Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «W Pogoni Za Rozumem». Краткое содержание книги:

Bohaterka bestselleru DZIENNIK BRIDGET JONES nadal zmaga się z problemami w życiu uczuciowym i zawodowym. Związana w końcu z Markiem Darcym, teraz odkrywa uroki wspólnego życia z mężczyzną marzeń. Bridget, niesłusznie posądzona o przemyt narkotyków, trafia do tajlandzkiego więzienia…
1 ... 19 20 21 22 23 24 25 26 27 ... 76
Перейти на страницу:

– Bridget, co jest? To tylko gra. Nawet ja to rozumiem. Kiedy do mnie zadzwoniłaś w trakcie meczu, byłem tak zaabsorbowany własnymi uczuciami, że… Ale to tylko gra.

– Jasne, jasne – powiedziałam, błędnym wzrokiem tocząc po pokoju.

– A poza tym, co się dzieje? Od paru dni siedzisz cicho. Mam nadzieję, że już się nie migdalisz z żadnym małolatem… Och, poczekaj, poczekaj, dają powtórkę. Zadzwonię jutro, nie, zaraz, gram w fiveaside [25]… W czwartek?

– Eee… tak – przytaknęłam.

– Super, powiedzmy koło ósmej.

26 lutego, środa

59 kg, jedn. alkoholu 2 (bdb), papierosy 3, kalorie 3845 (kiepsko), minuty spędzone na snuciu obsesyjnych rozważań dotyczących Marka Darcy’ego 24 (wspaniały postęp), wariacje na temat dwurogiej rzeźby z włosów, jaka mi się zrobiła na głowie 13 (stan alarmowy).

8.30.

Dobra. Wszystko jest prawdopodobnie w porządku (oczywiście oprócz włosów), chociaż istnieje możliwość, że Mark unikał wiadomej kwestii, bo nie chciał rozmawiać o uczuciach przez telefon. Tak więc jutrzejszy wieczór będzie rozstrzygający. Muszę być pewna siebie, wrażliwa, odpowiedzialna, na nic nie narzekać, cofnąć się o jeden etap i… eee, wyglądać bardzo seksownie. Zobaczymy, czy uda mi się w czasie przerwy na lunch pójść do fryzjera. A przed pracą wybiorę się na siłownię. Może zafunduję też sobie łaźnię parową, żeby mieć olśniewającą skórę.

8.45.

Przyszedł jakiś list! Hurra! Może to spóźniona walentynka od tajemniczego adoratora, która dotarła tak późno z powodu nieprawidłowego kodu pocztowego.

9.00.

To było zawiadomienie z banku o debecie. I dołączony czek wystawiony na „M.S.F.S.” Ha! Zupełnie o tym zapomniałam! Oszustwo pralni chemicznej niedługo wyjdzie na jaw i dostanę z powrotem 149 funtów. Oooch, wypadła jakaś karteczka. Na karteczce był tekst: „Ten czek jest wystawiony na Marks & Spencer’s Financial Services”. To był gwiazdkowy rachunek za kartę M &S. Oj. O Boże. Trochę mi teraz głupio, że oskarżyłam w myślach Bogu ducha winną pralnię i tak się dziwnie zachowywałam wobec tamtego chłopaka. Hmm. Teraz już za późno na siłownię, poza tym jestem za bardzo zdenerwowana. Pójdę po pracy.

14.00.

W biurze. Mętlik w głowie. Kompletna, kompletna katastrofa. Właśnie wróciłam od fryzjera. Poprosiłam Paola, żeby mi troszkę podciął włosy i zmienił ten totalny chaos we fryzurę Rachel z Przyjaciół. Zaczął je przeczesywać palcami, a ja od razu poczułam, że jestem w rękach geniusza, który rozumie moje wewnętrzne piękno. Miałam wrażenie, że Paolo całkowicie panuje nad sytuacją, przerzucał włosy wte i wewte, potem roztrzepał je w ogromną wiechę, posyłając mi znaczące spojrzenia w stylu „Zrobię z ciebie prawdziwego kociaka”. Nagle przestał. Włosy wyglądały zupełnie idiotycznie – jak u nauczycielki, która zrobiła sobie trwałą, a potem dała się obciąć „pod garnek”. Paolo popatrzył na mnie z wyczekującym, pewnym siebie uśmieszkiem, a jego asystent podszedł i zaczął wzdychać: „Och, bosko”. Ogarnięta paniką gapiłam się z przerażeniem na swoje odbicie w lustrze, ale między mną a Paolem powstała tak silna więź wzajemnej adoracji, że gdybym powiedziała, że ta fryzura jest koszmarna, rozwaliłabym wszystko jak jakiś nieprawdopodobny, kłopotliwy domek z kart. Zakończenie było takie, że przyłączyłam się do okrzyków zachwytu nad tymi potwornymi włosami i dałam Paolowi 5 funtów napiwku. Kiedy wróciłam do pracy, Richard Finch powiedział, że wyglądam jak Ruth Madoc z Hide Hi.

19.00.

Z powrotem w domu. Przypominam jakieś straszydło z absurdalnie krótką grzywką. Przez czterdzieści pięć minut gapiłam się w lustro, unosząc brwi, by grzywka wyglądała na dłuższą, ale nie mogę przez cały jutrzejszy wieczór wyglądać jak Roger Moore, kiedy ten facio z kotem zagroził, że wysadzi w powietrze jego, cały świat i pudełeczko pełne komputerów M 15.

19.15.

