Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Lord z planety Ziemia
Lord z planety Ziemia - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Lord z planety Ziemia

Электронная книга - «Lord z planety Ziemia». Краткое содержание книги:

Były żołnierz wyrusza w galaktyczną wyprawę w nieznany świat. I staje do pojedynku o władzę nad planetą, na której nikt nie wie o istnieniu Ziemi – dobrze ukrytej przed wzrokiem innych przez wszechpotężną rasę. Żeby wrócić na Ziemię, Siergiej musi ją najpierw odnaleźć. Ale naszej planety szuka także ktoś, kto chce ją zniszczyć…
1 ... 96 97 98 99 100 101 102 103 104 ... 135
Перейти на страницу:

Rzucił mi niedowierzające spojrzenie.

– Pan naprawdę nic nie wie o Fangach… Chce pan dostać pełną informację? Zresztą będę na to nalegał. Niech pan obejrzy taśmy, wysłucha opowieści świadków, a potem zdecyduje, po czyjej jest pan stronie.

– Dobrze – powiedziałem jakby wbrew swojej woli. Właśnie tak człowiek pakuje się w niechciane sytuacje… gdy decyduje się poznać całą prawdę.

– To dobrze, że nie chowa się pan przed rzeczywistością. – Maccord uśmiechnął się słabo. – Zaprowadzą pana do sali informacyjnej. Razem z Terry i Lansem, jeśli pan sobie życzy. Sądzę, że ich również powinno to zainteresować.

Wzruszyłem ramionami i wstałem z fotela.

– Czekam tu na pana za godzinę, Siergiej. Mam nadzieję, że do tego momentu wyjaśni się również sytuacja na Somacie.

2. Historia stosunków z Fangami

Ochrona wyszła i zostaliśmy we trójkę w niewielkiej sali z kilkunastoma miękkimi fotelami i ogromnym ekranem na ścianie. Plafony na suficie powoli gasły, ekran pociemniał. Na chwilę pojawiły się słowa Absolutny dostęp w kilku językach, po czym został jedynie blady blask, jakby okno zasłonięte białymi roletami.

Proszą o pytanie. Żądane informacje? – w głębi świadomości rozległ się ciepły głos.

– Fangowie – odpowiedziałem krótko.

Proszą o sprecyzowanie. Anatomia, fizjologia, psychologia, kultura…

– Interesuje mnie historia stosunków człowieka z Fangami – powiedziałem ponuro. Ile będzie prawdy w tym, co zaraz usłyszymy, a ile kłamstwa? Istot zajmujących w ludzkiej świadomości miejsce diabła nie sposób ocenić obiektywnie… w każdym razie nie zdoła zrobić tego człowiek.

Na ekranie pojawił się obraz. Doskonały, trójwymiarowy obraz wyraźnie ziemskiego gwiazdolotu: cylinder ze stożkami hipersilników na dwóch ażurowych podporach. Współczesny statek… Jeśli sądzić po subiektywnym czasie ziemskim, ludzie spotkali Fangów trzy lata temu.

Obraz odwrócił się powoli i zobaczyłem, że w jednym z hipersilników zieje poszarpana dziura. Niezły początek… ziemski statek zaatakowany przez wojowniczą cywilizację.

– Widzicie barkę „Tuluza”. W 2132 roku zaczęto ją eksploatować na trasach Ziemia-Syriusz, Ziemia-Fomalhaut. W czasie drugiego rejsu z powodu defektu hipergeneratora doszło do przegrzania defraktora, co pociągnęło za sobą jego zniszczenie. Barka straciła sterowność i została wyrzucona poza granice naszej galaktyki. Przy wyjściu w rzeczywistą przestrzeń współrzędne „Tuluzy” określono na rejon gromady galaktyk w gwiazdozbiorze Pegaza. Odległość od Ziemi – sześćdziesiąt pięć megaparseków. Naprawa barki siłami załogi okazała się niemożliwa…

Kilka kolejnych kadrów – malutkie postacie w skafandrach, oblepiające poskręcane hipersilniki. Zdjęcia robiono z odległości kilku kilometrów, nad barką migotała zwinięta spiralnie galaktyka. Nasza Galaktyka. Widziałem już kiedyś to zdjęcie, tylko bez statku.

– Pod koniec szóstej doby od momentu katastrofy echolokatory statku zauważyły poruszający się w hiperprzestrzeni obiekt. To był statek cywilizacji Fang, odbywający rejs naukowy – przynajmniej taką informację przekazał na pokład barki, wychodząc w rzeczywisty kosmos. Deszyfrację języka Fangów przeprowadzono dwie doby później, przez cały ten czas obcy statek znajdował się w odległości kilku tysięcy kilometrów od „Tuluzy”. Brak chęci zbliżenia się Fangowie wyjaśnili jako obawę odebrania tego jako aktu agresji.

Prychnąłem. Fangowie umieli być szlachetni… albo dobrze udawali.

