Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Niezwyciężony [Invincible - pl]
Niezwyciężony [Invincible - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Niezwyciężony [Invincible - pl]

Электронная книга - «Niezwyciężony [Invincible - pl]». Краткое содержание книги:

Admirał John Black Jack Geary został wybudzony z hibernacji, by poprowadzić flotę Sojuszu do walki ze Światami Syndykatu. Jego przełożeni zaczęli jednak kwestionować lojalność admirała wobec rządu. Zlecono mu więc, jako głównodowodzącemu Pierwszą Flotą, wyprawę poza granice syndyckiej przestrzeni, wysłano na misję, z której ani on, ani tym bardziej służący pod nim ludzie nie powinni wrócić…
Spotkanie z Obcymi, zwanymi enigmami, potwierdziło obawy Geary’ego. Zaatakowany bez ostrzeżenia rozkazał swoim okrętom skoczenie do kolejnego systemu, gdzie trafił na celownik armady należącej do innej, równie wrogiej rasy. Istoty te, ignorując wezwania pokojowo nastawionych ludzi, wysłały z niewyobrażalnie potężnej fortecy strzegącej punktu skoku setki samobójców. Po ich pokonaniu Geary staje przed kolejnym, jeszcze poważniejszym problemem. Jak opuścić ten system, nie ponosząc przy tym gigantycznych strat. Musi jednak stąd odlecieć, choć za kolejną studnią grawitacyjną mogą na niego czekać enigmowie…
1 ... 81 82 83 84 85 86 87 88 89 ... 102
Перейти на страницу:

— A to może z kolei znaczyć, że Enigmowie dowiedzieli się o naszym przylocie, ale nie mają pojęcia, iloma okrętami możemy dysponować.

— Wiedzą tylko… — Desjani się uśmiechnęła. — Wiedzą tylko tyle, ile widzą. Mogą uznać, że straciliśmy w walkach z krodźwiedziami wszystkie pancerniki i ciężkie krążowniki… Że tylko najszybsze jednostki zdołały stamtąd uciec…

— Niewykluczone. Jeśli nie zdają sobie sprawy z tego, że za nami lecą pancerniki i ciężkie krążowniki, mogą zrobić się zbyt pewni siebie i pomyśleć, że zostaliśmy już zdrowo przetrzebieni. A jeśli przekazano im, że główne siły podążają w drugiej formacji, tym bardziej mogą chcieć zniszczyć nas, zanim pojawi się wsparcie — dokończył Geary.

— To powinno ich zachęcić do jak najszybszego ataku — podsumowała Desjani.

Rione wysłuchała tych uwag ze spokojem, a potem zamyśliła się głębiej.

— Enigmowie w tym systemie mogą wiedzieć bądź nie o zdobytym przez nas superpancerniku i sześciu okrętach pająkowilków, które także tutaj przylecą. Za to mamy pewność, że syndycka eskadra i buntownicy nie mają o niczym pojęcia.

Teraz uśmiechnął się Geary.

— Sądzi pani, że to pokrzyżuje plany DON-a Boyensa?

— To możliwe, admirale. Chęć przekazania tych informacji rządowi w Systemie Centralnym może przeważyć nad planem zaszantażowania nas wysadzeniem wrót hipernetowych. Mimo to mam prośbę, proszę ograniczyć zniszczenia w tym systemie.

— Zrobię co w mojej mocy, pani emisariusz.

Desjani przestała się uśmiechać, gdy spojrzała na Geary’ego.

— Hej, admirale, zastanawiał się pan, jak zareagują Enigmowie, gdy zobaczą superpancernik zeków? Zwłaszcza że jest równie martwy jak pancernik buntowników? To przecież tylko NDNPC.

— NDNPC?

— Naprawdę duży i naprawdę powolny cel.

— Będę miał to na uwadze. Na szczęście naszego niesprawnego superpancernika jeszcze tutaj nie ma. I proszę nie zapominać podczas tworzenia tych coraz bardziej skomplikowanych skrótów, co jak widzę, stało się ostatnio ulubionym hobby moich oficerów, że ten okręt nosi teraz nazwę „Niezwyciężony”.

— Nadal mi się to nie podoba.

Enigmowie mogli zauważyć moment przybycia ludzi jakieś pół godziny po tym, jak okręty floty Sojuszu pojawiły się na Midway. Chwilę później powinni przyspieszyć, podobnie jak jednostki Geary’ego idące kursem na przejęcie. Na wyświetlaczu obejmującym swoim zasięgiem spory obszar systemu gwiezdnego wektor kursu floty Sojuszu przypominał szeroki łuk skierowany ku gwieździe centralnej i miejscu, gdzie czekał korpus ekspedycyjny Obcych.

Dystans dzielący te dwa zgrupowania będzie malał w szybkim tempie, o ile Enigmowie nie zmienią zamiaru i nie wykonają zwrotu, by uciec. Jeśli jednak zdecydują się polecieć w kierunku wrót hipernetowych, by dokonać ich zniszczenia, Geary i jego zespół pościgowy będą mogli się tylko biernie przyglądać.

