Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 116 117 118 119 120 121 122 123 124 ... 508
Перейти на страницу:

obronę. Ron w ogóle nie przyjmował do wiadomości, że może być zupełnie inaczej,

niż sobie ubzdurał. W końcu Harry nie wytrzymał i wyszedł, trzaskając drzwiami. Był

teraz tak wściekły i roztrzęsiony, że miał ochotę coś rozwalić.

Nawet nie przejmował się pukaniem, gdy wchodził do gabinetu Snape'a, a kiedy

znalazł się w komnacie, bez słowa podszedł do fotela i usiadł, wbijając drżący wzrok

w płomienie. Severus nie zdążył nawet odłożyć książki, którą czytał. Uniósł brew,

jakby chciał wypowiedzieć jakąś złośliwą uwagę co do niepunktualności Harry'ego,

ale widząc jego zaciętą minę, najwidoczniej zrezygnował.

- Co się stało, Potter? - zapytał, odkładając książkę na stolik.

- Nic - odburknął Harry. - Czuję się świetnie.

- Tak świetnie, że jeszcze trochę i porobisz mi dziury w fotelu - prychnął mężczyzna.

Harry spojrzał na swoje zaciśnięte pięści, którymi uderzał w poręcze, i szybko uwięził

je pomiędzy kolanami.

- Po prostu... niektórzy zachowują się czasami tak, jakby mózgi wypłynęły im uszami!

- wybuchnął.

- Według mnie, znacznie częściej, niż "czasami" - odparł ze spokojem Mistrz

Eliksirów. Harry spojrzał na niego kątem oka.

- No dobra, pokłóciłem się z Ronem i Hermioną - burknął. - A wszystko przez naszą

"rozmowę" na wczorajszej lekcji. Hermiona zauważyła, że robię coś pod stołem,

zajrzała pod niego i zobaczyła... wiesz, co. I teraz ma mnie za kompletnego

zboczeńca, który zaspokaja się publicznie pod ławką. Teraz cały czas mnie unika,

jakby spodziewała się, że na każdym kroku będę się masturbował. A do tego Ron...

zauważył jej dziwne zachowanie i zaczął podejrzewać Merlin wie co! Myśli, że mamy

romans, albo coś takiego. Po prostu, kurwa, cudownie! - zakończył, uderzając

pięścią w poręcz.

Harry zobaczył, że Severus zakrywa usta dłonią. Mógłby przysiąc, że chce w ten

sposób ukryć uśmiech, który z pewnością musiał zagościć na jego twarzy.

Rzeczywiście, jest się z czego śmiać!

- Cóż... - powiedział po chwili mężczyzna. - Dla panny Granger musiał to być

naprawdę szokujący widok. Wątpię, by ona albo Weasley mieli jakiekolwiek pojęcie o

tych sprawach. - Harry poczuł, że jego usta drgają. Nie, powinien być zły! Nie może

się roześmiać! - Skoro ona nigdy się z tym nie zetknęła, to każdy, kto to zrobił, jest

dla niej zboczeńcem. Możesz się uważać za szczęściarza, że nie zgłosiła jeszcze

waszej opiekunce tego zatrważającego faktu, iż jej najlepszy przyjaciel ma penisa. -

Po tych słowach Harry już nie potrafił powstrzymać parsknięcia. - To typowy przykład

pensjonarskiej hipokryzji. Jeżeli to ma być powodem do kłótni, to naprawdę

powinieneś poszukać sobie bardziej tolerancyjnych przyjaciół, Potter.

Harry pokiwał głową, uśmiechając się z wdzięcznością. Od razu poczuł się lepiej.

Niewielka część jego umysłu stwierdziła, że w ustach Snape'a słowo "penis" brzmi tak cholernie... seksownie.

- Masz rację, to nie jest powód do kłótni. Jutro z nimi porozmawiam i na pewno się

pogodzimy - powiedział cicho.

- A teraz - kontynuował mężczyzna - jeżeli skończyliśmy już temat twoich przyjaciół,

to może przejdziemy wreszcie do tego, po co się tu znalazłeś?

Harry nie potrafił powstrzymać gwałtownego skurczu żołądka. Severus zawsze

szybko przechodził do rzeczy...

- Gdzie dzisiaj to zrobimy? - zapytał, uśmiechając się lubieżnie.

Mężczyzna spojrzał na niego z nieodgadnionym wyrazem twarzy, a następnie uniósł

jedną brew i wykrzywiając kpiąco wargi, wyjaśnił:

- To znaczy, do twojej kary za to, że śmiałeś sprzeciwić mi się na lekcji. Napiszesz

trzysta razy: "Nie będę się wtrącał w cudze sprawy i będę odzywał się z szacunkiem

do nauczyciela". Chyba nie sądziłeś, że ci to odpuszczę, Potter? - Jego oczy zwęziły się, kiedy pochylił się do przodu. - A w weekend wyczyścisz wszystkie łazienki w

szkole.

