Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Peanatema [Anathem - pl]
Peanatema [Anathem - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Peanatema [Anathem - pl]

Электронная книга - «Peanatema [Anathem - pl]». Краткое содержание книги:

Stephenson opisał tu badaczy, filozofów, naukowców, którzy zostali zamknięci w zakonach i pozbawieni dostępu do komputerów, akceleratorów cząstek oraz reszty niezbędnego ustrojstwa, lecz nie zaprzestali swoich badań. Opracowali nowe metody pracy, równie dobre, a może nawet lepsze od starych, bo działające wyłącznie w oparciu o wszechstronne możliwości psychofizycznego instrumentarium człowieka. Tym samym Stephenson zdaje się mówić wprost — jedyną technologią, którą warto rozwijać jest człowiek.
1 ... 173 174 175 176 177 178 179 180 181 ... 253
Перейти на страницу:

— Otóż to.

— Co powiedział?

— „Podobno doczytałeś do rozdziału piątego? Mam nadzieję, że nie zrujnowało ci to całej jesieni”. Wyjaśniłem mu, że lektura Księgi zajęła mi kilka tygodni, ale nie mam do niego pretensji.

— To wszystko?

— Właściwie tak. Może zamieniliśmy jeszcze ze dwa zdania i tyle.

— Jak interpretujesz słowa Varaksa?

— Powiedział: „Nie próbuj dać swojemu donowi po nosie, młody człowieku. Obserwuję cię”.

— Jesteś idiotą.

— Słucham?!

— Wszystko poplątałeś. To był prezent.

— Prezent?!

— Don może zdyscyplinować posługacza, rzucając w niego Księgą — wyjaśnił Arsibalt. — Rzecz w tym, Ras, że ty jako zatwardziały kryminalista pięć rozdziałów masz już z głowy i Lodoghir musiałby ci wyznaczyć szósty. A to bardzo ciężka kara…

— Od której mógłbym się odwołać — dokończyłem. — Do Inkwizycji.

— Arsibalt ma rację — wtrąciła Tris. Przysłuchiwała się naszej rozmowie i kiedy dowiedziała się, że jestem po piątym rozdziale, spojrzała na mnie zupełnie innym wzrokiem. — Na mój gust ten cały Varax dał ci niedwuznacznie do zrozumienia, że Inkwizycja odrzuci każdy wyrok Lodoghira.

— Nie będą mieli wyjścia — dodał Arsibalt.

Wziąłem talerz z deserem dla Lodoghira i w doskonałym humorze wróciłem do messalanu; reszta posługaczy ruszyła za mną. Powitały mnie zaczerwienione policzki i przygryzione wargi: żywa ilustracja wysilonej niezręczności języka ciała. Lodoghir na wszystkich działał tak samo.

— Już mi się wydawało, że do czegoś dochodzimy! — mówiła akurat Ignetha Foral. — Aż tu nagle okazuje się, że nasz messal stacza się w wyrobione koleiny starego i nudnego sporu proceńczyków z halikaarnijczykami. Metateoryka, też coś! Czasem poważnie się zastanawiam, czy wy w tym waszym matemowym świecie macie pojęcie, o jaką stawkę toczy się gra!

Źle trafiłem, ale było już za późno, żeby się wycofać, zwłaszcza że inni deptali mi po piętach. Podszedłem więc do swojego dona i postawiłem przed nim deser, kiedy postanowił odpowiedzieć:

— Przyjmuję pani krytykę, pani sekretarz, i zapewniam, że…

— Ja jej nie przyjmuję — przerwał mu fraa Jaad.

— Bardzo słusznie — poparł go Zh’vaern.

— Są to sprawy niezwykłej wagi, bez względu na to, czy zadamy sobie trud ich zrozumienia — ciągnął Jaad.

— Powiedz mi, jak mam odróżnić poważną dyskusję od partyzanckiej wojenki, do złudzenia przypominającej tę, która toczy się w stolicy? — spytała Ignetha Foral. Innych ton fraa Jaada zmroził do szpiku kości, na nią jednak najwyraźniej podziałał mobilizująco.

Fraa Jaad udał, że nie słyszał pytania (rozterki pani sekretarz go nie interesowały), i skoncentrował się na deserze. Fraa Zh’vaern, który zaskoczył nas wszystkich, przejawiając żywe zainteresowanie tematem, postanowił wyręczyć tysięcznika.

— Porównując jakość użytych argumentów — odparł.

— Nie potrafię tego zrobić, kiedy argumenty wywodzą się z czystej teoryki.

— Nie upierałbym się przy twierdzeniu, że istnienie Hylaejskiego Świata Teorycznego wypływa z tak zwanej czystej teoryki — zaoponował Lodoghir. — Uznanie go to taki sam akt wiary jak przekonanie o istnieniu Boga.

— Doceniam zręczność, która pozwoliła ci za jednym zamachem wbić szpilę fraa Jaadowi i Zh’vaernowi — przyznała Ignetha Foral. — Muszę ci jednak przypomnieć, że większość moich współpracowników wierzy w Boga. Radzę uważać: wśród nich taki gambit może się obrócić przeciwko tobie.

