Peanatema [Anathem - pl]
- Автор: Стивенсон Нил Таун
- Год: 2009
- Язык: польский
- Год: Mag
- ISBN: 978-83-7480-126-3
- Переводчик: Wojciech Szypula
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Peanatema [Anathem - pl]». Краткое содержание книги:
— Otóż to.
— Co powiedział?
— „Podobno doczytałeś do rozdziału piątego? Mam nadzieję, że nie zrujnowało ci to całej jesieni”. Wyjaśniłem mu, że lektura Księgi zajęła mi kilka tygodni, ale nie mam do niego pretensji.
— To wszystko?
— Właściwie tak. Może zamieniliśmy jeszcze ze dwa zdania i tyle.
— Jak interpretujesz słowa Varaksa?
— Powiedział: „Nie próbuj dać swojemu donowi po nosie, młody człowieku. Obserwuję cię”.
— Jesteś idiotą.
— Słucham?!
— Wszystko poplątałeś. To był prezent.
— Prezent?!
— Don może zdyscyplinować posługacza, rzucając w niego Księgą — wyjaśnił Arsibalt. — Rzecz w tym, Ras, że ty jako zatwardziały kryminalista pięć rozdziałów masz już z głowy i Lodoghir musiałby ci wyznaczyć szósty. A to bardzo ciężka kara…
— Od której mógłbym się odwołać — dokończyłem. — Do Inkwizycji.
— Arsibalt ma rację — wtrąciła Tris. Przysłuchiwała się naszej rozmowie i kiedy dowiedziała się, że jestem po piątym rozdziale, spojrzała na mnie zupełnie innym wzrokiem. — Na mój gust ten cały Varax dał ci niedwuznacznie do zrozumienia, że Inkwizycja odrzuci każdy wyrok Lodoghira.
— Nie będą mieli wyjścia — dodał Arsibalt.
Wziąłem talerz z deserem dla Lodoghira i w doskonałym humorze wróciłem do messalanu; reszta posługaczy ruszyła za mną. Powitały mnie zaczerwienione policzki i przygryzione wargi: żywa ilustracja wysilonej niezręczności języka ciała. Lodoghir na wszystkich działał tak samo.
— Już mi się wydawało, że do czegoś dochodzimy! — mówiła akurat Ignetha Foral. — Aż tu nagle okazuje się, że nasz messal stacza się w wyrobione koleiny starego i nudnego sporu proceńczyków z halikaarnijczykami. Metateoryka, też coś! Czasem poważnie się zastanawiam, czy wy w tym waszym matemowym świecie macie pojęcie, o jaką stawkę toczy się gra!
Źle trafiłem, ale było już za późno, żeby się wycofać, zwłaszcza że inni deptali mi po piętach. Podszedłem więc do swojego dona i postawiłem przed nim deser, kiedy postanowił odpowiedzieć:
— Przyjmuję pani krytykę, pani sekretarz, i zapewniam, że…
— Ja jej nie przyjmuję — przerwał mu fraa Jaad.
— Bardzo słusznie — poparł go Zh’vaern.
— Są to sprawy niezwykłej wagi, bez względu na to, czy zadamy sobie trud ich zrozumienia — ciągnął Jaad.
— Powiedz mi, jak mam odróżnić poważną dyskusję od partyzanckiej wojenki, do złudzenia przypominającej tę, która toczy się w stolicy? — spytała Ignetha Foral. Innych ton fraa Jaada zmroził do szpiku kości, na nią jednak najwyraźniej podziałał mobilizująco.
Fraa Jaad udał, że nie słyszał pytania (rozterki pani sekretarz go nie interesowały), i skoncentrował się na deserze. Fraa Zh’vaern, który zaskoczył nas wszystkich, przejawiając żywe zainteresowanie tematem, postanowił wyręczyć tysięcznika.
— Porównując jakość użytych argumentów — odparł.
— Nie potrafię tego zrobić, kiedy argumenty wywodzą się z czystej teoryki.
— Nie upierałbym się przy twierdzeniu, że istnienie Hylaejskiego Świata Teorycznego wypływa z tak zwanej czystej teoryki — zaoponował Lodoghir. — Uznanie go to taki sam akt wiary jak przekonanie o istnieniu Boga.
— Doceniam zręczność, która pozwoliła ci za jednym zamachem wbić szpilę fraa Jaadowi i Zh’vaernowi — przyznała Ignetha Foral. — Muszę ci jednak przypomnieć, że większość moich współpracowników wierzy w Boga. Radzę uważać: wśród nich taki gambit może się obrócić przeciwko tobie.
— Robi się późno — zauważyła suur Asquin, chociaż biesiadnicy nie wyglądali na zmęczonych. — Proponuję wrócić do tematu Hylaejskiego Świata Teorycznego podczas jutrzejszego messalu.
Fraa Jaad pokiwał głową, trudno byłoby jednak stwierdzić, czy przyjmował wyzwanie Asquin, czy po prostu chwalił pyszne ciasto.
Megazabójca: Broń o niespotykanym stopniu złożoności praksycznej, której domniemane użycie podczas Straszliwych Wypadków przyniosło katastrofalne skutki. Istnieje rozpowszechnione (choć nie poparte dowodami) przekonanie, że to udział teorów w skonstruowaniu megazabójcy doprowadził do ogólnoświatowego porozumienia w kwestii odseparowania ich od społeczeństwa. Ta polityka po wprowadzeniu w życie została nazwana Rekonstrukcją.