Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 72 73 74 75 76 77 78 79 80 ... 194
Перейти на страницу:

Obecnie mimo dysponowania najnowocześniejszą techniką stoczniową nadal nic nie wskazywało, by chciano zmienić tę zasadę i naśladować rozwiązania przyjęte w Gwiezdnym Królestwie. Rozproszenie stoczni miało poza tym dwojaką przewagę — było tańsze i oznaczało krótszy czas rozpoczęcia budowy. A to dlatego, że nie zawracano sobie głowy budowaniem pełnej infrastruktury łącznie z kwaterami i barami, które dla stoczniowców Królestwa były rzeczą oczywistą. Wznoszono jedynie niezbędną konstrukcję doku, by robotnicy mieli stały punkt zaczepienia i aby budowany okręt miano do czego przymocować, po czym ściągano na miejsce materiały i przystępowano do pracy. Miejsce wybierano w pobliżu któregoś z zakładów przetwarzających surowce wydobyte w pasie asteroidów, do których dokładano stosowną ilość modułów mieszkalnych dla stoczniowców. Całość przypominała budowę pierwszych statków kolonizacyjnych na początku Diaspory, co odbywało się na orbicie Ziemi lub Marsa. Działało to wówczas i działało obecnie.

Rozwiązanie to miało oczywiście także swoje mankamenty. Oszczędzało co prawda czasu na przygotowania, ale efektywność graysońskich robotników w przeliczeniu na roboczo-godziny wynosiła osiemdziesiąt procent efektywności stoczniowców Królestwa. Pozornie nie była to wielka różnica, jeżeli jednak weźmie się pod uwagę, ile czasu potrzeba na zbudowanie okrętu liniowego i jakie kwoty wchodzą w grę, zaczyna to być istotne. Ponadto rozproszenie znacznie ułatwiało zniszczenie doków i budowanych jednostek w przypadku niespodziewanego rajdu wroga. Stocznie RMN usytuowane były w sercu umocnień podwójnego systemu Manticore, co powodowało, iż chronione były przez olbrzymią siłę ognia i jeszcze silniejszą obronę antyrakietową. Stocznia Blackbird polegała wyłącznie na ochronie zapewnianej przez Marynarkę Graysona, sama będąc nieruchomym celem na strzelnicy. Z drugiej jednakże strony jak dotąd tak Marynarka Graysona, jak i działające w systemie Yeltsin jednostki Royal Manticoran Navy skutecznie uniemożliwiły Ludowej Marynarce przedarcie się w pobliże zagospodarowanej części układu. A liczba pracowników przeznaczonych do każdej budowy z nawiązką rekompensowała ich mniejszą wydajność.

— To naprawdę imponujący widok, admirale Matthews — przyznał Caparelli. — i nie chodzi mi o to, że macie już prawie ukończony pierwszy okręt nowej klasy, podczas gdy my nadal się zastanawiamy, czy go w ogóle budować. Mówię o całej tej oszałamiającej aktywności. Wątpię, bym kiedykolwiek widział tylu ludzi pracujących przy budowie jednego okrętu.

— Praktycznie nie mamy innej możliwości. Nie dysponujemy takim parkiem maszynowym jak wy, za to mamy naprawdę dużo ludzi wyszkolonych do prac budowlanych w przestrzeni. Przestarzały charakter naszego przemysłu z okresu poprzedzającego wstąpienie do Sojuszu dał nam więcej wykwalifikowanych robotników, niż w tej chwili potrzeba.

— Lucien Cortez mówił mi coś o tym w zeszłym tygodniu — przyznał Caparelli — ale byłem tak zajęty przygotowaniami, że nie poprosiłem go o wyjaśnienia.

— W sumie to dość proste: jeszcze przed podpisaniem traktatu rozbudowaliśmy przemysł orbitalny, by stworzyć farmy, przemysł wydobywczy i przetwórczy oraz fortyfikacje i flotę na wypadek ataku fanatyków — wyjaśnił Matthews. — Może przy waszym nie robił on aż tak wielkiego wrażenia, ale w porównaniu do większości systemów był naprawdę duży. I zrobiliśmy to dysponując bazą przemysłową wydajną może w dwudziestu procentach w porównaniu do waszej. Oznaczało to, że potrzebowaliśmy pięć razy więcej ludzi do wykonania tej samej pracy. Teraz prawie dogoniliśmy wasze standardy techniczne, a znacznie łatwiej jest przeszkolić wykwalifikowany już do pracy w próżni personel w użyciu nowych, waszych narzędzi, niż wyuczyć ich od podstaw używania naszych. Dlatego przeszkoliliśmy wszystkich pracujących w budownictwie orbitalnym, wyposażyliśmy w nowe narzędzia i wysłaliśmy do roboty. Resztę widzicie.

