Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Majstar i Marharyta [be_lat]». Краткое содержание книги:

Majstar i Marharyta [be_lat]
1 ... 65 66 67 68 69 70 71 72 73 ... 101
Перейти на страницу:

Ciapier narod znizu išoŭ scianoju, byccam šturmavaŭ placoŭku, na jakoj stajała Marharyta. Hołyja žanočyja cieły vidać byli miž fračnymi mužčynami. Na Marharytu napłyvali ich smuhłyja, biełyja, šakaładnyja i zusim čornyja cieły. U vałasach ryžych, čornych, kaštanavych, biełych, jak lon, — u mory sviatła zichacieli i pieralivalisia iskrami kaštoŭnyja ŭpryhožanni. I byccam niechta akrapiŭ sviatłom šturmavuju kałonu mužčyn kropielkami sviatła, — z hrudziej pyrskali sviatłom brylantavyja zakołki. Marharyta kožnuju siekundu adčuvała dotyk hub da kalena, kožnuju siekundu padavała ruku dla pacałunka, tvar jaje akamianieŭ pryvietnaju maskaju.

— Ja ŭ zachaplenni, — adnastajna vioŭ Karoŭieŭ, — my ŭ zachaplenni…

— Karaleva ŭ zachaplenni… — huhniŭ za plačyma Azazieła.

— Ja ŭ zachaplenni, — vykrykvaŭ kot.

— Markiza, — marmytaŭ Karoŭieŭ, — baćku atruciła, dvuch bratoŭ i dzviuch siascior z-za spadčyny… Karaleva ŭ zachaplenni!.. Pani Minkina… Ach, jakaja pryhožaja! Krychu niervovaja. Navošta ž było piačy tvar słužancy ščypcami dla zaviŭki? Viadoma, za takoje zarežuć… Karaleva ŭ zachaplenni!.. Karaleva, siekundačku ŭvahi! Impieratar Rudolf, čaraŭnik i ałchimik.. Jašče ałchimik, paviešany… Ach, voś i jana! Ach, jaki cudoŭny publičny dom trymała ŭ Strasburhu!.. My ŭ zachaplenni!.. Maskoŭskaja kraŭčycha, my lubim usie jaje za biaskoncuju fantaziju… trymała atele i prydumała nadzvyčaj smiešnuju štuku: prasvidravała dzvie dzirački ŭ scianie…

— A pani nie viedali? — spytałasia Marharyta.

— Usie da adnoj viedali, karaleva, — adkazaŭ Karoŭieŭ. — Ja ŭ zachaplenni!.. Hety dvaccacihadovy chłopiec z dziacinstva mieŭ dziŭnuju fantaziju, letuciennik i dzivak. Jaho palubiła adna dziaŭčyna, a jon uziaŭ i pradaŭ jaje ŭ publičny dom…

Znizu ciakła raka. Kanca hetaj race nie było vidać. Jaje vytok, vializny kamin, praciahvaŭ napaŭniać jaje. Hetak prajšła hadzina, druhaja. Tut Marharyta pačała prykmiačać, što jaje łancuh zrabiŭsia ciažejšym, čym raniej. Niešta dziŭnaje adbyvałasia i z rukoju. Ciapier, pierad tym jak padniać jaje, Marharyta mižvoli morščyłasia. Cikavyja kamientary Karoŭieva pierastali zabaŭlać Marharytu. I kasavokija manholskija tvary, i tvary biełyja i čornyja stali abyjakavymi, časam zlivalisia ŭ niešta adno, a pavietra pamiž imi pačynała trymcieć i strumienić. Vostry bol, byccam ukałoli ihołkaju, praciaŭ raptam pravuju ruku. Marharyta scisnuła zuby i abapierłasia na tumbu. Niejki šołach, niby ad kryłaŭ pa scienach, čuŭsia ciapier zzadu z zały, i było zrazumieła, što tam tancuje niezličonaje mnostva hasciej. I Marharycie zdavałasia, što navat ciažkija marmurovyja, mazaičnyja i kryštalnyja padłohi ŭ hetych niezvyčajnych załach rytmična pulsujuć.

Ni Haj Kiesar Kalihuła, ni Miesalina ŭžo nie cikavili Marharytu, hetaksama jak i nivodzin z karaloŭ, hiercahaŭ, kavaleraŭ, samahubcaŭ, atručalnikaŭ, visielnikaŭ i zvodnic, turemščykaŭ i šuleraŭ, kataŭ, danosčykaŭ, zdradnikaŭ, varjataŭ, syščykaŭ, razbeščvalnikaŭ. Usie ich imiony pierabłytalisia ŭ hałavie, tvary zmiašalisia ŭ adnu vializnuju aładku, i tolki adzin tvar zastaŭsia ŭ pamiaci, ablamavany sapraŭdy vohniennaj baradoj, tvar Maluty Skuratava. Nohi Marharyciny padhinalisia, jana kožnuju chvilinu bajałasia, što pačnie płakać. Najbolšyja pakuty byli ad pravaha kalena, jakoje całavali. Jano raspuchła, skura na im pasinieła, chacia niekalki razoŭ Natašyny ruki zjaŭlalisia z hubkaju i čymści duchmianym abcirali jaho. U kancy treciaje hadziny Marharyta zirnuła ŭniz zusim bieznadziejna i radasna zdryhanułasia: płyń hasciej paradzieła.

— Zakony zjezdu na bal usiudy adnolkavyja, karaleva, — šaptaŭ Karoŭieŭ, — zaraz napłyŭ pačnie spadać. Klanusia, što my pakutujem apošnija chviliny. Vuń hrupka brokienskich hulakaŭ. Jany zaŭsiody pryjazdžajuć apošnija. Aha, heta jany. Dva pjanyja kryvapiŭcy… usie? A nie, vuń jašče adzin, nie, dvoje!

