Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Hiob: Komedia sprawiedliwości [Job: A Comedy of Justice - pl]
Hiob: Komedia sprawiedliwości [Job: A Comedy of Justice - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Hiob: Komedia sprawiedliwości [Job: A Comedy of Justice - pl]

Электронная книга - «Hiob: Komedia sprawiedliwości [Job: A Comedy of Justice - pl]». Краткое содержание книги:

„Hiob” nawiązuje do „Boskiej Komedii” Dantego.
1 ... 33 34 35 36 37 38 39 40 41 ... 96
Перейти на страницу:

Kilku ludzi chciało zadać jakieś pytania, lecz Margrethe i ja skierowaliśmy się prosto ku drzwiom prowadzącym do odwszalni. Miałem pretensję o nazwę, jaką nadano tym rutynowym zabiegom sanitarnym. Wymóg, żeby się poddać odwszeniu, równa się stwierdzeniu, że jesteś zawszony. Z pewnością byliśmy brudni i odziani w łachmany, a ja miałem trzydniowy zarost. Ale zaraz zawszeni?

Cóż, a jeśli nawet! Czy po całym dniu grzebania w ruinach i dwóch dniach spędzonych bez mycia w zatłoczonym wagonie kolejowym, który nie był już zbyt czysty w momencie, gdy do niego wsiadaliśmy, mogłem z całą pewnością potwierdzić, że byłem wolny od robactwa?

Odwszanie nie było takie straszne. Składało się głównie z branego pod nadzorem prysznica, któremu towarzyszyły zachęty w języku hiszpańskim, aby natrzeć dokładnie miękkim mydłem odkażającym owłosione części ciała. Również moje ubranie poddano jakiejś formie odkażania czy okadzenia — chyba w autoklawie.

Potem musiałem czekać, zupełnie nago, przez dwadzieścia minut, aby je odzyskać. Z każdą minutą stawałem się coraz bardziej rozgniewany.

Gdy tylko jednak odzyskałem ubranie, gniew ustąpił. Zdałem sobie sprawę, że nikt nie szykanował mnie celowo. Każda zaimprowizowana procedura postępowania z tłumem ludzi w kryzysowej sytuacji niemal zawsze wywiera niszczący wpływ na ludzkie poczucie godności. (Meksykańscy uchodźcy najwyraźniej czuli się obrażeni. Słyszałem ich szemranie).

Później musiałem znowu czekać, na Margrethe.

Wyszła z pomieszczenia dla kobiet, dostrzegła mnie, uśmiechnęła się i nagle wszystko wydało mi się piękne. Jak to możliwe, że wychodząc z odwszalni, wyglądała jak wyjęta z pudełka?

Podeszła do mnie i powiedziała:

— Czy musiałeś na mnie czekać, kochanie? Przepraszam. Zauważyłam tam deskę do prasowania i skorzystałam z okazji, aby poprawić swoją sukienkę. Po wyjęciu z pralki wyglądała fatalnie.

— Nie przeszkadza mi czekanie — zełgałem. — Jesteś piękna (to nie łgarstwo!) Czy pójdziemy na obiad? Obawiam się, że dają tu tylko zupę.

— Czy nie musimy wpierw załatwić jakichś formalności?

— Och, myślę, że możemy najpierw zjeść zupę. Niepotrzebne nam pozwolenia na pracę. One są dla obywateli meksykańskich. Muszę im tylko opowiedzieć o naszych zaginionych paszportach.

Przemyślałem dokładnie całą sprawę i wyjaśniłem wszystko Margrethe podczas podróży pociągiem. Miałem zamiar opowiedzieć im następującą historię: Byliśmy turystami, którzy zatrzymali się w „Hotel de las Olas Atlas” tuż przy plaży. Straciliśmy ubrania, paszporty, pieniądze i wszystko w chwili, gdy nasz hotel został zniszczony. Mieliśmy szczęście, że uszliśmy z życiem. Ubrania, które mieliśmy na sobie, dał nam Meksykański Czerwony Krzyż.

Ta opowieść miała dwie zalety: „Hotel de las Olas Atlas” istotnie został zniszczony, a pozostałych szczegółów nie będzie można łatwo sprawdzić.

Stwierdziłem, że musimy stanąć w kolejce po numerek, aby dostać się do kuchni. W końcu dotarliśmy do biurka i siedzący przy nim mężczyzna wręczył mi niewypełniony druk, mówiąc po hiszpańsku:

— Proszę wpisać nazwisko, potem imię i adres. Jeśli pański dom został zniszczony, proszę to napisać i podać jakiś inny adres — kuzyna, ojca, księdza czy kogokolwiek, czyj dom ocalał.

Zacząłem wygłaszać swą mowę. Funkcjonariusz spojrzał na mnie i powiedział:

— Amigo, zatrzymujesz kolejkę.

— Ale — odpowiedziałem — pozwolenie nie jest mi potrzebne. Jestem obywatelem amerykańskim, który powrócił z zagranicy i staram się wyjaśnić, dlaczego ja i moja żona nie mamy paszportów.

