Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 114 115 116 117 118 119 120 121 122 ... 158
Перейти на страницу:

— Następna sprawa — ciągnęła lady Trani — dotyczy przyznania nagród i odznaczeń. Osobiście przejrzę każdą rekomendację, by stwierdzić, czy są właściwe. Trzecia sprawa dotyczy obiecanych przez lady Sulę amnestii za przestępstwa popełnione przed wojną. Przejrzę je i rozpatrzę indywidualnie. Naczelny wódz nie widzi powodów, dla których wykonywanie swoich obowiązków w walce z wrogiem ma usprawiedliwiać kryminalne działania w przeszłości.

Julien zachichotał za obłokiem papierosowego dymu. Sergius Bakshi nadal patrzył bez wyrazu. Sula kaszlnęła, kiedy zapach tytoniu uderzył ją w nozdrza.

— Lady komisarzu… — Lady Trani zwróciła się do obecnego tu starszego oficera policji. — Byłabym wdzięczna za pani pomoc w zlokalizowaniu plików policyjnych.

— Tak jest, milady.

Julien znowu zachichotał. Komisarz, Lai-own, była przyjaciółką Bakshisów i od dawna utrzymywała z nimi korzystne finansowo związki. Prawdopodobnie okaże się, że sporo plików zaginęło.

Na koniec Trani omówiła raporty rady o zapasach antymaterii i energii, problemach ekonomicznych i stanie bezpieczeństwa. Sula robiła notatki na wmontowanym w stół ekranie, który miała przed sobą.

Niektóre notatki zostały potem przekazane do Ministerstwa Wiedzy. Ministerstwo zaś rozesłało komunikat o odwołaniu Suli i dołączyło skrócony życiorys Caroline i nowej lady gubernator. Podkreślono w nim, że Trani spędziła całą naksydzką okupację w ukryciu.

Wspomniano także, że gubernator zakwestionowała spisy amnestionowanych i że zamiast armii podziemnej medale odbierze ktoś, kto przez całą wojnę, chował się w Kaidabalu.

Nic nie mogło bardziej zaszkodzić popularności nowej gubernator.

To byłaby użyteczna lekcja — myślała Sula. Gdyby miała czas i energię, mogłaby w ten sposób nauczyć lady Trani wielu rzeczy i być może Trani w końcu zrozumiałaby jej punkt widzenia.

Ale nie miała czasu i z pewnością nie miała energii. Dlatego lekcja będzie musiała posłużyć komuś innemu.

Gdy zebranie się skończyło i wychodzili z sali, Sula znalazła się obok Juliena.

— Zajmiesz się tym, prawda? — zapytała.

Julien obdarzył ją zimnym uśmieszkiem.

— Możesz mi to zostawić — odpowiedział.

* * *

— Milordzie — pisała Sula do Torka. — Pańska nowa gubernator przetrwała zaledwie dwa dni, nim dała się zabić w zamieszkach. Dokładny przebieg wydarzeń nie jest zbyt dobrze znany, ale zdaje się, że podczas publicznego wystąpienia gubernator uznała za stosowne pogrozić tłumowi — powiedziała im, że jeśli ktoś kiedykolwiek współpracował z Naksydami, zostanie ukarany. Obawiam się, że tego akurat tłumu nie należało straszyć.

Spojrzała w kamerę i stłumiła odruch wzruszenia ramionami.

— Oczywiście rozpocznę szczegółowe śledztwo. Oficjalny zapis wideo tych zajść został chyba zniszczony, ale może coś wyjdzie na jaw.

Sula odzyskała biuro dowódcy Floty Macierzystej, z którego miała wspaniały widok na Dolne Miasto. Technicy właśnie zmieniali hasła do wszystkich plików komputerowych. Wazon Yu-yao wrócił na swoje miejsce na biurku.

— Przeglądałam pańską korespondencję z lady Trani — mówiła Sula — i doszłam do wniosku, że zgadzam się z panem, iż zadania gubernatora wojskowego nie pasują do kogoś, kto ma tylko stopień porucznika.

Nie udało jej się całkowicie skryć uśmiechu, który podniósł do góry kąciki jej ust.

— Chyba powinnam być awansowana co najmniej do stopnia kapitana. Potrzebuję wszystkich uprawnień, jakie daje ten stopień, by sobie w tej sytuacji poradzić. Miejscowi obalili już dwa rządy, które im nie odpowiadały, i nie chciałabym, żeby weszło im to w zwyczaj.

Chyba że będzie mi to odpowiadało — pomyślała.

Po dodaniu na końcu wiadomości małej groźby Sula wzięła z biurka kubek herbaty i obróciła fotel, by spojrzeć na Dolne Miasto. Znad herbaty uniósł się zapach kardamonu i Sula dolała skondensowanego mleka, tak jak lubiła.

