Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl]
Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl]

Электронная книга - «Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl]». Краткое содержание книги:

Przybita ostatnimi wydarzeniami i rozgoryczona rozwojem sytuacji lady Honor Harrington udaje się na planetę Grayson, by zając się zarządzaniem domeną Harrington i zaleczyć wewnętrzne rany.
Spokój jednak nie jest pisany — z jednej strony atakują wrogowie wewnętrzni, dla których kobieta — patron stanowi obrazę, z drugiej zewnętrzni: zrewolucjonizowana Ludowa Republika Haven kolejny raz próbuje zdobyć system Yeltsin. Na drodze do zwycięstwa jednych i drugich stoi tylko jedna przeszkoda — admirał lady Honor Harrington. Admirał, ale nie Królewskiej Marynarki…
1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 113
Перейти на страницу:

— Jednostki zidentyfikowane to Courageous i Furious, sir.

— Co?! — Komandor Bagwell podskoczył i zmełł w ustach przekleństwo. — Niemożliwe! Oba są…

— Howard, poinformuj proszę admirała Brentwortha, że nastąpiła awaria systemu łączności — przerwała mu Honor.

Bagwell spojrzał na nią zaskoczony, a komandor porucznik Brannigan przekazał wiadomość. Honor spojrzała na swojego oficera operacyjnego ze złośliwym błyskiem w oku i bez słowa wróciła na swój fotel. Zdążyła wygodnie usiąść, gdy podszedł Bagwell i spytał cicho:

— Czy zechciałaby mi pani powiedzieć, co admirał Yanakov wyobraża sobie, że robi, milady?

— To się nazywa podstęp. To — Honor wskazała symbole jednostek doganianych przez dwunasty dywizjon — jest jego eskorta i para sond zaprogramowanych tak, by udawały superdreadnoughta. Chciał, byśmy zauważyli, że próbuje nas niepostrzeżenie zajść od tyłu, i rozpoczęli pościg, oraz ukrył okręty, wygaszając ich napędy i redukując pozostałe emisje. Teraz, gdy wywabił nas z pozycji i rozdzielił oba dywizjony, planuje przeciąć nasz kurs i dobrać się do 11. dywizjonu, nim admirał Trailman zdąży wytracić szybkość na tyle, by przyjść zaatakowanym okrętom z pomocą. Sprytne i odważne posunięcie… jeśli mu się uda.

— Ale to samowola wykraczająca poza parametry zadania! Otrzymał rozkaz zaatakowania konwoju bez wdawania się w walkę z naszymi okrętami liniowymi!

— Wiem. Liczył na to, że admirał Brentworth będzie się tego właśnie spodziewał, i dlatego zmodyfikował otrzymane zadanie w ten sposób, by zniszczyć konwój i dwa superdreadnoughty przy okazji. To się nazywa inicjatywa, Fred.

Przy dużej dozie dobrej woli stłumiony dźwięk, który wydał Bagwell, mógł zostać uznany za przytaknięcie. Honor go nie skomentowała, mając nadzieję, że lekcja poglądowa dotrze doń. Celem ćwiczeń było zapoznanie się przez nią z poczynaniami dowódców dywizjonów, ale z równym powodzeniem mogło okazać się, że to Bagwell, a nie oficer operacyjny Brentwortha wpakował się w zasadzkę zastawioną przez trzynasty dywizjon.

Obserwowała, jak dwa samotne okręty Yanakova przyspieszają do ponad 400 g i kierują się na przechwycenie 11. dywizjonu. W projekcji pojawiły się nowe kursy i wyliczenia. Pokiwała głową — Yanakov dobrze obliczył pozycję, na której ukrył swe okręty. A ten, kto dowodził przynętą… prawdopodobnie komodor Justman, doskonale wypełnił swe zadanie, wiodąc Brentwortha dokładnie najlepszym kursem. Dzięki temu przetnie prostopadle kurs jedenastego dywizjonu za rufami jego okrętów, a Trailman będzie miał nie lada problem, chcąc ostrzelać okręty Yanakova i nie trafić przy okazji jednostek jedenastego dywizjonu. Ogłaszając awarię łączności, przerzuciła cały problem na Trailmana. Nie było to miłe z jej strony, gdyż pozbawiła Waltera szansy na naprawienie błędu, ale Yanakov już zdezaktualizował jego oryginalny plan, toteż miała doskonałą okazję sprawdzić, jak eskadra zachowa się w całkowitym zamieszaniu.

Dlatego z zainteresowaniem słuchała wymiany informacji między jednostkami. Awaria łączności na okręcie Brentwortha zrobiła z Alfredo Yu dowódcę 11. dywizjonu podlegającego jednak starszemu stopniem Trailmanowi, którego głos, gdy wydawał rozkazy, był zaskoczony i rozgniewany. Yu potwierdzał je spokojnie, a Honor zmarszczyła brwi, obserwując na ekranie taktycznym przewidywany rozwój wydarzeń, gdy zostaną one wykonane. Trailman próbował zebrać oba dywizjony, by zaatakować Yanakova zgodnie z zasadami.

Niestety w tym przypadku nie należało się nimi kierować, a fakt, iż to robił, najlepiej dowodził jego braku doświadczenia. 12. dywizjon zwalniał i zmieniał kurs, by znaleźć się poniżej okrętów Yanakova, gdy te będą przelatywały obok jedenastego dywizjonu — i to było rozsądne posunięcie, bo umożliwiało ostrzelanie okrętów Yanakova bez ryzyka trafienia własnych. Ale zasięg będzie duży i emisje okrętów jedenastego dywizjonu będą zakłócały kierowanie ogniem. Natomiast jeśli okręty jedenastego dywizjonu ostrzelają jednostki Yanakova z dział, to połączenie rakiet i broni energetycznej powinno załatwić sprawę.

