Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl]
Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl]

Электронная книга - «Honor na wygnaniu [Flag in Exile - pl]». Краткое содержание книги:

Przybita ostatnimi wydarzeniami i rozgoryczona rozwojem sytuacji lady Honor Harrington udaje się na planetę Grayson, by zając się zarządzaniem domeną Harrington i zaleczyć wewnętrzne rany.
Spokój jednak nie jest pisany — z jednej strony atakują wrogowie wewnętrzni, dla których kobieta — patron stanowi obrazę, z drugiej zewnętrzni: zrewolucjonizowana Ludowa Republika Haven kolejny raz próbuje zdobyć system Yeltsin. Na drodze do zwycięstwa jednych i drugich stoi tylko jedna przeszkoda — admirał lady Honor Harrington. Admirał, ale nie Królewskiej Marynarki…
1 ... 27 28 29 30 31 32 33 34 35 ... 113
Перейти на страницу:

Yu przyglądał się jej spokojnie, nie odwracając wzroku — zupełnie jakby posiadł empatyczne zdolności Nimitza. Pinasa wystartowała z jękiem turbin, a w kabinie pasażerskiej nadal panowała niczym nie zmącona cisza. W końcu Yu westchnął, odchrząknął i oznajmił:

— Lady Harrington, dopiero wczoraj zorientowałem się, że nikt nie powiedział pani, iż otrzymałem dowództwo Terrible. Przepraszam za to niedopatrzenie, o ile rzeczywiście było to niedopatrzenie, i za to, że nie połączyłem się z panią i nie przekazałem osobiście tej wiadomości — przerwał, odetchnął głęboko i przyznał: — Powód jest prosty: przestraszyłem się. Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, wiedziałem naturalnie, że w mojej zasadzce zginął admirał Raoul Courvosier, ale nie miałem pojęcia, jak wiele on dla pani znaczył. Kiedy znacznie później dowiedziałem się o tym, zrozumiałem, jak trudny był dla pani powrót do układu Manticore ze mną jako pasażerem. Co więcej: w pełni rozumiem, że może pani nie chcieć mnie mieć na pokładzie swojego okrętu flagowego. Jeżeli poprosi pani o moje przeniesienie, nie będę protestował i jestem pewien, że admirał Matthews znajdzie pani kogoś odpowiedniego.

Honor przyglądała mu się w milczeniu, kolejny raz zaskoczona. Yu wiedział, że ma ochotę tak właśnie postąpić i że on nic na to nie poradzi, a mimo to zamiast unikać bolesnego tematu, przy pierwszej okazji go poruszył i co więcej — zaproponował pełną współpracę. Kilka lat temu stracił wszystko, a mimo to zdołał jakoś pokonać wszelkie przeciwności i miał ponownie dowodzić okrętem. A teraz proponował zrobienie czegoś, co musiało być dlań niezwykle bolesne. A dzięki Nimitzowi wiedziała, że jego propozycja była całkowicie szczera.

Tak zresztą byłoby najłatwiej i miała wielką ochotę postąpić w ten właśnie sposób, jako że prościej byłoby go zastąpić, niż bić się z własnymi mieszanymi uczuciami. Istniał na dodatek jeszcze jeden przemawiający za takim rozwiązaniem powód: jako jej kapitan flagowy Yu stawał się wykonawcą jej rozkazów dowodzących manewrami całej eskadry. Jeśli jakimś cudem jej eskadra znalazłaby się w obliczu wroga, mógł wyrządzić niepowetowane szkody, gdyby okazało się, że w jakiejś, choćby najdrobniejszej części pozostał lojalny wobec Ludowej Republiki Haven. Sam mógł sobie nawet z tego nie zdawać sprawy do momentu, gdy będzie zmuszony ostrzelać okręty Ludowej Marynarki. A jeśli wtedy okaże się, że tak jest, będzie już za późno. Stąd też pytanie, czy mogła sobie pozwolić na takie ryzyko, pytanie nie mające nic wspólnego z osobistymi uprzedzeniami.

— Byłam zaskoczona pańskim widokiem, kapitanie — przyznała, próbując uporządkować myśli i nie chcąc równocześnie, by milczenie zbytnio się przeciągało. — Sądziłam, że nadal pozostaje pan w gestii wywiadu Królewskiej Marynarki Gwiezdnego Królestwa Manticore.

— Uznali, że wyciągnęli ode mnie już wszystko, ma’am. Dlatego Admiralicja wypożyczyła mnie Marynarce Graysona na prośbę admirała Matthewsa. Tutejszy wydział konstrukcyjny chciał uzyskać jak najwięcej informacji o budowie i doktrynie taktycznej okrętów Ludowej Marynarki przed rozpoczęciem projektowania własnych okrętów liniowych.

— Rozumiem. A teraz co? — wskazała wymownym gestem na mundury, które oboje nosili.

Yu uśmiechnął się słabo.

— A teraz jestem oficerem Marynarki Graysona, milady… i obywatelem Graysona.

— Tak? — Tym razem nie zdołała ukryć zaskoczenia i Yu uśmiechnął się szerzej.

— Przed operacją „Jerycho” nigdy nie spotkałem nikogo pochodzącego z planety Grayson, lady Harrington. A kiedy poznałem jej mieszkańców… wywarli na mnie duże wrażenie. Dotąd sądziłem, że każdy, kto stawia religię na pierwszym miejscu, musi być fanatykiem i ci z Graysona są równie zwariowani jak ci z Masady. Myliłem się. Myliłem się, tak uważając mieszkańców Graysona za fanatyków religijnych, jak i porównując ich do wariatów z Masady.

