Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Biały smok [The White Dragon - pl]
Biały smok [The White Dragon - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Biały smok [The White Dragon - pl]

Электронная книга - «Biały smok [The White Dragon - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy mają problem — ich smoki się starzeją. Trwają więc dyskusje nad ochroną gatunku i w końcu zapada decyzja. Jeźdzcy wykradają jajo smoczycy Ramoth i umieszczają je w przeszlości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie przetrwanie smoczego rodu. Nie wiedzą jednak, że podejmując się tego ryzykownego czynu, sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo, które trudno było przewidzieć. W starciu z nowym problemem potrzebna będzie im i odwaga i spryt.
1 ... 37 38 39 40 41 42 43 44 45 ... 119
Перейти на страницу:

Jaxom westchnął i zreferował co się wydarzyło.

— D’ram przybył tu, żeby prosić… nie, żeby im powiedzieć, że zrzeka się Przywództwa nad istańskim Weyrem… — Menolly skinęła głową zachęcająco, jak gdyby to nie była dla niej żadna nowina. — I powiedział, że odwołuje się do zwyczaju z czasów jeźdźców z przeszłość, żeby do pierwszego godowego lotu królowej dopuścić wszystkie spiżowe smoki.

Oczy Menolly rozszerzyły się, a usta zrobiły się okrągłe ze zdziwienia.

— Musiało to nimi wstrząsnąć. Jakieś sprzeciwy?

— Ze strony Lordów Warowni tak. — Jaxom szeroko się uśmiechnął. — Ze strony pozostałych Przywódców Weyrów nie. Poza złośliwą uwagą R’marta, że G’dened jest taki mocny, że tak naprawdę to nie będzie żadnych zawodów.

— Nie znam G’deneda, ale to syn D’rama.

— To czasami nic nie znaczy.

— Prawda.

— D’ram ciągle powtarzał, że chce, żeby Weyr Ista miał jak najlepszego Przywódcę i że to jest odpowiednia metoda, żeby to osiągnąć.

— Biedny D’ram…

— Chciałaś powiedzieć: biedna Fanna.

— Nie, biedny D’ram. My biedni. On był bardzo dobrym Władcą. Czy Mistrz Robinton w ogóle się odzywał? — zapytała następnie, odrzucając od siebie refleksje na temat D’rama dla ważniejszych kwestii.

— Odezwał się do Begamona.

— Ale nie do Przywódców Weyru?

— Nie miał powodu. Czemu?

— Przez długi czas oni byli tak dobrymi przyjaciółmi… a są tacy niesprawiedliwi w tej sprawie. On musiał wypowiedzieć swoje zdanie. Smok nie może walczyć ze smokiem.

Jaxom zdecydowanie się z tym zgodził, a do wtóru tak mu głośno zaburczało w brzuchu, że Menolly spiorunowała go wzrokiem. Jaxom czuł się rozdarty między zażenowaniem i rozbawieniem na taką wewnętrzną zdradę.

— Och, chodź już. Niczego sensownego się od ciebie nie dowiem, dokąd się nie najesz.

Nie była to najbardziej pamiętna z uczt z okazji Wylęgu ani nie była szczególnie wesoła. Smoczych jeźdźców opanowała pewna powściągliwość. Jaxom nie próbował ocenić, na ile powodowana ona była rezygnacją D’rama, a na ile kradzieżą jaja. Wolał nic więcej o tym nie słyszeć. Czuł się skrępowany w towarzystwie Menolly, ponieważ nie mógł pozbyć się wrażenia, że ona wie, iż to on zwróał jajo. Jeszcze więcej martwił go fakt, że nic nie mówiła o tych swoich domysłach, bo podejrzewał, że celowo trzyma go w niepewności. Nieszczególnie chciał dzielić stół z F’lessanem i Mirrim, którzy mogli zauważyć Bruzdę od Nici. Benelka nie wybrałby sobie na towarzysza, a już z pewnością nie czułby się swobodnie zajmując miejsce przy jednym z głównych stołów, do czego upoważniała go jego ranga. Menolly odciągnął od niego Oharan, harfiarz Weyru, i słyszał, jak śpiewają. Gdyby grali jakąś nową muzykę, zostałby przy nich tylko po to, żeby należeć do jakiejś grupy. Ale Lordowie Warowni prosili o swoje ulubione piosenki, podobnie jak dumni rodzice chłopców, którzy Naznaczyli.

Ruth znajdował upodobanie w emocjonalnej uczcie z nowo Wyklutymi smoczątkami, ale brakowało mu opieki jaszczurek ognistych.

Im się to wcale nie podoba, że muszą siedzieć takie zamknięte w Weyrze Brekke, powiedział Ruth swojemu jeźdźcowi. Czemu one nie mogą wyjść? Ramoth śpi z bardzo pełnym brzuchem. Nawet by nic nie wiedziała.

— Nie bądź tego taki pewien — powiedział Jaxom, spoglądając na Mnemetha, który zwinął się na progu skalnym Weyru królowej i utkwił swoje łagodnie jarzące się oczy w przeciwległym brzegu ciemniejącej Niecki Weyru.