Tyle że Trailman nie zdawał sobie sprawy, iż by wygrać, potrzebuje broni energetycznej okrętów Yu, albo raczej pozwolił Yanakovowi przejąć inicjatywę i zapomniał, że jego głównym zadaniem jest obrona konwoju. Skupił się tak dalece na ochronie swoich okrętów i wyprowadzeniu ich poza zasięg dział Yanakova, a potem na zniszczeniu go rakietami, że zapomniał zupełnie o statkach konwoju. Nawet gdyby manewr mu się udał i połączyłby oba dywizjony, wystarczyło, by Yanakov pozwolił 11. dywizjonowi wyjść z zasięgu broni energetycznej i przeleciał za rufami wchodzących w jego skład okrętów. I miał otwartą drogę do konwoju. Fakt, miał niewielką prędkość, ale kurs prawie prostopadły do kursu Trailmana, który nie zdoła wykonać stosownego manewru i osiągnąć prędkości niezbędnej, by utrzymać kontakt bojowy.

Co gorsza, przecięcie kursu nastąpi w takiej odległości, że obrona antyrakietowa okrętów Yanakova będzie miała dość czasu, by wyśledzić i zniszczyć nadlatujące rakiety, a te na dodatek będą prawie na granicy zasięgu napędów, czyli nie będą miały zbyt wiele czasu na manewrowanie. Okręty Yu znajdą się naturalnie bliżej i trafią przeciwnika rakietami, ale to nie wystarczy, by powstrzymać Yanakova przed atakiem na konwój.

Jedyną, a i tak niewielką szansę dałoby statkom konwoju przyjęcie ataku na jedenasty dywizjon. Yu miałby nieco większe szanse, jako że posiadał wszystkie okręty eskorty, podczas gdy eskorta Yanakova udawała jego siły główne i nie mogła wziąć udziału w bitwie. Walka nie byłaby długa, a ostateczna decyzja pozostałaby w rękach Yanakova — mógł wybrać wymianę salw burtowych lub obrócić się ekranami do przeciwnika, i nie wdając się w bój, gonić konwój.

A tak nie będzie musiał nic robić, bowiem 11. dywizjon, wykonując ostatni rozkaz Trailmana, by dołączył do 12, znajdzie się poza skutecznym zasięgiem dział i nawet jeśli otworzy ogień, to nie zdoła przebić się przez osłony burtowe okrętów Yanakova. Najprawdopodobniej jemu także nie uda się uszkodzić żadnego okrętu Trailmana, za to konwój zniszczy całkowicie w pierwszym przelocie.

Słuchając spokojnego głosu Yu potwierdzającego otrzymanie rozkazów, Honor poczuła niespodziewane rozczarowanie. Nadal było jej nieswojo w jego towarzystwie, ale spodziewała się po nim większego profesjonalizmu. Konsekwencje manewru były oczywiste tak dla niej, jak i dla Yanakova, więc powinny być także oczywiste dla Yu. Yanakov zresztą już zmieniał kurs, zwiększając odległość dzielącą go od 11. dywizjonu i kierując się bezpośrednio ku rozpraszającemu się konwojowi.

Minuty mijały, obraz zmieniał się powoli, zgodnie z wyliczeniami, a rozczarowanie Honor rosło. Yu miał więcej doświadczenia niż którykolwiek z jej admirałów, manewr Trailmana skazywał konwój na zagładę, a on nie spróbował temu zapobiec. Nagle do niej dotarło, że nie wykonał również rozkazu Trailmana! Jedenasty dywizjon ruszył nagle z pełną szybkością, zmieniając gwałtownie kurs bez żadnego uprzedzenia, ale manewrując tak, jakby cała formacja stanowiła jedną całość. Zrozumiała, że Yu cały ten czas był zajęty wydawaniem konkretnych rozkazów i po prostu nie miał czasu oprotestowywać rozkazów Trailmana, którego ten nagły, a doskonale zgrany manewr całkowicie zaskoczył.

Usłyszała jego zaskoczony okrzyk i roześmiała się radośnie. Yu potwierdził otrzymanie rozkazów nie po to, by ogłupić Trailmana, lecz Yanakova, który już pokazał wybiegiem z sondami, że potrafi używać radioelektronicznych środków w nieortodoksyjny sposób. Przyznała uczciwie, że nie podejrzewała, by podsłuchiwał sieć łączności Trailmana, co najwyraźniej zrobił, a to dlatego, że przeciw okrętom Ludowej Marynarki nie miałoby to prawa się udać. I popełniłaby błąd, bo dobry oficer wykorzystywał każdą istniejącą przewagę — sama im to powtarzała. A jeśli takowa nie istniała, to ją stwarzał. Tym razem jednak pomysłowość obróciła się przeciwko jej autorowi, bowiem Alfredo Yu okazał się sprytniejszy. Co prawda nie wiedział, czy Yanakov tak postąpił, ale założył, iż tak właśnie było. Trailman używał normalnej, wszechkierunkowej łączności, by mieć kontakt ze wszystkimi okrętami równocześnie, i podsłuchanie jej nie sprawiło sekcji łączności Yanakova żadnego trudu. Yu z kolei użył kierunkowych wiązek laserowych do koordynacji swych okrętów i tego technicy Yanakova nawet nie zauważyli. Niby zresztą dlaczego mieli ich szukać, skoro sami słyszeli, co rozkazał mu Trailman. Manewr Yu mógł się powieść i bez tego dodatkowego fortelu, dzięki niemu jednakże z ewentualnej możliwości stał się niszczącą pewnością.

1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 113
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)