Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Pamięć Światłości
Pamięć Światłości - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pamięć Światłości

Электронная книга - «Pamięć Światłości». Краткое содержание книги:

Pamięć Światłości
1 ... 157 158 159 160 161 162 163 164 165 ... 296
Перейти на страницу:

– Światłości, Nomesta nie jest nawet oficerem! – Nomesta przez lata służył w ciężkiej jeździe i prawdopodobnie nie było lepszego jeźdźca niż on. – Dobrze zatem, wracaj i powiedz mu, że wysyłam posiłki.

Bryne zwrócił się do Holcoma:

– Przekaż informację kapitanowi Denholdowi, że ma posłać swój szwadron rezerwowych kawalerzystów przez bród, tak by wspomóc naszą lewą flankę. Zobaczmy, co potrafią nasi Illiańczycy! Nie możemy utracić rzeki!

Posłaniec śpiesznie się oddalił.

„Muszę zrobić coś, by wkrótce odciążyć Aes Sedai”.

– Annah, gdzie jesteś? – krzyknął.

Dwóch rozmawiających nieopodal żołnierzy zostało odepchniętych przez tęgą młodą kobietę – dawną strażniczkę kupca, a dziś żołnierza piechoty i posłańca w służbie generała Bryne’a.

– Panie?

– Annah, idź i proś tę imperialną bestię z Seanchan, czy nie zechciałaby użyczyć nam swej cholernej kawalerii.

– Czy mam to powiedzieć dokładnie w taki sposób? – zapytała Annah z uśmiechem na ustach, salutując.

– Jeśli to zrobisz, dziewczyno, zrzucę cię z klifu i pozwolę, by Yukiri Sedai przetestowała na tobie swoje nowe sploty spadania. Idź!

Dziewczyna wyszczerzyła zęby w uśmiechu i pędem oddaliła się w kierunku terenu Podróżowania, ku portalowi.

Siuan popatrzyła na Bryne’a.

– Stajesz się zrzędliwy.

– Masz na mnie dobry wpływ – sapnął, patrząc, jak na niebie przesuwa się cień.

Sięgnął po miecz, spodziewając się, że ujrzy kolejnego lecącego draghkara. Ale to była tylko jedna z latających bestii seanchańskich. Bryne odetchnął.

Kula ognia strąciła stworzenie z góry. Zawirowało, machając płonącymi skrzydłami.

Bryne zaklął, odskakując, bo olbrzymie zwierzę runęło na ścieżkę tuż przed nim, tę samą, po której biegła posłaniec Annah. Ciało zwierzęcia przetoczyło się po niej, a potem z trzaskiem przebiło się przez namiot z zapasami, w którym było wielu żołnierzy i kwatermistrzów. Parę sekund później na ziemię spadło ciało dosiadającego rakena jeźdźca.

Bryne pozbierał się i skoczył do przodu, pochylając się nad leżącymi na ziemi kawałkami płótna i namiotowymi tyczkami. Dwóch strażników Garetha znalazło żołnierza na wpół przygwożdżonego do ziemi skrzydłem bestii i usiłowało go uwolnić, zaś Siuan przyklękła i wyjęła z sakiewki swój angreal, by rozpocząć Uzdrawianie.

Bryne podszedł do miejsca, w którym leżała Annah. Jej ciało było zmiażdżone.

– Cholera! – Odsunął na bok myśli o zmarłej, zastanawiając się, co robić. – Muszę mieć kogoś, kto zaniesie wiadomość do Seanchan!

Spośród jego świty w obozie pozostało tylko dwóch strażników i kancelista. Pilnie potrzebował posiłków kawalerii od Seanchan. Zaczynał mieć poczucie, że bardzo wiele zależy od tego, czy zdołają zapewnić przebywającym na wzgórzach Aes Sedai bezpieczeństwo. Poza tym była tam z nimi Amyrlin.

– Wygląda na to, że pójdziemy sami – powiedział Bryne, pozostawiając ciało Annah. – Siuan, czy jesteś silna na tyle, by postawić bramę za pomocą twego angreala?

Siuan wstała, ukrywając wyczerpanie, lecz Bryne to dostrzegł.

– Mogę, ale będzie tak mała, że będziemy musieli przez nią przepełznąć. Nie znam dobrze tego terenu. Będziemy musieli się cofnąć do centrum obozu.

– Do diabła! – rzekł Bryne, odwracając się na dźwięk serii eksplozji, które nastąpiły nad rzeką. – Nie mamy na to czasu.

– Mogę pójść poszukać posłańców – zaofiarował się jeden ze strażników. Drugi pomagał żołnierzowi, którego Uzdrowiła Siuan. Mężczyzna stał na chwiejnych nogach.

– Nie wiem, czy mamy kogokolwiek, kto mógłby doręczyć wiadomość – rzekł Bryne. – Spróbujmy…

– Ja pójdę.

