Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Lord z planety Ziemia
Lord z planety Ziemia - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Lord z planety Ziemia

Электронная книга - «Lord z planety Ziemia». Краткое содержание книги:

Były żołnierz wyrusza w galaktyczną wyprawę w nieznany świat. I staje do pojedynku o władzę nad planetą, na której nikt nie wie o istnieniu Ziemi – dobrze ukrytej przed wzrokiem innych przez wszechpotężną rasę. Żeby wrócić na Ziemię, Siergiej musi ją najpierw odnaleźć. Ale naszej planety szuka także ktoś, kto chce ją zniszczyć…
1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 135
Перейти на страницу:

– Tjer! – skoczyłem do Obojętnego. Do bezradnej lalki, do woskowej figury ulepionej przez ludzi. – Tjer, dziewczynko…

To była ona, dziewczynka z Klena. Z poprzednią twarzą i z cudzymi słowami. I ze zwęgloną dziurą na piersi – raną, z którą nie poradził sobie nawet organizm Klenijczyka…

– Siergiej, Tjer z planety Kleń już nie ma. Ona umarła.

– Tjer!

Chwyciłem ją za ręce, wiedząc, że to tylko widmo, oszustwo bezlitosnego Boga. Ciepłe ręce dziewczynki, która kochała mnie przez całe życie.

– Tjer…

– Nie ma już Tjer. Jest tylko jej ostatnie życzenie, jej wola. Krążownik „Aler” zginął w walce z krążownikiem Fangów. Został za bardzo uszkodzony w czasie poprzednich walk. Wybacz Domowi Aler. Tjer błagała cię o to. „Aler” nie zdołał przyjść ci z pomocą.

– Wybacz mi, rodzino – powiedziałem, patrząc w oczy dziewczynki, której nie było. – Wybacz mi.

– Tjer czekała na te słowa – powiedziała Tjer. – Chciała, żeby miłość wróciła do ciebie. Pragnęła tego. Wierzyła w to.

– Dziękuję, Tjer…

– Chciała, żebyś znalazł prawdę. Dowiedział się, kim są Obojętni. Zwyciężył…

– Nie, Tjer. Będę walczył sam.

Jej twarz zakołysała się jak odbicie w płynącej wodzie. Może teraz patrzyli na mnie ci, których dopiero mam poznać. Albo ludzie, których nie spotkam nigdy.

– Objętny, nie potrzebuję jej daru. Zwróć życie Tjer.

– Nie.

– Zwróć jej życie! Jesteś tylko cieniem… moim, wszystkich ludzi i Fangów, wszystkich rozumnych istot we wszechświecie. To takie proste dać życie. Obojętny! Boże!

Nie zauważyłem, kiedy zacząłem krzyczeć. Ale stojący przede mną cień o nieznajomej twarzy pozostał nieruchomy.

– Jej już nie ma. Rezygnujesz z daru Tjer? Z jej wiary w ciebie? Bohaterze, najszlachetniejszy z Siewców, przyjacielu Klena…

– Dziękuję za prawdę o Obojętnych – wyszeptałem. – Dziękuję za uczucia, których mnie pozbawiono. Ale zwycięstwo zdobędę sam, Tjer.

– To była jej ostatnia myśl – powiedział spokojnie Obojętny. – Gdy „Aler” rozpłynął się w atomowym płomieniu, gdy roztopiony metal przegród spadał na jej ciało…

– Przestań, draniu! Ona chciała, żebym zwyciężył sam! Ja, a nie Bóg, któremu ludzie są obojętni! – krzyknąłem. – Zamilcz! Gdy będę umierał, moim ostatnim życzeniem będzie życie dla tych, którzy we mnie wierzyli! Spełnij je! Teraz!

Nie. – Obojętny wzruszył ramionami. Znowu był mną – bezradny Bóg, władca wszechświata… – Powiedz słowo. To, które kieruje Fangami, to, które powstrzyma wojnę. W przeciwnym razie znowu wejdę w twój umysł.

Uśmiechnąłem się, patrząc na nieruchomą twarz.

– Piękno.

Nieobecny zaczął się rozpływać jak dym w połyskliwym świetle.

– Wynoś się do diabła – wyszeptałem. – Boże…

Stałem pośród szklanego morza opasanego ognistymi brzegami. W oślepiającym lśnieniu z nieba spadały ciemne cienie.

– Witajcie, Fangowie – powiedziałem, patrząc w górę. – Jak mogliście być tacy… tacy naiwni?

5. Niewolnicy piękna

Łóżko podrzuciło mnie, uzupełniając ruch impulsem bólu – po senności nie zostało nawet śladu. Świadomość była jasna, myśli spokojne i wyraziste.

Jednostka cywilizacji Fang znajduje się nad planetą – oznajmił statek. – Podjęto kroki przeciwdziałania. Prawdopodobna prognoza – statki wyrzucą grupy desantowe.