— Więc tak po prostu się pan tu przeniósł i zamieszkał?

— Nie „tak po prostu”. Nadal spłacam długi i mam tego pełną świadomość, milady. Wiem, jak bardzo potrzebni są tu doświadczeni oficerowie, ale wiem także, że byli i są ludzie, którzy nie wybaczyli mi udziału w operacji „Jerycho”. — Yu wzruszył ramionami. — Prawdę mówiąc, zaskakuje mnie ciągle, jak wielu było i jest gotowych jeśli nie wybaczyć, to przynajmniej zaakceptować fakt, iż w moim postępowaniu nie było nic osobistego. Po prostu wykonywałem rozkazy.

Spojrzał w jej oczy, czekając, jaka będzie reakcja na ostatnie zdanie. Honor w milczeniu skinęła potakująco głową.

— Odkryłem też, milady, że lubię tych ludzi. Obywatele Graysona co prawda potrafią być najbardziej wkurzającą bandą uparciuchów, jakich w życiu spotkałem, ale nie wyobrażam sobie, by bez tych cech zdołali w tak krótkim czasie osiągnąć to, co osiągnęli. Wątpię zresztą, by jakakolwiek inna grupa potrafiła. Poza tym brutalna prawda jest taka, że nie mogę wrócić do „domu”, czyli do Ludowej Republiki. Nawet gdybym chciał, a nie chcę, to ta Republika, którą znałem i której służyłem, już nie istnieje. Pogodziłem się z tym, że tam nie wrócę, gdy poprosiłem Królestwo Manticore o azyl. To, co wydarzyło się później, ostatecznie spaliło mosty. Gdyby ktoś się uparł, mógłby nawet powiedzieć, że służba w Marynarce Graysona przeciwko Komitetowi to przejaw lojalności wobec dawnej Ludowej Republiki, ale byłoby to w moim przypadku wysoce naciągane twierdzenie, bo tak naprawdę to, co się stanie z Republiką Haven, nie jest już dla mnie ważne.

— A co w takim razie jest dla pana ważne, kapitanie Yu?

— Postępować zgodnie z własnym sumieniem i rozsądkiem, milady — powiedział cicho. — A w tym względzie Ludowa Marynarka nigdy nie dawała swoim oficerom zbyt dużo swobody. Zdawałem sobie oczywiście z tego sprawę, służąc w jej szeregach, ale wtedy nie przyszło mi do głowy, że istnieją inne możliwości. Tak po prostu było od zawsze… dopóki nagle nie znalazłem się poza Ludową Marynarką. Nie wiem, czy ktokolwiek z oficerów RMN czy poddanych Korony jest w stanie w pełni pojąć, jak wielki był to szok… a potem zostałem wysłany tu i miałem okazję poznać ludzi, których prawie pomogłem podbić czy zabić i… Sądzę, że w ich oczach nigdy nie będę „prawdziwym” obywatelem Graysona tak jak na przykład pani, ale nie jestem już także obywatelem Republiki i tu jest teraz mój dom. Z początku swój pobyt traktowałem jako formę przeprosin. Teraz chcę pomóc obronić ten system przed każdym zagrożeniem i sądzę, że jednym z powodów, dla których admirał Matthews wybrał mnie na pani kapitana flagowego, była chęć, aby ktoś komu ufa i kto ma odpowiednie doświadczenie, ocenił mnie zarówno zawodowo, jak i personalnie. Mogę być wysoce użyteczny, ale nie spodziewam się, by admirał zapomniał moją pierwszą wizytę w systemie Yeltsin.

Ostatnie zdanie powiedział z uśmiechem, a w jego głosie zabrzmiały nuty autentycznego humoru.

— Rozumiem. — Honor oparła się wygodniej, pogrążona w myślach.

Dzięki łączącej ją z Nimitzem więzi znała prawdziwe uczucia Yu, ale to, że wierzył we własną szczerość, nie przesądzało niczego. Żałowała, że nie może w tej chwili wysłuchać opinii Mercedes Brigham na jego temat, bowiem miała ona własne, głębsze powody, by czuć wobec niego zarówno wdzięczność, jak i nienawiść. Była pierwszym oficerem HMS Madrigal i to jej okręt i załogę Yu wciągnął w zasadzkę, ale to on także uparł się, by uratować wszystkich ocalałych po zagładzie niszczyciela członków załogi. Co prawda to on również przekazał ich następnie zwyrodnialcom z Masady, ale o to trudno go było winić — obie wiedziały, że nie miał pojęcia, co nastąpi, bo gdyby miał, to nigdy by tego nie zrobił. Co i tak w niczym nie zmieniało ponurej rzeczywistości: ze wszystkich wziętych do niewoli kobiet, członków załogi HMS Madrigal, zbiorowe gwałty i pobicia przeżyły tylko Mercedes Brigham i chorąży Mailing Jackson. Mercedes zresztą była ledwie żywa, gdy Marines wydostali ją z ruin Blackbird. Skoro Honor sprawiało trudność zdecydowanie, jak traktować Yu jako podkomendnego, to jej musiało być znacznie trudniej służyć wraz z nim. Zwłaszcza tu, w systemie, w którym tak wiele rzeczy przypominało jej o piekle, które przeżyła.

1 ... 27 28 29 30 31 32 33 34 35 ... 113
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)