Bryne ujrzał nieopodal Min Farshaw, która podniosła się z ziemi, otrzepując ubranie. Prawie zapomniał, że pracowała jako kancelistka w jednym z regimentów odpowiedzialnych za zaopatrzenie.

– Nie zanosi się na to, bym w najbliższej przyszłości miała tu dużo roboty jako kancelistka – powiedziała, patrząc na zrównany z ziemią namiot z zaopatrzeniem. – Mogę pobiec tak jak każdy z twoich posłańców. Co chcesz, żebym zrobiła?

– Znajdź Imperatorową Seanchan – rzekł Bryne. – Jej obóz jest o kilka mil na północ stąd, po stronie Arafelian. Idź na teren Podróżowania; tam będą wiedzieć, gdzie cię posłać. Powiedz Imperatorowej, że potrzebujemy jej jazdy. Nasze rezerwy się wyczerpały.

– Zrobię to – odrzekła Min.

Nie była żołnierzem. Cóż, wychodziło na to, że w ciągu ostatnich kilku tygodni pół jego armii nie było żołnierzami.

– Idź – powiedział, po czym uśmiechnął się. – Zaliczę to na poczet dniówek, które jesteś mi winna.

Min zarumieniła się. Czy sądziła, że Gareth pozwoli, by zapomniała o swej przysiędze? Nie miało dla niego znaczenia, czyje towarzystwo wybrała. Przysięga była przysięgą.

Min podążyła poprzez tyły armii. Obóz miał więcej namiotów i wozów – przetransportowano je z Tar Valon albo Łzy, tak by zastąpić rzeczy utracone podczas ataku Sharanów. Jednak teraz okazały się one przeszkodami, pomiędzy którymi trzeba było lawirować, by odnaleźć teren Podróżowania.

Teren obozu podzielony był na kwadraty, oznaczone pomalowanymi, wbitymi w ziemię deskami. Cztery kobiety zawinięte w szale o szarym kolorze rozmawiały pomiędzy sobą przyciszonymi głosami. Jedna z nich utrzymywała bramę, tak by można było przetransportować wóz wyładowany strzałami. Spokojne woły nie podniosły nawet łbów, gdy w ziemię nieopodal, niczym kometa, uderzyła kula ognia. W powietrze poleciały lśniące czerwone kamienie i stosy pościeli, które zaczęły się tlić.

– Muszę dostać się do armii Seanchan – powiedziała Min do Szarych. – To rozkaz lorda Bryne’a.

Jedna z Szarych Sióstr, Ashmanaille, spojrzała na Min. Przyjrzała się uważniej jej bryczesom i lokom, a potem zmarszczyła brwi.

– Elmindreda? Słodziutka, co ty tu robisz?

– Słodziutka? – zapytała inna Szara. – Ona jest jedną z kancelistek, nieprawdaż?

– Muszę się dostać do armii Seanchan – odpowiedziała Min, dysząc po biegu. – To rozkaz lorda Bryne’a.

Tym razem wydawały się jej słuchać. Jedna z kobiet westchnęła.

– Kwadrat czwarty? – zapytała jedna z kobiet.

– Trzeci, moja droga – odrzekła Ashmanaille. – Brama za chwilę będzie otwarta dla czterech Illiańczyków.

– Trzeci – powiedziała pierwsza, wskazując Min drogę. Powietrze przecięła mała brama. – Wszyscy posłańcy pełzną – zauważyła. – Musimy oszczędzać siły; rozsądnie będzie tworzyć małe bramy.

„Czy to naprawdę rozsądne?” – pomyślała zirytowana Min, biegiem kierując się ku niewielkiej dziurze. Na kolanach, podpierając się rękami, przepełzła przez bramę. Po drugiej stronie znalazła się na trawiastym okręgu. Trawę wypalono, tak by oznaczyć to miejsce. Nieopodal stało dwóch seanchańskich strażników, trzymających zdobne frędzlami włócznie, a ich twarze były przysłonięte przyłbicami. Min ruszyła do przodu, ale jeden ze strażników uniósł rękę.

– Jestem posłańcem od generała Bryne’a – powiedziała.

– Nowo przybyli posłańcy czekają tutaj – powiedział jeden ze strażników.

– To pilne!

– Nowo przybyli czekają tutaj.

Nie otrzymawszy żadnego innego wyjaśnienia, Min skrzyżowała ręce na piersiach, wyszła z czarnego okręgu, na wypadek gdyby miała się otworzyć inna brama, i czekała. Z miejsca, gdzie stała, widziała rzekę i wielki wojskowy obóz, który rozciągał się wzdłuż jej brzegów. „Seanchanie mogą mieć wielki wpływ na losy bitwy” – pomyślała Min. – „Jest ich tak wielu”. Znajdowała się w tej chwili z dala od bitwy, o kilka mil na północ od obozu Bryne’a, ale wciąż na tyle blisko, by widzieć rozbłyski światła towarzyszące tkaniu przez przenoszących śmiertelnych splotów.

1 ... 157 158 159 160 161 162 163 164 165 ... 296
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)