Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фанфик » Desiderium Intimum
Desiderium Intimum - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Desiderium Intimum

Электронная книга - «Desiderium Intimum». Краткое содержание книги:

HP/SS (NC-17)
Kiedy jedno zdarzenie zmienia całe Twoje życie...
1 ... 224 225 226 227 228 229 230 231 232 ... 508
Перейти на страницу:

przypomina, sądząc po nagłym rozbłysku płomieni w czarnych tęczówkach.

- Cóż... jeżeli aż tak bardzo nalegasz, to mogę ci powiedzieć, że pytania znajdują się

pomiędzy stroną sto siedemdziesiątą dziewiątą a trzysta trzydziestą czwartą w twoim

podręczniku - odparł Severus, uśmiechając się ironicznie.

- Jesteś wredny, wiesz? - wymamrotał Harry, ale nie potrafił powstrzymać

wypełzającego mu na usta szerokiego uśmiechu.

- A ty irytujący - odparł mężczyzna, odkładając na bok ostatni rulon pergaminu.

- Wiem.

- Naprawdę? Czuję się zaskoczony informacją, że coś jednak wiesz.

- Ale założę się, że nie aż tak bardzo, gdybym ci powiedział, co jeszcze wiem.

- Tak? - Czy Harry'emu się tylko wydawało, czy usłyszał w głosie Severusa napięcie?

- Tak. Wiem na przykład to... - że cię kocham - ...gdzie jutro będziesz.

Severus uniósł brew.

- Doprawdy? Gdzie?

- We mnie - odparł Harry i pozwolił, aby radosny uśmiech całkowicie opanował jego

twarz. I wyglądało na to, że jego część przeskoczyła w jakiś sposób także na

Snape'a, ponieważ kąciki jego ust drgnęły, a w oczach rozbłysło coś niezwykle

stymulującego.

I Harry wiedział, że jest jedyną osobą, która potrafi go zaskoczyć i rozbawić

jednocześnie. A ta świadomość sprawiła, że poczuł w piersi bardzo przyjemne ciepło.

Szczęście.

* "Hanging by a moment" by Lifehouse

--- rozdział 38 ---

38. Knowing me, knowing you

Część 2

Związek z Severusem Snape'em nie przypominał zwyczajnego związku. Wytrzymać

w nim potrafił jedynie ktoś, kto również nie był zwyczajny.

Harry Potter nie był.

Od czasu narodzin zaczął przejawiać niezdrowe inklinacje w kierunku bycia kimś

naprawdę niezwykłym. Najpierw, jako roczne niemowlę, pokonał najpotężniejszego i

najniebezpieczniejszego czarodzieja na świecie, a później, jakby tego było mało,

okazało się, że potrafi rozmawiać z wężami i jest czarodziejem, którego imię zna

każdy, kto ma jakąkolwiek styczność z magią, nawet jeżeli polega ona jedynie na

wyciąganiu królika z kapelusza albo krojeniu ludzi na kawałki.

Nie można powiedzieć, że Harry Potter nie próbował być normalnym chłopcem.

Bardzo wiele kosztowało go ciągłe przekonywanie samego siebie, że jest tak

zwyczajny, jak błoto pośniegowe zalegające każdej zimy na ulicach Londynu. Ale

wyglądało na to, że jakiś wyjątkowo złośliwy gen albo też wyjątkowo złośliwy duch

postanowił do tego nie dopuścić. Tak więc Harry, całkowicie wbrew sobie, ciągle

wikłał się w sytuacje, które sprawiały, że stawał się coraz bardziej niezwyczajny. Na

pierwszym roku w Hogwarcie stoczył walkę z poplecznikiem Tego, Którego Imienia

Nie Wolno Wymawiać i w niezwykły sposób udało mu się go pokonać. Później odkrył,

że zna mowę węży, nawet walczył z jednym, wyjątkowo wielkim i paskudnym, a na

dodatek potrafiącym zabijać ofiary jedynie za pomocą wzroku i wyszedł z tego cało.

Później spotkał swojego ojca chrzestnego, który najwyraźniej wolał być psem, i

równie szybko go stracił, walczył z demonami potrafiącymi wyssać duszę, brał udział

w najniebezpieczniejszym czarodziejskim turnieju świata, gdzie walczył ze smokiem i

całym zastępem różnego rodzaju stworów, których jedynym celem było pożarcie go

albo rozerwanie na strzępy. Pojedynkował się z samym Czarnym Panem i po raz

kolejny wyszedł z tego cało i tak dalej, i tak dalej. Później odkrył, że jest gejem, a

jeszcze trochę później, że kocha się w najgroźniejszym, najobrzydliwszym i

najbardziej znienawidzonym nauczycielu w całej szkole. Po wszystkim, co przeszedł,

taki związek nie powinien być dla niego zbyt wielkim problemem. A jednak.