Harry zamrugał, zaskoczony.

Co? Przecież... przecież mieli robić... Przecież Severus powiedział...

- A-ale... - zaczął, lecz mężczyzna natychmiast mu przerwał:

- Już mi się sprzeciwiasz?

Harry pokręcił głową, czując lodowatą falę zawodu, która obsypała jego ciało gęsią

skórką.

Zajmę się tobą...

Słowa te od wczoraj odbijały się echem w jego głowie i sprawiały, że jeszcze trudniej

było mu dotrwać do tego spotkania, nagle stały się odległym, rozmywającym się

wspomnieniem.

Severus machnął różdżką i na stoliku przed Harrym wylądował pergamin, kałamarz i

pióro.

- Ale zanim zaczniesz... - Mężczyzna wstał i wyciągnął z szuflady kawałek pergaminu

i pióro, które Harry podarował mu na urodziny. Podszedł do Gryfona i rzucił pergamin

na stolik, po czym usiadł w swoim fotelu i warknął:

- Co to ma być, Potter?

Kiedy Harry spojrzał na kartkę, jego oczy rozszerzyły się. Zapisane na niej notatki

były w kilku miejscach całkowicie nieczytelne, gdyż wszędzie pojawiało się jedno

słowo - "Harry". Przez chwilę wpatrywał się w pergamin, nie potrafiąc uwierzyć w to, co widzi.

- Ja również za tobą tęskniłem, Severusie - odpowiedział, uśmiechając się szeroko.

Mężczyzna zmrużył niebezpiecznie oczy.

- Czy to jeden z twoich głupich dowcipów, Potter?

- Nie, pomyślałem tylko, że może powinieneś oswoić się nieco z moim imieniem.

Dlatego kupiłem zaczarowane pióro, które zmodyfikowałem w taki sposób, żeby

wypisywało moje imię za każdym razem, kiedy o mnie pomyślisz. Miło wiedzieć, że to

robiłeś, Severusie.

Mężczyzna zamknął oczy, jakby próbował się opanować, żeby nie przekląć

Harry'ego. Po chwili spojrzał na niego i powiedział chłodno:

- Następnym razem dobrze się zastanów, zanim przyjdzie ci do głowy pomysł, żeby

podarować mi taki idiotyczny prezent. Jeszcze nigdy nie otrzymałem czegoś równie

bezużytecznego!

Twarz Harry'ego gwałtownie posmutniała. Szybko spuścił wzrok i zagryzł wargę,

próbując zapanować nad nieprzyjemnym kłuciem w sercu.

- Chciałem tylko sprawić ci niespodziankę - wymamrotał. - Nie wiedziałem, że tak cię

to rozgniewa. Pragnąłem jedynie... - urwał nagle, po czym szybko podniósł się z

fotela. - Zapomnij o tym - powiedział cicho i sięgnął po pióro, lecz mężczyzna nie

pozwolił mu na to i złapał je pierwszy.

- Wracaj na miejsce - warknął.

Harry, zdumiony, opadł ponownie na fotel. Zobaczył, że Mistrz Eliksirów chowa pióro

do wewnętrznej kieszeni swojej szaty. Chciał coś powiedzieć, ale uznał, że

jakikolwiek komentarz skończyłby się tylko wielkim wybuchem złośliwości ze strony

Severusa, więc powstrzymał się. Uśmiechnął się tylko nieznacznie i szybko pochylił

głowę, aby to ukryć.

- Czy masz jeszcze w zanadrzu jakieś niespodzianki, Potter? - warknął Snape.

- Eee... - Harry oblizał wargi i uśmiechnął się psotnie. - Może - odparł tajemniczo. -

Wiesz, jestem w nich całkiem dobry. Pamiętam, jak latem zrobiłem jedną mojemu

kuzynowi Dudleyowi. Był na diecie i zawsze w nocy podkradał się do lodówki, więc

poprosiłem Rona, żeby przysłał mi cukierki z Magicznych Dowcipów Wesleyów. I

kiedy Dudley znowu się zakradł do kuchni, czekała go mała niespodzianka. -

Uśmiechnął się mściwie. - Cała jego twarz pokryła się wysypką, biegał po jadalni i

wrzeszczał jak opętany. Zamknęli mnie za to na tydzień w komórce. Myśleli, że się

1 ... 116 117 118 119 120 121 122 123 124 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)