Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Niezwyciężony [Invincible - pl]
Niezwyciężony [Invincible - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Niezwyciężony [Invincible - pl]

Электронная книга - «Niezwyciężony [Invincible - pl]». Краткое содержание книги:

Admirał John Black Jack Geary został wybudzony z hibernacji, by poprowadzić flotę Sojuszu do walki ze Światami Syndykatu. Jego przełożeni zaczęli jednak kwestionować lojalność admirała wobec rządu. Zlecono mu więc, jako głównodowodzącemu Pierwszą Flotą, wyprawę poza granice syndyckiej przestrzeni, wysłano na misję, z której ani on, ani tym bardziej służący pod nim ludzie nie powinni wrócić…
Spotkanie z Obcymi, zwanymi enigmami, potwierdziło obawy Geary’ego. Zaatakowany bez ostrzeżenia rozkazał swoim okrętom skoczenie do kolejnego systemu, gdzie trafił na celownik armady należącej do innej, równie wrogiej rasy. Istoty te, ignorując wezwania pokojowo nastawionych ludzi, wysłały z niewyobrażalnie potężnej fortecy strzegącej punktu skoku setki samobójców. Po ich pokonaniu Geary staje przed kolejnym, jeszcze poważniejszym problemem. Jak opuścić ten system, nie ponosząc przy tym gigantycznych strat. Musi jednak stąd odlecieć, choć za kolejną studnią grawitacyjną mogą na niego czekać enigmowie…
1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 102
Перейти на страницу:

„Smok” i „Zwycięski” pozostały na wyznaczonych pozycjach, ale borykały się z kolejnymi awariami osłon energetycznych, na dziesiątkach okrętów dochodziło także do wyłączeń poszczególnych baterii piekielnych lanc.

Główne siły, dowodzone teraz przez kapitana Armusa, także miały problemy, ale dzięki jednostkom pomocniczym i większej ilości czasu mogły sobie z nimi spokojnie poradzić.

Zgodnie z przewidywaniami kapitana Smythe’a nie tylko „Wiedźma”, ale także „Goblin” i „Dżinn” wyzbyły się niemal wszystkich surowców i nie mogły już produkować kolejnych części zamiennych. Stany magazynowe „Cyklopa” były tak niskie, że i on wyczyści ładownie do zera w ciągu kilku najbliższych godzin. Ekipy naprawcze nadal jednak pomagały załogom w usuwaniu szkód, bo tylko tyle były w stanie zrobić.

— Mogło być gorzej — uznał Geary. — Mamy kilka godzin na dokonanie napraw przed wejściem w nadprzestrzeń, a podczas lotu na Midway możemy zająć się usuwaniem usterek w systemach wewnętrznych..

— No i nie mamy na karku ścigających nas zeków — dodała Desjani.

Uśmiechnął się pod nosem, ale spoważniał, gdy tylko jego wzrok powrócił na raport o stanie naprawianych jednostek. Tak, mieli czas na naprawy, lecz czy zdobędą potrzebne części zamienne, to zupełnie inna sprawa.

— Mam nadzieję, że nie kończy nam się także taśma izolacyjna. Będziemy jej potrzebować. I to sporo.

Zastanawiał się, czy nie wyskoczy coś jeszcze, zanim opuszczą system Pele, na przykład czy kolejne okręty Enigmów nie dołączą do głównych sił. Teraz jednak, gdy korpus ekspedycyjny Obcych opuścił Pele, w pobliskiej przestrzeni znajdowały się tylko dwa zgrupowania floty i lecące pomiędzy nimi jajowate okręty pająkowilków. Zanim liniowce i towarzyszące im jednostki eskorty wykonały ciasny zwrot, by rozpocząć hamowanie do prędkości skokowej, główne siły ludzi pozostały daleko w tyle za zespołem pościgowym.

Geary poczuł drżenie kadłuba „Nieulękłego” towarzyszące gwałtownemu hamowaniu po włączeniu głównego napędu. Tania uprościła procedury manewrowe do niezbędnego minimum, by oszczędzić choć kilka dodatkowych minut. To była jedna z tych rzadkich okazji, kiedy mógł na własne oczy zobaczyć, jak wiele zachodu wymaga prosty w gruncie rzeczy manewr i jak bardzo obciąża dysze pędników, struktury poszycia i amortyzatory inercyjne.

Tania nigdy jednak nie pozwoliła, by przekroczono wyśrubowane normy bezpieczeństwa. Zbliżała się do nich niebezpiecznie, ale nie przekraczała granicy. Tak było do tej pory.

— Jeszcze chwilka — oznajmiła Desjani, przekrzykując jęki pracujących amortyzatorów, które trzymały jeszcze ten okręt w kupie, a ludzi chroniły przed zmiażdżeniem na krwistą papkę, tak wielkie działały teraz na nich przeciążenia. — Pająkowilki nadal lecą dziesięć minut świetlnych za nami.

— Chcą, abyśmy pierwsi trafili na niespodzianki przygotowane przez Enigmów na Midway — odparł Geary. — Nie winię ich jednak za to.

