Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Biały smok [The White Dragon - pl]
Biały smok [The White Dragon - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Biały smok [The White Dragon - pl]

Электронная книга - «Biały smok [The White Dragon - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy mają problem — ich smoki się starzeją. Trwają więc dyskusje nad ochroną gatunku i w końcu zapada decyzja. Jeźdzcy wykradają jajo smoczycy Ramoth i umieszczają je w przeszlości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie przetrwanie smoczego rodu. Nie wiedzą jednak, że podejmując się tego ryzykownego czynu, sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo, które trudno było przewidzieć. W starciu z nowym problemem potrzebna będzie im i odwaga i spryt.
1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 ... 119
Перейти на страницу:

— Znowu to twoje myślenie z wyprzedzeniem? — zapytał Lytol kwaśno z niechętnym wyrazem twarzy.

— Przewidywanie jest dużo bardziej konstruktywne niż oglądanie się za siebie — powiedział Robinton. Podniósł do góry zaciśniętą pięść. — Trzymałem w garści wszystkie fakty, a pojedyncze drzewa przesłoniły mi las.

— Czy często bywałeś na Południowym, Mistrzu Harfiarzu?

Robinton obdarzył Lytola przeciągłym, rozważnym spojrzeniem.

— Tak. Zapewniam cię, że dyskretnie. Są pewne rzeczy, które trzeba zobaczyć, żeby w nie uwierzyć.

— Na przykład?

Robinton leniwie głaskał Zaira ze wzrokiem utkwionym ponad głową Lytola w jakiś odległy widok.

— Pamiętajcie, że są takie chwile, kiedy oglądanie się za siebie może dużo dać — powiedział, a potem zwrócił się znowu do Lorda Opiekuna. — Czy zdajesz sobie sprawę, że pierwotnie my wszyscy przybyliśmy z Kontynentu Południowego?

Zaskoczenie Lytola z takiego nagłego zwrotu rozmowy przeszło w pełną zamyślenia dezaprobatę.

— Tak. To wynika bezpośrednio z najstarszych Kronik.

— Często zastanawiałem się, czy nie istnieją jakieś jeszcze starsze Kroniki, pleśniejące gdzieś na Południowym.

Lytol parsknął na ten pomysł.

— Pleśniejące to właściwe słowo. Nic by z nich nie zostało po tylu tysiącach Obrotów.

— Oni, ci nasi przodkowie, znali takie sposoby obróbki metalu, że nie poddawał się on rdzy ani nie zużywał. Te płytki znalezione w Weyrze Fort, te instrumenty, ten dalekowidz, który tak fascynuje Fandarela i Wansora. Nie wierzę, żeby czas miał zatrzeć wszystkie ślady po takich mądrych ludziach.

Jaxom spojrzał na Menolly, przypominając sobie aluzje, które jej się czasem wymykały. Jej oczy błyszczały tajonym podnieceniem. Wiedziała o czymś, czego Harfiarz nie mówił. Następnie Jaxom popatrzył na przywódcę Weyru Fort i uświadomił sobie, że N’ton też to wszystko wie.

— Kontynent Południowy został scedowany na Władców dysydentów.

— A z ich strony ugoda została już złamana — powiedział N’ton.

— Czy to jest powód, żebyśmy i my ją łamali? — zapytał Lytol, ściągając ramiona i piorunując wzrokiem zarówno Przywódcę Weyru, jak i Harfiarza.

— Oni zajmują tylko niewielki cypel ziemi wrzynającej się w Morze Południowe — powiedział Robinton gładko, jak to on. nieświadomi byli naszych poczynań gdzie indziej.

— To wy już badaliście Południowy?

— Rozważnie. Rozważnie.

— A wasze… rozważne wtargnięcie tam nie zostało odkryte?

— Nie — zaprzeczył z namysłem Robinton. — Ja wkrótce już ogłoszę publicznie, co wiem. Nie chcę, żeby każdy niezadowolony terminator i wyeksmitowany drobny gospodarz latali wszędzie na oślep niszcząc to, co należy zachować, ponieważ nie mają dość oleju w głowie, by to zrozumieć.

— A co odkryłeś dotychczas?

— Stare, wyeksploatowane kopalnie, popodpierane jakimś lekkim, ale tak wytrzymałym materiałem, że do dziś jest równie gładki, jak wtedy, gdy go montowano w szybie. Urządzenia napędzane, kto wie czym… kawałki i fragmenty, których nie potrafi złożyć nawet młody Benelek.

Nastąpiła długa chwila ciszy, którą przerwało prychnięcie Lytola.

— Harfiarze! Harfiarze powinni nauczać młodych.

8.

Warownia Ruatha, Weyr Fort, gospodarstwo Fidella, 15.6.3 — 15.6.17

Jaxom czuł się zawiedziony, że Harfiarz mimo wszelkich namów Lytola, nie dał wyciągnąć z siebie więcej faktów na temat badań, jakie prowadził na południu. Kiedy już ze zmęczenia niemal zamykały mu się oczy, przyszło mu na myśl, że Robintonowi udało się jednak uzyskać poparcie Lytola, żeby zainteresowanie Południowym ograniczyć do minimum, jak tego obydwaj z N’tonem pragnęli.

