Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «W Pogoni Za Rozumem». Краткое содержание книги:

Bohaterka bestselleru DZIENNIK BRIDGET JONES nadal zmaga się z problemami w życiu uczuciowym i zawodowym. Związana w końcu z Markiem Darcym, teraz odkrywa uroki wspólnego życia z mężczyzną marzeń. Bridget, niesłusznie posądzona o przemyt narkotyków, trafia do tajlandzkiego więzienia…
1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 76
Перейти на страницу:

Przed chwilą dzwoniła Shaz i obie się zgodziłyśmy, że cała ta sprawa to straszny kanał. Kanał. I że Jude nie powinna wychodzić za Podłego Richarda, bo: 1. Jest nienormalny. 2. Jest podły: Podły z nazwiska i z natury. 3. Dostajemy drgawek na myśl, że ubrane jak różowe purchawki miałybyśmy przejść środkiem kościoła, a wszyscy by się na nas gapili. Zadzwonię do Magdy i powiem jej o wszystkim.

– No i co ty na to? – spytałam.

– Hmm. Nie wygląda to obiecująco. Ale wiesz, związki między ludźmi to jedna wielka tajemnica – powiedziała enigmatycznie. – Nikt z zewnątrz nie zrozumie, co trzyma dwoje ludzi razem. Następnie rozmowa zeszła na pomysł z macierzyństwem, na co Magda z niezrozumiałych powodów się rozpromieniła.

– Wiesz, co, Bridge? Myślę, że powinnaś spróbować, naprawdę.

– Jak to?

– No, może byś się zajęła na jedno popołudnie Constance i Harrym i zobaczyła, jak to jest. Zawsze uważałam, że samopomoc to najlepsze rozwiązanie dla współczesnej kobiety.

O kurde. Obiecałam, że w przyszłą sobotę zaopiekuję się Harrym, Constance i niemowlęciem, a ona w tym czasie pójdzie sobie zrobić pasemka. Poza tym za sześć tygodni ona i Jerome organizują garden party z okazji 7 urodzin Constance i spytała, czy chcę, żeby zaprosiła Marka. Przytaknęłam. Nie widział mnie od lutego, więc dobrze, żeby się przekonał, jak się zmieniłam i jaka teraz jestem spokojna, zrównoważona i pełna wewnętrznej siły.

12 maja, poniedziałek

Kiedy przyszłam do pracy, Richard Finch w okropnej manii latał jak kot z pęcherzem po całym pokoju, żując gumę i wrzeszcząc na wszystkich. (Seksowny Matt, który dziś rano wyglądał szczególnie jak model z DKNY, powiedział Strasznemu Haroldowi, że posądza Richarda Fincha o zażywanie kokainy). W każdym razie okazało się, że kontroler programu odrzucił pomysł Richarda, by zastąpić poranne wydanie wiadomości zebraniem zespołu Sit Up Britain – „bez upiększeń” i na żywo. Zważywszy na to, że ostatnie poranne zebranie Sit Up Britain sprowadziło się do kłótni, który z naszych prezenterów ma poprowadzić główny temat, a główny temat dotyczył tego, którzy prezenterzy mają występować w BBC i wiadomościach ITV, nie uważam, by był to jakoś szczególnie interesujący program, ale Richard naprawdę się tym wkurzył.

– Wiecie, na czym polega problem wiadomości? – zwrócił się do nas, wyjmując gumę z ust i rzucając ją w bardzo ogólnie pojętym kierunku kosza na śmieci. – Są nudne. Nuda, nuda, flaki z olejem.

– Nuda? – spytałam. – Przecież oglądamy powstawanie pierwszego od… od kilku lat rządu laburzystów!

– Boże – westchnął, zdejmując okulary w stylu Chrisa Evansa. – Mamy nowy rząd laburzystowski? Naprawdę? Ludzie! Chodźcie tu! Bridget ma dla was sensacyjną wiadomość!

– A co z bośniackimi Serbami?

– Och, obudź się wreszcie – zajęczała Patchouli. – Chcą do siebie strzelać zza krzaków? No i co? Nic nowego.

– Ta, ta, ta – zawołał Richard z rosnącym podnieceniem.

– Ludzie nie chcą oglądać martwych Albańczyków w opaskach na głowie, chcą oglądać ludzi. Myślę: Nationwide. Myślę: Frank Bough, myślę: baby na deskorolkach. No i teraz wszyscy musimy wymyślać jakieś ciekawostki dla ludzi, jak ślimaki, które się upijają, albo staruszkowie skaczący na bunjee. Ale niby jak mamy zorganizować geriatryczne skoki na bunjee do… Aaa, telefon! To pewnie Stowarzyszenie Mięczaków i Małych Amfibii.

– O, cześć, kochanie, wiesz co?

– Mamo – powiedziałam groźnie. – Mówiłam ci…

– Och, wiem, kochanie. Dzwonię tylko, żeby ci powiedzieć coś bardzo smutnego.

– Co? – spytałam naburmuszona.

