Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wojna [Conventions of War - pl]
Wojna [Conventions of War - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wojna [Conventions of War - pl]

Электронная книга - «Wojna [Conventions of War - pl]». Краткое содержание книги:

Straszliwe imperium tyranów Shaa przestało istnieć, wszechświat znalazł się na łasce bezlitosnych, spragnionych władzy gadopodobnych Naksydów. Wszędzie zapanował krwawy chaos. Jednak dalecy potomkowie Terry cenią sobie wolność, a ich bohaterscy wojownicy nie poddają się. Lord Gareth Martinez i tajemnicza Caroline Sula, która prowadzi walkę w podziemiu, oddzieleni są latami świetlnymi, ale dążą własnymi drogami do decydującej bitwy o przyszłość, gdyż nowy porządek może się okazać jeszcze bardziej przerażający od starego. Jedyna nadzieja w tym, że powiedzie się ostatni desperacki plan, który scali rozbitą galaktykę.
1 ... 83 84 85 86 87 88 89 90 91 ... 158
Перейти на страницу:

— Gdy kapitan Fletcher zlikwidował inżyniera Thuca, powiedział, że to dla honoru statku. Miał rację. Ten gang przestępców codziennie nurzał w błocie honor naszego statku. „Prześwietny” musi wiele zrobić, żeby odbudować swoje dobre imię, ale niech mnie diabli, jeśli pozwolę na dalszą degradację naszej reputacji.

Martinez przerwał, zastanawiając się, czy powiedział wystarczająco wiele, albo czy nie powiedział za dużo.

Oderwał wzrok od kamery i spojrzał na załogę stojącą ramię przy ramieniu w korytarzu przed śluzą.

— Jesteście wolni — powiedział.

Załoganci złamali szyk i odeszli, powłócząc nogami przy akompaniamencie pieśni „Nasze myśli zawsze wiedzie Praxis”, która normalnie była energicznym marszem. Michi podeszła do Martineza, ściągając z palców rękawiczki.

— No to ma pan teraz robótkę — zauważyła.

— Mam nadzieje, że nie.

— Każdy poborowy przyjdzie do pana ze swoimi problemami. Każdy statkowy obibok poprosi o pieniądze albo czas wolny. — Pokręciła głową. — Zamordują pana.

— Niewykluczone, ale podzielę się tymi obowiązkami — odparł, spoglądając jeszcze raz na oficerów. Michi uśmiechnęła się szeroko i odmaszerowała. Stojąca za nią Chandra już chciała odejść, ale zawahała się i podeszła do kapitana.

— Właśnie sprawił pan, że okręt jest pana — powiedziała. — Niech go pan dobrze traktuje.

Na te słowa Martinez poczuł gdzieś za mostkiem powolny przypływ dumy.

— Dziękuję. — Rozejrzał się, a potem nachylił ku Chandrze. — Przy okazji, z przyjemnością przeczytałem twoją wprawkę z twórczego pisania.

Wcale nie wyglądała na zażenowaną.

— Sądzę, że udało mi się dość dobrze uchwycić jego styl.

— Zbyt wiele przysłówków. Wyrzuciłem je.

Poprzedniej nocy przeglądał i uaktualniał osobiste akta więźniów. Kiedy miał już otwarty folder, postanowił zajrzeć do katalogu Chandry i usunąć zjadliwą opinię, umieszczoną tam przez Fletchera.

Nie chciał, by ostatnim działaniem kapitana było obsmarowanie oficera, do którego czuł urazę.

Gdy otworzył plik, z zaskoczeniem stwierdził, że ktoś już całkowicie przerobił tę opinię. Obecnie podkreślała ona profesjonalizm Chandry we wszystkich aspektach i podziw kapitana dla jej talentów i osobowości. Wniosek Fletchera brzmiący: „Awans nie jest wskazany” obecnie brzmiał; „Awans jak najbardziej zalecany”.

Martinez usunął słowo „jak najbardziej”. A potem cofnął dodatkowe przywileje użytkownika, których udzielił Chandrze. Musiał to zrobić, zanim przyszłoby jej do głowy przeredagować również jakieś inne dokumenty.

* * *

Następnego dnia Naksydzi oddali pożegnalny strzał do sił Chen. Do układu wdarło się czterysta pocisków, które pomknęły śladem eskadry Chen.

Michi zniszczyła stacje wormholowe, żeby ich nie śledziły, więc pociski nie mogły dokonać w ostatniej sekundzie korekty toru i musiały same szperać. Naprowadzanie na cel trwało pewien czas, dlatego pociski nie mogły lecieć tak szybko, jak przy Arkhan-Dohg. Od momentu gdy siły Chen poczuły pierwsze dotknięcie laserów celujących, eskadra miała prawie dwadzieścia sześć minut na przygotowanie odpowiedzi. Zapuszczono baterie przeciwpocisków i ustawiono wszystkie rodzaje urządzeń obronnych.

Siły Chen sprawiły się bezbłędnie. Przeciwpociski zniszczyły większość nadciągających głowic, reszta, zanim zbliżyła się do eskadry, została namierzona przez lasery i promienie antyprotonowe. Żaden pocisk nie zbliżył się na mniej niż dwie minuty lotu. W punkcie dowodzenia w czasie bitwy panował beznamiętny spokój. Nawet zniszczenie ostatniego nadciągającego pocisku przyjęto z powściągliwym aplauzem.