Wyciągnąłem rękę do ściany i wyjąłem z otwartej wnęki szklankę płynu. Osuszyłem ją jednym haustem, czując na języku nieprzyjemny gorzkawy posmak. Trzy grupy stymulatorów, środki przeciwbólowe, stymulatory motoryczne, środki tonizujące, witaminy… Bóg wie, co tam jeszcze domieszano do koktajlu bojowego Siewców.

Stacje obrony planetarnej i kosmiczne siły Tara rozpoczęły walkę. Do planety podchodzą trzy statki Korpusu Desantowego Ziemi. W odległym kosmosie stwierdzono zniszczony krążownik klenijski, prawdopodobnie przechwycony przez statki Fangów na…

– Wiem. – Oparłem się o ścianę, poczułem lekkie pchnięcie. W gniazda kombinezonu wrosły kable energetyczne i przewody systemu troficznego. Przygotowywano mnie do walki.

Ściana rozsunęła się, wpuszczając Lansa. Już otwierał usta, ale widząc, że nie śpię, nic nie powiedział.

– To wszystko, co potrafisz? – zapytałem ostro.

Lans popatrzył na mnie ze zdumieniem i pewną urazą.

– O czym mówisz, imperatorze?

– To nie do ciebie, stary – wyjaśniłem spokojnie. – Po prostu nie sądzę, by statek wykorzystał wszystkie możliwości.

Lans zmarszczył brwi, ale nie miałem czasu na wyjaśnienia. Zamknąłem oczy, poszukałem kontaktu ze statkiem. Odpowiedzi nie było, jakby maszyna nie chciała rozmawiać.

Słaby dotyk, muśnięcie, niby ptasi cień na ramieniu. Przelotne, czujne. Maszyna była… przestraszona?

Statku!

Kapitanie?

Odczułeś coś w czasie mojego snu?

Informacja niepewna. Informacja zerowa.

Niesłusznie myślisz. Słuchaj…

Przyjęcie informacji nie jest przewidziane. W sytuacji bojowej zbędne informacje mogą zakłócić przebieg działań wojennych.

Elektroniczny mózg statku panikował. Rozpaczliwie panikował…

Przeprowadź połączenie umysłów! To sytuacja bojowa, żądam jednolitego myślenia.

Mgła.

Ja-statek, ja-człowiek.

Sytuacja: ludzie wokół mnie, statki wroga nad planetą. Brak łączności z głównym sztabem. Obca obecność w świadomości mnie-człowieka.

Nie chcę!

Nadistoty o imieniu Obojętny. Informacja pewna.

Nie ma już emocji, zostały wytłumione. Nie waham się już – informacje są pewne, można opracować plan działania. Kolejność: desant Fangów, zameldowanie Ziemi o tajemnicy Obojętnych-Obojętnego…

Najważniejsi są Fangowie. W ręce mnie-człowieka wpadł klucz do zagadki ich postępowania. Jeśli ja-człowiek w trybie autonomicznym zginę, to ja-statek porzucę planetę i zacznę się przedzierać do Ziemi. Informacja jest zbyt ważna, informacja może przerwać wojnę…

Decyzja: ja-człowiek decyduję się na bezpośredni kontakt z Fangami, ja-statek czekam na śmierć człowieka. Najprawdopodobniej zginie, a szkoda. Ale to nic. Kiedyś się spotkamy, połączymy w nadrozumie Obojętnego. Razem z innymi świadomościami: ludzkimi, Fangowymi, elektronicznymi… spotkamy się. Nie odejdziemy na zawsze. A teraz trzeba przerwać wojnę, to najważniejsze…

Poprawka: ja-człowiek żądam nowej broni. Sprzeciw: nie ma broni, której ja-człowiek bym nie znał. Pytanie mnie-człowieka: Ziemia zagrożona jest śmiercią, informacja pewna, czy nie ma innej broni?

Blokada zdjęta. Broń jest, znam ją, a teraz zna ją również człowiek. Dostanie molekularny pancerz.

Pytanie mnie-człowieka – czy wszyscy dostaną molekularny pancerz?

Odpowiedź mnie-statku: tylko ty, Siewco… Poprawka: pancerz otrzyma Lans, on należy do operacyjnych pracowników Siewców.

Mgła…

Stoję pod ścianą, przed Lansem, który wpatruje się badawczo.

– Siergiej? Coś się stało?

Zdążyłem tylko skinąć głową. Sufit nad nami się rozsunął i przemienił w srebrzysty lej. Lans zadarł głowę, cofnął się. Ale z leja już spadały ciężkie srebrzyste krople przypominające rtęć.

Srebrzysta ciecz nie była rtęcią… ciężkie pacnięcia w ramiona i głowę ustały, gdy pierwsze krople molekularnego pancerza rozpłynęły się na kombinezonach bojowych. Po chwili staliśmy obok siebie niczym dwa metalowe posągi.

– Co to? – zapytał przestraszony Lans. Jego twarz drgała, ale srebrzysta warstwa nadal zasłaniała usta i nozdrza. Lans tego nie odczuwał. Pancerz dawkował mu tlen przez atomowe pory na całej powierzchni.

1 ... 121 122 123 124 125 126 127 128 129 ... 135
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)