Ostatnią świadomą myślą Jaxoma był podziw dla przebiegłych metod postępowania Harfiarza. Nic dziwnego, że nie zgłaszał on obiekcji do pobierania nauk przez Jaxoma u N’tona, kiedy zobaczył, że Lytol jest za tym. Harfiarzowi potrzebny był ten starszy człowiek jako Lord Warowni Ruatha. Trenowanie Rutha powstrzyma młodego Lorda przed pragnieniem przejęcia Warowni od Lytola.

Następnego ranka Jaxom nie miał wątpliwości, że musiał chyba przespać całą noc w jednej pozycji. Zesztywniał od stóp do głów, twarz i ramię piekły go od Bruzd po Niciach, a to pieczenie przypomniało mu o obrażeniach Rutha. Nie zwracając uwagi na własne dolegliwości, odrzucił na bok futra i chwytając po drodze słoik z kojącym balsamem, wpadł do Weyru Rutha.

Cichuteńki pomruk uświadomił mu, że biały smok jeszcze śpi głęboko. Chyba się nawet nie poruszył, ponieważ łapę trzymał wciąż w tej samej pozycji. Jaxomowi było tak łatwiej pracować, więc rozsmarował świeżą warstwę balsamu wzdłuż Bruzdy. Dopiero wtedy wpadło mu do głowy, że może będą musieli zaczekać z Ruthem, aż wyzdrowieją, zanim będą mogli dołączyć do młodzieńców w Weyrze Fort.

Lytol nie podzielał jego poglądów. Jaxom miał udać się do Weyru Fort, żeby podczas Opadu Nici unikać Pobrużdżenia i nauczyć się uważać na swojego smoka i siebie. Jeżeli będą mu dogadywać, że nie dość szybko wykonuje uniki, zasłuży sobie na to. Tak więc po śniadaniu poleciał na Ruthu do Weyru.

Na szczęście dwóch z trenujących chłopców było w wieku zbliżonym do jego własnych osiemnastu Obrotów — nie żeby bycie starszym miało Jaxoma martwić, to mu nie groziło, dopóki mógł Rutha trenować jak należy. Problem stanowiła raczej konieczność tłumienia w sobie tego zdradliwego pragnienia, by wyjaśniać wszem, wobec, jaka była naprawdę przyczyna tego, że Ruth został Pobrużdżony przez Nici, zamiast tłumaczyć Bruzdy domniemaną niezdarnością. Ratował się myślą, że osiągnęli więcej, niż ktokolwiek mógł się domyślić — niewielka to jednak była pociecha.

Niemałego kłopotu w czasie pierwszej lekcji nastręczyło uwolnienie Rutha od nieskończonej niemal ilości jaszczurek ognistych, które go obsiadały i przeszkadzały. Jak tylko poderwał z miejsca jedną grupę i kazał im odlecieć, pojawiała się następna, ku oburzeniu i rozdrażnieniu nauczyciela K’nebela.

— Czy to tak trwa przez cały dzień, wszędzie gdzie się znajdziesz? — zapytał Jaxoma poirytowany.

— Mniej więcej. One po prostu… przylatują. Zwłaszcza od tych… wydarzeń w Weyrze Benden.

K’nebel prychnął zirytowany, kiwając równocześnie ze zrozumieniem głową.

— Nie chciałbym, żeby prawdą stało się to, jakoby smoki ziały płomieniem na jaszczurki ogniste, ale nigdy do niczego nie dojdziesz z Ruthem, jeżeli go nie zostawią w spokoju. A jeżeli tego nie zrobią, to w końcu któraś oberwie płomieniem!

Tak więc Jaxom kazał Ruthowi przepędzać jaszczurki ogniste, jak tylko się pojawiały. Minęło sporo czasu, zanim przestały przeszkadzać. A potem, czy to, dlatego że wszystkie jaszczurki ogniste z okolicy już do nich zajrzały, czy też dlatego że Ruth był wystarczająco stanowczy, reszta porannych zajęć upłynęła bez zakłóceń.

Mimo tych wszystkich przerw Knebel kazał młodzieńcom pracować, aż do ogłoszenia południowego posiłku. Jaxoma zaproszono, by został na obiedzie, i na znak jego rangi wskazano mu duży stół zarezerwowany dla starszych jeźdźców smoków.

Rozmowę zdominowały ciągłe spekulacje na temat zwrotu jaja i tego, która to z jeźdźczyń królowych je zwróciła. Na skutek tej dyskusji Jagom umocnił się w swoim postanowieniu, by nadal nic nie mówić. Ostrzegł też Rutha, jak się okazało bez potrzeby, ponieważ białego smoka bardziej interesowało żucie smoczego kamienia i unikanie Nici niż minione wydarzenia.

1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 ... 119
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)