W trakcie ostatnich minut przed ujrzeniem reakcji Obcych na widok ludzi admirał starał się wyglądać w miarę beztrosko. Znajdujący się dalej syndyccy buntownicy dowiedzą się o obecności floty dopiero za kolejną godzinę. A przedstawiciele Systemu Centralnego zobaczą ją jeszcze później.

Gdy światło niosące informacje o reakcjach Enigmów dotarło w końcu do okrętów ludzi, na wyświetlaczach przed Gearym zaroiło się od spływających informacji. Usta Desjani natychmiast ułożyły się w złowieszczy uśmiech.

— Nadchodzą. Tak jak przewidziałeś.

Enigmowie ruszyli, wchodząc na kurs prowadzący wprost na nadlatujące okręty Sojuszu. Ich okręty raz jeszcze wykazały się niedostępną dla ludzi manewrowością, przyspieszając znacznie gwałtowniej, niż były to w stanie zrobić najlżejsze jednostki Geary’ego.

Im bardziej przyspieszali Enigmowie, tym bardziej zbliżał się przewidywany czas kontaktu bojowego. Nagle jednak nastąpiła gwałtowna zmiana. Wrogie jednostki zaczęły zwalniać.

— Zauważyli, że osiągnęliśmy .15 świetlnej — stwierdziła Desjani. — Dlatego sami zwolnili do .16 świetlnej. Jeśli utrzymamy te prędkości, starcie nastąpi za sześćdziesiąt pięć minut. Nikt w nic nie trafi, jeśli wykonamy przejście przy składowej .3 świetlnej.

Geary przytaknął, zdając sobie sprawę, że powinien wydać rozkaz zmniejszenia prędkości, aby systemy kierowania ogniem miały szanse namierzyć cele i wyrządzić poważne szkody Enigmom. Obcy także powinni wyhamować jeszcze bardziej, by móc…

Czy na pewno?

Ludzie musieliby to zrobić, ale Geary nie miał do czynienia z okrętami wybudowanymi i dowodzonymi przez ludzi ani ze stosowaną przez człowieka taktyką.

Przyglądał się więc nadlatującym Enigmom, którzy nadal mknęli z ogromną prędkością w kierunku jego floty, i czuł narastającą pewność, że nie zwiastuje to niczego dobrego. Miał okazję przyjrzeć się taktyce Enigmów podczas przelotu przez ich terytoria. Wiedział więc, do czego są zdolni. Był też świadom tego, że nie lubią walczyć twarzą w twarz. Nie dlatego, że brakuje im odwagi albo że obawiają się śmierci. Oni po prostu robili wszystko inaczej niż ludzie. A jednym z ich sposobów walki było…

— Chcą nas taranować!

Siedemnaście

— Co? — Desjani skupiła wzrok na nim.

— Chcą nas taranować — powtórzył Geary, czując absolutną pewność. — Jeśli rozkażą czternastu swoim jednostkom staranować nasze liniowce, w jednym przejściu ogniowym pozbawią nas wszystkich okrętów tej klasy. Pozostali Enigmowie poradzą sobie bez trudu z lekkimi krążownikami i niszczycielami, a potem wybiją Syndyków i na koniec, przed ucieczką, wysadzą wrota hipernetowe. Stawiam wszystko, że to właśnie zamierzają zrobić.

Desjani wodziła szybko wzrokiem po okienkach wyświetlacza, a gdy się odezwała, na jej ustach pojawił się złowrogi uśmieszek.

— Masz rację. Dla nich to najsensowniejsze rozwiązanie. Widzieliśmy, jak taranowali tamtą asteroidę, więc wiemy, że są gotowi poświęcić swoich dla osiągnięcia celu. Jeśli polecimy prosto na nich, zyskają spore szanse na zniszczenie naszych okrętów. Wystarczy, że któryś z nich otrze się jedynie o naszą jednostkę, a składowa prędkość dokończy dzieła. Skąd jednak pewność, że tak właśnie postąpią? Jeśli wykonamy manewr unikowy, stracimy okazję do wciągnięcia ich w walkę.

— Sprawdźmy zatem, czy zwolnią — powiedział Geary. — Jeśli nie zaczną wyhamowywać do prędkości pozwalającej na prowadzenie skutecznego ognia podczas przejścia, to znaczy, że mają względem nas inne plany.

— Przy takiej składowej trafienie nawet przy użyciu pocisku wielkości okrętu będzie nie lada sztuką — mruknęła Desjani, przeprowadzając kilka symulacji. — Jeśli użyją dwóch jednostek do taranowania każdego z liniowców, ich szanse wzrosną. Ale przy klasycznym przejściu ogniowym to będzie wykonalne… A niech mnie. To dlatego zajęli takie właśnie pozycje. Ustawili się jak do przejścia ogniowego, dzięki czemu zwiększyli do maksimum szanse staranowania naszych okrętów.

Ta godzina dłużyła się wszystkim. Gdy potężna armada obcych okrętów leci prosto na ciebie z zamiarem zniszczenia najpotężniejszych okrętów w najprostszy, a zarazem najbardziej odrażający sposób, wydaje ci się, że masz za mało czasu na pomyślenie o skutecznym kontrataku. Kiedy Geary doszedł do tego wniosku po kilku bezowocnych symulacjach, Desjani spojrzała na niego z powagą.

1 ... 81 82 83 84 85 86 87 88 89 ... 102
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)