Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 508
Перейти на страницу:

się na wszystkie strony. Wbił stopy w pościel, zapierając się, pragnąc rozładować

trawiącą go gorączkę, uwolnić kumulujące się w dolnych partiach ciała napięcie.

Przez jego ciało przepływały na zmianę zimne i gorące dreszcze, a w płucach

zaczęło brakować powietrza. Zaparł się głową i stopami i uniósł biodra, poruszając

dłonią z zawrotną szybkością. Widział już nie tylko wwiercające się w niego oczy. W

jego umyśle ożyła surowa, wyniosła twarz Mistrza Eliksirów, na której błąkał się

krzywy, sarkastyczny uśmiech. Ciemne oczy lśniły gorączkowo pomiędzy

opadającymi na nie czarnymi kosmykami, a trawiący je ogień spopielał wolę i zmysły

Harry'ego. Dłoń poruszająca się na członku nie należała już do niego. Wyobrażał

sobie, że zaciskają się na nim długie, smukłe, emanujące przyjemnym chłodem

palce. Z jego ust wyrwał się długi, przepełniony pragnieniem i potrzebą jęk.

- Oooch, Severusie...

Wtedy usłyszał szelest i skrzypienie, jakby ktoś wszedł na łóżko. Poczuł, że

materac w okolicy jego bioder ugiął się i zapadł pod naporem czyjegoś ciężaru.

Otworzył oczy i zobaczył pochyloną nad sobą, ciemną sylwetkę. Jego wyobrażenia

stały się rzeczywistością. Severus wyłonił się wprost z jego snów, był przy nim, nad

nim, a jego oczy pałały tak wielkim pożądaniem i głodem, że serce Harry'ego

zamarło.

- Nie przestawaj - wyszeptał ochryple Severus, kiedy dłoń chłopaka

znieruchomiała. Harry przełknął ślinę i ponownie zaczął poruszać ręką, czując, jak

jego nogi zostają uniesione, a po chwili wszystko eksplodowało w feerii doznań i

emocji, kiedy w jego wnętrze wdarł się twardy, nabrzmiały organ Mistrza Eliksirów.

Krzyknął z bólu i zaskoczenia, ale wyglądało na to, że Snape kompletnie stracił nad

sobą kontrolę. Wchodził w Harry'ego szybko, mocno i ostro, nie zważając na jego

krzyki, a widoczne na jego twarzy pragnienie przerodziło się w dziką żądzę, która

hamowana i powstrzymywana przez bardzo długi czas, w końcu znalazła ujście.

Gryfon wbił paznokcie w pościel, nie przestając podrażniać drugą ręką swojego

członka. Nie było mu to teraz potrzebne, ale Snape najwyraźniej to lubił, więc Harry

starał się nie przerywać. Siła i dzikość Severusa sprawiła, że chłopak niemal

piszczał, a jego świadomość została zamieniona w skamlącą o więcej, roztopioną,

bezkształtną masę. Ból także bardzo szybko poddał się żarowi ocierających się o

siebie ciał i roztopił, zastąpiony uniesieniem i graniczącym niemal z opętaniem,

pragnieniem, które pchało ich coraz dalej i głębiej w siebie. Severus dyszał ciężko i

wgniatał Harry'ego w łóżko, napierając na niego całym swoim ciężarem, kiedy

wchodził w niego gwałtownie, mocno i głęboko, jakby chciał na zawsze pozostawić w

nim swój ślad. Przez wybuchające mu pod powiekami gwiazdy i zaparowane okulary,

Harry dostrzegł, że pogrążona w przyjemności twarz mężczyzny jest zaczerwieniona

i ściągnięta z wysiłku, a włosy zlepione od potu. Jednak tym, co sprawiło, że w

szalejącej burzy zmysłów był w stanie zatrzymać się na chwilę i zastanowić, były

pełne dzikości, zamglone, agresywne oczy Severusa, które wbijały się w twarz

Harry'ego z taką intensywnością, jakby chciały go zniszczyć, spopielić, wedrzeć się

wgłąb niego i wypalić niemożliwy do zatarcia ślad.

Jednak kolejna eksplozja bolesnej przyjemności, która wstrząsnęła ciałem

Harry'ego, szybko zatarła to wrażenie, doprowadzając go do pełnego udręki skowytu,

który zmieszał się z pomrukami i jękami wydawanymi przez Severusa. Snape

wchodził tak głęboko, że niemal za każdym razem uderzał w prostatę Harry'ego,

który mógł tylko krzyczeć, rzucać się i kwilić, a jednocześnie wciąż pragnąc więcej i

więcej. I dostał więcej.

