Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Pętla wstecznego czasu [Петля обратного времени - pl]
Pętla wstecznego czasu [Петля обратного времени - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Pętla wstecznego czasu [Петля обратного времени - pl]

Электронная книга - «Pętla wstecznego czasu [Петля обратного времени - pl]». Краткое содержание книги:

W Pętli wstecznego czasu spotykamy tych samych bohaterów, jak i w dwóch poprzednich książkach, ale przeszło dwadzieścia lat później. Kwestię Galaktów i Zływrogów definitywnie rozwiązano, lecz na horyzoncie pojawił się nowy problem. Ekspedycja wysłana do jądra galaktyki została zniszczona w niejasnych okolicznościach. W ślad za nią wyrusza druga, dużo lepiej przygotowana, by ustalić tożsamość potężnych istot zamieszkujących centrum Drogi Mlecznej.
1 ... 20 21 22 23 24 25 26 27 28 ... 56
Перейти на страницу:

— Poza tym wszędzie mamy takie szczelne ekrany — włączył się do dyskusji Gracjusz. — Nie mogę sobie na przykład wyobrazić, aby stąd przeciekły jakieś informacje. A inne pomieszczenia są wcale nie gorzej zabezpieczone.

— Krótko mówiąc szpieg musiałby być istotą nadprzyrodzoną! — podsumował Oleg.

— Cóż to jest istota lub zjawisko nadprzyrodzone? — powiedziałem. — Każdemu z naszych przodków anihilowanie przestrzeni lub podróże z prędkością ponadświetlną wydałyby się cudem, a przecież dokonujemy tego my, zwykli śmiertelnicy. Moim zdaniem zetknęliśmy się z nie codziennym zjawiskiem, którego wytłumaczenie może być zupełnie banalne.

Po czym przypomniałem, w jaki sposób trafił do nas Oan, który chciał przedostać się do innego czasu lecąc pod jego prąd. Jeśli jego wyjaśnienie było prawdziwe, to było z pewnością również zdumiewające jako sprzeczne z tym, co dotychczas wiemy o biegu czasu we Wszechświecie. I drugi zdumiewający fakt: wszyscy towarzysze Oana zginęli, a on jeden ocalał. Ale to jeszcze nie koniec szeregu niecodziennych faktów i wydarzeń. Oan nie tylko potrafił wykraść gwiazdolot, którego konstrukcji i zasad działania nawet my nie potrafiliśmy rozszyfrować, nie tylko nauczył się go obsługiwać, ale również wyruszył nim w przestwory Kosmosu w towarzystwie podobnych mu przedstawicieli ną poły dzikiego narodu! Kim Oan jest wśród Aranów swoim czy obcym? Powiedział kiedyś mimochodem, że Okrutni Bogowie żyją na Aranii pod postacią jej mieszkańców. On sam zatem musi być rezydentem Ramirów wśród pająkokształtnych. Wrogim zwiadowcą przebranym za Arana!

— A po zetknięciu się z nami zmienił obiekt zainteresowania — kontynuowałem. — Z oczywistych względów nie mógł przybrać postaci któregoś z nas: człowieka, Demiurga, Galakta, Anioła czy smoka, gdyż natychmiast zostałby zdemaskowany. Ale mógł działać w swym dotychczasowym kształcie, mógł nie tylko przenikać w nasze plany i uszkadzać nasze maszyny. Mógł także zabijać, bo nie kto inny jak on spowodował śmierć Lusina! Popatrzcie na ekran.

Na ekranie pojawiła się scena pod szafotem. Wielokrotnie w samotności przeglądałem ten zapis i stale czegoś mi w nim brakowało, coś w tej scenie wydawało się niezborne. I dopiero po powrocie na „Koziorożca” z tragicznej wyprawy na „Strzelcu” zrozumiałem, gdzie należy szukać rozwiązania trapiącej mnie od dawna zagadki.

— Użyłem wielokanałowego chronoskopu, przyjaciele. Poszczególne kanały dostroiłem do naszych indywidualnych pól, a niektóre z nich zaprogramowałem na indykację pól obcych. Patrzcie uważnie! Oto Lusin z wczepionym w niego strażnikiem. A teraz Lusin zwija pole rażące atakujących go przyspieszaczy i sam wpada do wnętrza pieca pod ciężarem szarpiącego się strażnika. I znów Lusin wyzwala swoje pole. Sprawdźcie czas! Lusin zareagował na jedną dziesiątą sekundy przedtem, zanim nastąpiło wyładowanie między elektrodami. A jedna dziesiąta sekundy to bardzo wiele czasu. Tymczasem jego pole nie zadziałało, a właściwie zostało zablokowane obcym polem, którego nasze przyrządy nie zarejestrowały. Teraz spójrzcie tu. Oan przez jedną dziesiątą sekundy, akurat przez tę samą jedną dziesiątą sekundy stał bez ruchu, a potem przesunął się w bok i dokładnie w tym samym momencie pole hamujące zniknęło…

Gracjusz pokręcił z powątpiewaniem głową:

— Eli, twoje spekulacje robią wrażenie, ale niczego konkretnego nie zawierają. Nasze znakomite analizatory nie zarejestrowały żadnego kontrpola, a tylko to mogło stanowić niepodważalny dowód winy Oana.

