Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Pamięć Światłości
Pamięć Światłości - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pamięć Światłości

Электронная книга - «Pamięć Światłości». Краткое содержание книги:

Pamięć Światłości
1 ... 110 111 112 113 114 115 116 117 118 ... 296
Перейти на страницу:

– E, tam. Nie było tak źle. Dobrze pamiętam tamte czasy.

Rand pokręcił głową, jak gdyby speszony. Cholerny niewdzięcznik, oto, kim był. Mat wyruszył po Elayne, tak jak o to prosił Rand, i oto jakie otrzymał podziękowanie. Rand zboczył po tym wszystkim na manowce. I wciąż to trwało, nieprawdaż?

– W porządku – powiedział bardzo cicho Mat, poluźniając krępujące go więzy Powietrza. – Skończmy już z tym. Teraz jestem żonaty z Tuon. Pozwól mi z nią pomówić i…

– Córko Artura Jastrzębie Skrzydło – rzekł Rand do Tuon. – Czas wszystkich rzeczy dobiega końca. Ostatnia Bitwa już się rozpoczęła, a jej nitki są tkane. Wkrótce rozpocznie się moja ostateczna próba.

Tuon postąpiła do przodu, zaś Selucia poruszyła kilka razy małym palcem, przekazując Tuon jakieś słowa.

– Zostaniesz zabrany do Seanchan, Smoku Odrodzony – rzekła Tuon. Mówiła głosem opanowanym i spokojnym.

Mat uśmiechnął się. Światłości, ależ dobrze sprawdzała się w roli Imperatorowej. „Właściwie nie było potrzeby, żeby zwędzać mi medalion” – pomyślał Mat. Powinni na ten temat zamienić słowo. Zakładając, że on to przetrwa. Ona go chyba nie skaże na śmierć, prawda?

Znowu spróbował poluźnić niewidoczne więzy.

– To właśnie masz zamiar zrobić? – zapytał Rand.

– Sam oddałeś się w moje ręce – rzekła Tuon. – To znak. – W jej głosie zabrzmiało ubolewanie. – Nie myślałeś chyba, że puszczę cię wolno? Muszę cię zakuć w kajdany jako władcę, który stawiał mi opór. Tak jak robię to z innymi w podobnych sytuacjach. Płacisz cenę za roztargnienie twoich przodków. Powinieneś był pamiętać o przysięgach, które złożyliście.

– Rozumiem – powiedział Rand.

„Brzmi zupełnie jak król” – pomyślał Mat. Światłości, jakimi to ludźmi Mat się otaczał? Co się stało z jasnowłosymi karczmarkami i hulaszczymi żołnierzami?

– Powiedz mi coś, Imperatorowo – odezwał się Rand ponownie. – Co byście wszyscy zrobili, gdybyście wrócili na wybrzeża i okazałoby się, że armie Artura Jastrzębie Skrzydło wciąż są u władzy? Co by się stało, gdybyśmy nie zapomnieli o naszych przysięgach, gdybyśmy byli wierni prawdzie? Co wtedy?

– Powitalibyśmy was jak braci – rzekła Tuon.

– O? A czy pokłonilibyście się przed tronem? Tronem Jastrzębiego Króla? Gdyby imperium to istniało, byłoby rządzone przez któregoś z jego potomków. Czy spróbowałabyś przejąć władzę? Czy raczej zaakceptowałabyś fakt, iż to tobie by ją narzucono?

– To nie ma związku ze sprawą – odrzekła Tuon, lecz wydawała się zaintrygowana słowami Randa.

– Nie, nie ma. – odrzekł Rand.

– Z uwagi na twoje argumenty, musisz mi się poddać. – Tuon uśmiechnęła się.

– Nie przedstawiłem takich argumentów – powiedział Rand – ale mniejsza o to. Na jakiej podstawie twierdzisz, że masz prawo do tych ziem?

– Ponieważ jestem jedynym legalnym potomkiem Artura Jastrzębie Skrzydło.

– Dlaczego miałoby to mieć jakieś znaczenie?

– To jego imperium. On jest jedynym, który je zjednoczył, on jest jedynym władcą, który rządził nim w chwale i sławie.

– I tu się mylisz – oznajmił Rand cichym głosem. – Uznajesz fakt, iż jestem Smokiem Odrodzonym?

– Musisz nim być – rzekła Tuon powoli, jak gdyby obawiając się zastawionej pułapki.

– A więc przyjmujesz to, kim jestem – powiedział Rand czystym, coraz silniejszym głosem, który zabrzmiał niczym róg wzywający do bitwy. – Ja jestem Lews Therin Telamon, Smok. To ja władałem tymi ziemiami, ja je zjednoczyłem w Wieku Legend. To ja byłem przywódcą wszystkich armii Światłości, to ja włożyłem na palec Pierścień Tamyrlin. To ja byłem pierwszym pośród Sług, najwyższym pośród Aes Sedai, i to ja mógłbym wezwać Dziewięć Różdżek Dominium. – Rand postąpił naprzód. – To ja odebrałem przysięgę lojalności i hołd od wszystkich siedemnastu Generałów Bramy Brzasku. Fortuono Athaem Devi Paendrag, moja władza przewyższa twoją!

