Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Pamięć Światłości
Pamięć Światłości - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pamięć Światłości

Электронная книга - «Pamięć Światłości». Краткое содержание книги:

Pamięć Światłości
1 ... 59 60 61 62 63 64 65 66 67 ... 296
Перейти на страницу:

A jednak teraz wielu sprawiało wrażenie niezadowolonych, że wyniósł ją ponad nich. Lepiej nie dawać im dodatkowego czasu na tego typu przemyślenia.

– Gdzie jest pan Norry? – Elayne spytała Dyelin. – Czy mógł…

– Mam mapy, Wasza Wysokość – oznajmił Gareth Bryne, który właśnie opuścił pawilon z Siuan u swego boku.

Wydawał się jeszcze bardziej posiwiały, niż go zapamiętała. Był ubrany w sztywny, biały kaftan ze znakiem Tar Valon na piersi i w białe spodnie. Ukłonił się przed nią z szacunkiem, ale nie podszedł zbyt blisko. Jego odzienie dawało jasno do zrozumienia, komu teraz okazuje posłuszeństwo, podobnie zresztą jak dłoń Siuan protekcyjnie ułożona na jego ramieniu.

Elayne przypomniała sobie Bryne’a, jak stał z tym samym wyrazem spokoju za jej matką. Nigdy się nie puszył, zawsze chronił królową. Królową, która go potem przegnała. W tamtym zdarzeniu nie było żadnej winy Elayne, ale potrafiła wyczytać z twarzy Garetha, że nadużyto jego zaufania.

Nie mogła zmienić tego, co już się stało. Mogła jedynie wpłynąć na przyszłość.

– Jeżeli masz mapy tych okolic i ewentualnych pól bitewnych, lordzie Bryne, to bardzo byśmy chcieli je obejrzeć. Potrzebowałabym mapę ziem od tego miejsca do Caemlyn, szczegółową mapę Kandoru oraz najlepsze mapy Ziem Granicznych, jakimi dysponujesz. – Następne polecenia kierowała do władców: – Skrzyknijcie swoich dowódców i doradców! Musimy jak najrychlej spotkać się z innymi wielkimi komendantami, by omówić nasze następne posunięcia.

Nie potrwało to długo, aczkolwiek dookoła zapanował chaos, gdy kilkanaście rozmaitych partii wzięło się do dzieła. Słudzy odchylili ściany namiotu i Elayne poinstruowała Sumeko, że ma skrzyknąć kobiety z Rodziny i wartowników, by przynieśli przez bramę stoły i krzesła z jej obozowiska. Kazała także przedstawić sobie raporty z tego, co się działo na Przełęczy, dokąd Rand posłał sporą część armii Ziem Granicznych na ratunek Lanowi. Władcy i wielcy komendanci pozostali na miejscu, by wziąć udział w opracowaniu planów.

Niebawem szczegółowe mapy Bryne’a zostały rozłożone na czterech stołach i Elayne z Egwene mogły się zabrać za ich studiowanie. Władcy stanęli z boku, pozwalając, by komendanci wiedli prym w tej naradzie.

– Dobra robota, Bryne – pochwalił lord Agelmar.

Shienaranin był jednym z czterech wielkich komendantów. Drugim był Bryne. Pozostali dwaj – Davram Bashere i Rodel Ituralde – stali obok siebie przy innym stole i nanosili poprawki na mapę zachodnich Ziem Granicznych. Ituralde miał worki pod oczami i od czasu do czasu trzęsły mu się ręce. Elayne doszły słuchy, że wiele przeszedł w Maradonie i że wyratowano go niedawno. W rzeczy samej była zdziwiona, że w ogóle tu dotarł.

– No dobrze – powiedziała do zgromadzonych. – Musimy walczyć. Tylko jak? Gdzie?

– Zmasowane siły Pomiotu Cienia dokonały inwazji w trzech miejscach – powiedział Bryne. – Caemlyn, Kandor i Przełęcz Tarwina. Nie należy pozostawiać Przełęczy bez pomocy, pod takim wszakże warunkiem, że wystarczy nam wojsk, by ustabilizować pozycje lorda Mandragorana. Prawdopodobny skutek naszego natarcia w tym miejscu dzisiaj byłby taki, że wróg wycofałby się w głąb Przełęczy, z kolei powstrzymanie go jest zadaniem, do którego sama ciężka kawaleria Malkierczyków nie wystarczy. Może powinniśmy posłać tam oddziały pikinierów? Jeżeli lord Mandragoran da radę utrzymać kontrolę nad ujściem z Przełęczy, to wówczas my będziemy mogli rzucić większą część naszych wojsk do walk o Andor i Kandor.

Agelmar skinął głową.

– Tak. To powinno być wykonalne, jeśli udzielimy Dai Shanowi wystarczającego wsparcia. Ale nie możemy ryzykować, że Shienar padnie jak Kandor. Jeśli Trollokom uda się wyrwać z Przełęczy…

– Jesteśmy przygotowani na dłuższą bitwę – oznajmił lord Easar. – Dzięki temu, że Kandor stawił opór, a Lan stanął do walki o Przełęcz, zyskaliśmy czas, którego nam trzeba. Nasi ludzie ściągają do fortec. Utrzymamy się, nawet jeśli stracimy Przełęcz.