– Przez cały czas od momentu stwierdzenia statku Fangów barka znajdowała się w gotowości bojowej. Reaktory przygotowano do eksplozji. Żadnych próśb o pomoc kapitan „Tuluzy” nie przekazywał. Jednak po ustanowieniu łączności Fangowie sami zaproponowali ziemskiemu statkowi pomoc – dostarczenie materiałów i energii w celu naprawy silnika. Załoga barki odmówiła bezpośredniego kontaktu, obawiając się, że na pokładzie mogą zostać umieszczone urządzenia inwigilacyjne. Wówczas statek Fangów przekazał nawigatorom „Tuluzy” matematyczny dowód na możliwość lotu z jednym hipersilnikiem oraz na dokonanie hiperskoku do dowolnego punktu wszechświata. Po sprawdzeniu wyliczeń przez załogę okazało się, że są one realne. Następnie statek Fangów podał współrzędne gwiazdy Fang oraz najbliższych kolonii, rozpędził się i odszedł w hiperprzestrzeń. Dwanaście godzin później załoga „Tuluzy” podjęła decyzję powrotu na Ziemię z wykorzystaniem podanej przez Fangów informacji. Hiperskok zakończył się pomyślnie, barka wyszła z hiperprzestrzeni w okolicach Układu Słonecznego i zameldowała Ziemi o tym, co się stało. Załoga została poddana kwarantannie, a „Tuluza” zniszczona.

Cisza. Historia pierwszego kontaktu dobiegła końca.

– I po czymś takim Ziemia postanowiła walczyć z Fangami? – Popatrzyłem na Lansa. – Nic bardziej szlachetnego… uczciwego… prawego… i nieostrożnego Fangowie nie mogli zrobić! Podać współrzędne swojej gwiazdy obcemu statkowi! Pozwolić mu wrócić!

– Proszę opowiedzieć o drugim i trzecim kontakcie. – Lans uśmiechnął się dziwnie. – Kapitanie, zaraz pan wszystko zrozumie. Nie wolno mierzyć Fangów ludzką miarą. To nie są ludzie… Niech pan posłucha.

Na ekranie pojawił się matowoszary kolos w kształcie stożka. Okręt liniowy klasy galaktycznej, jeden z najpotężniejszych statków Ziemi.

– Pancernik „Missouri”. Wyruszył ku gwieździe Fang na podstawie podanych współrzędnych dwa miesiące po powrocie „Tuluzy”. Przebywał w okolicach gwiazdy przez szesnaście dni. Odmówił wylądowania na jednej z dwóch zamieszkanych planet, zgodnie z instrukcjami Ziemi. W tym czasie trwał nieprzerwany kontakt z przedstawicielami cywilizacji Fang. Fangowie wypytywali głównie o krajobrazy i kulturę Ziemi, o ludzkie rasy. Technicznym poziomem ziemskiej cywilizacji się nie interesowali, ale chętnie podawali wszelkie dane dotyczące ich techniki. Przekazali wiele wzorców przyrządów i maszyn, w tym tak zwane obiekty podwójnego przeznaczenia. Zgodnie z tym, co twierdzili, nie mieli wyspecjalizowanej broni. Szczegółowo opisali swoją kulturę, architekturę oraz zaprezentowali historie zbeletryzowane – odpowiedniki ziemskiej literatury. Odmówili wyjaśnienia norm moralnych i stosunków społecznych, nazywając te pytania „nieładnymi”. Oznajmili, że poznać prawa i normy życia narodu można jedynie żyjąc w nim, a nie zadając pytania, na które nie ma odpowiedzi. Nie interesowali się współrzędnymi Ziemi, powiedzieli jednak, że to piękna planeta i marzą, by ją odwiedzić. Zgodzili się na propozycję nawiązania handlowych i dyplomatycznych stosunków oraz na zawarcie sojuszu wojskowego. Oznajmili, że w chwili obecnej nie widzą powodów konfrontacji z Ziemią i zgadzają się na wspólne projekty naukowe. Według ich słów, wojna i śmierć są minionym etapem życia Fangów, uznanym za niesłuszny…

Komentator mówił, a na ekranie migały kolorowe obrazki: statki Fangów – kule i cylindry w soczystych barwach: czerwone, niebieskie, pomarańczowe, zielone… Domy Fangów – smukłe, wysokie wieże pokryte różnymi wzorami, krajobrazy planety Fang – równiny porośnięte różową trawą, góry identyczne jak ziemskie, rzeki o turkusowym odcieniu, granatowe niebo z żółtą, przypominającą Słońce gwiazdą. Rozbrzmiewała muzyka – dziwna, niezwykła, stworzona według obcych zasad, nieoczekiwanie przyjemna. Potem pojawili się Fangowie.

Już ich widziałem. Chociaż bardzo się starałem odsiać z informacji wszystkie wiadomości o Ziemi i Fangach, coś niecoś jednak zobaczyłem. Najbardziej zaskakujące okazało się to, że widok Fangów był naprawdę przyjemny.

Fangowie są humanoidami. Ich ciało pokrywa cienka warstwa rudobrązowej sierści. Twarz jest karykaturą ludzkiej i przypomina psią mordkę z wielkimi, wypukłymi oczami. Sierść – lub włosy – na głowie są bardzo gęste. O dziwo, przy tym wszystkim Fangowie są ładni, nawet z ludzkiego punktu widzenia. Przypominają stare filmy rysunkowe, na których doświadczeni rysownicy nadawali zwierzętom ludzkie piętno. Chyba najbardziej odpowiednim słowem byłoby „miłe”. Fangowie byli mili.

1 ... 96 97 98 99 100 101 102 103 104 ... 135
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)