Jednak, gdyby Harry Potter nie był Harrym Potterem, związek ten prawdopodobnie w

ogóle nie miałby racji bytu. I tylko on potrafił się w nim odnaleźć na tyle, aby udało się go utrzymać. Harry Potter nie mógłby przecież chodzić ze swoją drugą połówką na

spacery przy świetle księżyca, trzymając się za ręce, odrabiać razem lekcje,

wybierać się do Hogsmeade na randki, planować dzieci i wspólną przyszłość. Coś

takiego mógłby robić Ernie Macmil an albo Michael Corner - normalne osoby, które

nie posiadały "genu niezwyczajności".

Nie, Harry Potter preferował ciągłą niepewność, strach, nerwową atmosferę, kłujące

riposty, kłótnie, szarpaninę, walkę o najdrobniejszy gest, ujarzmianie, poddaństwo,

toksyczność, niebezpieczeństwo i najlepszy seks na świecie. Cóż, trudno

powiedzieć, czy to ostatnie nie przeważało, prawda jest jednak taka, że nie potrafiłby

odnaleźć się w całkowicie normalnym związku. Nie oznacza to jednak, że nie pragnął

czułości, o nie. Ta była dla niego niezwykle wręcz ważna, ale nie przywykł do

otrzymywania jej gratis. Miała o wiele pełniejszy smak, jeżeli mógł o nią powalczyć. A

jak cała jego przeszłość wskazuje, przywykł do walki jak ryba do wody i gdyby mu jej

zabrakło, szybko popadłby w stagnację i znalazłby sobie kolejny staw pełen

świeżutkiej wody gotowej tylko na to, aby trochę ją skotłować.

Nie można jednak powiedzieć, że nie pragnął spokoju, odpoczynku ani poczucia

bezpieczeństwa. Tak jak powracający z morza marynarz, który po przywitaniu się z

żoną i dziećmi oraz wypiciu paru piw, zaczyna z tęsknotą wpatrywać się w morze, tak

Harry Potter pragnął, owszem, pragnął tego wszystkiego, nawet bardzo, ale na

dłuższą metę, co tu dużo mówić, nie potrafiłby wytrwać w tak odbiegającej od jego

dotychczasowego życia monotoni .

Znalazł więc kogoś, kto potrafił mu dać wszystko, o czym marzył. A fakt, że musiał

przejść naprawdę bardzo wiele, aby zdobyć także to, czego pragnął, a czego nie

mógł dostać, było tylko drobnym szczegółem. Jednak w końcu nazywał się Harry

Potter. Potrafił dokonać rzeczy niemożliwych.

Severus Snape był trudnym człowiekiem. Zamkniętym w sobie, odcinającym się od

wszystkich, wiecznie niezadowolonym, wymagającym, pełnym zmieniających się

szybciej niż pogoda nastrojów i kaprysów, surowym oraz całkowicie

nieprzewidywalnym. No i nie należy zapominać o jego sadystycznych skłonnościach i

zamiłowaniu do upokarzania każdego, kto mu się nie spodobał, czyli mniej więcej

dziewięćdziesięciu dziewięciu procent społeczeństwa. A w połączeniu z wiecznie

sączącym się z ust jadem i kpiącym spojrzeniem na świat, wydawał się człowiekiem,

który nie potrafiłby odnaleźć się w żadnym związku. Niestety, na jego drodze stanął

Harry Potter. Uparty, denerwujący dzieciak, który nie wiedział, co oznacza słowo

"porażka" i nie spoczął, dopóki nie osiągnął tego, co sobie zamierzył, nawet jeżeli oznaczało to otrzymanie solidnego łomotu. I nie chciał się odczepić.

To naprawdę nie był zwyczajny związek. I z pewnością nigdy nie będzie takiego

przypominał. Ale gdy samemu jest się niezwykłym, jedyny sposób na normalność, to

zaangażowanie się w coś równie niezwykłego. I trzeba przyznać, że była to chyba

najlepsza decyzja, jaką Harry kiedykolwiek podjął. Nawet jeśli mógłby jej kiedyś

pożałować.

***

- Odwołaj to! - wrzasnął Harry, trzęsąc się z wściekłości. Stał przed Snape'em w jego

salonie i miał wrażenie, że zaraz eksploduje ze złości.

- Odwołać coś, co jest prawdą, Potter? - zakpił mężczyzna, najwyraźniej nic sobie nie

robiąc ze wzburzenia chłopaka. - Wtedy byłbym kłamcą. Chyba nie zaprzeczysz, że

1 ... 224 225 226 227 228 229 230 231 232 ... 508
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)