Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 73 74 75 76 77 78 79 80 81 ... 194
Перейти на страницу:

— Poza być może stoczniowcami z Gwiezdnego Królestwa, którzy nie budują tych statków — zauważył chłodno William Alexander.

— Miałby pan rację, milordzie, gdyby był pan w stanie znaleźć wolny dok w którejkolwiek z waszych cywilnych stoczni — odpalił Matthews bez śladu zażenowania.

— Przegrałeś, Willie — ocenił z uśmiechem White Haven. — A poza tym czy rząd Jej Królewskiej Mości nie prowadzi polityki mającej ułatwić wzrost graysońskiego przemysłu?

— Prowadzi — przyznał po chwili brat. — I przepraszam, jeżeli zabrzmiało to inaczej, admirale Matthews.

— Lordzie Alexander, wiemy, ile zawdzięczamy Królestwu Manticore — powiedział poważnie Matthews — i nie mamy zamiaru odpłacać niewdzięcznością czy wykorzystywać Królestwo finansowo. Nasza gospodarka była tak daleko za waszą, że po prostu stworzyło to niespodziewaną okazję. Bylibyśmy durniami, nie korzystając z niej. W przewidywalnej przyszłości jest to zresztą układ opłacamy dla obu stron. Poziom naszego handlu międzyplanetarnego wzrósł przez ostatnie dziesięć lat o kilka tysięcy procent, dając boom ekonomiczny mimo prowadzenia wojny. Równocześnie wy oszczędzacie, kupując od nas okręty i wyposażenie. A z punktu widzenia Marynarki Graysona im więcej i im lepsze ma ona okręty, tym większy jest jej udział w walce, co z kolei zwiększa bezpieczeństwo obu naszych państw.

— Co do tego ostatniego nie ma cienia wątpliwości — zgodził się White Haven.

Alexander i Caparelli potwierdzili bez słowa.

White Haven uznał za stosowne nie dodawać, że Matthews w swej ostatniej wypowiedzi nie uwzględnił nowych rozwiązań technicznych, takich jak kompensatory bezwładnościowe czy reaktory atomowe, którymi Royal Manticoran Navy dysponowała wyłącznie dzięki Graysonowi. Albo też, że jak idealnie było widać na przykładzie Medusy, ich podejście do wielu spraw wymuszało na RMN szybsze czy też śmielsze podejmowanie decyzji dotyczących praktycznego wykorzystania takich nowinek technicznych, niż gdyby Marynarki Graysona nie było. I nie było istotne, ile zainwestowali czy zainwestują w system Yeltsin — już dostali za to więcej, niż byliby w stanie kupić za jakiekolwiek pieniądze.

* * *

William Alexander uczestniczył w zdecydowanie zbyt wielu balach, przyjęciach czy uroczystych obiadach. Choć w przeciwieństwie do brata lubił życie towarzyskie, to uroczyste obiady stanowiły nieodłączną część życia polityka. Dlatego też były równie miłe jak skręcona noga.

Ten jednak był inny — raz dlatego, że był to pierwszy uroczysty graysoński obiad, w jakim brał udział, dwa, że był gościem, a nie znerwicowanym gospodarzem. To drugie samo w sobie było wystarczającą odmianą, by poczuł się lepiej niż zwykle, ale dochodziło do tego coś jeszcze — powitanie, jakie mu zgotowano, było zarówno ciepłe, jak i szczere. A sam posiłek smaczny i odmienny od tego, do czego przywykł. A poza tym dawał mu czas na spokojne przemyślenie wszystkiego, co zobaczył w ciągu ostatnich dwóch dni, a było tego naprawdę dużo. Od nowych i niespodziewanych często informacji momentami kręciło mu się w głowie, ale był wdzięczny losowi za to, że przybył na Graysona i zobaczył to wszystko na własne oczy, gdyż dzięki temu wiele się nauczył. I miał świadomość, że nawet dysponując tymi samymi informacjami, ale nie ruszając się z Manticore, nie pojąłby połowy spraw, które teraz były dla niego oczywiste. Już choćby z tego powodu podróż była opłacalna. I niezbędna.

