Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Majstar i Marharyta [be_lat]». Краткое содержание книги:

Majstar i Marharyta [be_lat]
1 ... 44 45 46 47 48 49 50 51 52 ... 101
Перейти на страницу:

Atrymlivałasia niešta zusim niesusvietnaje — znikła ŭsia hałoŭka administracyi, učora adbyŭsia dziŭny skandalny sieans, a chto jaho arhanizavaŭ i pa čyjoj padkazcy — nieviadoma.

A čas išoŭ, nabližaŭsia poŭdzień, kali pavinna adčynicca kasa. Ale pra heta i havorki być nie moža! Na dzviarach Varjete nieadkładna paviesili vializny kavałak kardonu z nadpisam: „Sionnia spiektakl admianiajecca”. U čarzie pačałosia chvalavannie, z hałavy spačatku, ale čarha pachvalavałasia-pachvalavałasia i pakrysie pačała raspadacca, i prykładna praz hadzinu ad jaje i sledu nie zastałosia. Sledstva pajechała praciahvać rabotu ŭ inšym miescy, słužačych adpuscili, pakinuli tolki dziažurnych, i dzviery Varjete zamknuli.

Buchhałtaru Vasilu Sciapanaviču terminova treba było vykanać dva zadanni. Pieršaje, zjezdzić u Kamisiju vidoviščaŭ i zabaŭ ablehčanaha typu z dakładam pra ŭčarašnija zdarenni, druhoje — pabyć u finhladackim siektary, kab zdać učarašniuju vyručku — 21 711 rubloŭ.

Akuratny i pasłuchmiany Vasil Sciapanavič zapakavaŭ hrošy ŭ hazietnuju papieru, viarovačkaju pieraviazaŭ pakiet nakryž, pakłaŭ jaho ŭ partfiel i, zhodna z instrukcyjaj, viadoma ž, pajšoŭ nie na aŭtobus, a na taksamatorny prypynak.

Jak tolki šafiory troch mašyn uhledzieli čałavieka z tuha napakavanym partfielem, jaki spiašaŭsia na prypynak, usie troje z-pad samaha nosa pajechali ŭpustuju dy jašče čamuści i złosna aziralisia.

Uražany hetaj akaličnasciu, buchhałtar doŭha stajaŭ słupkom, nie moh zrazumieć, što heta mahło abaznačać.

Chviliny praz try padjechała parožniaja mašyna, i tvar u šafiora adrazu skryviŭsia, jak tolki jon ubačyŭ pasažyra.

— Mašyna svabodnaja? — zdziŭlena kašlanuŭ i spytaŭsia Vasil Sciapanavič.

— Hrošy pakažycie, — złosna skazaŭ šafior i nie hlanuŭ na pasažyra.

Buchhałtar, usio bolej i bolej ničoha nie razumiejučy, cisnuŭ partfiel pad pachaj, dastaŭ z kašalka čyrvoniec i pakazaŭ šafioru.

— Nie pajedu! — koratka adkazaŭ toj.

— Prabačcie… — pačaŭ Vasil Sciapanavič, ale šafior pierapyniŭ jaho:

— Trajački josć?

Zusim zbity z pantałyku buchhałtar dastaŭ dzvie trajački i pakazaŭ šafioru.

— Siadajcie, — kryknuŭ toj i hetak lapnuŭ pa sciažku ličylnika, što ledź nie złamaŭ jaho. — Pajechali.

— Reštu davać niama čym, ci što? — niasmieła spytaŭsia buchhałtar.