— Już wierzę, że to było takie proste! — prychnął William Alexander. — Wiem co nieco o finansach i zdaję sobie sprawę, jakie taka aktywność powoduje obciążenia… W tej chwili, jeśli dobrze oceniam, budujecie okręty za co najmniej trzysta miliardów królewskich dolarów, i to tylko w tej stoczni. Naprawdę chciałbym wiedzieć, jak zdołaliście to osiągnąć.

— Prawdę mówiąc, budujemy ich za prawie siedemset miliardów — poinformował go z dumą Matthews — a do tego należy dodać rozbudowę stoczni, fortów i infrastruktury. Sądzę, że łącznie będzie ze dwa biliony królewskich dolarów. Nowy, zatwierdzony właśnie budżet przewiduje wzrost tych wydatków o pięćdziesiąt procent w ciągu najbliższych trzech lat standardowych.

— Mój Boże! — westchnął cicho, ale z uczuciem Caparelli i dodał po paru sekundach wymownej ciszy: — Jestem pod jeszcze większym wrażeniem niż przed chwilą. To zdrowy kawał budżetu Królewskiej Marynarki.

— Wiem — przyznał Matthews. — I nie będę opowiadał, że to nic trudnego. Mamy jednak nad wami pewną przewagę. Nasze społeczeństwo nie jest na przykład przyzwyczajone do takiego standardu życia jak wasze, a więc mniej zasobów ekonomicznych i potencjału przemysłowego musimy poświęcać, by go zapewnić. Nie chcę powiedzieć, że uważamy was za dekadentów czy mięczaków, albo że nie chcielibyśmy mieć takiego standardu. Chodzi o to, że nigdy dotąd go nie mieliśmy, więc nie wiemy, czego nie mamy. Podnosimy go stopniowo, ale nasze społeczeństwo rozumie, co znaczą wyrzeczenia na rzecz obrony. Mieliśmy aż za dużo doświadczeń z zagrożeniem ze strony Masady. Poza tym świadomie zdecydowaliśmy się na znacznie szybszy rozwój potencjału militarnego niż cywilnego, a nawet mimo to średni poziom życia wzrósł o prawie trzydzieści procent w ciągu ostatnich sześciu lat. Dlatego nie słychać narzekań. A póki co zarabiamy na sprzedawaniu wam okrętów i wyposażenia. I błysnął w uśmiechu zębami.

— Rzeczywiście? — Caparelli zamrugał gwałtownie i spojrzał ostro na młodszego Alexandra.

Ten wzruszył ramionami.

— Nie sprawdzałem ostatnich wyliczeń, więc nie wiem, ile Grayson na tym zarabia, ale wiem, że na kupowaniu od nich my zaoszczędzamy około piętnastu procent — wyjaśnił.

— Na pewno oszczędzacie — zgodził się Matthews. — Natomiast my na tym zarabiamy, chociażby z powodu znacznie niższych płac i kosztów produkcji. To był jeden z powodów, dzięki którym lady Harrington zdołała zainteresować Hauptman Cartel do zainwestowania w stocznię Blackbird. Oraz to, że w ten sposób mogliśmy szerzej wejść w budowę frachtowców. Stąd tego nie widać, ale po przeciwnej stronie tej asteroidy jest w budowie sześć frachtowców klasy Argonaut. Odbiorcą jest Hauptman Cartel, a my sprzedajemy je po niższej cenie w ramach spłaty udziałów kartelu w stoczni. Kiedy spłacimy kartel, stocznia w całości należeć będzie do Graysona i Sky Domes. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, w przyszłym roku spodziewamy się zamówień z innych karteli.

— Budujecie to wszystko i na dodatek frachtowce?! — zdumiał się Caparelli.

— A dlaczego nie? Wykorzystaliśmy w pełni zamówienia rządowe, a dzięki inwestycjom początkowym kartelu i lady Harrington moce stoczni są większe, więc po co je marnować? Budujemy rozmaite jednostki cywilne za mniej więcej sześćdziesiąt procent tego, co kosztowałoby ich wybudowanie w Królestwie. Naturalnie przy założeniu, że jakakolwiek ze znajdujących się tam stoczni miałaby wolny dok. A sprzedajemy za osiemdziesiąt procent ceny obowiązującej w Królestwie. Hauptman Cartel płaci nam połowę, co pokrywa wydatki stoczni, a drugą połowę stanowi spłata jego udziałów. Ponieważ Protektor zwolnił te transakcje od podatku, by zwiększyć atrakcyjność stoczni i tempo budowy, i tak wychodzimy na swoje. Jeżeli dodać do tego, że pensje stoczniowców zasilają ekonomię systemową, łatwo zrozumieć, że wszyscy są z takiego stanu rzeczy zadowoleni.

1 ... 72 73 74 75 76 77 78 79 80 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)