Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Biały smok [The White Dragon - pl]
Biały smok [The White Dragon - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Biały smok [The White Dragon - pl]

Электронная книга - «Biały smok [The White Dragon - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy mają problem — ich smoki się starzeją. Trwają więc dyskusje nad ochroną gatunku i w końcu zapada decyzja. Jeźdzcy wykradają jajo smoczycy Ramoth i umieszczają je w przeszlości, chcąc w ten sposób zapewnić sobie przetrwanie smoczego rodu. Nie wiedzą jednak, że podejmując się tego ryzykownego czynu, sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo, które trudno było przewidzieć. W starciu z nowym problemem potrzebna będzie im i odwaga i spryt.
1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 119
Перейти на страницу:

— Fanna już od jakiegoś czasu podupada na zdrowiu — mówił Robinton — to jakaś wycieńczająca choroba, której niczym nie udaje się powstrzymać. Mistrz Oldive jest teraz w nią w Ista.

— Tak, jego jaszczurka ognista wezwie mnie, kiedy będzie gotów do odlotu. Chcę być do dyspozycji D’rama — powiedział N’ton.

— Jaszczurki ogniste, hmmm — powiedział Robinton. — Następny czuły punkt w Weyrze Benden. — Spojrzał spod oka na swego spiżowego jaszczura, który z zadowoleniem przycupnął mu na ramieniu. — Czułem się nagi bez Zaira w czasie tego Wylęgu. Słowo daję! — Wpatrzył się w swego ospałego spiżowego malca, a następnie w Trisa N’tona, któremu oczy się zamykały. One się uspokoiły!

— Ruth jest tutaj — powiedział N’ton, gładząc Trisa. — One się czują bezpieczne przy nim.

— Nie, nie w tym rzecz — powiedziała Menolly z oczami utkwionymi w twarzy Jaxoma. — One martwiły się czymś nawet w obecności Rutha. Ale zniknęło to szalone wzburzenie. Skończyły się wizje tego jaja! — Spojrzała z ukosa na swoją małą królową. — Przypuszczam, że jest to logiczne. Pisklę Wylęgło się i jest zdrowe. To, czym trapiły się jaszczurki, nie wydarzyło się. A może — nagle wpatrzyła się w Jaxoma — właśnie się stało?

Jaxom udał, że jest zaskoczony i stropiony.

— One martwiły się o Wyklucie tego jaja, Menolly? — zapytał Robinton. — Szkoda, że nie możemy powiedzieć Lessie, jakie wszystkie były przejęte. Pomogłoby to przywrócić je do łask.

— Myślę, że już najwyższy czas, żeby zrobić coś w sprawie jaszczurek ognistych — powiedziała Menolly surowo.

— Moja droga… — Robinton był zdziwiony.

— Nie chodzi mi o nasze jaszczurki, Mistrzu Robintonie. Nasze dowiodły już, że są niezmiernie użyteczne. Ale zbyt wielu ludzi zakłada, że one są jakie są i wcale się nie stara ich wytresować. Zaśmiała się dziwnym śmiechem. — Jak Jaxom może zaświadczyć, zbierają się wszędzie, gdzie tylko Ruth się znajdzie, aż wpędzają go przez swoją usłużność pomiędzy. Czyż nie, Jaxomie? — W jej spojrzeniu było coś osobliwego, co go intrygowało.

— Nie powiedziałbym, żeby on miał im to za złe… przez większość część czasu, Menolly — odpowiedział z opanowaniem, niedbale prostując swoje długie nogi pod stołem. — Ale człowiek chciałby niekiedy mieć trochę czasu dla siebie.

Lytol wydał z siebie parsknięcie człowieka dobrze poinformowanego; po tym parsknięciu Jaxom domyślił się, że Brand musiał mu mówić o Coranie.

— Po co? Żeby żuć smoczy kamień? — zapytał N’ton szeroko się uśmiechając.

— Czy to właśnie zajmowało ci twój… czas, Jaxomie? — odezwała się Menolly, z szeroko otwartymi oczami, niby to niewinnie pytając.

— Można by tak powiedzieć.

— Czy jaszczurki ogniste naprawdę nastręczają ci jakieś problemy? — zapytał Robinton — Tym, że tak preferują towarzystwo Rutha?

— No cóż, panie — odparł Jaxom — gdziebyśmy się tylko nie udali, każda jaszczurka w okolicy wpada, by zobaczyć Rutha. Zwykle to żaden kłopot, bo go bawią, jeżeli ja jestem zajęty sprawami Warowni.

— Czy przypadkiem nie mówiły one Ruthowi, co je tak martwiło? A czy ty wiedziałeś o tych ich wizjach? — Robinton pochylił się, czekając na odpowiedź Jaxoma.

