Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Trzej muszkieterowie - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Trzej muszkieterowie

Электронная книга - «Trzej muszkieterowie». Краткое содержание книги:

Najsłynniejsza powieść Aleksandra Dumasa ojca, której akcja toczy się w XVII wieku za panowania Ludwika XIII. Bohater książki, ubogi gaskoński szlachcic d’Artagnan i jego trzej przyjaciele: Atos, Portos i Aramis przeżywają mnóstwo zaskakujących przygód w świecie pełnym intryg, pojedynków, zdrad, miłosnych namiętności... Ze wszystkich opresji wychodzą obronną ręką, bowiem postępują wedle skutecznej zasady: “Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.
1 ... 146 147 148 149 150 151 152 153 154 ... 167
Перейти на страницу:

Winter widział jego spojrzenie, domyślił się, jak cierpi, i zrozumiał wszystko.

— Bądź naprzód ukarany sam, nędzniku — rzekł do Feltona, który wciąż wodził oczyma po morzu. — Ale przysięgam ci na pamięć mego brata, którego tak kochałem, że twoja wspólniczka nie jest ocalona.

Felton opuścił głowę nie mówiąc ani słowa.

Lord Winter zszedł szybko ze schodów i udał się do portu.

Rozdział XXX

WE FRANCJI

Na wiadomość o tej śmierci król Anglii, Karol I, przeląkł się, że straszliwa nowina odbierze ducha roszelczykom i, jak pisze Richelieu w swoich “Pamiętnikach”, próbował ją ukryć przed nimi możliwie najdłużej; wydał rozkaz zamknięcia portów w całym królestwie, baczył pilnie, by żaden statek nie odpłynął z Anglii, zanim nie odpłynie armia Buckinghama, a ponieważ nie stało Buckinghama, sam czuwał nad jej odjazdem.

Surowość tego rozkazu posunął tak daleko, że zatrzymał w Anglii posłów Danii, którzy już pożegnali Jego Królewską Mość, i ambasadora zwyczajnego Holandii, który miał towarzyszyć do portu Flessingen statkom z Indii: Karol I zwracał je Zjednoczonym Prowincjom.

Ponieważ jednak ów rozkaz wydał w pięć godzin po wypadku, to znaczy o drugiej po południu, dwa statki wypłynęły z portów; jeden zabrał, jak wiemy, Milady, której podejrzenia na widok czarnej chorągwi na maszcie okrętu admiralskiego zamieniły się w pewność. Jeśli idzie o drugi statek, powiemy później, kogo wiózł i jak odpłynął.

Tymczasem w obozie pod La Rochelle nie zaszło nic nowego, tylko król, który nudził się potężnie jak zawsze, a w obozie bardziej może niż gdzie indziej, postanowił udać się incognito na święto św. Ludwika do Saint-Germain i zażądał od kardynała eskorty złożonej z dwudziestu muszkieterów. Kardynał, któremu udzielała się niekiedy nuda Jego Królewskiej Mości, z wielką przyjemnością udzielił urlopu swemu dostojnemu adiutantowi, który przyrzekł powrócić około 15 września.

Pan de Tréville, uprzedzony przez Jego Eminencję, przygotował się do drogi, a ponieważ wiedział, jak bardzo jego przyjaciele pragną, a nawet muszą powrócić do Paryża, choć nie znał powodów, przydzielił ich, rzecz prosta, do eskorty.

Czterej młodzieńcy dowiedzieli się o tym w kwadrans po panu de Tréville, im bowiem pierwszym rzecz oznajmił. Dopiero wówczas d’Artagnan ocenił w pełni fawor kardynała, który przydzielił go do muszkieterów; gdyby nie to, musiałby zostać w obozie sam, a jego przyjaciele odjechaliby.

Nie trzeba mówić, że niecierpliwe pragnienie powrotu do Paryża tłumaczyło niebezpieczeństwo, zagrażające pani Bonacieux, gdyby w klasztorze w Béthune spotkała się z Milady, swoją śmiertelną nieprzyjaciółką. Toteż, jak powiedzieliśmy, Aramis napisał natychmiast do Marii Michon, owej bieliźniarki z Tours, która miała tak piękne znajomości; miała uzyskać u królowej pozwolenie, umożliwiające pani Bonacieux wyjazd z Béthune do Lotaryngii lub Belgii. Odpowiedź nie dała na siebie długo czekać i w jakie dziesięć dni potem Aramis otrzymał następujący list:

“Drogi kuzynie!

Przesyłam ci zezwolenie siostry na wyjazd naszej pokojówki z klasztoru w Béthune, gdzie, jak sądzisz, powietrze jest dla niej niezdrowe. Siostra czyni to z wielką przyjemnością, jako że ta dziewczyna jest jej bardzo miła; w przyszłości nie wypuści jej spod swej opieki.