Tak zakończyła się ostatnia konfrontacja sił Chen z Naksydami. Eskadra przeleciała przez jeszcze jeden układ kontrolowany przez nieprzyjaciela, nie znajdując żadnego celu do ostrzału, a potem przez wormhol jeden weszła do niemal jałowego układu Enan-dal.

Według ich ostatnich informacji, zarówno stacja Enan-dal wormhol jeden, jak i stacja przy Wormholu dwa były nadal kontrolowane przez lojalistów.

Martinez, ubrany w skafander, siedział w sterowni i patrzył na displeje, a tymczasem lasery komunikacyjne wysyłały do obu stacji zapytania.

Stacja wormholowa jeden nie odpowiedziała, co przemawiało za tym, że okupują ją Naksydzi. Michi wysłała wiadomość, że jeśli nie odpowiedzą, zostaną zniszczeni, i jak gdyby w odpowiedzi jakaś szalupa — przypuszczalnie z załogą stacji na pokładzie — oddzieliła się od stacji i rozpoczęła z wysokim przyśpieszeniem sprint ku wormholowi. Michi kazała zniszczyć zarówno stację, jak i szalupę, gdyż każda z nich teoretycznie mogła naprowadzać na eskadrę salwy pocisków.

Dotarcie wysłanej przez Michi wiadomości do stacji dwa potrwa dziesięć godzin i niemal tyle samo czasu trzeba będzie czekać na odpowiedź. Po pierwszych kilku godzinach, gdy stało się jasne, że żadne naksydzkie siły nie kryją się za napuchłym czerwonym słońcem układu, Michi obniżyła poziom gotowości eskadry. Martinez opuszczał sterownię nadal w stanie napięcia.

Eskadra nie miała żadnych wiadomości od prawie czterech miesięcy i w tym czasie sprawa, za którą walczyli, mogła całkiem upaść. Naksydzi mogli odnieść miażdżące zwycięstwo nad resztkami Floty Macierzystej. Lojaliści mogli też po upadku Zanshaa po prostu stracić wolę walki. Nikt nie wiedział, czy siły Chen będą miały dokąd powracać.

Martinez przybył do sterowni o bardzo wczesnej godzinie; spodziewał się odpowiedzi ze stacji wormholowej dwa. Zwykle wstawał później, ale tego ranka, popijał kawę i nadsłuchiwał rutynowych pogwarek.

— Wiadomość ze stacji dwa, milordzie! — Radość w głosie p.o. porucznika Qinga spotkała się z odzewem w sercu Martineza. — Wiadomość jest sformułowana we właściwym kodzie dziennym. Odkodowanie…

Na displejach Martineza pojawiła się blada daimongska twarz, zastygła w wyrazie przerażenia.

— Witaj w Enan-dal, lady Michi — mówił Daimong. — Jestem chorąży Kassup ze Służby Eksploracji. Kazano nam czekać na panią. Wieść o pani przybyciu została już wysłana do Floty. Przesyłam przegląd ostatnich wiadomości, a pocztę i rozkazy dla pani wyślę natychmiast, jak nadejdą.

Dopiero uczucie ulgi uświadomiło Martinezowi, w jakim napięciu był poprzednio. Słuchał, jak Michi grzecznie odpowiada, a potem chwilę poczekał, by zobaczyć, czy ma dla niego jakieś polecenia. Nie miała.

Michi skończyła raport o swym rajdzie. Zamieściła sprawozdania z bitew przy Protipanu, Arkhan-Dohg i Alekas, podała listę własnych ofiar oraz informacje o stanie wszystkich siedmiu okrętów, o zniszczonych statkach wroga, opis zniszczenia pierścienia przy Bai-do oraz szczegóły śmierci kapitana Fletchera, dwóch poruczników i czterech podoficerów. Raport został owinięty czterema warstwami szyfru i wysłany do Zarządu Floty za pośrednictwem stacji dwa.

Chwilę później wysłano czekające w kolejce osobiste wiadomości załogi, w tym długi list Martineza do żony Terzy oraz krótsze do ojca, matki, teścia, lorda Chena, i do tych dwóch sióstr, które nadal z nim rozmawiały. Martinez wysłał ojcu również swój zeskanowany portret.

Jako kapitan nie był potrzebny. Przekazał Quingowi dowództwo okrętu, poszedł do łóżka i spał bez żadnych snów wiele godzin, znacznie przesypiając swą zwykłą godzinę wstawania.

Alikhan — rozsądnie — pozwolił mu spać.

Cztery dni później siły Chen przemknęły przez wormhol dwa do Enan-dal, a pół dnia później załoga otrzymała swą pocztę. Martinez dał wszystkim dwie godziny na zapoznanie się z wieściami z domu.

Sam wycofał się do gabinetu i zamknął drzwi. Otworzył displej biurkowy i przejrzał długi spis. Wieści od Caroliny Suli nie było. Niczego od niej nie oczekiwał, ale mimo to zauważył, że ich nie ma.

1 ... 83 84 85 86 87 88 89 90 91 ... 158
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)