Pa lesvicy ŭzychodziła dvoje apošnich hasciej.

— Dy heta chtości novieńki, — havaryŭ Karoŭieŭ, prypluščyŭšysia praz škielca. — Aha, aha. Niejak adnojčy jaho naviedaŭ Azazieła i na vuška paraiŭ, jak pazbavicca ad adnaho čałavieka, jaki moh jaho vykryć. I voś jon zahadaŭ svajmu padnačalenamu apyrskać scieny kabinieta jadam.

— Jak jaho zavuć? — spytałasia Marharyta.

— A čort jaho, ja i sam nie viedaju, — adkazaŭ Karoŭieŭ, — treba papytacca ŭ Azazieły.

— A z im chto?

— A heta toj samy jaho staranny padnačaleny. Ja ŭ zachaplenni! — kryknuŭ Karoŭieŭ dvum apošnim.

Lesvica apuscieła. Na ŭsiaki vypadak pačakali jašče niekalki chvilin. Ale z kamina nichto bolej nie vychodziŭ.

Praz siekundu, Marharyta i nie pamiatała, jak heta zdaryłasia, jana apynułasia ŭ tym samym pakoi z basiejnam i tam zapłakała ad bolu ŭ ruce i ŭ nazie, upała prosta na padłohu. Ale Hieła i Nataša suciešyli jaje, znoŭ padviali pad kryvavy duš, znoŭ razmasiravali, rascierli joj cieła, i Marharyta znoŭ ažyła.

— Jašče, jašče, karaleva Marho, — šaptaŭ Karoŭieŭ, jaki znoŭ zjaviŭsia pobač, — treba ablacieć zały, kab šanoŭnyja hosci nie adčuvali siabie pakinutymi.

I Marharyta znoŭ palacieła z pakoja z basiejnam. Na estradzie za ciulpanami, dzie ihraŭ arkiestr karala valsaŭ, ciapier šaleŭ małpavy džaz. Vializnaja, z kudłatymi bakienbardami haryła z truboju ŭ rukach, ciažka prytancoŭvajučy, dyryžyravała. U radok siadzieli aranhutanhi, dźmuli ŭ bliskučyja truby. Na plačach u ich razmiascilisia šympanzie z harmonikami. Dva hamadryły z ilvinymi hryvami ihrali na rajalach, i hetyja rajali nie byli čuvać siarod šumu, pisku i bubuchannia saksafonaŭ, skrypak i barabanaŭ u łapach u hibonaŭ, mandryłaŭ i martyšak. Na lustranaj padłozie niezličonaja kolkasć par, jak adna sucelnaja masa, jakaja ŭražvała sprytnasciu i čyscinioju ruchaŭ, kruciłasia ŭ adnym nakirunku, išła scianoju i hatova była ŭsio zmiesci sa svaje darohi. Žyvyja atłasnyja matylki pyrchali nad połčyščami tancoraŭ, sa stoli sypalisia kvietki. U kapitelach kałon, kali patuchła elektryčnasć, zasviacilisia miryjady svietlačkoŭ, a ŭ pavietry płavali bałotnyja ahni.

Potym Marharyta apynułasia ŭ vielizarnym basiejnie, akružanym kałanadaju. Hihancki čorny Nieptun liŭ z paščy šyroki ružovy strumień. Chmielny pach šampanskaha stajaŭ nad basiejnam. Tut panavała sapraŭdnaja viesiałosć. Pani smiajalisia, skidali tufli, addavali sumački svaim kavaleram albo murynam, jakija stajali tut z prascinami ŭ rukach, i z krykam, łastaŭkaj davali nyrca, ažno piennyja słupy ŭzlatali ŭhoru. Kryštalovaje basiejnavaje dno hareła, padsviečanaje sviatłom znizu, sviatło prabivała toŭšču vina, i ŭ im byli vidać srabrystyja płyvučyja cieły. Vyskokvali z basiejna ŭščent pjanymi. Rohat zvinieŭ pad kałonami i hrymieŭ, jak u łazni.

Z usiaje hetaje mitusni zapomniŭsia adzin uščent pjany žanočy tvar z pustymi vačyma, ale i ŭ pustacie hetaj była niejkaja malba, i ŭspomniłasia adno tolki słova — „Fryda”!

U hałavie ŭ Marharyty pačało kružycca ad vinnaha vodaru, i jana sabrałasia ŭžo isci, ale kot admačyŭ u basiejnie numar, jaki zatrymaŭ Marharytu. Biehiemot niešta pačaravaŭ la Nieptunavaj paščy, i adrazu ž šypučaja šumlivaja masa šampanskaha vyciekła z basiejna, a Nieptun pačaŭ strumienić ciomna-žoŭtuju chvalu, jakaja nie pieniłasia i nie šypieła. Pani zaviščali i zakryčali:

— Kańiak! — kinulisia ad basiejna za kałony. Praz niekalki siekund basiejn byŭ poŭny, i kot, trojčy pierakuliŭšysia ŭ pavietry, rynuŭsia ŭ kańiak. Jon vylez, adfyrkaŭsia, halštuk na im raskis, pazałota zlacieła z vusoŭ, i nie stała binokla. Paŭtaryć Biehiemotaŭ numar advažyłasia taja vydumščyca-kraŭčycha i jaje kavaler, nieviadomy małady mułat, i jany aboje kinulisia ŭ kańiak, ale tut Karoŭieŭ padchapiŭ Marharytu pad ruku, i jany pajšli ad kupalščykaŭ.

1 ... 65 66 67 68 69 70 71 72 73 ... 101
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)