Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Романы для взрослых » Szminka w wielkim mieście
Szminka w wielkim mieście - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Szminka w wielkim mieście

Электронная книга - «Szminka w wielkim mieście». Краткое содержание книги:

Nowy bestseller autorki Seksu w wielkim mieście! Magnetyzujący Nowy Jork, eleganckie salony, pokazy mody, wielkie pieniądze. Spektakularne sukcesy i druzgoczące porażki, życie na najwyższych obrotach. W takiej właśnie scenerii umieszcza swoje bohaterki Candace Bushnell, autorka kilku światowych bestsellerów, na czele z kultowym Seksem w wielkim mieście. Piękne, bogate, samodzielne kobiety poszukujące spełnienia i miłości to postaci także z ostatniej powieści Bushnell. Bohaterkami książki są trzy przyjaciółki: Victory, Nico i Wendy. Pierwsza jest utalentowaną projektantką mody, druga redaktor naczelną opiniotwórczego magazynu dla kobiet, trzecia producentką filmową. Być kobietą sukcesu i przetrwać w męskiej dżungli Nowego Jorkua Niełatwe zadanie! Ambitna kobieta, która chce zaistnieć w świecie wielkiego biznesu, musi zużyć do tego dwukrotnie więcej siły niż mężczyzna. Oczywiście bohaterki Candace Bushnell radzą sobie w tym nieprzyjaznym środowisku świetnie jak nikt potrafią wykorzystać zarówno swoją inteligencję, jak i urodę. Ta ostatnia sprzyja także nawiązywaniu gorących romansów, których pikantne opisy na pewno zadowolą miłośników serialu Seks w wielkim mieście. Dzień po pozytywnej recenzji w aNew York Timesiea Szminka w wielkim mieście wskoczyła na listy bestsellerów w Stanach zjednoczonych i błyskawicznie rozpoczęła wspinaczkę na czołowe miejsca. zawrotna kariera książki specjalnie nie dziwi po pierwsze wpływa na nią sława poczytnej autorki, po drugie forma i treść samej książki sprawiają, że nie trzeba przekonywać do niej ani zwolenniczek literatury typu chick-lit, ani dojrzałych fanek powieści kobiecych. Połączenie lekkiej formy z soczystym językiem oraz trafnych, zjadliwo-ironicznych uwag dojrzałej kobiety zjedna sobie serca zarówno tych czytelniczek, które czują się spełnione w życiu zawodowo-osobistym, jak i tych, które tęsknią do lepszej rzeczywistości.
1 ... 74 75 76 77 78 79 80 81 82 ... 104
Перейти на страницу:

Położyła jajko na boku i schludnie obcięła koniuszek. Dokładnie to samo zamierzała zrobić z głową Mike'a. To będzie czyste cięcie, Mike pocierpi zaledwie przez parę sekund. Raz, dwa, pomyślała, sypiąc sól na odsłonięte jajko. Podniosła grzankę, grubości dokładnie półtora centymetra, i zanurzyła ją w żółtku. Przeżuwała z namysłem i przyjemnością. Jak zwykle jajko (gotowane przez cztery i pół minuty) i grzanka były idealne, przyrządzone jej własną ręką. Nico codziennie jadała takie samo śniadanie – jajo na miękko, pół grzanki i herbata z cukrem i cytryną. A ponieważ trzeba było to przygotować precyzyjnie (na przykład woda na herbatę musiała się gotować równo przez pół minuty), zawsze sama się tym zajmowała. Pewne rzeczy w życiu zwyczajnie łatwiej zrobić osobiście.

Znowu wyjrzała przez oszklone drzwi na mały ogródek z tyłu domu. Wiosna przyszła na dobre, na wiśniach (specjalny hodowlany gatunek kwitnących wiśni, rosnących tylko w Waszyngtonie, które Seymour kupił od żony senatora) pojawiły się już puszyste pączki. Za parę dni zakwitną kwiaty. Za kilka tygodni Nico i Seymour otworzą dom w East Hampton, i będzie bosko. Wykorzystywali dom w maju, czerwcu i lipcu, zostawiając sierpień tłumom, ale najwspanialej mieszkało się tam w maju, kiedy morskie powietrze było ciepłe i senne, a trawa tak zielona jak okruchy szkła. Zawsze powtarzała sobie, że zajmie się ogrodem, i nigdy się nie zajęła, ale może w tym roku zdoła zasadzić kwiatek albo dwa…