– Wellington wraca do domu. Jego przemówienie w Rotary Club było fantastyczne. Absolutnie fantastyczne. Wiesz, kiedy mówił o sytuacji dzieci w jego plemieniu, Merle Robertshaw się rozpłakała! Rozpłakała się!

– Myślałam, że Wellington zbiera pieniądze na motor wodny.

– Zgadza się, kochanie, ale wymyślił taki wspaniały nowy projekt, w sam raz dla rotarianów. Powiedział, że gdyby uczynili dotację, to nie tylko by dał oddziałowi w Kettering dziesięć procent zysków, ale gdyby przekazali połowę na jego wioskę, to dodałby kolejne pięć procent. Charytatywność i drobny biznes – prawda, że to łebskie? W każdym razie zebrali czterysta funtów i Wellington wraca do Kenii! Zamierza wybudować nową szkołę! Wyobraź sobie! Dzięki nam! Dał też cudowny pokaz slajdów z Naturę Boy Nat King Cole’a w tle, a na koniec powiedział: Hakuna Matata!, co przyjęliśmy na swoje motto!

– Wspaniale! – podsumowałam, po czym zauważyłam, że Richard Finch gapi się na mnie wkurzony.

– No i, kochanie, pomyśleliśmy sobie, że…

– Mamo – przerwałam jej – czy znasz jakichś starszych ludzi, którzy robią interesujące rzeczy!

– No słowo daję, co za głupie pytanie. Wszyscy starsi ludzie robią interesujące rzeczy. Na przykład Archie Garside – znasz Archiego – kiedyś był zastępcą rzecznika dyrektora banku. Skacze na spadochronie. Zdaje się, że nawet jutro ma wykonać skok sponsorowany przez rotarianów, a właśnie kończy dziewięćdziesiąt dwa lata. Dziewięćdziesięciodwuletni skoczek spadochronowy! Wyobraź sobie!

Pół godziny później, z triumfującym uśmieszkiem igrającym na ustach ruszyłam w stronę biurka Richarda Fincha.

18.00.

Hurra! Wszystko pięknie! Wróciłam do łask u Richarda Fincha i jadę do Kettering kręcić skok ze spadochronem. I nie tylko to – mam reżyserować ten materiał, który będzie tematem głównym.

13 maja, wtorek

Już nie chcę być żadną głupią kobietą sukcesu z telewizji. Zupełnie zapomniałam, jakim koszmarem jest ekipa telewizyjna, kiedy jej pozwolić na swobodne kontakty z dziewiczą pod względem mediów publicznością. Nie pozwolono mi reżyserować tego materiału, bo uznano, że jest za bardzo skomplikowany, więc zostałam na ziemi, a do samolotu wysłano tego apodyktycznego karierowicza Grega. Okazało się, że Archie nie chciał skoczyć, bo nigdzie nie widział dobrego miejsca do lądowania, ale Greg ciągle marudził: „Szybciej, kolego, tracimy światło” i w końcu zmusił go do skoczenia na zaorane pole, które sprawiało wrażenie miękkiego. Niestety, wcale nie było to zaorane pole, tylko roboty kanalizacyjne.

17 maja, sobota

58,5 kg, jedn. alkoholu 1, papierosy O, fantazje na temat cholernego dziecka 1, fantazje na temat cholernego Marka Darcy’ego: wszystkie te, w których widzi mnie znowu, uświadamia sobie, jak bardzo się zmieniłam, jaka jestem zrównoważona, tzn. chuda, dobrze ubrana itd., i w których ponownie się we mnie zakochuje: 472.

Kompletnie wykończona po całym tygodniu pracy. Prawie za bardzo wyzuta z sił, żeby w ogóle wstać z łóżka. Szkoda, że nie mogę kogoś wysłać na dół po gazetę, a także czekoladowego croissanta i cappuccino. Chyba zostanę w łóżku, poczytam sobie „Marie Claire” i pomaluję paznokcie, a potem zobaczę, czy Jude i Shazzer mają ochotę pójść do Jigsaw. Bardzo chciałabym kupić sobie coś nowego na spotkanie z Markiem w przyszłym tygodniu, żeby podkreślić, że się zmieniłam… Aaa! Dzwonek do drzwi. Kto przy zdrowych zmysłach może dzwonić do czyichś drzwi o dziesiątej rano w sobotę? Czy ci ludzie kompletnie powariowali? Później. Powlokłam się do domofonu. To była Magda, która zaszczebiotała:

– Przywitaj się z ciocią Bridget!

Mało co się nie przewróciłam ze zgrozy, niejasno sobie przypominając, że się zaoferowałam wziąć do siebie na sobotę dzieci Magdy, podczas gdy ona cały dzień będzie robiła sobie włosy i spędzała miło czas z Jude i Shazzer jak wolna dziewczyna. Cała spanikowana przycisnęłam brzęczyk, narzuciłam na siebie jedyny szlafrok, jaki zdołałam znaleźć – niestosowny, b. krótki i przezroczysty – i zaczęłam ganiać po mieszkaniu, żeby usunąć popielniczki, kubki z wódką, potłuczone kieliszki etc.

1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 ... 76
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)