– Artur Jastrzębie Skrzydło…

– Moje władanie jest ponad jego! Jeśli twierdzisz, że osoba człowieka, który podbił te ziemie, nadaje prawo, by rządzić, to musisz dać pierwszeństwo memu prawu. Podbiłem ten kraj, zanim rządził nim Artur Jastrzębie Skrzydło, i nie użyłem w tym celu miecza. Jesteś na moich ziemiach, Imperatorowo, i zawdzięczasz to mej łasce!

W dali uderzył piorun. Mat poczuł, że się trzęsie. Światłości, to był tylko Rand. Tylko Rand… czy jednak nie?

Tuon cofnęła się z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi ustami. Na jej twarzy malowało się przerażenie, tak jakby ujrzała scenę egzekucji własnych rodziców.

Zielona trawa rozrosła się pod stopami Randa. Stojący nieopodal żołnierze odskoczyli w tył, pochwyciwszy miecze, bo osoba Randa zaczęła emanować pasmami życia. Brązowe i żółte łodygi zaczęły nabierać kolorów, tak jakby wylano na nie farbę, po czym stanęły pionowo, jak gdyby rozciągnięto je po długim okresie snu.

Zieloność wypełniła całą polanę w ogrodzie.

– On wciąż jest odcięty! – wykrzyknął sul’dam. – Wasza Wysokość, on jest wciąż odcięty!

Mat zadrżał, a potem coś spostrzegł. Detal, łatwy do przeoczenia.

– Śpiewasz? – szepnął do Randa.

Tak… o pomyłce nie mogło być mowy. Rand śpiewał, pod nosem i bardzo cicho. Mat poklepał swoją stopę.

– Przysiągłbym, że słyszałem jakąś melodię. Czy to Dwie Panny na Skraju Wody?

– Nie pomagasz mi w ten sposób – wyszeptał Rand. – Cicho.

Rand kontynuował pieśń. Zieleń zaczęła pojawiać się na drzewach, a konary jodeł stały się mocne. Inne drzewa zaczęły wypuszczać liście – a były to, dokładnie rzecz ujmując, brzoskwinie – które rosły w błyskawicznym tempie, bo wstępowało w nie życie.

Strażnicy rozglądali się wokół i obracali się, próbując objąć wzrokiem wszystkie drzewa naraz. Selucia skuliła się. Tuon stała prosto, utkwiwszy wzrok w Randzie. Stojący nieopodal i przerażeni sul’dam i damane najwidoczniej przestali się koncentrować, bo więzy krępujące Mata zniknęły.

– Czy zaprzeczasz mojemu prawu? – zapytał Rand. – Czy zaprzeczysz, że moje prawo do tych ziem przewyższa twoje o tysiące lat?

– Ja… – Tuon wzięła głęboki oddech i spojrzała na niego wyzywająco. – Zrujnowałeś ten kraj, opuściłeś go. Mogę odmówić ci tego prawa.

Za jej plecami pąki na drzewach eksplodowały niczym fajerwerki, białe i głęboko różowe. Otoczyła ich burza kolorów. Wokół rozprysnęły się opadające z drzew płatki. Porwane przez wiatr, wirowały po ogrodowej polance.

– Zachowałem cię przy życiu – powiedział Rand do Tuon – choć mogłem cię zniszczyć w jednej chwili. To dlatego, iż uczyniłaś życie swych poddanych lepszym, choć nie jesteś bez winy w kwestii traktowania niektórych z nich. Twoje panowanie jest nietrwałe jak papier. Utrzymujesz jedność tego kraju tylko dzięki sile stali i damane, lecz twa ojczyzna płonie. Nie przybyłem tutaj po to, by cię zniszczyć, lecz po to, by zaoferować ci pokój, Imperatorowo. Przybyłem bez armii, bez siły. Przybyłem, bo wierzę, że ty potrzebujesz mnie tak samo jak ja ciebie. – Rand zrobił krok do przodu i, nieoczekiwanie, uklęknął, skłonił głowę i wyciągnął dłoń. – Wyciągam rękę na znak przymierza. Czeka nas Ostatnia Bitwa. Przyłącz się do mnie i walcz.

Polana zamarła. Wiatr ustał, pioruny przestały uderzać. Pąki brzoskwiń poszybowały na nowo zazielenioną trawę. Rand pozostawał na swym miejscu, wciąż z wyciągniętą ręką. Tuon wpatrywała się w nią, jakby ujrzała żmiję.

Mat pośpiesznie ruszył do przodu.

– Ładna sztuczka – powiedział pod nosem do Randa. – Bardzo ładna sztuczka. – Podszedł do Tuon, ujął ją za ramiona i odwrócił nieco w bok. Stojąca nieopodal Selucia wyglądała na zszokowaną. Karede był w podobnym stanie. Nie będą żadną pomocą.

1 ... 110 111 112 113 114 115 116 117 118 ... 296
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)