Z tego wszystkiego oboje z Ruthem opuścili ucztę tak szybko po jedzeniu, jak tylko pozwalała uprzejmość. Kiedy zniżali się po spirali nad Warownię Ruatha, Jaxom zaczął się martwić o Lytola. Śmierć Fanny i samobójstwo jej królowej niezmiernie wytrącą jego opiekuna z równowagi. Żałował, że musi mu przekazać wiadomość o rezygnacji D’rama. Wiedział, że Lytol szanuje tego starego Władcę. Zastanawiał się, jak jego wychowawca zareaguje na otwarty dla wszystkich lot godowy.

Lytol tylko coś mruknął, ostro skinął głową i zapytał Jaxoma, czy omawiano jakieś nowe wydarzenia dotyczące kradzieży jaja. Kiedy Jaxom przytoczył narzekania Lorda Begamona, opiekun wydał z siebie inny rodzaj pomruku, oburzony i pogardliwy. potem zapytał, czy są dostępne jakieś jajka jaszczurek ognistych; jeszcze dwóch drobnych gospodarzy dopominało się u niego o jajka. Jaxom powiedział, że zapyta N’tona rano.

— Biorąc pod uwagę, że jaszczurki ogniste tak bardzo popadły w niełaskę, zdumiony jestem, że ktoś jest nimi jeszcze zainteresowany — powiedział następnego dnia Przywódca Weyru Fort, kiedy Jaxom poinformował go, co mu zlecono. — A może to właśnie dlatego jest tyle próśb. Wszyscy są przekonani, że nikt inny nie będzie ich chciał, więc się pchają teraz. Nie, nie mam żadnych jajek. Ale chciałem z tobą porozmawiać. Jutro podczas Opadu na północy, Weyr Fort będzie leciał razem z Weyrem Dalekich Rubieży. Gdyby to było nad Ruathą, prosiłbym cię o dołączenie do skrzydła młodych jeźdźców. Tak jak jest, lepiej będzie, jak nie polecisz z nami. Czy potrafisz to zrozumieć?

Jaxom przyznał, że potrafi, ale czy N’ton przez to rozumiał, że będzie mógł walczyć na Ruthu następnym razem, kiedy nad Ruathą będą Nici.

— Omawiałem to z Lytolem. — N’ton się szeroko uśmiechnął, a oczy mu błysnęły. — Lytol rozumuje w ten sposób, że będziesz tak wysoko nad ziemią, że nikt z Ruathańczyków nie uświadomi sobie, że jego Lord Warowni ryzykuje życiem i nie będzie żadnych przecieków wiadomości z powrotem do Bendenu.

— Dużo bardziej ryzykuję życiem i moimi członkami na ziemi, przy tej załodze miotacza płomieni.

— To całkiem prawdopodobne, ale nadal nie chcemy, żeby ktoś wypaplał prawdę przed Lessą i F’larem. Knebel ma o tobie dobrą opinię. Ruth ma wszystkie te zalety, o których mówiłeś… jest pojętny, sprytny i niezwykle szybki w powietrzu. — N’ton znowu szeroko się uśmiechnął. — Mówiąc między nami, Knebel twierdzi, że ta twoja mała bestia zawraca w powietrzu na ogonie. Najbardziej niepokoi się tym, że ktoś może wpaść na pomysł, że i jego smok będzie potrafił dokonać tej sztuki.

Następnego ranka, kiedy Weyry zajmowały się opadającymi Nićmi, Jaxom zabrał Rutha na polowanie, a potem skierował go nad jezioro, żeby porządnie smoka wyszorować i żeby sobie popływał. Kiedy jaszczurki ogniste oporządzały grzebień na karku Rutha, Jaxom starannie czyścił szczotką bliznę na jego nodze.

Nagle biały smok zaskomlał. Jaxom skruszony podniósł głowę i zauważył, że jaszczurki ogniste przerwały swoją pracę. Wszystkie zwierzęta nastawiły uszu, jak gdyby przysłuchiwały się czemuś, czego Jaxom nie mógł usłyszeć.

— Ruth, co się dzieje?

Kobieta umiera.

— Zabierz mnie z powrotem do Warowni, Ruth. Pospiesz się.

Jaxom zacisnął zęby, kiedy mokre ubranie zamarzało na jego ciele w chłodzie pomiędzy. Dzwoniąc zębami rzucił spojrzenie na smoka — wartownika na wzgórzach ogniowych. Było to dziwne, ale smok lenił się na słońcu, zamiast reagować na śmierć.

Ona teraz jeszcze nie umiera, powiedział Ruth.

Zajęło to Jaxomowi sporą chwilę, zanim zrozumiał, że Ruth sam przejął inicjatywę i leciał pomiędzy czasem do momentu tuż przed tym, jak jaszczurki ogniste podniosły alarm nad jeziorem.

— Obiecaliśmy, że nie będziemy latali pomiędzy czasem, Ruth. — Jaxom zdawał sobie sprawę z okoliczności, ale nie podobało mu się łamanie danego słowa dla jakiejkolwiek przyczyny.

Ty obiecałeś. Ja nie. Będziesz potrzebny Lytolowi na czas.

1 ... 37 38 39 40 41 42 43 44 45 ... 119
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)