Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 196 197 198 199 200 201 202 203 204 ... 508
Перейти на страницу:

Prezent dla Severusa. Spuścił głowę i odchrząknął. Chciał mu go dać, lecz wciąż się

zastanawiał, jak i kiedy to zrobić. Ale w końcu stwierdził, że ta chwila jest równie

dobra jak każda inna, a Snape ma teraz wyjątkowo dobry humor, więc wszystko

powinno pójść dobrze.

Sięgnął do kieszeni, czując, jak jego serce przyspiesza do galopu.

- Ja... mam coś dla ciebie. - Przełknął ślinę i wyciągnął prezent. Stuknął różdżką w

małą paczuszkę, która rozrosła się w jego rękach i doskonale zdając sobie sprawę z

wbitego w siebie wzroku mężczyzny, postawił ją na stole.

- Wesołych Świąt, Severusie - powiedział cicho, nie odważając się podnieść oczu,

aby spojrzeć na Snape'a. Odsunął się i wbił wzrok w blat stołu, czując nerwowe

trzepotanie w żołądku.

Snape zaraz to otworzy... Snape zaraz to przeczyta... Snape zaraz to zobaczy... i

usłyszy!

Jego serce przeszło w vibrato, kiedy zobaczył, że mężczyzna sięga po paczkę.

Dopiero teraz odważył się podnieść wzrok. Ciekawość była silniejsza od strachu.

Severus spojrzał podejrzliwie na przyczepioną do paczki kartkę. Ostrożnie wziął ją do

ręki i otworzył.

Harry zagryzł wargę, a jego serce zatrzymało się.

Źrenice mężczyzny przebiegły po znajdującym się w środku tekście. W pierwszej

chwili jego oczy rozszerzyły się, a brwi uniosły nieznacznie. Na wiecznie bladych

policzkach pojawił się ciemniejszy odcień. Jego wzrok poderwał się gwałtownie i na

ułamek sekundy spoczął na Harrym, by w następnej chwili uciec w bok. Ale Harry

zdążył zauważyć w nim coś dziwnego. Nie była to radość ani zaskoczenie. Ani nawet

złość. Przypominało to raczej... zażenowanie.

Chłopak zmarszczył brwi. Dlaczego Severus uciekł wzrokiem, kiedy przeczytał to, co

Harry napisał? To nie było w jego stylu. Tak jakby... nie chciał spojrzeć mu w twarz.

Ale najwidoczniej mężczyzna bardzo szybko się opanował, ponieważ ponownie

popatrzył na paczkę i z niewytłumaczalną złością zerwał z niej wstążkę. Kiedy

otworzył pudełko, Harry zamarł. Wpatrywał się w twarz Severusa jak sokół, nie chcąc

uronić ani odrobiny z tych niewielkich przejawów emocji, które okazywał.

W pierwszej chwili zobaczył... zdumienie. Snape sięgnął do pudełka i w momencie,

kiedy dotknął wijącej się w leniwym uścisku pary zwierząt, te natychmiast się ożywiły.

Podniósł je do góry i przez chwilę przyglądał im się z zaciekawieniem. Wąż owinął

się wokół szyi lwa, zakleszczając go w takim uścisku, jakby nigdy nie zamierzał go

wypuścić. Ale wyglądało na to, że kotu się to podobało.

Po pierwszych oględzinach Severus skrzywił się i spojrzał na Harry'ego ze złośliwym

rozbawieniem.

- Czy to jakaś zawoalowana metafora, Potter? Jakież to... subtelne. No, no, chyba

będę musiał poświecić kilka wieczorów studiów, aby odkryć, co też może to

oznaczać... Teraz nie jestem w stanie zgadnąć.

Harry przełknął ślinę, czując napływającą do gardła gorycz.

- To... nie tylko... Jest coś jeszcze... Ja... nagrałem... - wydukał.

- Och, jest coś jeszcze? - przerwał mu Snape. - Jakaś kolejna, niesamowita, równie

subtelna niespodzianka? Nie mogę się wprost doczekać.

Harry zacisnął zęby, czując, jak serce opada mu do żołądka, a ramiona przygniata

niezwykły ciężar. Cała jego radość nagle prysła i nie potrafił tego ukryć. Czuł się

rozczarowany i upokorzony. Ale mógł się na to przygotować. Wiedział, jaki jest

Snape. Wiedział, że maskuje swoje prawdziwe uczucia kpiną. Zdążył to już

zrozumieć. Ale to i tak bolało...

Wiedział, że wszystkie te emocje są wyraźnie widoczne na jego twarzy. I widział, jak

kpiący wyraz twarzy Severusa rozpływa się nagle, zastąpiony... czymś niezwykle

poważnym.