Zaczął bębnić palcami po blacie.

— Niech pan posłucha — powiedział. — Pański akcent wskazuje, że jest pan rodowitym Amerykaninem, nie mogę jednak nic zrobić w sprawie pańskiego zgubionego paszportu. W kolejce czeka jeszcze trzystu pięćdziesięciu uchodźców, a niedługo nadjedzie następny pociąg. Nie pójdę spać przed drugą w nocy. Dlaczego nie zrobi pan nam obu przysługi i nie przyjmie tego pozwolenia? Ono pana nie otruje, a pozwoli panu przekroczyć granicę. Jutro może się pan użerać o swój paszport z Departamentem Stanu, ale nie ze mną, zgoda?

Jestem głupi, ale nie uparty. Przystałem na to. Jako swój meksykański adres podałem adres Don Jaimego. Uważałem, że był mi winny przynajmniej tyle. Miało to tę zaletę, że jego adres znajdował się w innym wszechświecie.

Zupa była taka, jakiej można się było spodziewać po instytucji dobroczynnej. Była to jednak kuchnia gringów, której nie kosztowałem od miesięcy, a poza tym byliśmy głodni. Na deser zjadłem jabłko „Stark Delicious” — bardzo smaczne. Jeszcze przed zachodem słońca wyszliśmy na ulice Nogales — wolni, nakarmieni i umyci. Poza tym w sposób mniej lub więcej legalny znaleźliśmy się na terenie Stanów Zjednoczonych. Byliśmy w sytuacji o co najmniej tysiąc procent pomyślniejszej niż tych dwoje nagich rozbitków wyrzuconych na brzeg oceanu siedemnaście tygodni temu.

Wciąż jednak byliśmy sierotami bez żadnych pieniędzy, miejsca na spoczynek ani ubrań, oprócz tego, co mieliśmy na sobie. Ponadto mój trzydniowy zarost oraz kształt, jaki przybrało moje ubranie po przejściu przez autoklaw, czy co to tam było, sprawiały, że wyglądałem jak ostatni łazęga.

Szczególnie doskwierał nam brak pieniędzy, choć mieliśmy te, które Margrethe odłożyła z napiwków. Ale na banknotach było napisane „Reino” zamiast „Republica”, a na monetach widniały niewłaściwe podobizny. Niektóre monety mogły zawierać wystarczającą ilość srebra, aby posiadać pewną wartość rynkową, jednak jeśli tak było, nie było sposobu, aby je natychmiast sprzedać. Gdybyśmy natomiast spróbowali zapłacić gdzieś tymi pieniędzmi, mogłoby to wpędzić nas w nie lada tarapaty.

Ile na tym straciliśmy? Nie istnieją międzywszechświatowe przeliczniki kursu walut. Można opracować wartość tych banknotów, porównując siłę nabywczą — tyle tuzinów jajek, tyle kilogramów cukru — szkoda zachodu! Niezależnie od tego, ile posiadaliśmy gotówki, straciliśmy wszystko.

Natrafiłem już na podobną przeszkodę podczas pobytu w Mazatlanie. W chwilach wolnych od obowiązków króla pomywaczy spróbowałem wysłać listy do:

a) — Szefa Alexandra Hergensheimera, wielebnego Dandy Danny Dovera, doktora teologii, dyrektora „Kościołów Zjednoczonych na rzecz Obyczajności”.

b) — Prawników Aleca Grahama w Dallas.

Na żaden z tych listów nie otrzymałem odpowiedzi. Żaden też nie został odesłany z powrotem. Spodziewałem się tego, ponieważ ani Alec, ani Alexander nie pochodzili ze świata maszyn latających — „aeroplanos”. Spróbuję napisać do obu ponownie, lecz nie łudzę się, że otrzymam jakąkolwiek odpowiedź.

Wiedziałem już, że ten świat wydałby się obcy zarówno Grahamowi, jak i Hergensheimerowi. Skąd? Nic właściwie, zanim dotarliśmy do Nogales, nie wydało mi się osobliwe. Tutaj jednak, w poczekalni, stał (trzymajcie się mocno) telewizor. Duża solidna skrzynka z okienkiem po jednej stronie, w którym poruszały się obrazy ludzi… a ze skrzynki dobiegały odgłosy ich rozmowy.

Albo znacie ten wynalazek i jesteście do niego przyzwyczajeni, albo też mieszkacie w świecie, gdzie go nie znają — i nie uwierzycie mi. Uczcie się wiary ode mnie, gdyż zostałem zmuszony do uwierzenia w rzeczy niewiarygodne. Istnieje taki wynalazek, podobnie jak świat, w którym jest on czymś równie pospolitym jak rower. Nazywa się telewizor, lecz czasem mówi się o nim TV, wideo lub nawet „ogłupiacz”.

Gdybyście poznali niektóre z celów, do których to cudowne urządzenie jest używane, to ostatnie określenie nie wydałoby się wam dziwne.

1 ... 33 34 35 36 37 38 39 40 41 ... 96
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)