— Wobec tego popatrz na ciąg dalszy tej sceny zmontowanej zresztą w innej niż rzeczywista kolejności. Wyzwolone przez Lusina pole rozrzuciło Aranów po placu jak garść plew. Tylko jeden z nich stoi nieruchomo jak spiżowy pomnik na lekkim wietrze. I tym jedynym jest znów Oan. Policzcie, ile musiałby ważyć ten fałszywy Aran, aby nawet nie drgnąć pod uderzeniem pola?

— Co najmniej sto pięćdziesiąt ton! — odparła niemal natychmiast Olga.

— Słyszeliście? Co najmniej sto pięćdziesiąt ton. A Oan waży nie więcej niż sto kilogramów. Czy to nie wystarczy za dowód?

Nikt nie kwapił się z odpowiedzią. Dopiero po dłuższej chwili Romero zauważył ostrożnie:

— Admirale, sprawca śmierci nie zawsze musi być mordercą… Zdarza się, że bywa jedynie nieświadomym narzędziem w czyichś rękach. Zanim wyrobię sobie ostateczne zdanie wolałbym porozmawiać z samym Oanem.

— Z zabójcą Lusina, Pawle? Zamierzasz pogawędzić sobie z nim po przyjacielsku?! — Nie posiadałem się z oburzenia.

— Po co ta ironia, Eli? W starożytności używano w takich okolicznościach określenia „przesłuchanie”. I to pan powinien je przeprowadzić. My zaś będziemy świadkami, obrońcami i widzami, drogi admirale. Nasi przodkowie zawsze tak postępowali.

Długo by jeszcze zapewne rozwodził się na temat starożytnych ziemskich obyczajów, gdyby nie Oleg, który zaproponował, abyśmy wrócili do zasadniczego tematu narady. Niebawem ustaliliśmy wspólnie, że Oan zostanie przesłuchany nazajutrz, gdyż do tej przykrej operacji trzeba było przygotować się nie tylko psychicznie, lecz również technicznie.

— Porozmawiajmy teraz o promieniu, który zniszczył „Cielca” — zaproponował Oleg.

— Nie sądzę, aby to miało większy sens — zauważyłem. — Wiemy tylko tyle, że nic nie wiemy. Lepiej z omawianiem tego problemu zaczekać do jutra, kiedy spróbuję wysądować Oana. Może on powie nam coś o naturze tej śmiercionośnej broni. Gdybyśmy dowiedzieli się gdzie i jak ten promień jest generowany, wówczas moglibyśmy się zastanowić nad metodami obrony.

— Zaczekaj, admirale — powiedział Ellon, kiedy wszyscy zaczęli się już rozchodzić. — Przekonałeś mnie, że Oan jest agentem Ramirów, ale czy w takim razie nie będzie rzeczą lekkomyślną otwarte przesłuchiwanie go? Jeśli jest naprawdę tym, za kogo go uważamy, może nas gwałtownie zaatakować.

— Dlaczego nie powiedziałeś tego w trakcie narady, Ellonie?

— Nie jestem zwolennikiem narad, za którymi ludzie tak przepadają — skrzywił się pogardliwie Demiurg. — Mam zresztą powody, dla których wolę rozmawiać z tobą na osobności, admirale. Nie znam lęku przed śmiercią tak powszechnego wśród ludzi i Galaktów. Demiurgowie są pod tym względem doskonalsi od was… Ale żal mi Ireny i pana, admirale.

Nie odpowiedziałem Ellonowi od razu, tylko poklepałem smoka po łapie, na której siedziałem i zwróciłem się do niego:

— Włóczęgo, w ogóle nie zabierałeś głosu na naradzie. Może teraz coś powiesz?

— Ellon ma rację — wychrypiał smok. — Przesłuchanie jest niebezpieczne. Chcesz przyprzeć Oana do ściany, a jego trzeba starannie omijać. Rozsądniej byłoby zrezygnować z przesłuchania, Eli.

— Najrozsądniej byłoby w ogóle nie pchać się do gromady Ginących Światów, ale skoro już tu jesteśmy, to musimy zachowywać się konsekwentnie. Oana trzeba zdemaskować!

— Wobec tego pomówmy o czym innym. Stupięćdziesięciotonowe pole Oana to dla moich generatorów fraszka. Poradzą sobie nawet z tysiącem ton — powiedział Ellon. — Potrzebne mi jednak będzie odpowiednie, dobrze ekranowane pomieszczenie, w którym dałoby się maksymalnie zogniskować pola ochronne i uniemożliwić Oanowi skontaktowanie się ze swoimi. Przesłuchaj go w konserwatorze — zakonkludował rzeczowo.

1 ... 20 21 22 23 24 25 26 27 28 ... 56
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)