Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Niezwyciężony [Invincible - pl]
Niezwyciężony [Invincible - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Niezwyciężony [Invincible - pl]

Электронная книга - «Niezwyciężony [Invincible - pl]». Краткое содержание книги:

Admirał John Black Jack Geary został wybudzony z hibernacji, by poprowadzić flotę Sojuszu do walki ze Światami Syndykatu. Jego przełożeni zaczęli jednak kwestionować lojalność admirała wobec rządu. Zlecono mu więc, jako głównodowodzącemu Pierwszą Flotą, wyprawę poza granice syndyckiej przestrzeni, wysłano na misję, z której ani on, ani tym bardziej służący pod nim ludzie nie powinni wrócić…
Spotkanie z Obcymi, zwanymi enigmami, potwierdziło obawy Geary’ego. Zaatakowany bez ostrzeżenia rozkazał swoim okrętom skoczenie do kolejnego systemu, gdzie trafił na celownik armady należącej do innej, równie wrogiej rasy. Istoty te, ignorując wezwania pokojowo nastawionych ludzi, wysłały z niewyobrażalnie potężnej fortecy strzegącej punktu skoku setki samobójców. Po ich pokonaniu Geary staje przed kolejnym, jeszcze poważniejszym problemem. Jak opuścić ten system, nie ponosząc przy tym gigantycznych strat. Musi jednak stąd odlecieć, choć za kolejną studnią grawitacyjną mogą na niego czekać enigmowie…
1 ... 73 74 75 76 77 78 79 80 81 ... 102
Перейти на страницу:

— To obserwator — zawyrokował Geary. — Będzie leciał za nami i raportował nadświetlnym systemem łączności o naszych ruchach, aby przywódcy tego systemu jak najszybciej dowiadywali się o każdym naszym kroku. To samo Enigmowie robili, gdy przelatywaliśmy przez ich system poprzednim razem.

— To może świadczyć o tym, że nie zechcą dokonać implozji wrót hipernetowych — zauważyła Tania.

— Owszem. Powiedziałbym, że to dowodzi czegoś wręcz przeciwnego. Będą nas obserwować, by upewnić się, że odlecimy stąd tak szybko, jak to tylko możliwe.

— Zatem chcą, abyśmy udali się na Pele — dodała Desjani, zmywając kubłem zimnej wody rodzące się właśnie poczucie ulgi.

— Jeśli tak, to gorzko pożałują tych chęci, gdy już tam trafimy.

Okręt Enigmów zbliżał się do floty Geary’ego, dopóki jednostki pająkowilków nie dotarły do punktu skoku i nie zniknęły w nadprzestrzeni. Kwadrans później ludzie także opuścili system Hua, pogrążając się w szarej pustce.

— Pięć dni — skomentowała ten fakt Tania. — Jak słusznie zauważył Neeson, jeśli zgromadzili flotę lecącą na Midway, zostanie powiadomiona o naszym przybyciu.

— Wiem. Pięć dni. — Tym razem nie czuł niepokoju na myśl o tym, co czeka ich po przybyciu na Pele. Pragnął tylko jednego: jak najszybszego pokonania ostatniej przeszkody dzielącej go od przestrzeni zamieszkanej przez ludzi.

* * *

Wyszli z nadprzestrzeni w pełni gotowi na wrogie przyjęcie. Czujni do granic z bronią gotową do natychmiastowego użycia.

— Są tutaj — zameldowała Desjani.

— Odlatują — odparł Geary.

Flotylla okrętów wroga znajdowała się daleko na prawo od zgrupowania okrętów Sojuszu, niemal trzy godziny świetlne od punktu skoku. Enigmowie kierowali się na studnię grawitacyjną łączącą ten system z Midway, lecąc z prędkością .16 świetlnej i oddalając się od floty Geary’ego. Za niespełna godzinę będą mogli dokonać skoku. Skoro światło zwiastujące przybycie ludzi dotrze do miejsca, gdzie się aktualnie znajdowali, dopiero za trzy godziny, opuszczą Pele, nie zdając sobie sprawy, że wróg znajduje się w tym samym systemie.

To może ich jednak niewiele obchodzić, jeśli otrzymali rozkaz dotarcia na Midway przed Gearym i zniszczenia wszystkiego co się da, zanim zostaną doścignięci.

— Dwieście dwadzieścia dwa okręty Enigmów — podliczyła Desjani. — To chyba wszystko, co zdołali zebrać.

— Tak, ale… — Geary zamilkł, gdy nagle tknęła go nowa myśl. — Trzystu trzydziestu trzech.

— Słucham?

— Mówię o ludziach ocalonych z więziennej asteroidy. Trzymano ich tam zawsze trzystu trzydziestu trzech. A teraz widzimy flotę Enigmów składającą się z dwustu dwudziestu dwóch okrętów.

Zaskoczył ją tym spostrzeżeniem, ale po chwili zbyła je wzruszeniem ramion.

— Zatem lubią powtarzające się cyfry.

— Na to wygląda. Ciekawe dlaczego?

— A to ma jakieś znaczenie?

— Owszem, może pozwolić nam lepiej ich zrozumieć. — Zauważył na jej twarzy odrazę, którą poczuła na samą myśl o dalszych próbach zrozumienia tych istot. — Taniu, im lepiej ich poznamy, tym dokładniej będę mógł przewidzieć ich następne posunięcia i łatwiej mi będzie ich przechytrzyć. To zgrupowanie okrętów wykona skok na Midway wiele godzin przed nami. Wolałbym wiedzieć, czym mogę zwrócić na siebie ich uwagę, abyśmy mieli czas na reakcję, zanim narobią tam zbyt wielu szkód.

