Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Ścieżka Sztyletów
Ścieżka Sztyletów - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ścieżka Sztyletów

Электронная книга - «Ścieżka Sztyletów». Краткое содержание книги:

Ścieżka Sztyletów
1 ... 159 160 161 162 163 164 165 166 167 ... 197
Перейти на страницу:

— Opiekunka powiedziała, że chcesz się ze mną widzieć — powiedziała z irytacją Silviana. — W sprawie osobistej pokuty. — Nawet w obecności Zasiadającej na Tronie Amyrlin nie czyniła żadnych wysiłków, by ukryć niesmak. Silviana uważała osobiste pokuty za przejaw nadmiernej afektacji. Pokuta powinna być publiczna, kary ponosiło się w samotności. — Poprosiła mnie również, abym ci o czymś przypomniała, jednak oddaliła się tak prędko, że nie zdążyła powiedzieć, o co chodzi. — Ostatnie słowa podkreśliła parsknięciem. Wszystko, co odrywało ją od obowiązków wobec nowicjuszek i Przyjętych, Silviana podbierała jako niepotrzebną zawadę.

— Chyba sobie przypominam — stwierdziła tępo Elaida.

Kiedy Silviana wreszcie opuściła komnatę — po ledwie pół godzinie wedle kurantów zegara Cemaile’a, pół godzinie, która jednak wydawała się wiecznością — wszystkim, co powstrzymywało Elaidę przed natychmiastowym zwołaniem posiedzenia Komnaty i zażądania natychmiastowego odarcia Alviarin ze stuły Opiekunki, było przekonanie o nieomylności Przepowiedni oraz wiara, że Seaine odnajdzie ślady zdrady wiodące do Alviarin. Te dwie rzeczy, a także prosta świadomość, że niezależnie od tego, czy Alviarin upadnie podczas tej konfrontacji, z pewnością taki los czeka ją samą. Tak więc Elaida do Avriny a’Roihan, Strażniczka Pieczęci, Płomienia Tar Valon, Zasiadająca na Tronie Amyrlin, z pewnością najpotężniejsza władczyni na świecie, leżała na łóżku z twarzą wtuloną w poduszki i zanosiła się szlochem, zbyt obolała, by na powrót wdziać bieliznę leżącą w nieładzie na posadzce, pewna, że Alviarin, po swym powrocie, będzie się upierała, by Elaida siedziała podczas całego posłuchania. Łkała i modliła się przez łzy, aby upadek Alviarin nastąpił jak najszybciej.

— Nie mówiłam ci, żebyś kazała... zbić Elaidę — powiedział głos, który swym brzmieniem przywodził na myśl kryształowe dzwoneczki. — Zapominasz, gdzie twoje miejsce?

Alviarin, już na klęczkach, padła teraz płasko na posadzkę przed kobietą, której sylwetka zdawała się utkana z mrocznych cieni i srebrzystego światła. Ujęła rąbek sukni Mesaany i obsypała go pocałunkami. Splot Iluzji — nie mogło to być nic innego, aczkolwiek nie potrafiła dojrzeć choćby pojedynczej nitki saidara, podobnie jak nie umiała wyczuć nawet śladu zdolności przenoszenia u kobiety stojącej nad nią — nieco rozluźnił się., kiedy tak szaleńczo szarpała za rąbek szaty. Dostrzegła mgnienie brązowego jedwabiu okolonego misternie haftowanym czarnym ornamentem.

— Żyję tylko po to, by służyć i być ci posłuszną, Wielka Pani — dyszała Alviarin w przerwach między pocałunkami. — Wiem, że jestem najpodlejszą z podłych, zwykłym robakiem przed twym obliczem i modlę się tylko o twój uśmiech. — Już raz została ukarana za „zapominanie, gdzie jej miejsce”, wcale nie za nieposłuszeństwo, niech będą dzięki Wielkiemu Władcy Ciemności, i doskonale wiedziała, że jakkolwiek wyłaby w danej chwili Elaida, nawet w połowie nie dorówna sile wrzasków, jakie wtedy z siebie wydawała.

Mesaana pozwoliła przez czas jakiś całować swą suknię, w końcu wreszcie dała znak do zakończenia tych hołdów, unosząc twarz Alviarin czubkiem pantofla, który wsunęła jej pod brodę.

— Dekret został wydany. — Nie było to pytanie, lecz Alviarin skwapliwie odpowiedziała:

— Tak, Wielka Pani. Kopie powędrowały już do Północnej i Południowej Przystani, zanim jeszcze Elaida go podpisała. Pierwsi kurierzy już odjechali i żaden kupiec nie opuści miasta bez kolejnych egzemplarzy przeznaczonych do rozpowszechnienia. — Mesaana oczywiście o tym wiedziała. Wiedziała o wszystkim. Skurcz schwycił wykrzywiony niewygodnie kark Alviarin, ale nawet nie drgnęła. — Wielka Pani, Elaida jest tyle warta co pusty kadłub. Z całą pokorą ośmielam się zapytać, czy nie byłoby lepiej bez niej? — Wstrzymała oddech. Niektóre pytania zadawane Wybranym okazywały się niebezpieczne.