— Cełaja kišenia rešty! — kryknuŭ šafior, i ŭ lusterku navat byli vidać jaho nabiehłyja kryvioj vočy. — Sionnia treci vypadak u mianie. Dy i z inšymi było. Daje niejki sučy syn čyrvoniec, ja jamu reštu — čatyry piaćdziesiat… vylez, svałata! Chvilin praz piać hladžu: zamiest čyrvonca naklejka z narzannaje butelki! — Tut šafior vydaŭ niekalki słoŭ nie dla druku. — Druhi — na Zubaŭskaj. Čyrvoniec. Daŭ try rubli rešty. Pajšoŭ! Ja palez u kašalok — adtul pčała — džyh u palec! Uch ty… — šafior znoŭ ukleiŭ słovy nie dla druku, — a čyrvonca niama. Učora ŭ hetym Varjete (znoŭ łajanka) niejkaja hadzina-fokusnik sieans z čyrvoncami ŭtvaryŭ (łajanka).

Buchhałtar asłupianieŭ, sciaŭsia ŭvieś i prytvaryŭsia, što navat i samo słova „Varjete” čuje ŭpieršyniu, a sam padumaŭ:

„Nu i nu!…”

Dajechali dobra, buchhałtar različyŭsia, uvajšoŭ u budynak i pakiravaŭ pa kalidory tudy, dzie znachodziŭsia kabiniet zahadčyka, i ŭžo pa darozie zrazumieŭ, što pryjechaŭ nie ŭ čas. Niejkaja mitusnia panavała ŭ kancylaryi Kamisii vidoviščaŭ. Paŭz buchhałtara prabiehła kurjerša z chustkaju na patylicy i z vytraščanymi vačyma.

— Niama, niama, daražeńkija maje, — kryčała jana nieviadoma kamu, — pinžak i štany tut, a ŭ pinžaku ničoha niama!

Jana znikła za niejkimi dzviaryma, i adrazu pačułasia, jak tam bjuć posud. Z sakratarskaha pakoja vylecieŭ znajomy buchhałtaru zahadčyk pieršaha siektara kamisii, ale ŭ takim stanie, što buchhałtara nie paznaŭ, i znik biassledna.

Uražany ŭsim hetym, buchhałtar dajšoŭ da sakratarskaha pakoja, jaki papiaredničaŭ kabinietu staršyni kamisii, i tut kančatkova byŭ uražany.

Praz začynienyja dzviery čuŭsia hrozny hołas, jaki niesumnienna naležaŭ Procharu Piatroviču — staršyni kamisii. „Daje niekamu dychtu, ci što?” — padumaŭ spałochany buchhałtar, azirnuŭsia i ŭbačyŭ inšaje: na skuranym kresle, z adkinutaj hałavoj, niastrymna płačučy, lažała, vyciahnuŭšy nohi amal na siaredzinu sakratarskaha pakoja, asabistaja sakratarka Prochara Piatroviča — pryhažunia Hanna Ryčardaŭna.

Uvieś padbarodak u Hanny Ryčardaŭny byŭ u pamadzie, a pa piersikavych ščokach paŭzli z paviek čornyja strumieni raskisłaje farby.

Hanna Ryčardaŭna ŭbačyła, što niechta zajšoŭ, uschapiłasia, kinułasia da buchhałtara, učapiłasia za advaroty jaho pinžaka, pačała tresci i kryčać:

— Dziakuj bohu! Choć adzin smieły znajšoŭsia! Usie razbiehlisia! Usie zdradzili! Pajšli, pajšli da jaho, ja nie viedaju, što mnie rabić! — Jana praciahvała płakać naŭzryd i ciahnuła buchhałtara ŭ kabiniet.

Jak tolki ŭvajšoŭ u kabiniet, buchhałtar upusciŭ dołu partfiel, i ŭ hałavie ŭ jaho ŭsio pajšło kruham. I było z-za čaho.

Za vializnym piśmovym stałom z vializnaju čarnilicaj siadzieŭ pusty harnitur i suchim piarom vadziŭ pa papiery. Harnitur byŭ z halštukam, z kišeńki tyrčała piaro samapiski, ale nad kaŭniarom nie było ni šyi, ni hałavy, hetaksama jak z rukavoŭ nie vidać było i ruk. Harnitur zasiarodžana pracavaŭ i zusim nie zaŭvažaŭ usiaho taho verchału, jaki panavaŭ navokal. Harnitur pačuŭ, što niechta ŭvajšoŭ, adkinuŭsia da spinki siadziennia, i nad kaŭniarom prahučaŭ dobra znajomy buchhałtaru hołas Prochara Piatroviča:

— Što takoje? Na dzviarach napisana, što ja nie prymaju.

