Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 106 107 108 109 110 111 112 113 114 ... 194
Перейти на страницу:

— Nie jestem pewien, towarzyszko kapitan — przyznał po chwili zapytany. — Rozwiązanie w sumie pojawiło się samo w mojej głowie, bez świadomego rozważania takiej możliwości, więc zapewne było instynktowne, ale… zauważyłem tę możliwość, zanim wystąpiła, i miałem ją gotową, gdy trzeba było podjąć decyzję, tylko gdzieś na granicy świadomości, więc…

I wzruszył bezradnie ramionami. Hall zachichotała z satysfakcją.

— A więc jednak miałam rację i ma pan zmysł taktyczny, towarzyszu komandorze. To dobrze. To bardzo dobrze, że go masz, Oliver!

Diamato wytrzeszczył oczy. Od ponad trzech lat był jej oficerem taktycznym, ale nigdy dotąd nie zwróciła się do niego po imieniu. Ba, nie sądził, że w ogóle wie, jak on ma na imię. Natomiast najbardziej zaskoczyło go to, jak dobrze się poczuł, słysząc pochwałę, i jaką satysfakcję sprawiła mu forma, w jakiej została wygłoszona.

Hall tymczasem przekrzywiła głowę i przyglądała mu się radośnie, czekając na coś.

Rozpaczliwie próbował wymyślić, co powinien powiedzieć, i w końcu wykrztusił:

— Miło mi słyszeć słowa pani aprobaty, towarzyszko kapitan.

— To się może zmienić — odparła z uśmiechem, ale także ze śladami rozczarowania w głosie. — Skoro pokazałeś, co potrafisz, oboje z pierwszym postaramy się nie zawieść twoich oczekiwań w kolejnych symulacjach. Wprawa wymaga ćwiczeń, więc zrobimy, co się da, by ci ich nie zabrakło.

Widząc jego minę, uśmiechnęła się znacznie szerzej i dodała:

— Jestem ciekawa, jak potraktujesz te niespodzianki, które spotkają cię przy najbliższym pobycie w symulatorze numer siedem.

* * *

— I to rzeczywiście ma szansę się udać? — spytał bardzo cicho Everard Honeker.

Lester Tourville omal nie parsknął śmiechem, słysząc treść pytania. Dopiero po sekundzie dotarł do niego ton, jakim zostało ono zadane, toteż odparł ze znacznie poważniejszą miną, niż miał pierwotnie zamiar:

— I to ma być właściwe nastawienie jednego z postępowych działaczy nowego ładu piklującego forpoczty ludowych sił zbrojnych? — zdziwił się, zachowując kamienną twarz, ale uważnie obserwując Honekera.

Mimo że przeszli prywatnie na „ty”, na podobnie poważne tematy od tego czasu nie rozmawiali, wystrzegając się podsłuchu. Dlatego nie miał pewności, jaka będzie reakcja, choć ostatni rok wzajemnego zbliżania się sugerował dość jednoznaczną. Tourville nie miał jednakże zamiaru opierać niczego na przypuszczeniach.

Pytanie wskazywało na to, że się nie pomylił, ale chciał mieć pewność, więc skorzystał z okazji. A moment nie był najgorszy, bo właśnie opuścili system Secour, jak zresztą cała 12. Flota. Count Tilly był okrętem flagowym Zespołu Wydzielonego 12.2 dowodzonego przez wiceadmirała Lestera Tourville’a, a oni byli sami w sali odpraw. Za dwadzieścia cztery dni wszystkie elementy 12. Floty powinny osiągnąć wyznaczone cele i symultanicznie rozpocząć operację „Ikar”. Mieli więc przed sobą parę ładnych dni ciszy, spokoju i odosobnienia na ustalenie wzajemnych stanowisk. A Tourville z jednej strony zdawał sobie sprawę, że jego „rehabilitacja” może być chwilowa, a z drugiej, że niesławnej pamięci towarzyszka Ransom wzbudziła u Honekera takie same uczucia jak u niego. Czyli pogardę i nienawiść. Nie wiedział tylko jak silne.

Nie wiedział też, czy uczucia te przeniosły się tak jak w jego przypadku na resztę Komitetu. Gdyby tak się stało, byłoby to nadzwyczaj miłe i użyteczne. Zwłaszcza że on i Giscard w tych okolicznościach zostali już zaszufladkowani jako „ludzie McQueen”, niezależnie od swej woli.

— Jakoś tak wychodzi, że my, postępowi działacze nowego ładu będący forpocztą ludowych sił, dziwnie dużo czasu spędzamy na oglądaniu się, kto za nami podąża i z jakim zamiarem — odezwał się po dłuższej chwili namysłu Honeker.