Srebrny palec zakończony paznokciem utoczonym z cienia delikatnie dotknął srebrnych ust zaciśniętych w pełnym rozbawienia uśmiechu.

— I może byłoby lepiej, gdybyś to ty nosiła stułę Amyrlin, dziecko? — zapytała w końcu Mesaana. — Ambicja dostatecznie skromna, by mogła się zrodzić w twojej głowie, ale wszystko w swoim czasie. Na razie mam dla ciebie drobne zadanie. Mimo tych wszystkich murów, jakie wyrosły między poszczególnymi Ajah, ich przywódczynie zdają się spotykać z alarmującą częstotliwością. Z pozoru najzupełniej przypadkowo. Przynajmniej wszystkie prócz Czerwonych; jaka szkoda, że Galina dała się zabić, w przeciwnym razie doniosłaby ci, co one knują. Najprawdopodobniej sprawa jest trywialna, niemniej dowiesz się, dlaczego publicznie szczerzą na siebie zęby, a potem prywatnie o czymś szeptają.

— Słucham i jestem posłuszna, Wielka Pani — skwapliwie odparła Alviarin, wdzięczna, że Mesaana uznała sprawę za niezbyt istotną. Wielka „tajemnica” tego, kim są przywódczynie Ajah, dla niej była niczym — każda Czarna siostra zobowiązana była składać przed Najwyższą Radą raporty o najcichszych nawet szeptach, jakie usłyszały wśród swych przybranych Ajah — jednak spośród nich tylko Galina była Czarna. Oznaczało to konieczność wyśledzenia Czarnych sióstr w gronie Zasiadających, co z kolei wiązało się z mozolnym pokonywaniem wszystkich warstw instytucjonalnych dzielących ją od nich. Zadanie, które miało zabrać dużo czasu, a nadto nie rokowało żadnych gwarancji sukcesu. Oprócz Ferane Neheran i Suany Dragand, które kiedyś rzeczywiście były przywódczyniami swoich Ajah, Zasiadające rzadko zdawały się wiedzieć, co myślą ich przywódczynie, póki nie zostało im to oznajmione. — Powiem ci, gdy tylko się dowiem, Wielka Pani.

Ale z całej tej sytuacji nie wychodziła wszakże zupełnie z pustymi rękami. Niezależnie od tego, czy chodziło o kwestie trywialne czy bardzo ważne, Mesaana nie wiedziała wszystkiego, co działo się w Białej Wieży. A Alviarin będzie się uważnie wszystkim przyglądała, szukając siostry w brązowych spódnicach obrzeżonych czarnym haftem. Mesaana ukrywała się w Wieży, a wiedza była władzą.

26

Dodatkowy efekt

Seaine wędrowała po korytarzach Wieży, czując, jak z każdym pokonanym zakrętem nasila się przepełniająca ją konsternacja. Biała Wieża była całkiem spora, to prawda, jednak ile godzin można tak chodzić? Bardzo już chciała znaleźć się w zaciszu własnych apartamentów. Mimo że wszystkie okiennice były zamknięte, po szerokich, obwieszonych gobelinami korytarzach hulały przeciągi, wprawiając w drżenie płomienie stojących lamp. Lodowate przeciągi, nieprzyjemnie sięgające palcami chłodu pod spódnice. W jej pokojach zaś było ciepło, miło i bezpiecznie.

Pokojówki dygały; a służący kłaniali się w ślad za nią, na poły tylko widzialni dla jej oczu, całkowicie zaś ignorowani. Większość sióstr przebywała w kwaterach własnych Ajah, nieliczne, które jakieś sprawy zmusiły do ich opuszczenia, przemieszczały się z czujną dumą, często parami, zawsze w towarzystwie siostry spod tych samych barw, a ich szale — demonstracyjnie rozpostarte na ramionach — wyglądały niczym bitewne sztandary. Uśmiechnęła się i życzliwie skinęła głową w stronę Talene, ale posągowa, złotowłosa Zasiadająca odpowiedziała jej twardym spojrzeniem — piękno wyrzeźbione z bryły lodu — a potem oddaliła się, gwałtownie skubiąc obszyty zielonymi frędzlami szal.

Za późno już, by prosić Talene o pozwolenie na udział w poszukiwaniach, nawet gdyby Pevara wyraziła poparcie. Pevara upierała się, aby zachowywać jak najdalej idącą ostrożność, w zaistniałych okolicznościach Seaine nie miała najmniejszej ochoty się jej sprzeciwiać. Chodziło tylko o to, że Talene była przyjaciółką. Kiedyś.

1 ... 159 160 161 162 163 164 165 166 167 ... 197
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)