Jeśli nic cię nie obchodzi, jest ci łatwiej — pomyślała. Możesz postawić wszystko na jeden rzut kością, ponieważ wynik nie ma dla ciebie znaczenia.

Może zostanie oskarżona o spiskowanie w celu zamordowania lady Trani.

Może lady Trani to tylko pierwszy z zabitych przez nią gubernatorów Zanshaa.

A może zostanie awansowana na kapitana. Była gotowa na takie niespodzianki.

* * *

Tork udowodnił, że przyswoił sobie nauki Suli, i awansował ją na kapitana, choć nie mógł zdobyć się na to, by zrobić to osobiście — wiadomość nadeszła od oficera sztabowego. Sula wysłała do swego krawca zamówienie na nowe mundury.

Biegłość w obsługiwaniu komputerów Biura Akt przyniosła jej dodatkową korzyść. Stworzyła fikcyjnych zabójców, a potem ich nazwiska podano do publicznej wiadomości i poszczuto na nich policję.

Postanowiła zatrzymać dojście do Biura Akt, gdy przestanie być gubernatorem. Takie dojście było bardzo użyteczne.

Teraz zaskoczyło ją odkrycie, że istnieją jeszcze inne siły lojalistyczne; ich obecności nigdy by się nie domyśliła.

Były to małe zespoły wywiadu, pozostawione na tyłach wroga we fragmentach zniszczonego pierścienia Zanshaa. Ludzie ci przez wiele miesięcy unosili się w nieważkości, słuchali komunikacji elektronicznej i przesyłali wiadomości konwokacji i Flocie przez niezmapowane satelity umieszczone z drugiej strony wormholi. Sula wywnioskowała, że przez cały czas wrogiej okupacji Zanshaa dostarczały one Torkowi bardzo szczegółowych informacji o Flocie naksydzkiej.

Zespoły poprosiły Sulę o zwolnienie. Chciała spełnić tę prośbę, zwłaszcza że najwyższy stopniem wśród nich był chorążym i nie istniało niebezpieczeństwo, że ktoś zechce zająć jej miejsce. By ich stamtąd zabrać, należało użyć promów, ale ponieważ jedyne promy, które Sula miała na planecie, skonfigurowano dla załóg naksydzkich, poleciła wywiadowcom, by poczekali.

Może przeceniłam lady Trani — pomyślała. To nie ona donosiła za jej plecami lordowi Torkowi, ale zespoły wywiadowcze na pierścieniu.

Dwa dni po śmierci lady Trani, kiedy deszcz ze śniegiem walił w Górne Miasto, otworzono regularną łączność między imperium a Zanshaa. Następna fala komandosów Torka wystartowała na stacje przekaźnikowe, ale tym razem nie było naksydzkiej Floty, która przemieniłaby ich w parę.

Po miesiącach milczenia do Zanshaa napłynął ogromny potok informacji. Wiadomości całe wieki trzymane w odległych buforach elektronicznych — o krewnych i ukochanych, narodzinach i zgonach, pieniądzach i rynkach — spłynęły teraz do prywatnych plików obywateli. Stolica oszalała z radości.

Sula otrzymała bardzo mało osobistej poczty. Uprzejmą zapiskę od lorda Durwarda Li, byłego klienta klanu Sulów, którego syn — były zwierzchnik Suli — zginął przy Magarii. Formalne zawiadomienie o zmianie adresu Morgena, najstarszego ocalałego porucznika z „Delhi”, teraz awansowanego na kapitana porucznika.

Od lady Terzy Chen, żony Martineza, dostała dwa zapytania: gdzie Sula jest i jak się jej powodzi. Terza wspomniała również przy okazji, że jest w ciąży z Martinezem.

W piersi Suli wybuchła nienawiść. Wymazała listy, mając nadzieję, że jakaś magia wymaże także Terzę.

Nadeszła także wiadomość, że konwokacja mianowała nowego gubernatora Zanshaa, lorda Eldeya, który od dwóch miesięcy leci z Laredo na Zanshaa i przybędzie na miejsce za dwadzieścia dni. Sula sprawdziła bogate banki danych stolicy i dowiedziała się, że głową klanu Eldey jest sześćdziesięciojednoletni Torminel, który kiedyś przewodniczył komisji antymaterii, energii i pierścienia w konwokacji. Prócz związku ze sprawami pozaplanetarnymi, miał siostrzeńca, kapitana we Flocie. Niewykluczone, że pan gubernator potraktuje młodą ambitną oficer przychylniej niż Tork.

1 ... 114 115 116 117 118 119 120 121 122 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)