Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Trzej muszkieterowie - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Trzej muszkieterowie

Электронная книга - «Trzej muszkieterowie». Краткое содержание книги:

Najsłynniejsza powieść Aleksandra Dumasa ojca, której akcja toczy się w XVII wieku za panowania Ludwika XIII. Bohater książki, ubogi gaskoński szlachcic d’Artagnan i jego trzej przyjaciele: Atos, Portos i Aramis przeżywają mnóstwo zaskakujących przygód w świecie pełnym intryg, pojedynków, zdrad, miłosnych namiętności... Ze wszystkich opresji wychodzą obronną ręką, bowiem postępują wedle skutecznej zasady: “Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.
1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 ... 167
Перейти на страницу:

Anna Austriaczka postąpiła dwa kroki naprzód; Buckingham ukląkł i zanim królowa zdołała temu przeszkodzić, ucałował skraj jej sukni.

— Książę, wiesz już o tym, że to nie ja pisałam do niego.

— O tak, pani, tak, Wasza Królewska Mość — zawołał książę. — Wiem, że jestem szalony, obłąkany, jeślim mógł przypuszczać, że śnieg się ożywi, marmur rozgrzeje; ale cóż, kiedy się kocha, łatwo wierzy się w miłość; zresztą nie przyjechałem na próżno, skoro ciebie widzę.

— Tak — odparła Anna — ale wiesz, książę, dlaczego przystałam na to spotkanie: nieczuły na me cierpienia uparłeś się, by zostać w tym mieście, gdzie narażasz swoje życie na niebezpieczeństwo, a mój honor na szwank; przyszłam tu, by ci powiedzieć, że wszystko nas dzieli: głębiny morza, wrogość naszych królestw, świętość przysięgi. Świętokradztwem jest walczyć przeciw tylu rzeczom, milordzie. Przyszłam tu, by ci powiedzieć, że nie powinniśmy się już widzieć więcej.

— Mów, pani, mów, królowo — rzekł Buckingham — słodycz twego głosu łagodzi surowość słów. Mówisz o świętokradztwie, ale świętokradztwem jest rozłączać serca przez Boga dla siebie stworzone.

— Milordzie, zapominasz, że nigdy ci nie powiedziałam, że cię kocham.

— Ale nie powiedziałaś mi też nigdy, pani, że mnie nie kochasz, i doprawdy te słowa byłyby niewdzięcznością z twojej strony. Powiedz, gdzie znajdziesz miłość podobną mojej, której ani czas, ani nieobecność, ani rozpacz nie mogą zagasić! Miłość, która zadowala się zgubioną wstążką, przelotnym spojrzeniem, przypadkowym słowem? Przed trzema laty, pani, ujrzałem cię po raz pierwszy i od trzech lat tak cię kocham. Chcesz, bym ci powiedział, pani, jak byłaś ubrana, kiedy widziałem cię po raz pierwszy? Chcesz, bym ci opisał każdą ozdobę twego stroju? Widzę cię jeszcze: siedziałaś obyczajem hiszpańskim na poduszkach, w sukni z zielonego atłasu haftowanej srebrem i złotem; opadające rękawy podpięte były na twych pięknych, na twych cudownych ramionach wielkimi diamentami; kreza otaczała twą szyję, a na głowie miałaś mały berecik koloru sukni, z czaplim piórem. Och, pani, zamykam oczy i widzę cię taką, jaką byłaś wtedy; otwieram je i widzę cię taką, jaką jesteś teraz, stokroć jeszcze piękniejszą!

— Co za szaleństwo — szepnęła Anna Austriaczka, która nie czuła się na siłach, by skarcić księcia za to, że jej obraz tak bardzo zapadł mu w serce — co za szaleństwo karmić bezpłodną namiętność takimi wspomnieniami!

— A jakże bym żył? Mam tylko wspomnienia. To moje szczęście, mój skarb, moja nadzieja. Za każdym razem, gdy cię widzę, pani, nowy diament zamykam w skarbcu mego serca. Oto czwarty wypadł ci z ręki, a ja go podnoszę: w ciągu trzech lat bowiem widziałem cię tylko cztery razy; po raz pierwszy — mówiłem o tym przed chwilą, po raz drugi u pani de Chevreuse i po raz trzeci w ogrodach Amiens.

— Książę — rzekła królowa okrywając się rumieńcem — nie mów o tym wieczorze.

— Przeciwnie, pani, mówmy o nim, to najszczęśliwszy i najbardziej promienny wieczór w moim życiu. Pamiętasz, jaka piękna była noc? Jak łagodne i wonne powietrze, jak czyste i usiane gwiazdami niebo! Wtedy byłem przez chwilę sam z tobą, pani; byłaś gotowa wszystko mi powiedzieć, podzielić się ze mną smutkami swego serca, zdradzić, jak samotna jesteś w życiu. Oparłaś się na moim ramieniu, o patrz, na tym. Pochylając głowę czułem, że twoje piękne włosy dotykają mej twarzy, i za każdym razem drżałem od stóp do głów. O, królowo, królowo! Nie wiesz, ile niebiańskiego szczęścia, ile rajskich radości może kryć się w takiej chwili. Oddam wszystko, bogactwa, fortunę, sławę, resztę życia za taką chwilę i noc! Tej nocy kochałaś mnie, pani, przysięgam.

