Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Ostatni szpieg Hitlera
Ostatni szpieg Hitlera - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ostatni szpieg Hitlera

Электронная книга - «Ostatni szpieg Hitlera». Краткое содержание книги:

Rok 1944. Trwają przygotowania aliantów do utworzenia drugiego frontu we Francji. Angielski wywiad wpada na trop głęboko zakonspirowanej siatki niemieckich szpiegów, działającej na terenie Wielkiej Brytanii. Jej zadanie: zdobyć informacje o miejscu i terminie inwazji Wojsk Sprzymierzonych na Europę. Na czele siatki stoi Catherine Blake – młoda kobieta, bez skrupułów mordująca każdego, kto mógłby odkryć jej tożsamość. Przeciwnikiem jej jest Alfred Vicary.
1 ... 88 89 90 91 92 93 94 95 96 ... 130
Перейти на страницу:

– Mogę to zobaczyć? – spytał Vogel. Schellenberg podał mu pismo.

– Alfred Vicary – powtórzył Hitler. – Dlaczego to nazwisko brzmi znajomo?

– Vicary to przyjaciel Churchilla – wyjaśnił Canaris. – Należał do garstki ludzi, którzy w latach trzydziestych przyznawali mu rację. W maju czterdziestego roku, po mianowaniu na premiera, Churchill wciągnął Vicary'ego do MI- 5.

– Tak, teraz sobie przypominam. Czy to nie on w latach trzydziestych pisywał te obrzydliwe artykuły o socjalizmie narodowym?

I każde jego słowo się sprawdziło – dodał w duchu Canaris. – Tak, to on – odparł głośno.

– A kto kryje się pod inicjałami BB?

– Basil Boothby. Kieruje jednym z wydziałów MI- 5. Hitler znowu przemierzał pokój, lecz teraz wolniej. Spokój milczących Alp zawsze działał na niego wyciszające.

– Vogel, Schellenberg i Canaris, wszyscy trzej daliście się przekonać. Ale ja nie.

– Sprawy przybrały interesujący bieg, nieprawdaż, Herr Reichsführer?

Zamieć minęła. Hitler przyglądał się znikającemu na zachodzie słońcu, które oblewało wierzchołki Alp fioletowaworóżową poświatą. Wszyscy, z wyjątkiem Himmlera, już poszli.

– Najpierw kapitan Vogel mówi mi, że operacja Mulberry to sztuczny port, następnie że to konstrukcja przeciwlotnicza.

– Bardzo interesujące, mein Führer. Mam swoje teorie na ten temat.

Hitler odwrócił się od okna.

– Mianowicie?

– Pierwsza: mówi prawdę. Otrzymał nowe informacje, którym ufa, i rzeczywiście wierzy w to, co mówi.

– Możliwe. Dalej?

– Druga: informacje, które przedstawił, są od początku do końca sfabrykowane i Kurt Vogel, podobnie jak jego zwierzchnik Wilhelm Canaris, to zdrajca dążący do zniszczenia führera i Niemiec.

Hitler zaplótł ramiona i oparł się o ścianę.

– Dlaczego mieliby nas oszukiwać w kwestii inwazji?

– Jeśli inwazja nieprzyjaciela we Francji się powiedzie, Niemcy uznają, że przegrali wojnę, a wtedy Canaris z resztą szumowin ze Schwarze Kapelle rzucą się na nas i nas zniszczą. Jeśli konspiratorom uda się przejąć władzę, będą błagać o pokój i Niemcy skończą jak po pierwszej wojnie: wykastrowane, słabe, jako żebrak Europy, żyjący z ochłapów z pańskich stołów Anglii, Francji i Ameryki. – Himmler zawiesił głos. – A także bolszewików, mein Führer.

Oczy Hitlera zapłonęły, jakby nie mógł znieść myśli o Niemcach żyjących pod rosyjskim butem.

– Nie możemy do tego dopuścić! – zawołał i bacznie przyjrzał się Himmlerowi. – Po pańskiej minie widzę, że pozostała jeszcze inna teoria, Herr Reichsführer.

– Tak, mein Führer.

– Jaka?

– Vogel wierzy, że przedstawia prawdziwe informacje. Ale pije z zatrutego źródła.

Hitlera to zafrapowało.

– Proszę kontynuować, Herr Reichsführer.

– Mein Führer, nigdy nie ukrywałem moich uczuć względem admirała Canarisa. Uważam go za zdrajcę. Wiem, że kontaktuje się z brytyjskimi i amerykańskimi agentami. Jeśli moje obawy okażą się słuszne, czyż nie nasuwałby się logiczny wniosek, że sprzedał niemieckie siatki w Wielkiej Brytanii? I czyż nie nasuwałby się logiczny wniosek, że informacje od angielskich szpiegów Canarisa też nie są prawdziwe? A gdyby kapitan Vogel odkrył prawdę i przez Canarisa, który chce ratować własną skórę, został teraz zmuszony do milczenia?

