Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 139 140 141 142 143 144 145 146 147 ... 194
Перейти на страницу:

Admirał Leslie Yestremensky dowodząca Królewską Służbą Astro Kontrolną w systemie Manticore czytała z osłupieniem wiadomość, która właśnie wyświetliła się na ekranie jej komputera. Czterdzieści dziewięć okrętów liniowych, tłukło jej się pod czaszką niczym uszkodzone nagranie, czterdzieści dziewięć okrętów liniowych przy zachowaniu minimalnych odstępów czasowych.

White Haven oszalał!

To musiałoby jednak zostać stwierdzone komisyjnie, a póki co nadal był trzecim w hierarchii służbowej oficerem w całej Królewskiej Marynarce, co w czasie wojny dawało mu pełne prawo do podobnych wariactw. Co nie będzie miało żadnego wpływu na skalę katastrofy, jeżeli ta się wydarzy. A wystarczyło, by ktoś pomylił się w obliczeniach o jedną dziesięciotysięczną procenta.

Wzięła się w garść, choć z pewnym trudem, i spojrzała na chronometr. Miała pół godziny do dyspozycji, nim zjawi się pierwszy niszczyciel z floty tego wariata, więc należało zrobić wszystko, co możliwe, by choć zredukować skalę grożącej katastrofy.

— Panie i panowie! — oznajmiła donośnie i bez śladu przekonania o nieszczęściu. — Mamy stan alarmu Alfa kategorii pierwszej. Kontrola lotów Manticore ogłasza stan Delta. Wszystkie wylatujące jednostki mają natychmiast zostać usunięte z rejonu nexusa. Frank, prześlij do tego kuriera wiadomość dla wiceadmirała Reynauda, żeby za trzydzieści minut wstrzymał tranzyt z terminalu Basilisk. Nie będzie żadnych wyjątków, a protestującego kapitana może poinformować, że działa z mojego polecenia zgodnie z artykułem 4 paragraf 3 Regulaminu Tranzytowego Manticore Wormhole Junction.

— Tak jest, ma’am — potwierdził komandor Frank Adamon.

Jakoś tak się przyjęło, że kontrola nexusa systemu Manticore bardziej przestrzegała oficjalnych form w wewnętrznych stosunkach niż inne, ale tę „ma’am” przypisać należało raczej zaskoczeniu niż dyscyplinie.

— Jeff, Sam i Serena — Yestremensky na wszelki wypadek wskazała palcem wymienionych. — Przekażcie obowiązki zmiennikom, za pół godziny mamy tranzyt dwustu okrętów przy minimalnych możliwych przerwach i właśnie przypadł wam zaszczyt nadzorowania go. Zabierajcie się do planowania operacji.

— Dwustu okrętów?! — powtórzyła Serena Ustinow najwyraźniej pewna, że się przesłyszała.

— Dwustu okrętów — potwierdziła poważnie Yestremensky. — Bierzcie się do roboty: zostały wam dokładnie czterdzieści trzy minuty, nim pierwszy wyleci z terminalu Trevor Star.

* * *

Michael Reynaud wysłuchał zwięzłej informacji admirała White Havena i gwizdnął bezgłośnie. Nigdy nie uczestniczył w tranzycie na taką skalę. Ba, z tego co wiedział, podobny tranzyt nigdy nie miał miejsca. Toteż z jednej strony czuł ulgę, że posiłki zjawią się tak szybko, z drugiej zaś strach na myśl o możliwej katastrofie. Ponieważ jednak nikt nie pytał go o zdanie, zostawił te wątpliwości dla siebie i zabrał się do wykonywania rozkazów.

— Za trzydzieści osiem minut zaczyna się tranzyt floty z Manticore — oznajmił podkomendnym. — Za dwadzieścia pięć minut przerywamy wszystkie tranzyty wylotowe. Każdy statek, który się nie zmieści w tym przedziale czasowym, ma zostać natychmiast wycofany z rejonu terminalu. Rejon wyczekiwania oraz trasa dolotowa i wylotowa z terminalu mają być czyste za dokładnie dwadzieścia sześć minut, bo będziemy potrzebowali dużo miejsca do zaparkowania okrętów. Teraz bierzcie się do roboty!

Nikt nie protestował, ale czuł ich niedowierzanie i uśmiechnął się złośliwie. A potem przestał się uśmiechać, gdyż spojrzał na holoprojekcję taktyczną. Admirał Hanaby znajdowała się w drodze od dziewiętnastu minut i odleciała ponad trzy miliony kilometrów. I mimo otrzymania tej wiadomości nie zmieniła ani kursu, ani przyspieszenia.