— Masz na myśli to, że były palone ogniem? Ta ciemna pustka i jajo? O tak, one doprowadzały Rutha do szaleństwa tymi bzdurami — powiedział Jaxom. Popatrzył wilkiem, jak gdyby zdenerwowany, że tak dokuczały jego przyjacielowi i starannie unikał spojrzenia w kierunku Menolly. — Jednak wydaje się, że to już minęło. Może całe zamieszanie związane było z ukradzionym jajem. Bo sami spójrzcie, jajo teraz już się Wylęgło i jaszczurki przestały być tak dziko poruszone; pozwalają znowu Ruthowi spać samemu.

— Gdzie ty byłeś, kiedy jajo się Wylęgało? — Menolly naskoczyła na Jaxoma tak raptownie, że Robinton i N’ton spojrzeli na nią ze zdziwieniem.

— Jak to gdzie — roześmiał się Jaxom, dotykając Pobrużdżonego policzka — próbowałem wypalać Nici!

Po takiej natychmiastowej odpowiedzi Jaxoma, Menolly stropiła się i ucichła, a Robinton, Lytol i N’ton raz jeszcze wzięli go w obroty za jego ryzykanctwo. Zniósł ich besztanie, nie mając im wcale za złe, bo przynajmniej nie pozwalało to Menolly zadręczać go pytaniami. A jednak mimo wszystko ona go podejrzewała. Żałował, że nie może powiedzieć jej prawdy. Ze wszystkich ludzi na całym Pernie była ona jedyną osobą, której mógłby zaufać właśnie teraz, kiedy zdawał już sobie sprawę o ile mądrzej, nieskończenie mądrzej będzie pozwolić, by wszyscy wierzyli, że to jakiś jeździec z Południowego Weyru zwrócił to jajo. Był jednak niezadowolony, bo byłoby mu lżej na duszy i przyjemniej, gdyby mógł komuś opowiedzieć, czego dokonał.

Podano im jedzenie i ograniczyli rozmowę do kwestii jaszczurek ognistych — czy były bardziej nieznośne niż przydatne — aż Jaxom zwrócił im uwagę, że przy tym stole nikogo nie trzeba było już nawracać. Potrzebny był im jakiś sposób, by uspokoić Lessę i Ramoth.

— Ramoth zapomni o swoim rozjątrzeniu dosyć szybko — powiedział N’ton.

— A Lessa nie, chociaż wątpię, czy znajdzie się wiele przyczyn, dla których, miałbym wysyłać Zaira do Weyru Benden.

Kiedy Lytol i N’ton energicznie pocieszali Harfiarza, Jaxom zdał sobie sprawę, że Robinton w jakiś osobliwy sposób wydaje się skrępowany, że w jego głosie, kiedy wspominał Benden albo Władczynię tego Weyru, brzmi jakaś dziwna nuta. Robinton martwił się czymś jeszcze, nie tylko tym, że Lessa zakazała jaszczurkom ognistym wstępu do Bendenu.

— Jest jeszcze jeden aspekt tej całej historii, który nie daje spokoju mojej nadmiernie aktywnej wyobraźni — powiedział Robinton. — To wydarzenie zwróciło uwagę wszystkich na Kontynent Południowy.

— Czemu miałbyś się tym martwić? — zapytał Lytol.

Robinton pociągnął łyczek wina i ociągał się z odpowiedzią, delektując się jego smakiem.

— Po prostu przez te ostatnie wydarzenia wszyscy uświadomili sobie, że ten ogromny kontynent zajmuje zaledwie garstka ludzi. — No więc?

— Mógłbym wskazać paru niesfornych Lordów Warowni, których sale są zatłoczone, a w chatach naokoło panuje ścisk. A Weyry, zamiast strzec nietykalności Kontynentu Południowego, prawie gotowe były wedrzeć się tam siłą. Co może stanąć na przeszkodzie Lordom Warowni w przejęciu inicjatywy i zgłoszeniu roszczeń do całych połaci Południowego?

— Nie wystarczyłoby smoków, żeby ochronić taki teren, ot co — powiedział Lytol. — A już dawni Władcy na pewno by się tym nie zajęli.

— Tak naprawdę to na Południowym jeźdźcy smoków nie są niezbędni — powiedział powoli Robinton.

Osłupiały Lytol wlepił w niego oczy.

— To prawda — powiedział Harfiarz. — Ta ziemia jest dokładnie obsiana pędrakami. Kupcy mówili mi, że w mniejszym czy większym stopniu ignorują Opady; gospodarz Warowni, Torik, sprawdza tylko, czy wszyscy są bezpieczni, a cały żywy inwentarz znajduje się w ukryciu.

— Przyjdzie taki czas, kiedy na Północnym jeźdźcy smoków również będą zbędni — powiedział powoli N’ton, potęgując szok Lytola.

— Na Pernie zawsze będą potrzebni smoczy jeźdźcy, dokąd istnieją Nici! — Lytol podkreślił swoje przekonanie, uderzając pięścią w stół.

— Przynajmniej za naszego życia — powiedział kojąco Robinton. — Ale rad byłbym z mniejszego zainteresowania Południowym. Przemyśl to, Lytolu.

1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 119
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)