwiezdnej próżni bez natykania się na jakiekolwiek słońca czy planety.

Pożegnawszy się z Ziemią, zorganizowali uroczystość, aby pożegnać Układ Słoneczny. Tym razem Motyl, przy całkowicie rozwiniętych skrzydłach, osiągnął prędkość dwóch milionów sześciuset tysięcy kilometrów na godzinę. Nie mógł już bardziej przyspieszyć – pozostało mu jedynie zachować uzyskaną szybkość.

58. FAZA FOSYLIZACJI

Tydzień. Miesiąc. Rok. Dziesięć lat. Dwadzieścia lat. Trzydzieści lat.

Drzewko zasadzone na grobie Elisabeth-1 dało wiele plonów, stając się piękną jabłonią, wznosząc swoje gałęzie ku sztucznemu słońcu cylindra.

Lemiesze pługów ciągnionych po polach przez woły wabiły chmary ptaków spragnionych gąsienic. W ogrodach zaś motyle o osobliwych barwach przysiadały na kwiatach.

1 ... 38 39 40 41 42 43 44 45 46 ... 59
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)