– Widziałaś? – spytał Seymour, wchodząc do pokoju śniadaniowego z „New York Timesem" w ręce. Seymour ubrał się jak student, w dżinsy i jakieś kosztowne tenisówki, a dość długie włosy zaczesał za uszy. Miał przenikliwy wzrok, jak zwykle. Nico uśmiechnęła się na myśl, że Seymour zapewne wyszedł z łona matki z takim spojrzeniem i przeraził wszystkich na porodówce.

– Co, skarbie? – zapytała.

– Tę historię w dziale miejskim. O Trencie Coulerze. Projektancie mody, który właśnie odszedł z branży. Mam nadzieję, że Victory to przeczyta. – Pochylił się nad nią.

– Dlaczego? – Nico upiła łyk herbaty.

– Bo lepiej się poczuje w kwestii tej oferty – odparł. – Będzie bezpieczna.

– Nie jestem pewna, czy Victory zależy na bezpieczeństwie – powiedziała Nico.

– Każdemu zależy – oświadczył Seymour. – Będzie mogła się wycofać.

Nico uśmiechnęła się do siebie i ugryzła grzankę. Seymour podchodził do sprawy w typowo męski sposób. Co za ironia, że kiedy zajrzało się pod powierzchnię, okazywało się, że większość ludzi sukcesu pracuje tylko dla jednego – żeby się wycofać, im wcześniej, tym lepiej. Kobiety postępowały zupełnie inaczej. Nigdy nie słyszała, żeby jakaś przedstawicielka jej płci mówiła, że pracuje po to, aby wynieść się na bezludną wyspę albo zamieszkać na łodzi. Pewnie dlatego, że większość kobiet w swoim mniemaniu nie zasługiwała na nicnierobienie.

– Może zaproszę Victory na lunch – powiedział Seymour, wychodząc z pokoju.

Nico pokiwała głową i popatrzyła za nim. Victory była pewnie zbyt zajęta, żeby iść z jej mężem na lunch, ale to nie miało znaczenia. Nic dziwnego, że Seymour nic nie rozumie, pomyślała. Dzięki niej, w pewnym sensie, on też się wycofał, jego jedynym obowiązkiem były zajęcia raz w tygodniu na Columbii.

Ale pięknie sobie radził w wolnym czasie, pomyślała natychmiast. Ona z pewnością nie potrafiłaby tak się zająć sobą jak on. Znowu dopadło ją poczucie winy.

– Jak możesz zdradzać Seymoura? – zapytała ją kiedyś Victory.

– Nie jestem taką bryłą lodu, jak wszyscy myślą – odparła Nico. – Mam pragnienia. Powinnam je tłumić przez resztę życia?

Victory miała takie sztywne zasady.

– Jesteś gotowa zrujnować sobie życie dla odrobiny seksu? Przecież właśnie tak postępują mężczyźni – oświadczyła.

Była przerażona, ale ludzie, którzy nigdy nie żyli w małżeństwie, mają niezwykle idealistyczne podejście to tej instytucji. Tylko osoba zamężna rozumie, że małżeństwo nie jest doskonałe i że trzeba jakoś sobie radzić mimo tych niedoskonałości.

– Kocham Seymoura. Nigdy go nie opuszczę – zapewniła ją Nico. – Ale nie uprawialiśmy porządnego seksu od…

– Wiem – przerwała jej Victory. – Ale jak do tego doszło?

– Po prostu tak się złożyło – odparła Nico. – Człowiek jest zbyt zajęty i zmęczony. A potem przywyka do braku seksu. To wygodne. Jest tyle ważniejszych rzeczy…

– No to po co to robisz? Z Kirbym? – zapytała Victory.

Położyła rękę na ramieniu Nico. Szły po West Broadway, miały odwiedzić Wendy w jej nowym domu, apartamencie w hotelu Mercer. To była dopiero katastrofa, w porównaniu z nią sytuacja Nico wydawała się trywialna.

– Czy do końca życia mam się obywać bez dobrego seksu? – spytała Nico.