Wypowiedź można było interpretować na kilka rozmaitych sposobów, toteż Tourville milczał, czekając na ciąg dalszy. Nastąpił on po kilkunastu sekundach.

— Biorąc pod uwagę, że ci z tyłu często niezbyt rozsądnie reagują w przypadku braku całkowitego zwycięstwa, trudno się dziwić, że moje zainteresowanie wynikiem zbliżającej się walki jest nie tylko czysto akademickie. A szczerze mówiąc, niepokoi mnie perspektywa tak dalekiego zapuszczenia się na teren przeciwnika. Bardzo mnie niepokoi.

— A, jeśli tylko o to chodzi, to nie ma się czym martwić — Tourville uśmiechnął się szeroko, starannie skrywając ulgę.

„Niezbyt rozsądnie” nie było sformułowaniem, którego towarzysze komisarze ludowi powinni używać, wyrażając opinię o swych politycznych przywódcach, zwłaszcza w rozmowie z oficerami, których pilnowali i szpiegowali. Skoro Honeker go użył, zrobił kolejny ruch w tańcu, jaki prowadzili (z paromiesięczną przerwą) od dnia wzięcia do niewoli Honor Harrington. Gdyby wypowiedź ta dotarła do kogo trzeba, Honeker znalazłby się w większym niebezpieczeństwie niż to reprezentowane przez całą Royal Manticoran Navy.

— Miło widzieć taką pewność siebie — skomentował zgryźliwie Honeker. — Ale ja, prosty komisarz, wolałbym usłyszeć jakieś odrobinę choćby konkretniejsze wytłumaczenie, dlaczego niby nie ma się co martwić, skoro lecimy ponad dwieście lat świetlnych w głąb systemu wroga. I na dodatek mamy zamiar zaatakować system członkowski Sojuszu, dysponując jedynie trzydziestoma sześcioma okrętami liniowymi. Może się czepiam, ale to jakoś tak za bardzo przypomina mi to, co przytrafiło się towarzyszowi admirałowi Thurstonowi w systemie Yeltsin. I wolałbym nie brać udziału w powtórce… Jeśli dobrze pamiętam, niewielu uczestników premiery ocalało.

— Niewielu, ale to była zupełnie inna bajka — odparł spokojnie Tourville, starannie maskując zaskoczenie.

Szczerość Honekera przewyższyła jego sondę o ładnych parę tysięcy procent, toteż odpowiedź wymagała zastanowienia. Bardziej nad formą niż nad treścią, ale dokładnego. To, że byli sami, o niczym nie świadczyło — sala odpraw, podobnie jak mostek i pomost bojowy, była na podsłuchu. Czyli Honeker albo ten podsłuch wyłączył, albo miał pewność, że go tak dalece kontroluje, iż skasowanie nagrania będzie bezśladowe.

Ta druga ewentualność nie musiała oznaczać, że jego przekonanie pokrywa się z rzeczywistością. Istniała też możliwość prowokacji, tyle że Tourville w to nie wierzył. Po co Honeker miałby zadawać sobie tyle trudu, skoro wystarczyło niedawno zameldować Saint-Justowi, jak naprawdę wyglądały stosunki między Tourville’em, a Ransom, czy pogrążyć go, wymyślając coś pasującego do przebiegu wydarzeń i podejrzeń szefa UB. Pierwsza ewentualność była prawdopodobniejsza, ale skoro chciał wiedzieć, na czym stoi z Honekerem, musiał kiedyś zaryzykować… To był równie dobry moment jak każdy inny.

Uśmiechnął się więc i wyjaśnił:

— Po pierwsze, istnieją pewne poważne różnice między obydwoma systemami. Zanzibar ma co prawda więcej mieszkańców, ale jest systemem rolniczym. Jedynym dobrze rozwiniętym przemysłem jest górnictwo, gdyż znajdujące się w nim pasy asteroidów są szczególnie bogate w minerały. Przemysł ten rozwinął się w ciągu ostatnich około trzydziestu lat standardowych, ale eksport nadal opiera się na nieprzetworzonych surowcach, a więc system ma gospodarkę trzeciopoziomową w trzystopniowej skali. Yeltsin zaś bezwzględnie dwupoziomową i szybko zbliża się do pierwszopoziomowej. A poziom gospodarczy związany jest ze stanem ufortyfikowania i poziomem floty systemowej. Zanzibar dysponuje typową obronną flotą systemową, w większości podświetlną, i umocnieniami, o których nie warto wspominać. Dlatego do skutecznej obrony niezbędne jest stacjonowanie tam sporych sił Królewskiej Marynarki. Tymczasem Marynarka Graysona z niewielką tylko pomocą RMN zmieniła Yeltsin w czarną dziurę dla naszych okrętów.

1 ... 106 107 108 109 110 111 112 113 114 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)