Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Космическая фантастика » Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]
Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]

Электронная книга - «Honor ponad wszystko [Echoes of Honor - pl]». Краткое содержание книги:

Honor Harrington zostaje powieszona, a nagranie z egzekucji rozpowszechnione. Admirał Esther McQueen pierwszy raz od lat przejmuje inicjatywę i kontratakuje, zmuszając Sojusz Manticore do obrony. Grayson rośnie w siłę, a Królewska Marynarka testuje nowe uzbrojenie i nową klasę okrętów.
Tymczasem na Hadesie, planecie więziennej, Honor leczy rany odniesione w trakcie ucieczki. O tym, że przeżyła, wiedzą jedynie dwie osoby. Dzięki pomocy więźniów Harrington opanowuje planetę i obiecuje zabrać ich ze sobą. Jest tylko jeden problem — uwięzionych jest prawie czterysta tysięcy, a ona ma zwyczaj dotrzymywać słowa.
1 ... 138 139 140 141 142 143 144 145 146 ... 194
Перейти на страницу:

Po paru kolejnych, długich jak wieczność sekundach White Haven wyprostował się i odwrócił — decyzja została podjęta.

I zaczął wydawać zwięzłe, zdecydowane rozkazy:

— Cindy, nagraj następującą wiadomość dla admirała Webstera. Wiadomość brzmi: „Jim, zostań tam, gdzie jesteś. To może być wybieg, by zwabić Home Fleet do systemu Basilisk i oczyścić drogę do ataku na stolicę. 8. Flota rusza natychmiast do Basilisk. Koniec wiadomości”.

Ktoś z obecnych wciągnął ze świstem powietrze i White Haven uśmiechnął się lekko bez śladu wesołości: powinni sami pomyśleć o takiej ewentualności, ale tym też zajmie się we właściwym czasie. Ani na moment nie spuścił wzroku z McTierney.

— Wiadomość nagrana, sir — zameldowała.

Jej głos nadal drżał, ale w oczach nie było już szoku i niedowierzania.

— Doskonale. Druga wiadomość do dowódcy stacji ACS w systemie Manticore. Wiadomość brzmi: „Admirale Yestremensky, z mojego rozkazu proszę oczyścić obszar nexusa na kierunku Manticore-Basilisk z całego ruchu cywilnego i natychmiast, powtarzam: natychmiast, zlikwidować kolejkę. Proszę przygotować się na tranzyt floty objęty najwyższym priorytetem! Koniec wiadomości”.

— Wiadomość nagrana, sir — potwierdziła McTierney.

— Doskonale. Zrób kopie i wyślij do Admiralicji do admirała Caparelliego, admirał Givens, wiceadmirała Reynauda z ACS Basilisk i wiceadmirała Markhama — wyrecytował jednym tchem White Haven. — Standardowa kodacja, stopień najwyższego uprzywilejowania. Jak tylko je zrobisz, przekaż kurierowi przysłanemu przez Reynauda z poleceniem, by nadał do adresatów, przelatując przez system Manticore i nie tracił czasu na doręczanie.

— Aye, aye, sir.

White Haven kiwnął głową i odwrócił się do swego szefa sztabu i oficera operacyjnego stojących obok.

— Alyson, chcę, żebyś opracowała z Trevorem plan tranzytu: Trevor Star-Manticore-Basilisk.

— Aye, aye, sir — potwierdziła kapitan Granston-Henley, spojrzała na komandora Haggerstona i z powrotem na admirała. — Standardowy porządek tranzytu?

— Nie. Nie mamy czasu na typowy, ładny i długi tranzyt. Będziemy przechodzić tak szybko, jak się da, w kolejności, w jakiej okręty dotrą do terminalu, z jednym wyjątkiem: okręty liniowe zawsze mają pierwszeństwo przed jednostkami osłony, poza tym kto pierwszy, ten lepszy. I Alyson: musi być naprawdę szybko. Chcę, żeby okręty docierały do terminalu z pełną prędkością, a przerwy w tranzycie zostały ograniczone do minimum możliwego, a nie wynikającego z przepisów. Prześlij tę wiadomość kurierem do centrów kontroli Manticore i Basilisk wraz z przewidywanym czasem rozpoczęcia tranzytu.

— A… — Granston-Henley ugryzła się w język i powiedziała cicho: — Rozumiem, sir.

White Haven pokiwał głową i ponownie odwrócił się ku holoprojekcji taktycznej. Doskonale pojmował jej reakcję, ale po prostu nie miał wyboru. Ósma Flota znajdowała się czterdzieści pięć sekund świetlnych od terminalu, co oznaczało, iż niszczyciel mogący użyć przyspieszenia sześciuset dwudziestu g (bez żadnego marginesu bezpieczeństwa) mógł tam dotrzeć po około trzydziestu jeden minutach, ale superdreadnought mógł wyciągnąć jedynie czterysta sześćdziesiąt sześć g, czyli potrzebował czterdziestu jeden minut. Ale do tego należało doliczyć czas potrzebny na wytracanie szybkości, by względem terminalu wynosiła ona zero w chwili rozpoczęcia tranzytu. A to oznaczało, że niszczyciel mógł rozpocząć tranzyt po pięćdziesięciu minutach od wyruszenia, a superdreadnought po pięćdziesięciu siedmiu minutach. A potem trzeba było jeszcze wykonać nie jeden tranzyt, lecz dwa i dotrzeć już w systemie Basilisk tam, gdzie będą najbardziej potrzebne, czyli na orbitę Medusy.