— Rozumiem. Przyznaję, że to dobry powód, aby dalej próbować ich rozgryźć. Bez względu jednak na tok ich rozumowania to, ile czasu będą mieli na zdemolowanie Midway, zależy wyłącznie od naszego postępowania.

Rozumiał, o czym Tania mówi. Zdawał sobie także sprawę, że wszyscy marynarze z jego floty zadają sobie teraz podobne pytania. Czy flota będzie kontynuowała pościg jako całość czy też zostawi w końcu wrak, holujące go pancerniki, transportowce i jednostki pomocnicze? Zważywszy na liczebność wroga, byłoby to więcej niż rozsądne. Lepiej mieć pod ręką całą siłę ognia, jaką dysponują ludzie. Z drugiej jednak strony jako praktyk wiedział, że ta przewaga nic mu nie da, jeśli zbyt późno pojawi się na polu bitwy.

— Pomóż mi zdecydować, Taniu. Chciałbym podzielić flotę. Wysłałbym w pościg wszystkie liniowce, lekkie krążowniki i połowę niszczycieli. Natomiast pancerniki, ciężkie krążowniki i pozostałe niszczyciele poleciałyby za nimi z maksymalną prędkością.

Wyszczerzone zęby powiedziały mu, że Desjani spodobał się ten plan. Zaraz też zaczęła opracowywać projekt podziału, by sprawdzić, kto powinien znaleźć się w obu zgrupowaniach.

Geary zamierzał pójść w jej ślady, ale najpierw połączył się z Armusem.

— Kapitanie, zamierzam podzielić nasze siły i wysłać przodem najszybsze okręty, aby przeszkodzić Enigmom w zaatakowaniu Midway. Panu powierzę dowodzenie resztą floty. Ma pan poprowadzić ją najszybciej jak się da, aby dołączyć do nas na Midway. Będę potrzebował siły ognia tych okrętów tak szybko jak to tylko możliwe, ale nie wolno panu pozostawić wraku i holujących go pancerników. Jakieś pytania?

Gdyby Armus był typem człowieka okazującego radość, zapewne szczerzyłby się teraz jak głupi. Na dowódców pancerników wybierano zazwyczaj nie wyróżniających się, spokojnych oficerów, a tych, którzy przejawiali więcej inicjatywy, kierowano do formacji liniowców. Geary przyjął to rozwiązanie, ponieważ nie miał innego wyjścia i musiał zadowolić się oficerami, których odziedziczył po poprzedniku. Tak więc oficerowie dowodzący liniowcami powinni należeć do elity tej floty. Jak się jednak okazało, w ich gronie było także kilka czarnych owiec.

Armus kiwnął głową, nie okazując żadnych oznak radości na wieść, że dane mu będzie wykonać zadanie, o jakim pomarzyć mogą dowódcy tej klasy okrętów. Zasalutował dopiero po chwili zamyślenia.

— Rozumiem, admirale. Dziękuję za zaufanie, jakim mnie pan obdarzył.

Desjani zerknęła na Geary’ego, gdy rozmowa dobiegła końca.

— Armus? Jeśli patrzeć po starszeństwie, miałeś wybór między nim i Jane Geary.

— Wiem.

Wiem też, które z nich pozostanie przy wraku i holujących go pancernikach, dodał w myślach.

Nie powiedział tego na głos, ale i tak był pewien, że Tania domyśliła się, jakie ma na ten temat zdanie. Nie zaprotestowała jednak ani się nie sprzeczała.

— Do wszystkich jednostek. Mówi admirał Geary. Zamierzam podzielić flotę. Szybki zespół pościgowy poleci na Midway, by uderzyć na zgrupowanie Enigmów, zanim dotrą tam główne siły. Za chwilę otrzymacie nowe przydziały i rozkazy.

— Gotowe — oświadczyła Desjani moment później. — A jak tam twoje? Cholera, pozwól mi je dokończyć.

— Muszę porozmawiać z ludźmi — rzucił tonem usprawiedliwienia.

— Tak. Jesteś admirałem. A skoro już powiadomiłeś mnie, a potem wszystkich innych, co zamierzasz zrobić, pozwól, że ci pomożemy.

Dzięki zautomatyzowanym systemom można było w okamgnieniu zaplanować najbardziej skomplikowane manewry, których wyliczenie zabrałoby ludziom wiele godzin, jeśli nie dni. Gdy osoba zajmująca się programowaniem miała spore pojęcie o nawigacji, dało się to zrobić jeszcze szybciej.

A Desjani znała się na tym jak mało kto.

— Sprawdź — poprosiła.

Przejrzał jej propozycję, zdając sobie sprawę, że drobne niedociągnięcia zostaną automatycznie poprawione przez system. A jeśli chodzi o szerszy ogląd…

— Wygląda doskonale.

Kolejne dwa kliknięcia i rozkazy zostały wysłane do wszystkich okrętów floty.

Geary ustawił formację pościgową w owalny szyk zwrócony płaską powierzchnią do ściganego wroga. Należące do tego zgrupowania okręty zajmowały właśnie wyznaczone pozycje. W samym środku zgromadzono liniowce, ponieważ z tego miejsca można je było błyskawicznie przerzucać tam, gdzie będą najbardziej potrzebne. Po utracie „Niezwyciężonego” i „Znakomitego” pozostało już tylko czternaście jednostek tej klasy, z czego dwie kolejne, „Znamienity” i „Niesamowity”, zostały mocno uszkodzone podczas bitwy na Honorze. Mimo ogromu przeprowadzonych napraw i teoretycznego powrotu do pełnej gotowości bojowej Geary wolał dmuchać na zimne i trzymać je w rezerwie.

1 ... 73 74 75 76 77 78 79 80 81 ... 102
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)