Nacisnął klawisz komunikatora.

— Kapitanie Armus, do zobaczenia na Midway. Nie wątpię, że przyda nam się tam wasza siła ognia. Na honor naszych przodków, mówił admirał Geary, bez odbioru — zakończył wiadomość ceremonialną formułą, ponieważ czuł, że pasuje ona do tej chwili.

Nie było szans na to, by Armus otrzymał tę wiadomość i zdążył odpowiedzieć, zanim liniowce wykonają skok w nadprzestrzeń, co nastąpi za niespełna piętnaście minut, więc Geary próbował się odprężyć pomimo działających wciąż na jego ciało potwornych przeciążeń.

— Do wszystkich jednostek zespołu pościgowego. Mówi admirał Geary. Przed przylotem na Midway macie osiągnąć pełną gotowość bojową. Flota Enigmów, której odlot obserwowaliśmy, może tam na nas czekać albo atakować cele wewnątrz systemu. Bez względu na to, jaką sytuację zastaniemy, damy Obcym kolejną lekcję, że atakowanie przestrzeni kontrolowanej przez ludzi to nie najlepszy pomysł. Na honor przodków, mówił admirał Geary. Bez odbioru.

— Używasz strasznie formalnego tonu w trakcie przemawiania do podwładnych — zauważyła Desjani.

— Następną okazję do nawiązania kontaktu mogę mieć w samym środku bitwy.

Gdy zespół pościgowy wyhamował, dając szansę maruderom na dołączenie do szyku, „Zajadły”, „Niepohamowany” i „Waleczny” znalazły się ponownie na wyznaczonych pozycjach, podobnie jak większość lekkich krążowników i niszczycieli. Im bliżej dolatywali punktu skoku, tym prędkość okrętów była mniejsza.

W chwili gdy zespół znalazł się u wylotu studni grawitacyjnej, okręty zwolniły do .1 świetlnej.

— Do wszystkich jednostek. Wykonać skok.

Gdy „Nieulękłego” otoczyła szara bezkresna pustka, Geary pozwolił sobie na moment odprężenia.

— Jak zniósł to twój okręt? — zapytał, odwracając się do Desjani.

— Nie wierzysz w dane z moich raportów?

— Ależ skąd. Wolę jednak poznać twoje odczucia na ten temat.

Tania wzruszyła ramionami.

— Flagowiec ma pierwszeństwo przy wszelkiego rodzaju uaktualnieniach i unowocześnieniach. Od czasu gdy nasi mechanicy skupili się na naprawianiu szkód i wadliwych systemów, nie usprawniliśmy za wiele, ale „Nieulękły” i tak jest w dobrym stanie. Nie mogę ci obiecać, że nie dojdzie do jakiejś niespodziewanej awarii, ale jeśli coś się stanie, nie będzie to nic naprawdę krytycznego.

— Świetnie. Wiem, że zawsze mogę liczyć na „Nieulękłego” — podsumował na głos głównie na potrzeby marynarzy znajdujących się w zasięgu głosu, aby przekazali jego słowa kolegom. Nie tylko jednak dlatego. Naprawdę wierzył w to, co mówił. A ilekroć wspominał „Nieulękłego”, miał także na myśli kobietę, która nim dowodziła.

Uśmiech Desjani uświadomił mu, że wie o tym.

— Dziękuję, admirale.

* * *

— Dziesięć minut do zakończenia skoku — zameldowała porucznik Castries.

Desjani siedziała w swoim fotelu, wsparłszy brodę na dłoni.

— Wiesz, co byłoby najdziwniejsze? — zapytała Geary’ego.

— Nie do końca rozumiem. O czym mówisz?

— Znów czekamy na rychłe wyjście z nadprzestrzeni i znów jesteśmy spięci i gotowi do działania, ponieważ wiemy, że po drugiej stronie możemy się spodziewać poważnych problemów. W tym wypadku mamy nawet pewność, że coś się szykuje.

— I to jest takie dziwne?

— Nie — odparła Desjani. — To akurat normalne. Zawsze tak było. Najdziwniejsze wydaje mi się to, że tym razem dotrzemy do punktu wyjścia spokojni jak nigdy, nie obawiając się tego, co nas tam czeka.

— Wiesz, w tym, co powiedziałaś, jest sporo prawdy — przyznał admirał. — A gdy dolecimy na Varandala…

— Jedno spojrzenie na jej twarz wystarczyło, by zamilkł w połowie zdania.

— Nie obawiasz się tego, co nas czeka po powrocie do przestrzeni Sojuszu? — zdziwiła się Tania. — Serio? Tych wszystkich politycznych gierek? Rozkazów z admiralicji? Żądań, by Black Jack wziął sprawy w swoje ręce? Żądań, by Black Jack został aresztowany, zanim przeprowadzi zamach stanu? Nie boisz się tego wszystkiego?

Sformułował w myślach kilka odpowiedzi, zanim znalazł tę najwłaściwszą.

1 ... 77 78 79 80 81 82 83 84 85 ... 102
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)