— Robi się późno — zauważyła suur Asquin, chociaż biesiadnicy nie wyglądali na zmęczonych. — Proponuję wrócić do tematu Hylaejskiego Świata Teorycznego podczas jutrzejszego messalu.

Fraa Jaad pokiwał głową, trudno byłoby jednak stwierdzić, czy przyjmował wyzwanie Asquin, czy po prostu chwalił pyszne ciasto.

Megazabójca: Broń o niespotykanym stopniu złożoności praksycznej, której domniemane użycie podczas Straszliwych Wypadków przyniosło katastrofalne skutki. Istnieje rozpowszechnione (choć nie poparte dowodami) przekonanie, że to udział teorów w skonstruowaniu megazabójcy doprowadził do ogólnoświatowego porozumienia w kwestii odseparowania ich od społeczeństwa. Ta polityka po wprowadzeniu w życie została nazwana Rekonstrukcją.

— Słownik, wydanie czwarte, 3000 p.r.

— Podobały się wam książki? — zapytała suur Moyra.

Sięgnęła po patelnię i zaczęła zeskrobywać z niej przypaloną zieleninę. Karvall zaniemówiła: Moyra zakradła się do kuchni i zupełnie nas zaskoczyła! Suur Karvall wypuściła z rąk garnek, który szorowała, i podbiegła do swojej dony, żeby wyjąć patelnię z jej delikatnych dłoni. My z Arsibaltem zrobiliśmy niemal równie zwinny zwrot i powiedliśmy za nią wzrokiem: Karvall mogła mieć na sobie tonę czarnego zawoju, ale rzuciło się nam w oczy, że podtrzymujące go zwoje sznura są nadzwyczaj wyrafinowane i wynagradzają dociekliwego obserwatora. Nawet Barb na nią spojrzał. Emman Beldo odwoził właśnie Ignethę Foral na nocleg. Trudno było stwierdzić, co sobie myśli Orhan, posługacz Zh’vaerna, z głową i twarzą ukrytą pod zawojem, ale sądząc po układzie fałd na materiale, on również śledził Karvall spojrzeniem. Tris skorzystała z chwilowego zamieszania i zgarnęła najostrzejszą myjkę.

— Ty je wybrałaś? — zapytałem.

— Kazałam Karvall zanieść je do twojej przyczepy — odparła z uśmiechem Moyra.

— Więc stąd się biorą… — mruknęła Tris. — Dziś rano znalazłam w celi stos książek — wyjaśniła.

Sądząc po tym, w jaki sposób inni posługacze patrzyli na Moyrę, ich również spotkało coś podobnego.

— Jedną chwileczkę… — odezwał się Barb. — To chronologicznie niewykonalne! — A potem odezwał się w nim stary, dobry, dowcipny Barb: — Chyba że naruszyłaś zasadę przyczynowości.

— Od paru dni próbowałam doprowadzić do tego messalu — przyznała Moyra. — Zapytajcie suur Asquin, to wam powie, jak się jej naprzykrzałam. Nie sądzicie chyba, że do zorganizowania takiego spotkania wystarczy, że paru hierarchów wymieni się liścikami przed i podczas przygarnięcia?

— Prasuur Moyro… — wtrącił Arsibalt. — Skoro o zwołaniu messalu nie zadecydowały poranne wyniki z laboratorium, to co było jego przyczyną?

— Gdybyście nie byli tacy zajęci flirtowaniem z uroczymi suur i błaznowaniem w kuchni, może zwrócilibyście uwagę na to, że wcześniej nazwałam się metalorytką.

— Albo Lorytką Wieloświatową — dodałem.

— O, widzę, że jednak słuchaliście!

— Myślałem, że to tylko takie zagajenie.

— Kto był ich Evenedrykiem, fraa Arsibalcie?

— Słucham?

Pytanie wydało się Arsibaltowi fascynujące, ale suur Tris zadbała o to, żeby za bardzo się nim nie przejął, wciskając mu do rąk ogromny tłusty półmisek.

— Fraa Tavenerze, kto był sauntem Hemnem na planecie, którą nazwaliśmy Quatorem? Tris, kto był sauntą Baritoe na Antarkcie? Fraa Orhanie, czy mieszkańcy Pangei czczą Boga? A jeśli tak, to czy jest to również Bóg matarrhitów?

— Bez wątpienia, suur Moyro! — wykrzyknął Orhan i wykonał gest, który już wcześniej widziałem. Jakiś deolatryjski przesąd.

— Fraa Erasmasie, kto był odkrywcą Przekątnej Halikaarna na Diaspie?

— Ponieważ oczywiste jest, że znają takie idee, sugerujesz… — zaczął Arsibalt.

— Muszą je znać, skoro zbudowali ten statek! — wszedł mu w słowo Barb.

1 ... 173 174 175 176 177 178 179 180 181 ... 253
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)