Nie potrafiła wyjaśnić, jak się czuje dzięki Kirby'emu, czy też może jak się czuła, na początku. Nigdy nie uprawiała takiego seksu. To przypominało nową zabawkę, wreszcie zrozumiała, o co tyle hałasu. Dzięki seksowi czuła się trochę bardziej podobna do innych ludzi.

– Niektórzy twierdzą, że kiedy przestajesz uprawiać seks z mężem, to kres małżeństwa – oznajmiła Victory.

– Niektórzy zawsze oceniają cudze związki. A niektórzy nie wiedzą, jak to jest po kilkunastu latach małżeństwa. Poza tym Seymour nie ma o niczym pojęcia…

– Tego nie możesz być pewna – znowu przerwała jej Victory. – Może wie i nic mu to nie robi. A może masz rację, i nie wie o niczym. To bez znaczenia, nawet jeśli nie wie. – Victory zacisnęła usta. – Jeśli masz zamiar ciągnąć ten romans, powinnaś mu powiedzieć. Przynajmniej Seymour miałby jakiś wybór. To bardzo niesprawiedliwe, nie dajesz szansy drugiej stronie. Naturalnie tak właśnie postępują mężczyźni, ale my musimy być od nich lepsze. Bo jest w tym coś tak strasznie nieuczciwego…

– Wiem… Wiem. – Nico pokiwała głową. – To mnie przeraża. Ale nie mogę…

– Dobrze jest robić rzeczy, dzięki którym odkrywasz w sobie nowe cechy. Wszyscy popełniamy błędy, ale uważam, że powinnaś już przestać, zanim zniszczysz swoją rodzinę – powiedziała z uporem Victory.

– Nawet gdybyśmy… się rozwiedli, wiem, że wszystko by się ułożyło. – Nico też nie chciała ustąpić.

– Ale po ci to? – wykrzyknęła Victory. – Niewielu jest takich mężczyzn jak Seymour. Wiem, że czasem bywa szorstki, ale jest uczciwy. Seymour ma charakter. O wielu mężczyznach nie da się tego powiedzieć. Popatrz na Shane'a. Za grosz charakteru, od samego początku. – Urwała i zapatrzyła się w przestrzeń. – Na dłuższą metę nie da się stworzyć dobrego związku z mężczyzną, któremu brak charakteru. Zawsze skończy się katastrofą. Ale ty mądrze wybrałaś. Twoje małżeństwo dobrze funkcjonuje. Chyba nie chcesz, żeby pieprzenie – skrzywiła się, rzadko używała tego słowa w tym kontekście – zrujnowało coś, co jest dla ciebie dobre.

Nico westchnęła i wyskrobała resztki białka ze skorupki. Victory naturalnie miała rację. Nico przyszło na myśl, że zwierzyła się jej z romansu, bo podświadomie chciała, żeby Victory wybiła go jej z głowy. Wiedziała, że źle postępuje i że musi przestać, ale wyplątanie się z tego nie było wcale proste.

Wzięła talerz i filiżankę i zaniosła je do kuchni, po czym wymyła kropelki zakrzepłego żółtka pod strumieniem gorącej wody. Wstawiła talerz do zmywarki i ułożyła resztę naczyń w taki sposób, by leżały w lepszym porządku, zarówno pod względem przestrzennym, jak i ekonomicznym. Kuchnia była przestronna, jak w restauracji, z profesjonalnymi kuchenkami i piecykami, i ogólnie schludna, ale rozglądając się wokół, Nico odkryła długą nitkę na krawędzi jednego z palników, pewnie ze ścierki służącej. Chciała ją tam zostawić, to była tylko jedna niteczka, ale wiedziała, że jeśli cholerstwo tam będzie, nie przestanie o nim myśleć przez następne dwie godziny. Problem nitki nabierze nieproporcjonalnie wielkiego znaczenia, zrówna się ze wszystkim, z czym Nico miała do czynienia. Nitka i… Mike Harness: loteria. To nie było zdrowe, ta obsesja na punkcie nitki, ale nic nie mogła na to poradzić. Złapała ją i wrzuciła do kosza, a kiedy nitka spoczęła na pobrudzonym papierowym ręczniku, Nico od razu poczuła się lepiej.

1 ... 74 75 76 77 78 79 80 81 82 ... 104
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)