– Odważne słowa, Wasza Wysokość – rzekł Gareth Bryne – ale byłoby najlepiej, gdybyśmy nie musieli sprawdzać w taki akurat sposób, ile warci są Shienaranie. Sporządźmy plan utrzymania Przełęczy z udziałem tylu wojsk, ile konieczne.

– A co z Caemlyn? – spytała Elayne.

– Siły wroga ukrywają się przed nami za murami miasta i dysponują Portalem, dzięki któremu mogą uzupełniać straty – rzekł Ituralde. – W tym właśnie cały kłopot.

– Wczesne raporty z dzisiejszego ranka – powiedziała Elayne – wskazują, że na razie się zawarowali. Spalili sporą część miasta, ale niektóre dzielnice zostawili w spokoju, w końcu nawet Trolloki zabrały się za gaszenie pożarów.

– Kiedyś będą musiały stamtąd odejść – stwierdził Bryne. – Jednak byłoby lepiej, gdyby udało się nam przegnać je stamtąd i to raczej prędzej niż później.

– A czemu nie rozważamy oblężenia? – zapytał Agelmar. – Ja uważam, że większa część naszych wojsk powinna ruszyć do Kandoru. Nie możemy dopuścić, by Tron Chmur i Trzy Komnaty Handlu padły tak samo jak Siedem Wież.

– Kandor już padł – zauważył cicho książę Antol.

Wielcy komendanci spojrzeli na najstarszego syna królowej Kandoru – wysokiego, z natury milczącego mężczyznę, który teraz wypowiadał się tak śmiało.

– Moja matka walczy o nasz kraj – powiedział – ale to walka motywowana chęcią zemsty i odkupienia. Kandor płonie i serce mi się kraje w obliczu tej sytuacji, ale nie jesteśmy w stanie nic tu zrobić. Skupcie największą uwagę na Andorze, taktycznie jest zbyt ważny, zresztą lepiej nie przyglądać się bezczynnie kolejnej katastrofie z rodzaju tych, które dotknęły mój kraj.

Pozostali przytaknęli mu.

– Roztropna rada, Wasza Wysokość – rzekł Bashere. – Należą ci się podziękowania.

– A poza tym nie zapominajcie o Shayol Ghul – odezwał się Rhuarc stojący całkiem na uboczu obok Perrina, grupki Aes Sedai i kilku innych wodzów Aielów.

Wielcy komendanci obejrzeli się ze zdziwieniem na Rhuarca, jakby zapomnieli, że tu jest.

– Car’a’carn niebawem zaatakuje Shayol Ghul – dodał Rhuarc. – Wtedy włócznie będą musiały bronić jego pleców.

– Będzie je miał – zapewniła Elayne – ale to oznacza bitwę na czterech frontach. Shayol Ghul, Przełęcz Tarwina, Kandor i Caemlyn.

– Skupmy się najpierw na Caemlyn – zaproponował Ituralde. – Nie podoba mi się pomysł z oblężeniem. Trolloki trzeba przepędzić. Jeśli będziemy je zwyczajnie oblegać, to damy im więcej czasu na wzmocnienie szeregów przez Portal. Musimy wyprzeć je z miasta już teraz, na naszych warunkach.

Agelmar chrząknął głucho i zgodził się z nim, przyglądając równocześnie planowi Caemlyn, który jeden z adiutantów rozłożył na stole.

– Czy jesteśmy w stanie zatrzymać ich odwody? Na przykład odbić Portal?

– Już próbowałam – odparła Elayne. – Dziś rano utworzyłam bramę i posłałam przez nią trzy niezależne oddziały do lochu, w którym znajduje się Portal, ale Cień jest dobrze przygotowany, obwarował się tam. Żaden z oddziałów nie wrócił. Nie wiem więc, czy jesteśmy w stanie odzyskać Portal, czy choćby bodaj go zniszczyć.

– A gdyby tak spróbować od drugiej strony? – spytał Agelmar.

– Od drugiej strony? – powtórzyła Elayne. – To znaczy od strony Dróg?

– Tak.

– Nikt nie podróżuje Drogami – zauważył wyraźnie wstrząśnięty Ituralde.

– Oprócz Trolloków – wskazał Agelmar.

– Ja podróżowałem Drogami – odezwał się Perrin, podchodząc do stołu. – I przykro mi, moi lordowie, ale nie sądzę, by próba odbicia Portalu z drugiej strony mogła przynieść spodziewany skutek. Jak rozumiem, nie dalibyśmy rady go zniszczyć nawet z użyciem Jedynej Mocy. I nie bylibyśmy też w stanie jej utrzymać z powodu Czarnego Wiatru. Postąpimy najlepiej, jeśli w jakiś sposób wygnamy Trolloki z Caemlyn i potem zablokujemy Portal od strony miasta. Cień nie użyje go przeciwko nam, jeśli będzie należycie strzeżony.

1 ... 59 60 61 62 63 64 65 66 67 ... 296
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)