Pchnięcia Severusa stały się jeszcze bardziej agresywne i gwałtowne, a z ust

Harry'ego wydobywał się teraz tylko długi, jednostajny jęk. Wszystkie mięśnie

naprężyły się, jak cięciwy, a ciało płonęło żarem, którego nic nie potrafiłoby ugasić.

Harry, zaskoczony, poczuł nagle ogromną, obezwładniającą eksplozję przyjemności

w swoim podbrzuszu. Złapał Severusa za szatę, przyciągnął do siebie i doszedł,

jęcząc ochryple w jego pierś. Wstrząsane spazmami ciało drżało niekontrolowanie, a

napięte do granic wytrzymałości mięśnie niemal bolały. Kiedy opadł z powrotem na

łóżko, osłabiony i jeszcze bardziej zamroczony, w głowie kręciło mu się tak bardzo,

że prawie nic nie widział. Wypuścił z uścisku szaty Snape'a i próbował złapać rwący

się i uciekający oddech. W tym samym momencie poczuł, że Severus wyszedł z

niego i na kolanach przesunął się w pobliże jego głowy. Usłyszał długi pomruk dzikiej

przyjemności, a na twarzy poczuł coś gorącego, mokrego i lepkiego. Otworzył

gwałtownie oczy, zaskoczony, i nad sobą ujrzał wycelowanego w siebie,

zaczerwienionego, mokrego od wytryskującej z niego spermy penisa, która lądowała

na twarzy chłopaka i spływała po niej. Harry otworzył usta ze zdumienia i spojrzał na

pogrążoną w przyjemności twarz Snape'a, która wyrażała w tej chwili taką

satysfakcję, jakiej nigdy jeszcze na niej nie widział. Wbite w niego czarne oczy

błyszczały gorączkowym żarem, a na wargach igrał krzywy, mroczny uśmiech.

Pomimo tego, że sam przed chwilą miał orgazm, widok dochodzącego na jego

oczach Severusa sprawił, że Harry poczuł ogromne podniecenie, które objawiło się

zaczerwienionymi policzkami, świszczącym oddechem i lśniącymi z zachwytu

oczami. Snape najwidoczniej to zauważył, bo kiedy strząsnął na twarz chłopca

ostatnią kroplę swojego nasienia pochylił się nad nim, oddychając ciężko, i dotknął

dłonią jego mokrej twarzy. Zebrał palcami trochę spermy i włożył je do rozchylonych

wygłodniale ust Harry'ego, który, mrucząc z przyjemności, zlizał i połknął wszystko,

co otrzymał. Kiedy otworzył oczy, zobaczył zadowolenie na twarzy Snape'a i

diaboliczny błysk w jego oku.

- Chcesz więcej? - zapytał przyciszonym, mrocznym głosem. Harry pokiwał głową,

oblizując wargi. Palce Severusa rozsmarowały nasienie po twarzy chłopca, zbierając

jego część i ponownie wkładając do jego zachęcająco rozchylonych ust. Harry oblizał

je dokładnie swoim ciepłym językiem, przełykając z największą przyjemnością

gorzko-słonawy płyn, który wydawał mu się w tej chwili najsłodszym,

najsmaczniejszym eliksirem, jaki kiedykolwiek otrzymał od Mistrza Eliksirów.

- Cudownie smakujesz - wymruczał cicho, nie odrywając wzroku od intensywnego,

palącego spojrzenia Severusa, który po tych słowach pochylił się nad nim i

wyszeptał:

- Jesteś małym, perwersyjnym zboczeńcem. - Uśmiechnął się mrocznie i dodał -

Powiedz to.

Harry zawahał się. Nie wiedział, że Snape lubi, kiedy się go tak nazywa, ale skoro

o to prosił...

- Jesteś małym, perwersyjnym zboczeńcem - powtórzył z uśmiechem.

Snape zamrugał, zaskoczony.

- Ty, Potter! - warknął ostro. - Nie ja!

W umyśle Harry'ego coś zaskoczyło.

- Ach, to trzeba było tak od razu. Gdybyś powiedział "Jesteś małym, perwersyjnym

zboczeńcem, Harry", od razu wiedziałbym, że to o mnie chodzi - wyszczerzył się.

Zanim Snape zdążył cokolwiek odwarknąć, dodał z rozbrajającą szczerością. -

Oczywiście, że nim jestem. Właśnie dlatego tak świetnie do siebie pasujemy.

1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)