Zadziwiające, jak wielu polityków Królestwa Manticore — w tym do niedawna i on sam — uważało społeczeństwo graysońskie za niedojrzałe i nadal popełniające błędy będące pozostałością barbarzyńskiej młodości. O tym, że jest to mylne przekonanie, zaczęła przekonywać go wizyta w stoczni Blackbird, ale to był dopiero początek. Odwiedziny na paru okrętach zorganizowane przez admirała Matthewsa, w nowych szkołach, gdzie za przewodniczkę służyła mu Katherine Mayhew, i seria narad z Prestwickiem oraz resztą Rady uświadomiły mu, że nie ma do czynienia ani z prymitywami, ani z nieukami. Zaś Austin, stolica Graysona, a zwłaszcza jej Starówka, skutecznie zmiotła głupie wyobrażenie o „młodym” społeczeństwie.

Manticore w przeciwieństwie do wielu planet nigdy nie doświadczyło regresu i powrotu do barbarzyństwa. Koloniści po dotarciu na miejsce podjęli życie zbliżone do tego, jakie wiedli, opuszczając Ziemię — nadal byli członkami technicznego społeczeństwa. Dzięki przewidującym posunięciom Rogera Wintona, który założył Manticore Colony Trust, ustanawiając jego siedzibę na Ziemi, gdy po sześciuset latach lotu w hibernacji koloniści dotarli do celu, zastali na planecie instruktorów, których zadaniem było nauczenie ich tego, co przez te sześć stuleci osiągnęły nauka i technika. Gwiezdne Królestwo Manticore od samego początku swego istnienia dysponowało nowoczesną technologią i kontaktami z resztą zasiedlonej galaktyki i nawet zaraza z 1454 roku nie zdołała tego zmienić. Jak też przekonania, że sami decydują o własnym losie.

Grayson natomiast przeszedł i regres techniczny, i społeczny, zwane potocznie neobarbarzyństwem. I podźwignął się z niego samodzielnie, co pozostawiło w zamieszkujących go ludziach wiedzę i świadomość, że to, co uznali za prawdę, niekoniecznie jest prawdą. Zasada ta dotyczyła wielu spraw, a nie jakiejś jednej fundamentalnej, ale zaowocowała zupełnie innym niż na przykład w Królestwie Manticore podejściem do życia. Polegało ono może nie na odruchowym kwestionowaniu prawd oczywistych, ale sprawdzaniu, czy rzeczywiście są prawdziwe i najlepsze z możliwych. Dotyczyło to zarówno techniki, jak i tworzenia społeczeństwa i doprowadzało do szeroko zakrojonych badań i nieortodoksyjnych rozwiązań. A to z pewnością nie była cecha „młodzieńczego, nieodpowiedzialnego społeczeństwa, które dopiero co pozostawiło za sobą neobarbarzyństwo”.

Była to wysoce trzeźwiąca i ucząca pokory świadomość dla każdego członka społeczności Gwiezdnego Królestwa. Społeczeństwo to bowiem nader rzadko zadawało sobie pytanie, dokąd zmierza czy dlaczego właśnie tam. Owszem, odbywały się zażarte dyskusje, głównie zresztą wśród polityków, ale gwałtowność brała się stąd, że wszystkie strony były przekonane, że to one znają odpowiedzi, a adwersarz jest głupi. Było w tym dużo zadowolenia z samych siebie i ograniczenia odrzucającego możliwość, że przeciwnik może mieć choć trochę racji. Podobnych wad nie dało się zarzucić mieszkańcom Graysona.

A jeszcze bardziej zaskakujące było uświadomienie sobie, że na Graysonie cywilizacja ludzka była dwukrotnie starsza niż na Manticore. Najdobitniej uzmysławiała to Starówka stolicy z wąskimi, przeznaczonymi do ruchu konnych pojazdów uliczkami i częściowo zrujnowanymi fortyfikacjami, które pokonało dopiero użycie prochu. Przypominały one o walce, jaką stoczyło to społeczeństwo, jak i o tym, że omal nie wyginęło przy tej okazji. Nikt nie wiedział nawet o jego istnieniu, a gdyby wiedział, to i tak nie troszczyłby się o nie. Dlatego przodkowie obecnych mieszkańców musieli znaleźć własne rozwiązania i stworzyli własną tożsamość odróżniającą się od innych. Stąd też brał się ich konserwatyzm. A tego nie był w stanie zrozumieć nikt z Królestwa Manticore, kto tu nie przybył i nie zobaczył, że tak naprawdę to Grayson jest starszy i bardziej doświadczony.

1 ... 73 74 75 76 77 78 79 80 81 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)