Pryhažunia sakratarka až visknuła, załamała ruki i zakryčała:

— Voś bačycie? Bačycie? Niama jaho! Niama! Viarnicie jaho, viarnicie!

Tut niechta ŭsunuŭsia ŭ dzviery i adrazu ž vylecieŭ preč. Buchhałtar adčuŭ, što nohi ŭ jaho zadryžali, prysieŭ na krajok kresła, ale partfiel padniać nie zabyŭsia. Hanna Ryčardaŭna tancavała vakol buchhałtara, skubła jaho za pinžak i kryčała:

— Ja viečna havaryła jamu, kali jon čorta ŭspaminaŭ! Voś i daŭspaminaŭsia, — tut pryhažunia padbiehła da piśmovaha stała i napieŭnym piaščotnym hołasam, krychu huhniavym pasla płaču, uskliknuła:

— Proša! Dzie vy?

— Chto tut vam „Proša”? — pychliva pacikaviŭsia harnitur, i jašče macniej usieŭsia ŭ kresle.

— Nie paznajacie! Mianie nie paznajacie! Vy razumiejecie? — zahałasiła sakratarka.

— Paprašu nie hałasić u kabiniecie! — užo zazłavaŭ harnitur u pałosačku i rukavom padsunuŭ da siabie stosik papier, kab napisać na ich rezalucyi.

— Nie, nie, nie mahu hetaha vytryvać, nie mahu! — zakryčała Hanna Ryčardaŭna i vylecieła ŭ pryjomny pakoj, a za joj kulaju i buchhałtar.

— Uiaŭlajecie, siadžu, — raskazvała i kałaciłasia ad chvalavannia Hanna Ryčardaŭna, znoŭ učapiŭšysia za rukaŭ buchhałtara, — i ŭvachodzić kot. Čorny, vialiki, jak biehiemot. JA, viadoma, kryču na jaho „apsik”. Jon preč, a zamiest jaho ŭvachodzić taŭstun z hetakaj samaj kašečaju mordaju i havoryć: „Heta čamu vy, hramadzianka, na naviedvalnikaŭ „psik” kryčycie?” I naprastki šuś da Prochara Piatroviča, siadaje nasuprać jaho ŭ kresła! Nu voś, jon dabradušny čałaviek, ale niervovy. Zazłavaŭsia! Što kazać. Zniervavany čałaviek, pracuje, jak vol, — zazłavaŭ. „Vy čamu, havoryć, biez dakłada leziecie?” A toj, nachaba, ujaŭlajecie, vyvaliŭsia ŭ kresle i havoryć z usmieškaju: „A ja, havoryć, z vami pra spravu pahavaryć pryjšoŭ”. Prochar Piatrovič znoŭ razzłavaŭsia: „Ja zaniaty!” A toj, padumać tolki, adkazvaje: „Ničym vy nie zaniaty…” Nu? Tut, viadoma, ciarpiennie ŭ Prochara Piatroviča łopnuła, i jon zakryčaŭ: „Dy što ž heta robicca? Vyviesci jaho von, čort mianie vaźmi!” A toj, ujaŭlajecie, usmichnuŭsia i havoryć: „Kab čort uziaŭ? Čamu ž, heta možna!” I — babach, ja navat kryknuć nie paspieła, hladžu: niama hetaha z kašečaju hałavoju i sia… siadzić… harnitur… E-e! — skryviła raziaŭleny rot i zavyła znoŭ Hanna Ryčardaŭna.

1 ... 44 45 46 47 48 49 50 51 52 ... 101
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)