Ściskam cię

Maria Michon”

Do tego listu było dołączone zezwolenie takiej treści:

“Przeorysza klasztoru w Béthune zezwoli wyjechać z oddawcą niniejszego nowicjuszce, która wstąpiła do klasztoru z mojego polecenia i pozostaje pod moją opieką.

Anna

Luwr, 10 sierpnia 1628”

Jest rzeczą zrozumiałą, że związki krwi między Aramisem a bieliźniarką, która nazywała królową swą siostrą, bardzo ubawiły młodzieńców; ale Aramis zaczerwienił się kilka razy po uszy na grube żarty Portosa, poprosił przyjaciół, by nie powracali więcej do tego tematu, i oświadczył, że jeśli powiedzą jeszcze słowo, nie będzie korzystał z usług swej kuzynki jako pośredniczki.

Toteż czterej muszkieterowie nie mówili już więcej o Marii Michon. Uzyskali już zresztą to, co chcieli: rozkaz zabrania pani Bonacieux z klasztoru w Béthune, Co prawda, ten rozkaz nie na wiele im się przydał, skoro byli w obozie pod La Rochelle, to znaczy na drugim końcu Francji; d’Artagnan wybierał się właśnie do pana de Tréville, by prosić go o urlop, nie ukrywając przed nim ważności tego wyjazdu, kiedy dowiedział się, tak samo jak trzej jego towarzysze, że król udaje się do Paryża z eskortą złożoną z dwudziestu muszkieterów i że oni należą do tej eskorty.

Radość była wielka. Wysłali naprzód służących z bagażami, sami zaś wyruszyli nazajutrz.

Kardynał odprowadzał Jego Królewską Mość z Surgères do Mauzé[*]; tu król i jego minister pożegnali się ze wszelkimi oznakami wielkiej przyjaźni.

Król spragniony rozrywek jechał, jak mógł najszybciej, chciał bowiem być w Paryżu dwudziestego trzeciego, jednak zatrzymywał się od czasu do czasu, by zapolować na srokę; tej zabawy nauczył go de Luynes[*] i ogromnie ją lubił. Spośród dwudziestu muszkieterów szesnastu miało z tego wielką uciechę; ale czterem było to nie w smak. Zwłaszcza d’Artagnanowi, który skarżył się na nieustanne dzwonienie w uszach, co Portos tak wyjaśniał:

— Wiem od pewnej wielkiej damy, że takie dzwonienie znaczy, iż mówią gdzieś o tobie.

Wreszcie eskorta wjechała do Paryża dwudziestego trzeciego nocą. Król podziękował panu de Tréville i pozwolił mu zwolnić kilku muszkieterów na cztery dni; zagroził jednak, że za ukazanie się w miejscu publicznym czeka każdego z nich Bastylia.

Jak można się domyślić, pierwsze cztery zwolnienia zostały przyznane naszym czterem przyjaciołom. Co więcej, Atos uzyskał od pana de Tréville sześć dni zamiast czterech i dodał jeszcze do tego dwie noce, wyjeżdżali bowiem dwudziestego czwartego o piątej po południu i przez uprzejmość pan de Tréville postawił datę dwudziestego piątego.

— Ach, mój Boże — mówił d’Artagnan, który, jak wiemy, nie popadał nigdy w zwątpienie. — Zdaje mi się, że robimy wiele zamieszania, gdy rzecz jest bardzo prosta: w dwa dni, zajeżdżając na śmierć dwa lub trzy konie (mało mnie to obchodzi; mam pieniądze), jestem w Béthune, oddaję przeoryszy list królowej, zabieram mój drogi skarb nie do Lotaryngii ani do Belgii, lecz do Paryża, który wydaje mi się najlepszym miejscem, zwłaszcza teraz, kiedy pan kardynał jest pod La Rochelle. Potem, kiedy powrócę z kampanii, królowa uczyni dla nas wszystko, czego zechcemy, czy dzięki wstawiennictwu swej kuzynki, czy ze względu na nasze osobiste zasługi. Zostańcie więc tutaj, nie męczcie się niepotrzebnie; zupełnie wystarczy, jeśli wyruszymy we dwóch z Planchetem. Zadanie jest proste.

Na to Atos odparł spokojnie:

— My także mamy pieniądze; nie przepiłem jeszcze dotychczas wszystkiego, co miałem z diamentu, a Portos i Aramis jeszcze tego nie przejedli. Możemy więc równie dobrze zajeździć cztery konie jak jednego. Ale pomyśl, d’Artagnanie — dodał głosem tak ponurym, że młodzieniec zadrżał — pomyśl, że w Béthune kardynał wyznaczył spotkanie kobiecie, która, gdziekolwiek się znajdzie, sprowadza nieszczęście. Gdybyś miał do czynienia z czterema mężczyznami, pozwoliłbym ci jechać samemu; ale masz do czynienia z tą kobietą, jedźmy więc wszyscy czterej i daj Bóg, żeby wraz ze służącymi było nas dość.

1 ... 146 147 148 149 150 151 152 153 154 ... 167
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)