Próbowałam upodobnić się do wczesnej Lindy Evangelisty, za pomocą żelu układając grzywkę w ukośną linię, ale przemieniłam się w Paula Danielsa [26]. Jestem wściekła na głupiego Paola. Dlaczego ludzie robią sobie nawzajem takie rzeczy? Dlaczego? Nienawidzę sadystycznych fryzjerów megalomanów. Podam Paola do sądu. Złożę skargę na Paola do Amnesty Intemational, Esther Rantzen, Peny Junor albo kogoś w tym stylu i zadenuncjuję go w publicznej telewizji. Za bardzo przygnębiona, żeby iść na siłownię.

19.30.

Zadzwoniłam do Toma, żeby mu opowiedzieć o swoim traumatycznym przeżyciu, a on na to, że nie powinnam być taka powierzchowna, tylko pomyśleć o Mo Mowlam i jej łysej czaszce. B. mi wstyd. Nie będę już wpadać w obsesję. Tom pytał, czy już wybrałam sobie osobę, z którą chciałabym przeprowadzić wywiad.

– No, byłam trochę zajęta – skłamałam, czując wyrzuty sumienia.

– Wiesz co? Lepiej weź dupę w troki. – O Boże, co w niego wstąpiło w tej Kalifornii? – Kto cię naprawdę interesuje? – ciągnął. – Jest jakaś znana postać, z którą chciałabyś przeprowadzić wywiad? Zastanawiałam się przez chwilę i nagle mnie olśniło.

– Pan Darcy! – powiedziałam.

– Co? Colin Firth?

– Tak! Tak! Pan Darcy! Pan Darcy! Mam więc projekt. Hurra! Wezmę się do roboty i za pośrednictwem jego agenta umówię się na wywiad. Coś wspaniałego, mogę zebrać wszystkie wycinki z gazet i przedstawić unikalną perspektywę… A zresztą. Lepiej poczekam, aż mi odrośnie grzywka. Aaa! Dzwonek do drzwi. Lepiej, żeby to nie był Mark. Przecież powiedział, że wpadnie jutro! Spokojnie, spokojnie.

– Tu Gary – odezwał się domofon.

– O, cześć, cześć, Garyyyyy! – uradowałam się przesadnie, nie mając pojęcia, kto to taki. – Co u ciebie? – spytałam, główkując, kto zacz.

– Zimno. Wpuścisz mnie?

Nagle rozpoznałam ten głos.

– Och, Gary – zaszczebiotałam z jeszcze bardziej przesadną radością. – Chodź na górę!!!

Potem pacnęłam się w głowę. Co on tu robi? Wszedł w usmarowanych farbą dżinsach, jakie noszą budowlańcy, w pomarańczowym podkoszulku i jakiejś dziwnej kurtce w kratę z kołnierzem ze sztucznych karakułów.

– Cześć – przywitał się, siadając przy kuchennym stole, jakby był moim mężem. Nie byłam pewna, jak się zachować – dwoje ludzi w jednym pokoju z kompletnie innym pojmowaniem rzeczywistości.

– Gary – powiedziałam w końcu. – Trochę się śpieszę!

Nic na to nie odparł i zaczął skręcać papierosa. Nagle ogarnął mnie strach. Może to jakiś szalony gwałciciel. Ale nigdy nie próbował zgwałcić Magdy, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

– Zapomniałeś czegoś? – spytałam nerwowo.

– Nie – powiedział, nadal skręcając papierosa. Zerknęłam na drzwi, rozważając, czy się do nich nie rzucić. – Gdzie jest u ciebie przewód spustowy? „Garyyyyy!” – miałam ochotę krzyknąć. „Spadaj. Spadaj i tyle. Jutro wieczorem spotykam się z Markiem i muszę coś zrobić z tą grzywką, i trochę się pogimnastykować”. Włożył papierosa do ust i wstał.

– Zajrzyjmy do łazienki.

– Nieeee! – krzyknęłam, przypominając sobie, że na brzegu umywalki zostawiłam otwartą tubkę farby do włosów Jolene i egzemplarz Czego chcą mężczyźni. – Słuchaj, może przyszedłbyś… Ale on już zaczął się rozglądać, otwierać drzwi, zaglądać pod schody i w końcu skierował się do sypialni.

– Jest tu jakieś okno wychodzące na tyły?

– Tak.

– Zobaczmy. Stanęłam nerwowo w drzwiach sypialni, on zaś otworzył okno i wyjrzał. Rzeczywiście bardziej interesowały go rury niż napastowanie mnie.

– Tak też myślałem! – wykrzyknął triumfalnie, cofając głowę i zamykając okno. – Tutaj jest miejsce na przybudówkę.

вернуться

[25] Fiveaside – mecz piłki nożnej rozgrywany w sali, gdzie w każdej drużynie jest tylko po pięciu zawodników.

вернуться

[26] Paul Daniels – popularny angielski magik

~ 23 ~ Предыдущая страница Следующая страница var width = window.innerWidth || document.documentElement.clientWidth || document.body.clientWidth; if (width > 768) { (function(w, d, n, s, t) { w[n] = w[n] || []; w[n].push(function() { Ya.Context.AdvManager.render({ blockId: "R-A-430869-4", renderTo: "yandex_rtb_R-A-430869-4", async: true }); }); t = d.getElementsByTagName("script")[0]; s = d.createElement("script"); s.type = "text/javascript"; s.src = "//an.yandex.ru/system/context.js"; s.async = true; t.parentNode.insertBefore(s, t); })(this, this.document, "yandexContextAsyncCallbacks"); } var width = window.innerWidth || document.documentElement.clientWidth || document.body.clientWidth; if (width
1 ... 19 20 21 22 23 24 25 26 27 ... 76
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)