A tranzyt nie mógł zostać wykonany równocześnie, choć była to pociągająca możliwość. Z prostego powodu: każdy wormhole junction miał swoją indywidualną górną granicą tonażu, jaki mógł jednocześnie przez niego przejść. W przypadku Manticore Junction granica ta wynosiła około dwustu milionów ton, czyli w tym konkretnym przypadku dwadzieścia dwa superdreadnoughty. Niestety każdy tranzyt destabilizował terminal — minimum na dziesięć sekund, a w przypadku jednostek o masie przekraczającej dwa i pół miliona ton czas ten był wprost proporcjonalny do kwadratu masy. Czyli jednorazowy maksymalny tranzyt zamykał terminal na ponad siedemnaście godzin.

Gdyby miał pewność, że te dwadzieścia dwa superdreadnoughty wystarczą do rozprawienia się z napastnikami, wybrałby to właśnie rozwiązanie jako szybsze. Ale jeśli jego podejrzenia okazałyby się słuszne, mogły się okazać niewystarczające.

A miał do dyspozycji jeszcze piętnaście superdreadnoughtów i dwanaście dreadnoughtów. I były to jedyne okręty liniowe zdolne dotrzeć na miejsce walki w czasie krótszym niż trzydzieści godzin.

I dlatego nie odważył się zostawić żadnego z nich.

Oznaczało to jednak, iż musiał wysyłać je pojedynczo, a jak długo przy wylocie terminalu Basilisk nie było wrogich jednostek, tak długo nie istniał żaden powód, dla którego miałby tego nie robić. A czy wróg jest w zasięgu, czy nie, będzie wiedział, nim rozpocznie drugi tranzyt. Problem polegał na tym, że każda przechodząca jednostka spowoduje destabilizację terminalu, choć na znacznie krótszy czas.

W przypadku wszystkich mniejszych okrętów do krążownika liniowego włącznie destabilizacja będzie trwać dziesięć sekund po każdym okręcie, natomiast dreadnought zamknie terminal na prawie siedemdziesiąt sekund, a superdreadnought na sto trzynaście. Według prostego obliczenia tranzyt całej 8. Floty potrwa więc co najmniej sto osiem minut. Jeśli dodać do tego czas potrzebny na dotarcie do terminalu Trevor Star i zmianę terminalu w systemie Manticore, oznaczało to, że jego okręty dopiero po dwóch-trzech godzinach znajdą się w systemie Basilisk.

Było to i tak nieporównanie szybciej, niż mogły tam dotrzeć okręty Home Fleet, ale zbyt długo, by ocalić to, co znajdowało się na orbicie Medusy. I zmuszało do maksymalnego zmniejszenia przerw między tranzytami poszczególnych okrętów, co pewnie doprowadzi paru kontrolerów lotów do załamania nerwowego. Normalnie czas tranzytu jednej jednostki wynosił minimum minutę, ale z zasady wysyłano je w dłuższych odstępach czasu, gdyż kolejki rzadko kiedy były tak długie. Ograniczenie to spowodowane było koniecznością dania załogom czasu na odlecenie od wylotu terminalu.

Tranzytu dokonywano pod żaglami, które w normalnej przestrzeni nie były źródłem napędu, wormhol był jednak tunelem nadprzestrzeni, łączącym dwa punkty położone w normalnej przestrzeni, toteż nie można się było bez nich obejść. A to z kolei oznaczało, że po znalezieniu się z powrotem w normalnej przestrzeni, jednostka musiała zrekonfigurować napęd z żagli na impeller, poruszając się do tego momentu z niewielką prędkością wyjścia. Jeżeli z jakiegokolwiek powodu ta rekonfiguracja się opóźniła, istniało duże prawdopodobieństwo, że następny dokonujący tranzytu wleci mu w rufę. Im krótsze przerwy między jednostkami, tym większe prawdopodobieństwo takiego zderzenia…

Perspektywa nie była przyjemna, ale nie miał wyboru — wiedział, jak sam przeprowadziłby ten atak, i dlatego musiał jak najszybciej znaleźć się z całą 8. Flotą w systemie Basilisk. Zakładanie, że ma się do czynienia z głupim przeciwnikiem, przeważnie się mściło. Nie zamierzał popełniać tego błędu.

I to był powód, dla którego earl White Haven z ponurą determinacją obserwował okręty Ósmej Floty lecące ku terminalowi z największą możliwą prędkością.

* * *
1 ... 138 139 140 141 142 143 144 145 146 ... 194
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)