Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Ludzie z gwiazdy Pella [=Stacja Podspodzie / Downbelow Station - pl]
Ludzie z gwiazdy Pella [=Stacja Podspodzie / Downbelow Station - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ludzie z gwiazdy Pella [=Stacja Podspodzie / Downbelow Station - pl]

Электронная книга - «Ludzie z gwiazdy Pella [=Stacja Podspodzie / Downbelow Station - pl]». Краткое содержание книги:

Gwiazda Pella, strategiczny punkt w konflikcie zbrojnym Kompanii Ziemskiej i międzygwiezdnych kolonii. Ten, kto kontroluje Stacje Pella, decyduje o zasięgu ziemskich sił obronnych bądź o skali ziemskiej ekspansji w celu odzyskania utraconego imperium. Ale Pell jest zdecydowany utrzymać neutralność za wszelką cenę.
Ludzie z Gwiazdy Pella to obszerna, wielowątkowa i dramatyczna wizja przyszłości, ukazująca charaktery, postawy i ambicje nie odbiegające od naszych. Przez stronice tej powieści przewija się galeria fascynujących postaci, ludzkich i nieludzkich, których losy zależą od wyniku tytanicznych zmagań w skali kosmicznej.
Powieść ta otrzymała nagrodę Hugo w roku 1982.
1 ... 93 94 95 96 97 98 99 100 101 ... 146
Перейти на страницу:

Signy zgięła rękę, otarła twarz z potu, nacisnęła klawisz przekazując sterowanie na pulpit Graffa i ten natychmiast przejął dowodzenie — znowu wytracali szybkość naśladując manewry wykonywane przez Maziana. Komunikator zachrypiał protestami. „Zabraniam”, powtórzył Mazian. Na Norwegii panowała grobowa cisza.

— Już po nich — mruknął zbyt głośno Graff. — Gdyby wcześniej weszli w układ… powinni wcześniej…

— Nie ma co gdybać, panie Graff. Niech pan się skupi na faktach. — Signy wykręciła kod komunikatora ogólnego. — Nie możemy się stąd ruszyć. Jeśli to jakiś fortel, w lukę po nas może wejść jakiś statek i rozwalić Pell. Nie możemy im pomóc… nie możemy ryzykować dalszych strat w imię ratowania tych, którzy są już właściwie zgubieni. Mają szansę… wciąż jeszcze mają miejsce na odwrót.

Może, myślała, może w chwili, gdy wiązka z ich skanera zawęzi się na nich, a skaner dalekiego zasięgu zacznie pokazywać, w co się pakują… zrobią zwrot i wejdą w skok. Jeśli technicy na Tybecie i Biegunie Północnym wprowadzili właściwe dane do skanerów dalekiego zasięgu, jeśli obraz, jaki uzyskują na ekranach, nie uwidacznia Maziana i odsieczy depczącej Unii po piętach i błędnie zinterpretują ich manewr, sądząc, że zaraz…

Flota nadal zwalniała. Skaner wykrywał kurczenie się liczby statków kupieckich; rozpędzając się powoli, osiągali szybkość graniczną skoku. Uciekali, odpływając od Pell jak życie w otwarty kosmos.

Beznamiętnie oszacowała w myślach zależności czasowe, szybkość Unii, szybkość propagacji ich obrazu, szybkość zbliżania się Tybetu i Bieguna Północnego. Mniej więcej teraz, chyba w tej chwili Tybet zdaje sobie z tego sprawę, widzi, że Unia ma go na widelcu. Jeśli ich skaner mówi im prawdę…

Ich własny skaner pokazywał jeszcze przez chwilę sytuację, która przeszła już do historii, potem obraz znieruchomiał; skaner dalekiego zasięgu przeanalizował już wszystkie ewentualności. Na bieżąco — żółta mgiełka z przebijającymi się przez nią czerwonymi liniami; odbierali teraz dane ze skanera w czasie rzeczywistym.

Bliżej. Czerwona linia osiągnęła krytyczny punkt decyzyjny — posuwała się dalej. Przecięły się. Signy siedziała wpatrzona w ekran, bo tylko to im pozostało. Zaciskała pięść powstrzymując się ze wszystkich sił od walnięcia w coś — w pulpit, w poręcz fotela, w cokolwiek.

I stało się; obserwowali, jak to się staje, to co już się stało daremna obrona, druzgocący cios. Dwa nosiciele. Siedem rajderów, co do człowieka. Przez ponad czterdzieści lat Flota nie straciła statków w tak bezsensowny sposób.

Tybet taranował… Kant cisnął swój nosiciel w skok w bezpośredniej bliskości masy nieprzyjaciela i pociągnął za sobą w niebyt swoje własne rajdery i nosiciel Unii… na ekranie skanera powstała nagle luka… rozległy się posępne brawa; i zaraz następne, kiedy Biegun Północny wraz ze swymi rajderami rzucił się w sam środek Uniowców…

Prawie udało im się przejść przez dziurę wyrwaną przez Kanta, ale w chwilę później obraz rozerwał się na strzępy. Sygnał, jaki zaczął nadawać komputer Bieguna Północnego… urwał się nagle.