— Milordzie, być może, że piękne otoczenie, czar nocy, siła twego spojrzenia, tysiąc okoliczności wreszcie, które splatają się, by zgubić kobietę, oszołomiły mnie w ów fatalny wieczór, ale widziałeś, że królowa pośpieszyła z pomocą słabnącej kobiecie przy pierwszym słowie, które ośmieliłeś się powiedzieć: przy pierwszym zuchwalstwie, na które należało dać odpowiedź, wezwałam jej pomocy.

— Och, tak, tak, to prawda, i inna miłość nie wytrzymałaby tej próby; moje uczucie jednak wyszło z niej zwycięsko, jeszcze bardziej płomienne i nieśmiertelne. Sądziłaś, pani, że uciekasz ode mnie wracając do Paryża, sądziłaś, że nie porzucę skarbu, nad którym kazał mi czuwać mój monarcha. Ach, cóż mnie obchodzą wszystkie skarby świata i wszyscy królowie tej ziemi! W tydzień później byłem z powrotem. Tym razem nie mogłaś mi nic zarzucić: postawiłem na kartę łaski, którymi się cieszyłem, życie nawet, by patrzeć na ciebie przez sekundę; nie dotknąłem nawet twej ręki i przebaczyłaś, widząc mnie tak uległym i skruszonym.

— Tak, ale te wszystkie szaleństwa stały się pretekstem do oszczerstw, choć nie zawiniłam, wiesz o tym dobrze, milordzie. Król, podburzony przez pana kardynała, wybuchnął strasznym gniewem; pani de Vernet[*] została wypędzona, Putange wygnany, pani de Chevreuse popadła w niełaskę i kiedy chciałeś przyjechać jako ambasador do Francji, król, jak pamiętasz, sam król przeciwstawił się temu.

— Tak, i Francja zapłaci wojną za tę decyzję swego króla. Nie mogę cię więcej widzieć, pani; dobrze, chcę, byś co dzień słyszała o mnie. Jaki cel, myślisz, ma wyprawa na wyspę Re i liga, którą utworzę z protestantami z La Rochelle[*]? Rozkosz ujrzenia ciebie! Nie wejdę na czele armii do Paryża, wiem o tym dobrze; ale wojna może zakończyć się pokojem, a wówczas potrzebny będzie ktoś, kto zajmie się układami: ja nim będę. Wtedy nikt nie odważy się mi odmówić, powrócę do Paryża, zobaczę ciebie, pani, i będę szczęśliwy przez chwilę. To prawda, że tysiące ludzi zapłaci życiem za moje szczęście, ale cóż mnie to obchodzi, jeśli cię ujrzę! Wszystko to jest szaleństwem, obłędem może, ale powiedz, jaka kobieta ma bardziej płomiennego kochanka, jaka królowa bardziej oddanego sługę?

— Milordzie, na swą obronę przytaczasz argumenty, które jeszcze bardziej cię oskarżają; wszystkie dowody miłości, jakie chcesz mi złożyć, to niemal zbrodnie.

— Dlatego, że nie kochasz mnie, pani. Gdybyś mnie kochała, widziałabyś wszystko inaczej; gdybyś mnie kochała, ach, gdybyś mnie kochała, byłoby to zbyt wielkim szczęściem, oszalałbym. Pani de Chevreuse, o której mówiłaś przed chwilą, była mniej okrutna od ciebie: Holland ją kochał, a ona odwzajemniła jego miłość.

— Pani de Chevreuse nie jest królową — szepnęła Anna Austriaczka, wbrew woli zwyciężona tak wielkim uczuciem.

— Więc kochałabyś mnie, gdybyś nie była królową, powiedz, pani, kochałabyś mnie? Czy mogę wierzyć, że tylko dostojeństwo czyni cię okrutną dla mnie? Mogę wierzyć, że gdybyś była panią de Chevreuse, biedny Buckingham mógłby żywić nadzieję? Dzięki za te słodkie słowa, o, moja piękna królowo, dzięki stokrotne.

— Ach, milordzie, źle mnie zrozumiałeś, źle wytłumaczyłeś sobie moje słowa; nie chciałam powiedzieć...

— Zamilcz, zamilcz, pani! — rzekł książę. — Jeśli jestem szczęśliwy z powodu omyłki, nie bądź tak okrutna, by ją prostować. Sama powiedziałaś, że wciągnięto mnie do zasadzki, może nie ujdę z życiem, dziwne to bowiem, ale od jakiegoś czasu mam przeczucie, że umrę. — Książę uśmiechnął się smutnym i czarującym uśmiechem.

1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 ... 167
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)