Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Czasopodobna nieskończoność [Timelike Infinity - pl]
Czasopodobna nieskończoność [Timelike Infinity - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Czasopodobna nieskończoność [Timelike Infinity - pl]

Электронная книга - «Czasopodobna nieskończoność [Timelike Infinity - pl]». Краткое содержание книги:

Michael Poole spędził wiele lat, zmagając się z problemem fizyki kwantowej podczas budowy niezwykłego tunelu czasoprzestrzennego, łączącego teraźniejsze, przeszłe i przyszłe światy. Kontynuując samotnie swe badania w Chmurze Oorta, Michael nie wie, że jego odkrycia są wykorzystywane przez buntowników z przyszłości odległej o tysiąc pięćset lat. Fantyczna grupa Przyjaciół Wignera ucieka w przeszłość sprzed okresu, w którym Ziemia jest okupowana przez tajemniczą rasę qaxów. Dawna przyjaciółka Poole'a, utalentowany naukowiec Miriam Berg, zostaje zmuszona do współpracy z buntownikami. Przewidując katastrofalny wpływ ich działań na rozwój historii, wysyła wiadomość do Michaela z prośbą o pomoc. Qaxowie ruszają w głąb czasu z zamiarem unicestwienia ludzkości.
1 ... 48 49 50 51 52 53 54 55 56 ... 59
Перейти на страницу:

Michael roześmiał się.

— Jaki wynik obstawiasz?

— Nie wiem… Obecnie rabusie kierują się ku sercu splina. W dosłownym tego słowa znaczeniu: to baterie energetyczne i pnie mięśni wielkości miejskiego kwartału zgrupowane wokół silnika superprzestrzennego. Rejon o największym skupieniu źródeł energii. Jeżeli się tam przedostaną, będziemy mieli piekielne kłopoty. Reszta statku będzie otrzymywała za mało energii, by temu zaradzić, i ostatecznie dojdzie do wyłączenia napędu superprzestrzennego… Ale nie jest to nieuniknione. Inne limfoboty gromadzą się, by stawić im czoło. Wygląda na to. że wkrótce dojdzie do zażartej walki, gdzieś w rejonie serca. Ale w tej chwili postawiłbym raczej na te zdziczałe, zbuntowane roboty, gdyż obrońcy są pozbawieni przywództwa…

— Och, na miłość boską, Harry wtrącił się Michael. Zechcesz przestać mędzić o tych robotach? Kogo one obchodzą w takiej chwili?

Harry zmarszczył rozmazane czoło.

— Słuchaj, Michael. to nie jest śmieszne. Te roboty są zdolne wyłączyć silnik superprzestrzenny wprost pod naszymi nosami. A ty zamierzasz wykorzystać go w swym planie zniszczenia Złącza, zgadza się?

— O jakim okresie czasu mówimy?

Harry odwrócił się, migocząc nieustannie.

— Dwadzieścia minut do rozstrzygnięcia bitwy. Kolejne dziesięć zajmie buntownikom, zakładając, że zwyciężą, przebicie się do serca i dorwanie się do silnika oraz innych źródeł energii. Powiedzmy nie więcej niż trzydzieści do chwili, gdy napęd przestanie funkcjonować.

Michael wskazał na Złącze.

— A kiedy znajdziemy się we wnętrznościach tego?

Harry zastanowił się przez parę sekund.

— Za najwyżej sześć minut.

— W takim razie, wszystko w porządku. Powinieneś zapomnieć o tych cholernych robotach. Zanim zdążą doprowadzić do poważnej awarii, będzie już po wszystkim, na dobre albo na złe.

— Jasne, punkt dla ciebie — Harry wykrzywił się okropnie. — Ale to nie zwalnia cię od wyjaśnienia mi, jak zamierzasz zniszczyć portal Złącza. — Harry odwrócił głowę w stronę błękitnie lśniącego portalu i — najwyraźniej odzyskawszy część energii na potrzeby swego obrazu wyprodukował błękitnofioletowe cienie na swych wirtualnych kościach policzkowych. — No, wiesz, gdybyśmy po prostu staranowali ten portal, ten cholerny statek zostałby poszatkowany niczym główka kapusty, zgadza się?

— Zgadza się. Wątpię, by można poważnie uszkodzić konstrukcję z materii egotycznej, uderzając w nią bryłą konwencjonalnej materii. Różnica gęstości doprowadziłaby do czegoś równie absurdalnego jak próba zburzenia budynku przez posłanie mu całusa… Zagłębimy się w Złącze tak precyzyjnie, jak tylko ta bal i a potraf i…

— A potem co?

— Harry, czy rozumiesz zasadę działania napędu superprzestrzennego?

— Tak i nie — uśmiechnął się Harry.

— A co to ma znaczyć?