Co w sumie miało sens, bo wiadomość zapowiadała przybycie pomocy, toteż z tym większym spokojem mogła skupić się na jak najszybszym dotarciu do przeciwnika. Nie mogła zmienić losu Markhama, ale jeśli dotrze do Medusy wystarczająco szybko, a przeciwnik poniesie w starciu z Markhamem duże straty, być może zdoła go powstrzymać przed zniszczeniem wszystkiego…

Reynaud prychnął pogardliwie i przestał snuć pobożne życzenia, koncentrując się na czekającej go pracy.

* * *

— Kiedy dotrzemy na orbitę Medusy, Franny? — spytał cicho Giscard.

— Za pięćdziesiąt dziewięć minut, towarzyszu admirale — zameldowała Tyler. — Jesteśmy oddaleni o sto pięćdziesiąt milionów kilometrów.

Giscard kiwnął głową i spojrzał na Maclntosha.

— Jesteśmy gotowi, Andy?

— Jesteśmy — potwierdził ten spokojnie. — Przeciwnik osiągnął prędkość nieco ponad dziewięć tysięcy kilometrów na sekundę, szybkość zbliżeniowa to łącznie dwadzieścia trzy koma dwa tysiąca kilometrów na sekundę, a dzieli nas około sto trzydzieści dziewięć milionów kilometrów. Jeżeli nasze kursy i przyspieszenia pozostaną stałe, do spotkania dojdzie dokładnie za czterdzieści sześć minut.

— Doskonale — Giscard skinął głową i spojrzał kątem oka na Pritchart.

W takich momentach jak ten prawie żałował, że nie ma typowego komisarza ludowego, takiego, którego nie byłoby mu żal, gdyby zginął. Nie mógł nawet jawnie na nią spojrzeć, nie mówiąc już o jakimkolwiek innym uzewnętrznieniu niepokoju… westchnął w duchu i skupił spojrzenie na ekranie taktycznym fotela.

Przeciwnik przybywał tak szybko jak mógł i było to logiczne. I tak pomimo dużego przyspieszenia przechwycenie nastąpi zaledwie w odległości trzynastu minut lotu od Medusy. Co w sumie niczego nie zmieni, bo nawet jeśli przeciwnik nie zacznie wytracać prędkości, chcąc jak najszybciej znaleźć się w zasięgu broni energetycznej, będzie musiał przetrwać jego ostrzał rakietowy. A mimo iż prędkość zbliżania wynosiła ponad sześćdziesiąt tysięcy kilometrów na sekundę, Giscard bardzo wątpił, by to się udało.

Skrzywił się lekko, świadom, ilu ludzi zginie w najbliższym czasie. I świadom jeszcze czegoś — nawet wiedząc, jakie koszmary go w związku z tym czekają, nie mógł się doczekać początku starcia. Jego flota zbyt długo doznawała samych klęsk i upokorzeń. Zbyt wielu ludzi, których znał i lubił, a czasami nawet kochał, zginęło. A on sam chory był na wspomnienie warunków i ograniczeń, w jakich musiał innych prowadzić do walki. Teraz nadeszła jego kolej i jeśli choćby w połowie uda mu się wykonać to, co zaplanowała Esther McQueen, zada takie straty Królewskiej Marynarce, jakich ta nigdy dotąd nie poniosła. A będzie to tylko jedna z serii porażek, jakich nie znały czterystuletnie dzieje Royal Manticoran Navy.

I czuł zimną satysfakcję na myśl o tym, jak po tej symultanicznej serii będzie wyglądało morale przeciwnika.

Rozdział XXXVIII

Michael Reynaud westchnął z ulgą, widząc, jak ostatni z protestujących frachtowców wraca grzecznie do kolejki pod kontrolą nieustępliwych pinas. Jego kapitan co prawda nadal pyskował, ale wykonywał też polecenia kontrolera, a to było najważniejsze. Ponad jedna czwarta frachtowców, które nie mogły zdążyć przed tranzytem 8. Floty, weszła już w nadprzestrzeń, najprawdopodobniej chcąc jak najbardziej oddalić się od systemu. Pozostało ich mniej niż dwadzieścia i wszystkie znajdowały się już poza wynoszącą pół sekundy świetlnej granicą wolnej przestrzeni wokół terminalu. Ich kapitanowie wyszli z logicznego w sumie założenia, że kiedy sytuacja wróci do normy, dzięki tranzytowi i tak znacznie szybciej niż w jakikolwiek inny sposób znajdą się w układzie Manticore.

Osobiście Reynaud wątpił, by w systemie szybko zapanowała sytuacja zbliżona choćby do normalności, ale wątpliwości te zostawił dla siebie.

1 ... 139 140 141 142 143 144 145 146 147 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)