Signy nie biła braw; za każdym razem pochylała tylko w zadumie głowę przypominając sobie mężczyzn i kobiety, którzy byli na pokładach, a których nazwiska znała… przeklinając sytuację, w jakiej się znaleźli. Skaner dalekiego zasięgu znalazł wreszcie prawidłową odpowiedź. Na przekazywanych przez niego obrazach widzieli, jak Unia nie zmniejszając szybkości wchodzi w skok i znika z ekranów. Uniowcy jeszcze powrócą z posiłkami; wystarczy im wezwać kilka statków z odwodów. Flota zwyciężyła, powstrzymała natarcie, ale teraz było ich siedmioro: siedem statków.

I następnym razem historia się powtórzy. Unię stać na poświęcanie swych jednostek. Statki Unii grasują po obrzeżach układu, a oni nie mogą się stąd ruszyć, żeby na nie zapolować. Przegraliśmy, zwróciła się w myślach do Maziana. Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Przegraliśmy.

— Na Pell — rozległ się przez komunikator spokojny głos Maziana — wybuchły zamieszki. Nie znamy panującej tam sytuacji. Stoimy w obliczu buntu. Nie opuszczać formacji. Nie możemy wykluczyć kolejnego natarcia.

Ale nagle na pulpitach Norwegii zamigotały lampki; cały sektor przełączył się w jednej chwili na sterowanie lokalne. Komputer Norwegii został zwolniony z trybu pracy synchronicznej. Na ekranie rozbłysły rozkazy wysyłane przez komputer.

…ZABEZPIECZYĆ BAZĘ.

Była wolna. Tak samo Afryka. Oba statki miały wracać i zając objętą zamieszkami stację, podczas gdy reszta pozostanie na swym perymetrze i będzie broniła miejsca do manewru.

Nacisnęła klawisz komunikatom ogólnego.

— Di, ubrać się i pod broń. Musimy sami zająć sobie stanowisko cumownicze. Wszyscy bez wyjątku do szeregu. Każ wskoczyć w ubrania zmianie przestępnodniowej; będą strzegli doków. Wchodzimy po żołnierzy, których musieliśmy zostawić.

Z komunikatora buchnął głośny okrzyk wydobywający się z wielu gardeł. Źli, sfrustrowani żołnierze cieszyli się, że są znowu potrzebni do czegoś, do czego zawsze się palili.

— Graff — powiedziała.

Nie bacząc na żołnierzy znajdujących się już w garderobie bojowej, weszli w zwrot, przy którym zapaliły się wszystkie czerwone lampki alarmowe sygnalizujące przeciążenie, i skierowali się ku stacji. W chwilę później opuściła formację Afryka Poreya.

CENTRALA PELL

— …dajcie nam pozwolenie na dokowanie — rozległ się z komunikatora głos Mallory — i otwórzcie wszystkie drzwi na trasie do centrali, bo zaczniemy rozwalać tę stację sekcja po sekcji.

Kolizja, migotało na ekranach ostrzeżenie. Technicy siedzieli na swych stanowiskach z pobielałymi twarzami, a Jon stał zaciskając dłonie na oparciu fotela operatora komunikatora, sparaliżowany myślą o nosicielach mknących prosto na Pell.

— Proszę pana! — wrzasnął ktoś.

Pojawiły się na wizji — lśniące masy wypełniające cały ekran, potwory spadające na nich z otchłani, w końcu ściana czerni, która rozczepiła się i przemknęła nad kamerami przekazującymi obraz znad i spod stacji. Nosiciele otarły się niemal o jej powierzchnię wzniecając falę zakłóceń elektrostatycznych na pulpitach i pobudzając syreny alarmowe. Jeden ekran zgasł i włączył się alarm awarii; to wycie ostrzegało o niebezpieczeństwie rozhermetyzowania.

Jon obrócił się na pięcie i poszukał wzrokiem Jessada, który jeszcze przed chwilą stał w pobliżu drzwi. Dostrzegł tam tylko Kressicha wsłuchującego się z rozdziawionymi ustami w zawodzenie syren.

— Czekamy na odpowiedź — rozległ się z komunikatora inny, grubszy głos.

Jessada nie było. Jessadowi albo komuś innemu nie udało się na Marinerze i stacja przestała istnieć.

— Znaleźć mi Jessada! — wrzasnął Jon do jednego z ludzi Hale’a. — Dorwać go i zlikwidować!

— Znowu nadlatują! — krzyknął technik.

1 ... 93 94 95 96 97 98 99 100 101 ... 146
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)