Hitler podjął swą wędrówkę po salonie.

– Jak zwykle błyskotliwe rozumowanie, Herr Reichsführer. Tylko panu mogę zaufać.

– Proszę pamiętać, mein Führer, kłamstwo to prawda, tyle że na wspak. Wystarczy przysunąć do niego lustro, a prawda spojrzy panu prosto w oczy.

– Widzę już, że ma pan plan.

– Owszem, mein Führer, a kluczem do niego jest Kurt Vogel. Vogel dostarczy nam za jednym zamachem tajemnicy inwazji oraz ostatecznego dowodu na zdradę Canarisa.

– Vogel sprawił na mnie wrażenie inteligentnego oficera.

– Przed wojną uważano go za jednego z najwybitniejszych prawników, jakiego wydały Niemcy. Ale musimy pamiętać, że zatrudnił go osobiście Canaris. Dlatego też wątpiłbym w jego lojalność. Trzeba będzie bardzo ostrożnie z nim to rozegrać.

– A to już pańska specjalność, czyż nie tak, Herr Reichsführerl Himmler posłał mu swój uśmiech, od którego przechodziły ciarki.

– Zgadza się, mein Führer.

Kiedy Vogel przyjechał, dom tonął w ciemnościach. Gwałtowna zamieć wydłużyła podróż z dwóch do czterech godzin. Wysiadł z samochodu i wyjął z bagażnika niewielką torbę. Odesłał kierowcę; wcześniej zarezerwował mu pokój w gospodzie w mieście.

Trude stała w otwartych drzwiach, zaplótłszy ramiona dla ochrony przed zimnem. Wyglądała nieprzyzwoicie zdrowo: jasna cera zaróżowiona od mrozu, ciemne włosy rozjaśnione przez górskie słońce. Miała na sobie gruby sweter narciarski, wełniane spodnie i solidne buty. Mimo tego obszernego ubrania Vogel na pierwszy rzut oka zauważył, że musiała dużo przebywać na dworze i zachowała figurę.

– Boże, Kurt, została z ciebie skóra i kości! – zawołała, kiedy ją objął. – Czy w Berlinie jest aż tak źle?

Wszyscy już byli w łóżkach. Dziewczynki spały w pokoju na górze. Podczas gdy Trude kręciła się przy kolacji, Vogel poszedł do nich zajrzeć. W pokoju dziewcząt panował chłód. Nicole przeniosła się do Lizbet. W mroku trudno było odróżnić, gdzie zaczynała się jedna, a kończyła druga. Pochylił się nad córkami wsłuchany w ich oddechy i sycił się ich aromatem: zapachem włosów, mydła, wonią rozgrzanych ciał przebijającą przez koszule nocne. Trude zawsze uważała to za dziwactwo, ale Vogel nad wszystko w świecie kochał zapach córek.

Talerz z jedzeniem i kieliszek wina czekały na niego na dole. Trude już dawno zjadła kolację, więc teraz tylko siedziała i gawędziła, podczas gdy on rozkoszował się pieczoną wieprzowiną z ziemniakami. Zdziwił go własny apetyt. Skończył, żona nałożyła mu dokładkę. Zmusił się, by jeść wolniej. Trude mówiła o rodzicach, dziewczynkach i o tym, jak do wioski przyjechał Wehrmacht i zabrali ostatnich mężczyzn i chłopców ze szkoły. Dziękowała Bogu, że mieli dwie córki i żadnego syna. Nie pytała o podróż, a on sam nie poruszał tego tematu.

Kiedy się nasycił, sprzątnęła ze stołu. Przygotowała mu namiastkę kawy i właśnie pochylała się nad kuchnią, nalewając ją do filiżanki na spodku, kiedy rozległo się ciche pukanie. Przeszła przez pokój i otworzyła drzwi, ze zdumieniem wpatrując się w czarno odzianą postać, stojącą w progu.

– O Boże! – jęknęła, wypuszczając z rąk filiżankę i spodek, które roztrzaskały się u jej stóp.

– Ciągle nie mieści mi się w głowie, że Heinrich Himmler przestąpił próg tego domu – mówiła bezdźwięcznie, jakby rozmawiała z samą sobą.

Stała przy kominku w ich sypialni, wyprostowana, z założonymi rękami. W słabym świetle ognia Vogel widział jej wilgotną twarz. Drżała.

– W pierwszym momencie wydawało mi się, że śnię. Potem, że przyszedł wszystkich nas aresztować. I wreszcie do mnie dotarło: Heinrich Himmler zjawił się w moim domu, bo musiał omówić to i owo z moim mężem.

1 ... 88 89 90 91 92 93 94 95 96 ... 130
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)