— To, że stopiłem się już ze szczątkami świadomości splina. Tajniki napędu superprzestrzennego tkwią zagrzebane gdzieś wśród nich… Ale jest z nim tak, jak z posługiwaniem się mięśniami odpowiedzialnymi za utrzymywanie pionowej pozycji i swobodny chód. Rozumiesz? Spojrzał na Michaela niemal ze smutkiem Jego twarz wyglądała bardziej chłopięco niż kiedykolwiek. Ocalała część splina wewnątrz mnie wie wszystko o napędzie superprzestrzennym. Lecz ludzka skorupa Harry'ego, to, co z niej pozostało, nie ma o nim zielonego pojęcia. I — odkryłem, że się boję, Michael.

Michael zmarszczył się odruchowo, zaniepokojony tonem Hairy'ego.

— Brzmisz żałośnie, Harry.

— Cóż. przykro mi, że tego nie pochwalasz — odparł wyzywającym tonem Harry. Ale mówię uczciwie. Nadal jestem człowiekiem, synu.

Michael potrząsnął głową, zniecierpliwiony nagłą plątaniną uczuć budzących się w jego wnętrzu.

— Wróćmy do napędu superprzestrzennego powiedział surowo. Zaczynamy, Harry. Ile wymiarów ma czasoprzestrzeń?

Harry otworzył usta i zaraz je zamknął.

— Cztery. Trzy wymiary przestrzeni, jeden czasu. Mam rację? Splecione razem w swego rodzaju czterowymiarową kulę…

— Przykro mi, Harry, zła odpowiedź. Tak naprawdę jest ich jedenaście. I te dodatkowe siedem umożliwia funkcjonowanie napędu superprzestrzennego…

„Teoria Wielkiej Unifikacji” — rusztowanie łączące mechanikę grawitacyjną i kwantową — przewiduje, że czasoprzestrzeń winna mieć jedenaście wymiarów. Logika, symetria przyjętych założeń nie dopuszczała innego rozwiązania.

I okazało się, że rzeczywiście jest ich jedenaście.

Lecz ludzkie zmysły zdolne były bezpośrednio postrzegać jedynie cztery z nich. Pozostałe istniały, lecz jedynie na miniaturową skalę. Siedem skurczonych wymiarów zwinięte było w topologiczny odpowiednik wąskich tub o średnicy bez trudu mieszczących się w ramach skali Plancka, kwantowym ograniczeniu pomiarów wielkości.

— No i co z tego? Czy umiemy przeprowadzić obserwację tych skurczonych kanalików?

— Nie bezpośrednio. Lecz, Harry, oglądane z innej perspektywy kanaliki te determinują wartości podstawowych stałych fizycznych wszechświata. Stała grawitacyjna, ładunek elektronu, skala Plancka, skala nieoznaczoności… Harry pokiwał głową.

— A gdyby któryś z tych skurczonych kanalików został odrobinę poszerzony…

— …wartość stałych uległaby zmianie. Albo też dodał Michael znaczącym tonem — vice versa.

— Zmierzasz ku wytłumaczeniu zasady działania napędu superprzestrzennego.

— Owszem… Jeśli potrafią się tego domyśleć, silnik superprzestrzenny lokalnie znosi jedną ze stałych fizycznych. Albo też — co bardziej prawdopodobne ich bezwymiarową kombinację.

— A znosząc te stałe…

— …można zmniejszyć stopień zakrzywienia dodatkowych wymiarów, przynajmniej lokalnie. Umożliwiając statkowi odbycie krótkiej podróży w piątym wymiarze czasoprzestrzeni, pokonuje się zarazem wielkie odległości w konwencjonalnych wymiarach.

Harry podniósł ręce w geście kapitulacji.

— Wystarczy. Już rozumiem, jak działa napęd superprzestrzenny. Teraz wytłumacz mi, jakie to ma dla nas znaczenie.

Michael odwrócił się w jego stronę z szerokim uśmiechem na twarzy.

— Nie ma sprawy, oto nasz plan. Zagłębiamy się w Złącze, wyruszamy w podróż tunelem… Harry skrzywił się.

— Pozwól, że zgadnę. I wtedy włączamy napęd superprzestrzenny.

Michael pokiwał twierdząco głową.

Teraz olbrzymi portal Złącza wisiał już bezpośrednio nad nimi. Rozmigotana plama pojedynczej fasety przesłaniała całą kopułę, tak bliska, że Michael nie mógł już dostrzec obejmujących ją zastrzałów z materii egzotycznej.

— Trzy minuty — powiedział cicho Harry.

— W porządku. — Po namyśle Michael dorzucił jeszcze: — Dzięki, Harry.

— Michael — wiem, że to niczego zmieni nie i zmienić nie powinno ale nie sądzę, że to przetrwam. Nie potrafię już funkcjonować poza splinem. Połączyłem funkcje sztucznych inteligencji splina i „Kraba” tak dokładnie, że awaria jednej doprowadzić musi do rozpadu drugiej…

1 ... 48 49 50 51 52 53 54 55 56 ... 59
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)