Ale Harry nie chciał dowiedzieć się, co to takiego. Spuścił głowę i zagryzł wargę.

- Już nieważne - wymamrotał pod nosem, walcząc z gorzkim uczuciem

przygnębienia, które zalało jego wnętrze i ścisnęło gardło.

Dlaczego Severus nigdy nie potrafił normalnie przyjąć prezentu i chociaż skłamać, że

mu się podoba? Dlaczego zawsze musiał kpić i zachowywać się tak, jakby miał

całkowicie gdzieś uczucia i starania Harry'ego?

Po chwili ciszy, która zawisła w powietrzu niczym niewidzialna bariera, Harry usłyszał

cichy, jakby nieco niepewny głos Severusa:

- Mówiłeś, że coś nagr...

- Przepraszam, że ci się nie podoba - przerwał mu Harry. - Ale nie wiedziałem, co...

Mniejsza z tym. Możesz ją wyrzucić.

- Spójrz na mnie, Potter! - To był rozkaz i Harry automatycznie poderwał głowę.

Severus wbił w niego swoje czarne, migoczące dziwnie źrenice i powiedział

wyraźnie, chociaż wyglądało na to, że było to dla niego bardzo trudne: - Nie

mówiłem, że mi się nie podoba... - zaciął się na moment, jakby miał trudności z

wysłowieniem się, ale po chwili kontynuował: - Bardzo chciałbym usłyszeć, co

nagrałeś. Obiecuję, że nie będę już... drwił.

Snape pochylał się ku niemu i wpatrywał się w niego z poważnym wyrazem twarzy.

Wyglądał, jakby naprawdę zamierzał dotrzymać obietnicy. W jego prawej dłoni lśniła

poruszająca się figurka.

Harry spojrzał na prezent i na twarz mężczyzny. Ponownie na prezent i na twarz

mężczyzny. Wiedział, jaki jest Snape. I wiedział, że ta obietnica zapewne musiała go

bardzo dużo kosztować. I wiedząc to, od razu poczuł się lepiej. Snape mógł sobie

drwić, ale wyglądało na to, że mimo wszystko... naprawdę mu zależało. Harry widział

to w jego oczach i w tym poważnym wyrazie twarzy, z którym na niego patrzył. I

poczuł ciepło w środku.

Odetchnął głęboko i zdecydował. W końcu poświęcił się, aby to przygotować.

Wiedział, że to, co zrobił, miało naprawdę olbrzymią wartość. Przynajmniej dla niego.

Oblizał wargi i powiedział cicho.

- Daj mi ją. - Severus podał mu figurkę. Harry przysunął ją do ust i starając się

walczyć z rumieńcem, wyszeptał do niej: - Jęcz dla mnie.

Kątem oka ujrzał, jak Snape unosi brwi i otwiera usta, aby coś powiedzieć, ale w tej

samej chwili z figurki zaczęły dobiegać odgłosy... Jęki i ciężkie, coraz szybsze

dyszenie Harry'ego. Zobaczył, jak oczy mężczyzny rozszerzają się i zaczynają

błyszczeć. Wbił w niepozorną figurkę takie spojrzenie, jakby nagle okazała się jakimś

drogocennym klejnotem.

- Później - przerwał Harry, stukając w figurkę różdżką i czując, że jego policzki płoną.

Ale Severus nie oderwał wzroku, a wyraz jego twarzy można było określić tylko jako

całkowicie zaabsorbowany. - Jeżeli będziesz miał ochotę, to możesz później sam

tego posłuchać... Kiedy nie będzie mnie w pobliżu... - wyszeptał. - Wiem, że lubisz

moje jęki - dodał odważnie, spoglądając prosto w twarz mężczyzny.

Na wargach Severusa pojawił się krzywy uśmieszek, a kiedy oderwał oczy od figurki i

spojrzał w oczy Harry'ego... chłopak poczuł nagły, bolesny ucisk w kroczu, kiedy

ponownie dostrzegł tam to samo niecierpliwe, drapieżne wyczekiwanie.

- Jeszcze bardziej lubię cię do nich doprowadzać - wyszeptał cicho Severus,

sprawiając, że coś w żołądku Harry'ego wywróciło się.

Przełknął ślinę i próbując zapanować nad przyspieszonym biciem serca, podał

mężczyźnie figurkę i obserwował ukradkiem, jak Severus odkłada ją do pudełka z

taką ostrożnością, jakby obawiał się, że upadnie i się zbije. Harry ukrył uśmiech,

który niepostrzeżenie napłynął na jego usta.

1 ... 196 197 198 199 200 201 202 203 204 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)